Cukrowy szlak

Cukrowy szlak Cukrzyca typu 1 | RZS. Rzemiosło, warsztat i codzienne życie bez filtrów, mimo chorób

Pierwsze prace remontowe po pożarze w pracowni ruszyły.Najpierw wyszpachlowałem ściany, a później przyszedł czas na szli...
24/07/2026

Pierwsze prace remontowe po pożarze w pracowni ruszyły.

Najpierw wyszpachlowałem ściany, a później przyszedł czas na szlifowanie. To była dla mnie zupełna nowość, dlatego na początku pomógł mi mój serdeczny kumpel i pokazał, jak zrobić to porządnie. Resztę wykonałem już sam.

To dopiero początek odbudowy. Krok po kroku będę pokazywał kolejne etapy remontu i powrotu pracowni do życia.

Jeśli chcesz śledzić ten proces i zobaczyć, co powstanie w odbudowanej pracowni, zostaw obserwację – dopiero się rozkręcam.

17/07/2026
Jeszcze kilka dni temu było to miejsce, w którym spędzałem większość wolnego czasu. To tutaj tworzyłem, rozwijałem swoją...
15/07/2026

Jeszcze kilka dni temu było to miejsce, w którym spędzałem większość wolnego czasu. To tutaj tworzyłem, rozwijałem swoją pasję i choć na chwilę mogłem zapomnieć o swoich chorobach. Dziś zostały po nim zgliszcza.

W nocy z 12 na 13 lipca, z niedzieli na poniedziałek, doszło do pożaru mojego warsztatu.

Ze względu na cukrzycę typu 1 zdarza mi się budzić w nocy, gdy poziom cukru zaczyna gwałtownie spadać. Tak było również tej nocy. Obudził mnie alarm w telefonie informujący o spadającym poziomie glukozy. Wstałem, żeby coś zjeść.

Chwilę później usłyszałem szczekanie mojego psa, Artema. Byłem przekonany, że to lis kręci się przy moich przepiórkach. Wziąłem latarkę i wyszedłem na zewnątrz. Wtedy zobaczyłem dym wydobywający się spod drzwi mojego warsztatu.

Pożar został zauważony bardzo szybko. Z turystycznych butli gazowych wybuchła tylko jedna, a najbardziej łatwopalna chemia nie zdążyła zająć się ogniem. Trudno nie pomyśleć, że gdyby nie alarm z sensora i czujność Artema, skutki mogłyby być znacznie tragiczniejsze.

Do tej pory udało mi się ustalić następujące straty:

* Dwie szlifierki stołowe
* Szlifierka kątowa.
* Kleje, chemia warsztatowa i materiały do pracy.
* Nagłośnienie.
* Część wyposażenia warsztatu oraz inne drobne rzeczy

To wszystko kompletowałem przez lata. Wystarczyła jedna noc, aby większość z tego przestała istnieć.

W styczniu założyłem zrzutkę, ponieważ moje choroby, a przede wszystkim reumatoidalne zapalenie stawów, ponownie zaczęły postępować i coraz bardziej utrudniały mi codzienne funkcjonowanie oraz pracę. Jej celem było doposażenie i dostosowanie warsztatu do moich możliwości, abym mimo choroby mógł nadal robić to, co kocham.

Dziś cel tej zrzutki niestety się zmienił. Zamiast rozwijać warsztat, muszę go odbudować od podstaw – odnowić pomieszczenie, naprawić to, co jeszcze da się uratować, i kupić na nowo sprzęt oraz wyposażenie, które zabrał ogień.

Jeśli ktoś chciałby wesprzeć odbudowę mojego warsztatu lub po prostu udostępnić zrzutkę, będę za to ogromnie wdzięczny. Każda pomoc przybliża mnie do dnia, w którym znów będę mógł stanąć przy swoim stole i robić to, co kocham.

13/07/2026

Dzisiaj straciłem coś więcej niż warsztat.

Pożar zabrał miejsce, które było dla mnie ucieczką od codzienności. To właśnie tam mogłem choć na chwilę zapomnieć o swoich coraz bardziej postępujących chorobach i robić to, co dawało mi siłę – tworzyć własnymi rękami.

Jakiś czas temu powstała zrzutka, której celem było dostosowanie tego miejsca do moich potrzeb. Dziś muszę ją zaktualizować, bo warsztat, który miał mi pomóc walczyć z codziennymi ograniczeniami, został zniszczony przez ogień.

W pożarze spłonęła część sprzętu, z którego korzystałem na co dzień – między innymi szlifierki oraz materiały potrzebne do pracy.

Przede mną długa droga do odbudowy. Jeśli ktoś zechce wesprzeć mnie w powrocie do tworzenia lub po prostu udostępnić zrzutkę, będę za to z całego serca wdzięczny.

Dziękuję każdemu, kto jest ze mną i daje mi nadzieję, że jeszcze uda się odbudować to miejsce.

19/06/2026

pokaz piękny ale….. burzy

Od dawna chciałem spróbować wędkarstwa i chyba złapałem bakcyla.Wędka zarzucona w małym bajorku między polami żyta i kuk...
05/06/2026

Od dawna chciałem spróbować wędkarstwa i chyba złapałem bakcyla.

Wędka zarzucona w małym bajorku między polami żyta i kukurydzy. Szczerze, nie spodziewałem się tam żadnych ryb, a jednak trafiła się nawet mała złota rybka.

Może życzenie? Nie kasa i nie jakieś wielkie rzeczy. Po prostu zdrowie.

A czasem nawet nie trzeba nic złowić. Wystarczy kanapka, zachodzące słońce i chwila spokoju nad wodą. I to też jest dobry dzień.

Dawno nic tu nie było.Szczerze? Po tych wszystkich zastrzykach z chemii, metotreksatu i lekach nie miałem za bardzo weny...
15/05/2026

Dawno nic tu nie było.

Szczerze? Po tych wszystkich zastrzykach z chemii, metotreksatu i lekach nie miałem za bardzo weny, żeby cokolwiek wrzucać.

Prawie dwa miesiące chemii za mną i dalej na widok zastrzyku robi mi się niedobrze, aż ślina podchodzi do gardła. Organizm już chyba sam reaguje po tym wszystkim.

Ale w końcu coś ruszyło. Dzięki wspomaganiu metotreksatem lek biologiczny znowu zaczął działać. Już nie muszę brać garści tabletek przeciwbólowych i tylu zastrzyków co wcześniej.

Dalej jest ciężko, ale taka mała poprawa serio daje nadzieję.

Chemia, którą biorę, to ten sam rodzaj leczenia stosowany też przy nowotworach, tylko w dużo mniejszych dawkach. W moim przypadku ma wyciszać choroby autoimmunologiczne i zatrzymać organizm przed atakowaniem samego siebie.

ZAGINĘŁA MOJA UKOCHANA KOTKA Osiek (63-200) gm.Jarocin Zaginęła moja kotka „Gepard” Nie wróciła do domu od 04.04.26 i si...
06/04/2026

ZAGINĘŁA MOJA UKOCHANA KOTKA

Osiek (63-200) gm.Jarocin

Zaginęła moja kotka „Gepard”
Nie wróciła do domu od 04.04.26 i się o nią martwię…bardzo przyjazna odprowadzała mnie zawsze do sklepu i towarzyszyła mi jak pies wszędzie więc możliwe że ktoś zabrał ją

– młoda, około roczna
– raczej mniejsza, drobna
– zwykłe umaszczenie (bez charakterystycznych znaków)
– bardzo ufna i przyjazna do ludzi
– nie miała obroży
– reaguje na wołanie oraz na imię „Gepard”

To dla mnie bardzo ważny kotek — mój warsztatowy towarzysz…
Nie wiem, czy się gdzieś nie schowała, nie została przypadkiem zamknięta albo ktoś jej nie zabrał…

🙏 Jeśli ktoś ją widział lub może coś wiedzieć — proszę o pilny kontakt!
przez Facebook

Proszę o UDOSTĘPNIENIE — każda pomoc ma ogromne znaczenie 🙏
Dziękuję ❤️

Adres

Jarocin
63-200

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cukrowy szlak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Cukrowy szlak:

Skróty

Udostępnij

Kategoria