09/08/2025
„Najgłębszy ból otwiera serce na jeszcze większą miłość.” – Kahlil Gibran
W ciągu ostatnich kilku miesięcy moje serce pękało już kilka razy.
Pożegnałam dwa szczeniaki – jeden odszedł zaraz po urodzeniu, drugi w wieku zaledwie ośmiu tygodni.
Potem musieliśmy pożegnać Brownie, naszą ukochaną seniorkę, która była z nami ponad 16 lat. Ta rana się będzie jeszcze długo goiła.
Była naszym pierwszym psieckiem, na którym uczyliśmy się wszystkiego.
To od niej zaczęła się historia
Była mamą, babcią ciocią dla wszystkich naszych maluchów.
Cierpliwie uczyła ich psiego języka i stawiała granicę, jak za bardzo jej wchodziły na głowę.
To nie są po prostu psy. To rodzina. To codzienna radość, wspólny rytm dnia, ciepło, które wypełnia dom.
Ich strata zostawia pustkę, której nic nie może wypełnić… a jednak każda z tych strat sprawia, że moja praca nabiera jeszcze głębszego sensu.
Każdy pies, który trafia pod naszą opiekę – czy to własny, czy jeden z naszych szczeniaków – jest dla mnie życiem, o które warto walczyć od pierwszego oddechu aż do ostatniego spojrzenia w oczy.
Te doświadczenia przypominają mi, że troska o zdrowie i dobrostan psów to nie jest tylko „hodowla”.
To misja.
To obietnica, że zrobię wszystko, aby miały jak najlepsze życie – pełne miłości, zdrowia i bezpieczeństwa.
Czasem tą miłością, jest też danie im odejść.
Ich obecność jest darem. A każdy dzień z nimi jest ważniejszy, niż nam się wydaje.