13/12/2025
Taka mała refleksja po północy, myślę, że warta uwagi. Jak zostałam trenerką zumby, budowałam od podstaw wiele rzeczy, potrzebowałam sali, wieczorami ćwiczyłam układy, kończąc dzień po północy. Weszłam w inną rzeczywistość, może w jakimś sensie podobną, bo związaną z kreatywnością i kontaktem z ludźmi, ale też pełną niewiadomych. W tym czasie okazało się, kto naprawdę jest przy mnie, dodaje siły i wesprze mnie, kiedy tego potrzebuję, ponieważ początki są trudne. Dziś dostałam na zajęciach tyle ciepła, siły, że naprawdę czuję magię zbliżających się świąt. Ten czas na nowe układy, badanie mechaniki ruchu, żeby dać moim klientom radość i bezpieczeństwo - naprawdę jest wart zachodu. To, co mi nie służyło i nie działało pożegnałam, robiąc miejsce na nowe - dziewczyny, które przychodzą na zajęcia są silne, otwarte na to, żeby zadbać o swoje zdrowie, rozwijać się -cieszę się, że przez tę godzinę mogę być z Wami i tańczyć, patrząc, jak czujecie się coraz lepiej, znika stres, zmartwienie czy dolegliwości somatyczne. To niesamowite doświadczenie. I daje nadzieję, że wśród kobiet jest wiele relacji, które budują 🩷. Dziękuję, że jesteście 🩷!