Alan Jakman - Genealog - More Maiorum

  • Home
  • Alan Jakman - Genealog - More Maiorum

Alan Jakman - Genealog - More Maiorum 📚 Pokazuję jak odkryć swoje korzenie
🟢 Od 10 lat jestem zawodowym genealogiem
👨‍💻 Prowadzę portal o genealogii More Maiorum®
👨‍🏫 Wykładowca. Członek SPPG i PTG

30/09/2026

Czy twoje nazwisko jest rzeczywiście pochodzenia szlacheckiego?

15/09/2026

Od suchych dat do opowieści: jak powstała książka o historii rodziny?

📩 Kontakt: https://poszukiwacze.moremaiorum.pl/FB

Zajmuję się wyłącznie pełnymi projektami badawczymi. Nie szukam jednostkowych dokumentów, wydarzeń czy osób.

12/09/2026

Czy wiesz ile ziemi posiadał Twój przodek?

Zobacz, gdzie można to sprawdzić.

10/09/2026

Czy rok urodzenia klienta ma wpływ na to, ile zapłaci za poszukiwania przodków?

W filmie zakładam pewne uproszczenia dotyczące tego, że przyjmuję około 30 lat na jedno pokolenie. A także to, że nie ma tutaj ubytku przodków i pomijam fakt, że przodkowie w jednym pokoleniu w różnych liniach mogli urodzić się w różnym czasie.

PS Tak, wiem, obaj, nie oboje 😉

05/09/2026

Czy ChatGPT naprawdę zbuduje Ci drzewo genealogiczne?

„To były dobrze wydane pieniądze" - usłyszałem kilka dni temu od klienta, gdy omawialiśmy rezultaty poszukiwań przodków....
02/09/2026

„To były dobrze wydane pieniądze" - usłyszałem kilka dni temu od klienta, gdy omawialiśmy rezultaty poszukiwań przodków.

Panuje ciche założenie, że genealog to człowiek od wszystkiego. Że skoro grzebie w przeszłości, to zrobi Ci drzewo, odzyska nieruchomość po prababci, ustali biologicznego ojca z DNA, przetłumaczy akt, a przy okazji załatwi obywatelstwo i sfotografuje księgi w archiwum. Jakby przeszłość była jednym wielkim workiem, do którego można wrzucić wszystko.

Weźmy pozornie to samo zadanie: prześledzić losy tej samej rodziny. Ale w jednym przypadku robię to, żeby ocalić pamięć - kim byli, jak żyli, że ktoś zmarł na cholerę i zostawił szóstkę dzieci, że ktoś inny przewędrował pół kraju za chlebem albo popełnił mezalians. A w drugim - żeby potwierdzić, że pradziadek miał obywatelstwo albo że ta ziemia należała do rodziny. To są dwa różne światy. W tym drugim nikogo nie obchodzi cholera ani szóstka dzieci - liczą się konkretne dokumenty, obywatelstwo i tytuły własności.

Albo prośba pozornie błaha: "chcę odnaleźć dalsze losy pra...dziadka urodzonego w 1770 roku". Brzmi jak drobiazg. W praktyce oznacza wejście w cudze drzewo budowane od dwudziestu lat, dni analizy - po których czasem musiałem powiedzieć: przykro mi, tego prawdopodobnie nie da się znaleźć. Płatna analiza, której wynik jest negatywny? Mało który klient, który sam poszukuje przodków, to przełknie 🙃

Podobnie jest z tłumaczeniami dokumentów. Jeszcze rok temu realizowałem je jako osobną usługę. Z czasem jednak zamiast poświęcać uwagę dużym projektom, coraz więcej dnia zajmowała mi obsługa jednostkowych tłumaczeń. Okazało się, że sztuka rezygnacji też jest ważna - i niełatwa.

I to nie jest tak, że powyższych zadań nie zrobię, bo nie umiem. Umiem. Piszę o tym, bo z czasem zrozumiałem prostą rzecz: kto bierze się za wszystko, rzadko jest w czymkolwiek najlepszy. Wolę robić jedno - odtwarzać historie rodzin tak, żeby powstała z tego księga, którą klient postawi na półce i przekaże wnukom. I robić to najlepiej, jak potrafię.

I chyba właśnie dlatego coraz częściej słyszę: "to były dobrze wydane pieniądze".

Ne sutor supra crepidam iudicet!

31/08/2026

Spisy ludności w Łodzi z lat 1916-1921 - cenne źródło do badań genealogicznych

Co jakiś czas słyszę od klienta: "Proszę nie szukać rodzeństwa moich przodków. Interesuje mnie tylko linia prosta".Rozum...
27/08/2026

Co jakiś czas słyszę od klienta: "Proszę nie szukać rodzeństwa moich przodków. Interesuje mnie tylko linia prosta".

Rozumiem ten odruch. Genealogia wydaje się prosta - poszukujemy ojca, dziadka, pradziadka, prapradziadka i tak dalej. To intuicyjne. I na pierwszy rzut oka tańsze 💰

Dziś nie o tym, dlaczego warto badać rodzeństwo przodków, ale o tym, że poszukiwania "w bok" dość często okazują się najkrótszą drogą, by odkryć przodków "w linii prostej".

Dwa przykłady z mojej pracy.

Pierwszy. Szukałem aktu ślubu prapradziadków klienta. Nie miałem pojęcia, gdzie mogli się pobrać. Przypuszczałem, że oboje pochodzili z tej samej wsi, ale ani tutaj, ani w najbliższych urzędach nie znalazłem ich metryki małżeństwa 🤷‍♂️ A bez tego nie pojedziesz dalej.

Zamiast szukać dokumentu w kolejnych księgach, kręcąc się w kółko, prześledziłem losy dzieci tej pary. Kluczem okazała się dziewczynka, która zmarła w wieku 2 lat i o której w rodzinie nikt nigdy nie słyszał. Zmarła jako córka z prawego łoża, choć urodziła się jako dziecko nieślubne. Na marginesie jej aktu urodzenia zapisano, że ojciec uznał ją za swoją córkę, biorąc ślub z jej matką - 5 miesięcy po narodzinach. Ślub odbył się... kilkaset kilometrów na zachód - niedaleko Berlina. Zaraz potem wrócili na ojcowiznę. Gdyby nie śmierć 2-letniej dziewczynki, nie dotarlibyśmy do aktu małżeństwa. A bez tego dokumentu, nigdy nie odkrylibyśmy losów rodziny sięgających króla Stasia 👑

Drugi. Śląsk rządzi się swoimi prawami - dziesiątki urzędów stanu cywilnego, powstających stale od 1874 roku, jeszcze w międzywojniu. Ślub poszukiwanej pary praprapradziadków mógł być "wszędzie". Do przejrzenia kilkadziesiąt ksiąg z co najmniej kilku lat. Kwerenda bez gwarancji sukcesu. Akt zgonu? Powodzenia - nie wiemy, gdzie i kiedy zmarli ☠️

Znów sięgnąłem do dzieci tej pary. Okazało się, że praprapradziadek był świadkiem na ślubie jednej z córek. Dowiedziałem się, kiedy mniej więcej się urodził. Stąd mogłem wytypować trzech chłopców o tym imieniu i nazwisku (na szczęście nie najpospolitszym) urodzonych w okolicach tego rocznika i prześledzić ich losy. Jeden zmarł w dzieciństwie. Pozostało dwóch.

Dzięki tej kwerendzie, zamiast przeczesywać kilkadziesiąt urzędów przez wiele godzin, sprawdziłem cztery wytypowane księgi. Efekt: odnaleziony akt ślubu, który otworzył badania tej linii aż do XVIII wieku 👌

Dlatego przy wyborze genealoga warto patrzeć na doświadczenie badacza. Tę samą pracę można wykonać w różnym czasie. Ten kto wie, którą przysłowiową śrubkę przykręcić będzie sprawniejszy, szybszy i w efekcie - tańszy.

Nad każdym z tych zadań można było przesiedzieć 20, 30, 40 godzin - i nic nie znaleźć. A ja uważam, że nie chodzi o nabijanie godzin, tylko o dowiezienie efektu. Nie zawsze drogą, która wygląda na najszybszą - lecz tą, o której z doświadczenia wiem, że jest najprostsza i najbardziej efektywna.

Gotowy, by odkryć historię swoich przodków? 🧐

Kontakt w komentarzu 📩

23/08/2026

Ankyloblepharon – to zaburzenie rozwojowe polegające na zrośnięciu brzegów powiek.

Address


Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Alan Jakman - Genealog - More Maiorum posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Alan Jakman - Genealog - More Maiorum:

Shortcuts

  • Want your business to be the top-listed Media Company?

Share