03/08/2026
Stefan Kornobis
🇫🇷 3 août 1944,
De la Pologne par la Sibérie aux plages de Normandie, le parcours d’un soldat polonais
Le 3 août 1944 est une date gravée dans l’Histoire. Ce jour-là, les soldats de la 1re Division blindée polonaise du général Stanisław Maczek débarquent en Normandie près d'Arromanches et de Courseulles-sur-Mer afin de rejoindre les forces alliées engagées dans la libération de la France. Placée sous le commandement de la 1re Armée canadienne, cette division avait parcouru un long chemin avant d’arriver sur le sol français.
Créée en Grande-Bretagne après la reconstitution des forces polonaises en exil, la division du général Maczek s’entraîna pendant plusieurs années avant d’être engagée dans la bataille de Normandie. Après son débarquement, elle progressa à travers la Normandie et participa aux combats décisifs de l’opération Totalize en août 1944. Elle joua ensuite un rôle héroïque dans la fermeture de la poche de Falaise, notamment lors des combats du Mont-Ormel, où les soldats polonais contribuèrent à encercler et à vaincre une partie importante des forces allemandes. Puis cette division traversa la France, libéra la Belgique et les Pays-Bas, puis a poursuivi son avance jusqu’à Wilhelmshaven, en Allemagne, où elle termina la guerre en mai 1945. »
Parmi ces hommes courageux se trouvait notre grand-père, le caporal Stephan Kornobis. Mais avant de fouler le sol normand, son histoire fut celle d’un long combat pour survivre.
Le 10 février 1940, Stephan fut déporté en Sibérie avec toute sa famille par les autorités soviétiques, comme des milliers de citoyens polonais. Arraché à sa terre natale, ils ont connu l’exil, le froid, les privations et les souffrances de cette période tragique. Malgré ces épreuves, ils ont conservé la force de continuer et l’espoir de retrouver un jour la liberté.
Lorsque les forces polonaises furent reconstituées aux côtés des Alliés, Stephan rejoignit le combat pour libérer l’Europe. Après un long parcours qui le mena jusqu’aux unités polonaises combattantes, il fut intégré à la 1re Division blindée polonaise du général Maczek.
Après les combats de la Libération, le parcours de mon grand-père Stephan Kornobis le conduisit dans le Nord de la France. Il fut affecté au 3e camp de rassemblement de Lille, une structure de l’armée polonaise destinée à regrouper et organiser les soldats polonais présents en France et en Belgique après la victoire alliée.
Ainsi, le 3 août 1944, lorsqu’il débarqua en Normandie, ce n’était pas seulement un soldat qui arrivait sur un nouveau champ de bataille. C’était un homme qui avait déjà connu la déportation, l’exil et les épreuves de la guerre, mais qui portait toujours en lui la volonté de défendre la liberté.
Aujourd’hui, je rends hommage avec une profonde émotion à mon grand-père Stephan Kornobis et à tous ces soldats polonais qui ont sacrifié leur jeunesse pour notre liberté. De la Sibérie aux plages de Normandie, puis jusqu’aux routes de la Libération, son parcours témoigne d’un courage exceptionnel.
Leur histoire ne doit jamais être oubliée. Elle nous rappelle que la paix et la liberté dont nous bénéficions aujourd’hui sont l’héritage de ceux qui ont eu la force de se battre lorsque tout semblait perdu.
🇵🇱 Z Polski przez Syberię na plaże Normandii – szlak bojowy polskiego żołnierza
3 sierpnia 1944 roku to data wyryta w historii. Tego dnia żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka wylądowali w Normandii, w pobliżu Arromanches i Courseulles-sur-Mer, by dołączyć do sił alianckich walczących o wyzwolenie Francji. Podporządkowana 1. Armii Kanadyjskiej dywizja przebyła długą i krwawą drogę, zanim stanęła na francuskiej ziemi.
Utworzona w Wielkiej Brytanii po odrodzeniu się Polskich Sił Zbrojnych na uchodźstwie, dywizja gen. Maczka przez kilka lat przechodziła intensywne szkolenie, zanim wkroczyła do walki w bitwie o Normandię. Po przełamaniu obrony na plażach ruszyła w głąb krainy, biorąc udział w decydujących starciach operacji Totalize w sierpniu 1944 roku. Następnie odegrała bohaterką rolę w zamknięciu kotła Falaise, w szczególności podczas ciężkich walk o Mont-Ormel (Maczugę), gdzie polscy żołnierze przyczynili się do okrążenia i rozbicia znacznej części sił niemieckich. W kolejnych miesiącach dywizja przemierzyła Francję, wyzwoliła Belgię oraz Holandię, a swój szlak bojowy zakończyła w maju 1945 roku w niemieckim Wilhelmshaven, przyjmując kapitulację tamtejszej bazy morskiej.
Wśród tych nieustraszonych ludzi był nasz dziadek, kapral Stefan Kornobis. Zanim jednak stanął na normandzkim brzegu, jego życie było długą, dramatyczną walką o przetrwanie.
10 lutego 1940 roku Stefan – wraz z całą rodziną i tysiącami innych obywateli polskich – został wywieziony przez władze sowieckie na Syberię. Brutalnie wyrwani z rodzinnej ziemi, doświadczyli tułaczki, siarczystego mrozu, głodu i nieopisanych cierpień tego tragicznego czasu. Mimo tylu nieludzkich prób, zachowali hart ducha, wolę przetrwania i wiarę w odzyskanie wolności.
Gdy u boku Aliantów zaczęto formować polskie wojsko, Stefan bez wahania zgłosił się do walki o wolną Europę. Po długiej i niebezpiecznej wędrówce, która doprowadziła go do polskich jednostek bojowych, został przydzielony do 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka.
Po zakończeniu walk wyzwoleńczych wojenny los rzucił mojego dziadka na północ Francji. Trafił do 3. Obozu Zbiorczego w Lille – placówki Wojska Polskiego przeznaczonej do grupowania i organizacji polskich żołnierzy przebywających we Francji i Belgii po zwycięstwie nad Trzecią Rzeszą.
I tak, gdy 3 sierpnia 1944 roku lądował w Normandii, na pole bitwy nie wkraczał po prostu kolejny żołnierz. Był to człowiek, który przeszedł już piekło deportacji, wygnania i wojennej poniewierki, ale wciąż nosił w sercu niezłomną wolę obrony wolności.
Dziś, z głębokim wzruszeniem, składam hołd mojemu dziadkowi Stefanowi Kornobisowi oraz wszystkim polskim żołnierzom, którzy poświęcili swoją młodość dla naszej wolności. Od bezkresnej Syberii, przez plaże Normandii, aż po szlaki wyzwolenia Europy – jego życie jest świadectwem niezwykłego bohaterstwa.
Ich historia nie może zostać zapomniana. Przypomina nam ona, że pokój i wolność, którymi cieszymy się dzisiaj, są dziedzictwem tych, którzy znaleźli w sobie siłę do walki nawet wtedy, gdy wszystko wydawało się stracone.