07/05/2026
Polska nie może stać się poligonem eksperymentów migracyjnych narzucanych przez Brukselę i wspieranych przez krajowych wykonawców cudzej polityki. Mówimy jasno: STOP IMIGRACJI. Dość sprowadzania problemów, które Zachód sam sobie stworzył, a teraz próbuje rozlać po całej Europie.
Widzimy dziś skutki masowej migracji w krajach Europy Zachodniej: getta, strefy strachu, wzrost przestępczości, zamachy, konflikty kulturowe i równoległe społeczeństwa, które nie chcą się integrować, lecz narzucać własne zasady gospodarzom. Czy naprawdę ktoś chce powtórzyć ten scenariusz nad Wisłą?
Coraz częściej pojawiają się informacje o finansowaniu islamskich ośrodków w Europie przez zagraniczne państwa i organizacje. To nie są „teorie spiskowe”, lecz realny problem wpływów politycznych, ideologicznych i budowania struktur lojalnych nie wobec Polski, lecz wobec obcych interesów. Polska nie potrzebuje importu cudzych konfliktów religijnych ani kulturowych.
Do tego dochodzi kwestia zdrowia publicznego. Państwo, które nie kontroluje granic, nie kontroluje również zagrożeń sanitarnych. Każdy odpowiedzialny rząd powinien prowadzić rzetelne badania zdrowotne osób przybywających do kraju, egzekwować prawo pobytu i reagować natychmiast tam, gdzie pojawia się zagrożenie dla obywateli. To nie „ksenofobia”, tylko elementarna odpowiedzialność.
Słyszymy też absurdalne tłumaczenia, że wzrost przestępczości czy gwałtów to rzekomo tylko „większa zgłaszalność”. Takie zaklinanie rzeczywistości znamy od lat. Zamiast nazywać problem po imieniu, establishment woli atakować tych, którzy mówią prawdę. Ale Polacy widzą, co dzieje się na ulicach Europy, i nie chcą tego samego w swoich miejscowościach.
Polska ma prawo pozostać bezpieczna i polska – kulturowo i cywilizacyjnie. Mamy obowiązek bronić granic, interesu narodowego i porządku publicznego. Nie po to nasi przodkowie walczyli o niepodległość, aby dziś ktoś bez pytania zamieniał naszą Ojczyznę w wielokulturowe laboratorium.
Stop imigracji. Stop islamizacji.
– i niech tak zostanie!