17/08/2025
Dlatego musimy dbać o drzewa w miastach, by nie zostać zmuszonym do instalacji zacieniaczy za 10 tys dolarów, które w dodatku słabo spełniają swoją funkcje. Tymczasem drzewa - spowalniają ruch uliczny, zapewniają cień, ochładzają powietrze wokół siebie, dają drewno, ochrone i siedliska dla ptaków - a jeszcze jak używamy drzew kwitnących -typu lipy dajemy pożywienie pszczółkom, a herbatka z lipy dobra rzecz. Człowiek nie wymyślił lepszego narzędzia schładzania niż przyroda. 🙂
Przedstawiona na zdjęciu instalacja kosztowała 10 tysięcy dolarów i w zamierzeniu projektantów miała dawać cień.
Pierwsze memy zaczęły się pojawiać chwilę po zakończeniu konferencji prasowej. Na zdjęciach widać kilka kobiet wpatrujących się z niedowierzaniem i lekkim rozbawieniem na przymocowaną do ulicznego słupa, płaską perforowaną strukturę. Aby opisać jej kształt, można przytoczyć nazwy, które szybko do niej przylgnęły: deska do prasowania, deska surfingowa albo po prostu tarka. Oficjalna nazwa urządzenia brzmiała jednak inaczej - to La Sombrita. Sombra to po hiszpańsku cień (stąd sombrerro - kapelusz dający cień). Słowo podane w rodzaju żeńskim można by więc przetłumaczyć na polski jako „zacieniaczka”. I taki też był cel powstania tego przedziwnego urządzenia.
Cała historia wydarzyła się wiosną 2023 roku w Los Angeles. La Sombrita miała być odpowiedzią na kilka problemów - ten najważniejszy, to brak cienia w mieście. W związku ze zmianami klimatu średnia temperatura w Los Angeles wzrosła w ciągu XX wieku o blisko 3 stopnie Celsjusza. W latach osiemdziesiątych mieszkańcy tego miasta doświadczali około 7-8 dni rocznie, kiedy temperatura przekraczała 33 stopnie Celsjusza. Dziś jest takich dni już ponad dwukrotnie więcej, a przewidywania naukowców zakładają, że do 2060 roku będzie ich w Los Angeles aż 37. Jedną dziesiątą roku przyjdzie im się mierzyć z nieznośnym żarem.
Efektem są nie tylko słynne i relacjonowane w mediach pożary, nawiedzające ten rejon co niemal co roku. W tych ostatnich spłonęło ponad 16 tysięcy budynków, zginęło 30 osób, a straty szacuje się na ponad 160 miliardów dolarów. Pożary, choć zdarzają się częściej, nie wpływają jednak na codzienność mieszkańców miasta tak, jak żar lejący się coraz bardziej z nieba.
I właśnie przed nim miała chronić La Sombrita - zacieniaczka. Jej prototyp został zamontowany na kilku przystankach i szybko się okazało, że niezbyt spełnia swoją funkcję - daje bowiem bardzo mało cienia. Gdy wyszło na jaw, że koszt jednego egzemplarza wynosił dziesięć tysięcy dolarów (a w masowej produkcji miał być zredukowany do „zaledwie” dwóch tysięcy) - wybuchła afera. Sytuacji nie poprawiał fakt, że cała inicjatywa miała zwiększyć dostępność transportu publicznego dla kobiet (bo to one z niego w LA, ale generalnie także w innych miastach korzystają częściej). Stąd rodzaj żeński w nazwie urządzenia. Miny pań stojących pod La Sombritą na prezentacji projektu mówiły jednak same za siebie.
A o rozwiązaniach, które NAPRAWDĘ pozwalają schłodzić nasze miasta i dostosować je do zmian klimatu rozmawiać będziemy na Kongres Nowej Mobilności - New Mobility Congress - 23 - 25 września w Katowicach.
Rezerwujcie ten termin!