Druid Na Kołach

Druid Na Kołach Zapraszam do świata Run, Tarota i Magii.

05/11/2025

Dziś dzień z kolejną kartą Wielkich Arkanów:

Cesarzowa:

I tak oto wkraczamy w domenę płodności, łagodności i obfitości. Mag jest pierwszym błyskiem świadomości, pierwszym aktem „ja, które tworzy”, zaś Cesarzowa to łono, w którym „ja”, ma szansę dojrzeć i zyskać cielesną formę. To życie w pełnym rozkwicie.
Cesarzowa w kontekście archetypów jungowskich to Archetyp Matki, jeden z kilku pierwotnych i potężnych archetypów zebranych w nieświadomości zbiorowej.
Jung mówił o nim jako o obrazie Matki Ziemi, Matki Natury, Wielkiej Bogini. To Ta, która daje życie, karmi je, ochrania, ale też może pochłonąć i uwięzić.

W Tarocie Cesarzowa symbolizuje aspekt Matki w jej twórczej, zmysłowej i afirmującej formie — to Matka-Żywicielka, nie Matka-Pożeraczka. Na poziomie Jaźni, to manifestacja ducha w świecie złożonym z materii. To nieświadoma twórcza energia, jaką jest Mag, przechodzi do kolejnego etapu Podróży i przybiera coś na kształt formy, czy też proto-formy. Pojawiają się uczucia, relacje, ciało czy doświadczenie. Jaźń zaczyna ujawniać swoją delikatniejszą stronę – miłości, która łączy, karmi i prowadzi do integracji. Jest to symbol harmonii między sacrum i profanum. Między duchem i ciałem.

W rozwoju Cesarzowa oznacza zderzenie ego z życiem iciałem. To energia doświadczenia, która polega na przeżywaniu. Wtedy człowiek zaczyna rozumieć, że czasem nie trzeba działać, wystarczy BYĆ. Zakorzenić się w zmysłach i rytmie natury. Cesarzowa jest równowagą dla następnej karty czyli Cesarza, archetypu Ojca, Struktury, Prawa i Porządku. Jest to energia chaotyczna, miękka i delikatna.

W procesie indywidualizacji Cesarzowa to zakotwiczenie ducha w materii. To zrozumienie, że świętość to nie jakiś mglisty koncept, tylko coś co jest w ciele, w dotyku, jest tu i teraz. Jest integracją duchowości i zmysłowości.

04/11/2025

1 - Mag, następujący w talii po Głupcu, uosabia moment, w którym budzi się świadomość i pierwsze akty woli nakierowane na świadome działanie. W języku Junga moglibyśmy powiedzieć, że jest to chwila, w której ego po raz pierwszy czuje, że może kształtować rzeczywistość, że oto posiadła moc stwarzania. Budzi się wyobraźnia.

Archetypicznie Mag może być rozumiany jako twórca i pośrednik między duchem a materią. U Junga odpowiada mu aspekt Jaźni. Jaźń ma tutaj funkcję aktywizującą dla świadomości, a świadomość to nic innego jak ta część psyche, która z chaosu potrafi wyłonić porządek i nadać mu sens. Mag jest więc żywym duchem przemiany, nie osobą, a procesem który łączy przeciwstawne rzeczy i prowadzi przez pierwsze kroki procesu indywiduacji.

W psychologicznym wymiarze możemy uznać, że Mag symbolizuje świadome ego, które nie tyle odkrywa, co zaczyna zdawać sobie sprawę z istnienia narzędzi do rozwoju: (tu wchodzą symbole czterech żywiołów na stole: miecz, kielich, buława, pentakl, które odnoszą się do konkretnych funkcji psychiki: myślom, uczuciom, intuicji i percepcji), archetypicznie Mag będzie Stwórcą lub Oszustem, zależnie od stopnia rozwoju — bo ta sama energia, która tworzy, potrafi i zwodzić lub niszczyć. Mag posiada też Moc Słowa rozumianego jako logos, moc kreowania idei, ponadprzeciętną umiejętność komunikacji, czyli zdolności wpływania na rzeczywistość przez słowo. Jak zostało powiedziane wyżej: narzędzie to, może służyć do czynienia dobra…lub wręcz przeciwnie.

Jung pisał, że gdy energia archetypowa przejmuje człowieka, ten staje się narzędziem w jej rękach. Mag to właśnie ten moment. Uczymy się panować nad energią, zamiast zostać przez nią pochłoniętym. W Podróży, którą symbolizuje Tarot i jungowskie archetypy Mag oznacza pierwszy akt samoświadomości po niewinności i naiwności Głupca. Jest podobny dziecku, które po raz pierwszy myśli, czuje i mówi „ja”. W tym „ja” spoczywa naprawdę ogromny potencjał — i zarazem pierwsza pokusa: czy skorzystam z tej mocy w zgodzie z procesem i naturalnym porządkiem rzeczy, czy użyję jej do siania chaosu i cierpienia? Jest to niezbędny etap w rozwoju człowieka. Pominięcie go, pozbawiłoby nas energii twórczej, a co za tym idzie sztuki, nauki i tego co nazywamy cywilizacją. Mag to też ciekawość, która pcha nas do odkrywania nieznanego. Kryje się tutaj oczywiście pewna pułapka, jaką jest wpadnięcie w samozachwyt i zaprzestanie poszukiwań. Wielu z nas zatrzymuje się dokładnie w tym momencie.

03/11/2025

Dziś zaczynamy serię wpisów, w których spróbuję przedstawić Wam swoją interpretację tego jak Tarot łączy się z Jungiem i jego teorią archetypów. Tarot to nie „narzędzie Szatana” ani „magiczne karty”. Tarot to narzędzie, takie samo jak widelec czy młotek. Odpowiednio wykorzystane może przynieść nam korzyść lub nieszczęście, ale o tym innym razem. Tarot jest opisem podróży, którą odbywa każdy z nas, ale nie każdy z nas dociera do „mety”. Zaczynamy od pierwszej karty Tarota, czyli:

0 – Głupiec. Głupiec symbolizuje Początek Podróży. Jest punktem wyjścia i w pewien sposób niezmienną jego esencją. Pamiętacie na pewno słynne „Wiem, że nic nie wiem” Sokratesa? To jest kwintesencja głupca, bo na końcu tej drogi, powinniśmy sobie uświadomić jak wielu rzeczy jeszcze nie wiemy i jak wielu rzeczy nie dowiemy się nigdy. Prawie w każdym systemie Tarota, przypisana cyfra 0 oznacza nieskończony potencjał. Jesteśmy „tabula rasa” kiedy się rodzimy i nasza podróż się rozpoczyna.

Jak się to ma do archetypów jungowskich?

Otóż Głupiec odpowiada tu Dziecku/Niewinnemu. Jest reprezentacją czystości, spontaniczności i potencjału, który jest jeszcze nieograniczony czynnikami zewnętrznymi. Jest to stan, który możemy nazwać „przedświadomością”, kiedy ego nie ogarnęło jeszcze strachu, ograniczeń i roli społecznej. Głupiec uosabia także archetyp Podróżnika, który wyrusza w nieznane, mając do dyspozycji totalny brak wiedzy i doświadczenia. Jest zmuszony radzić sobie przy pomocy intuicji i skłonność do podejmowania ryzyka, która wynika z braku doświadczenia. Niekiedy badacze Tarota przypisują mu także archetyp Oszusta, choć przyznają, że bardziej archetyp ten powiązany może być z kartą Wisielca.

Jednakże Głupiec jest w Tarocie kimś, kto niczym taran rozbija zastany porządek i wykuwa swoją własną drogę, co z kolei dotyka delikatnie nietzscheańskiego „nadczłowieka”. Skupmy się teraz na cyfrze 0. W podstawowym zrozumieniu 0 to nicość, brak. Jednakże też w tej cyfrze zawierać się może wszystko, cały potencjał tego co „może być”, na długo przed tym jak się wydarzy. Niczym pierwotna zupa lub „Chaos” dla antycznych Greków. W odniesieniu do karty Głupca 0 oznacza wolność od bagażu doświadczeń. Ktoś kto nie ma doświadczenia będzie przez jakiś czas prawdziwie wolny i będzie działać niczym boski chaos, opierając się bardziej na spontaniczności, niż racjonalnym wyborze.

Głupca często przedstawia się stojącego na skraju przepaści, co symbolicznie odnosi się do koniecznej w tym przypadku ślepej, niemal bezrozumnej wiary i potrzeby podjęcia ryzyka, wykonania pierwszego kroku bez świadomości konsekwencji. Tylko w ten sposób możemy bowiem dokonać transformacji. Zmiana często wymaga od nas takiego „skoku wiary” i jedyne co mamy ze sobą to nadzieja, że lądowanie nie będzie zbyt twarde ani lot naszpikowany nie będzie turbulencjami.

Równie często wyobrażenie Głupca pokazuje towarzyszącego mu psa, który tutaj oznaczać może lojalnego towarzysza lub instynkt, który ma nas ostrzegać przed niebezpieczeństwem, a nie wynika on z naszego bezpośredniego doświadczenia. W niektórych tradycjach Głupca kojarzy się też z czymś negatywnym jak lekkomyślność, brak uwagi i dzika skłonność do ignorowania faktów i potencjalnych konsekwencji naszych działań. W odniesieniu do Archetypów jungowskich Głupiec to pierwszy krok na drodze indywidualizacji. Jest to pierwszy moment, w którym Jaźń wyłania się z chaosu nieświadomości. Pierwsza błyskawica wiosennej burzy. Głupiec to katalizator dla ego, którego celem jest wyzwolenie podróży, rozumianej tu jako praca nad sobą.

Jeśli poczujesz potrzebę zagłębienia się w samą/samego siebie i uznasz, że potrzebujesz towarzysza: zapraszam do kontaktu. Chętnie zostanę na chwilę towarzyszem Twojej podróży i pomogę odnaleźć odpowiedzi na pytania, które niezadane ciążą na sercu.

02/11/2025

Dobry wieczór! :)

Dziś proszę Was o odpowiedzi w komentarzach. Jakie treści wolicie tutaj zobaczyć?

1. Rozważanie przykładowych pytań na podstawie Tarota i Run.
2. Historia ezoteryki.
3. Wpływ filozofii na symbolikę Tarota.
4. Rozważania na temat wpływu przekonań "religijno-magicznych" i dlaczego popularność ezoteryki rośnie w "trudnych czasach".

Dajcie znać w komentarzach, a się stanie! 🪐
Jak dobijemy do 50 osób, ogłoszę małą niespodziankę.💫

01/11/2025

Od zarania dziejów ludzie wpatrywali się w płomienie, gwiazdy i karty, szukając w poszukiwaniu odpowiedzi na najbardziej nurtujące ich pytania. Starożytni kapłani odczytywali lot ptaków, zwierzęce wnętrzności, ruchy gwiazd, a wyrocznie szeptały tajemnice, które już znajdowały się w sercu pytającego.

Zabrzmi to pewnie dla Was dziwnie, ale wróżenie nigdy nie miało być sztuką przewidywania — lecz sztuką odczytywania. Dywinacja to lustro, nie Mapa Huncwotów. Jako Druid Na Kołach, nie wskażę Ci drogi, którą masz podążyć, bo tak chcą karty/gwiazdy/duchy przodków. Pokażę Ci co się w Tobie odbija, co w Tobie drży i pragnie zostać wysłuchane.

W symbolach ukryta jest ścieżka prowadząca do naszej podświadomości, a nie woli bogów, gwiazd czy Losu.

Każda karta, każda runa, każda myśl i każdy znak jaki widzisz to echo myśli, które boisz się choćby nazwać.

Prawdziwy wieszcz nie patrzy w niebo, lecz w głąb duszy. Wróżenie jest rozmową z samym sobą w języku symboli. I tylko ten, kto słucha uważnie, naprawdę poznaje przyszłość.

Ja jestem tu po to, żebyś mogła/mógł pogadać sam ze sobą. Z tą częścią Ciebie, która bez języka symboli nie ma szans do Ciebie dotrzeć.

Zapraszam Was do kontaktu. Wspólnie zastanowimy się jaką odpowiedź w sobie nosisz.

Witaj Wędrowcze. Skoro już tu jesteś, to pozwól, że się przedstawię. Jestem Przewodnikiem, Słuchaczem, Pomocnikiem, a cz...
31/10/2025

Witaj Wędrowcze.

Skoro już tu jesteś, to pozwól, że się przedstawię. Jestem Przewodnikiem, Słuchaczem, Pomocnikiem, a czasem...czasem jestem Kumplem, z którym po prostu potrzebujesz posiedzieć w milczeniu. Jestem Poszukiwaczem Mądrości i Prawdy. Jestem Druidem Na Kołach. Choć pracuję z Runami i Tarotem - bliżej mi do Junga, niż do leśnego pustelnika zafascynowanego magią. Przychodzisz do mnie z pytaniem, nie zdając sobie sprawy z tego, że odpowiedź przyniosłeś ze sobą. Moją rolą jest pomóc Ci ją odkryć, przy pomocy kart, zestawu runicznego albo po prostu zwykłej rozmowy.

Przychodząc do mnie wchodzisz w świat, w którym magia, nauka, ezoteryka, filozofia i życiowe doświadczenie mieszają się, tworząc niepowtarzalną mieszankę, w której razem możemy odkryć coś ciekawego. Prawdziwa magia, to nie rzucanie zaklęć - to przyjaźń i miłość. Kontaktując się ze mną możesz liczyć na: Tarota, Runy, Rytuały, Medytacje o naturze rzeczy i wiele opowieści, niektóre niosą pociechę, a inne..ostrzeżenie.

Adres

Czestochowa

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Druid Na Kołach umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria