Grzechy Gminy Mrągowo

Grzechy Gminy Mrągowo Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Grzechy Gminy Mrągowo, Witryna informacyjna, Gmina Mrągowo, Mrągowo gmina.

Konto utworzone w celu obnażenia nieprawidłowego działania Urzędu Gminy Mrągowo z wójtem Piotrem PIERCEWICZEM oraz zbędną zastępcą Adrianną ROKOSZ - działaczką PSL, stojących na czele urzędu.

🌾🦃 DOŻYNKI W GRABOWIE - PRAWDZIWA ELITA BYŁA PO DRUGIEJ STRONIE BARIERKIDożynki w Grabowie pokazały chyba najlepiej, czy...
31/08/2026

🌾🦃 DOŻYNKI W GRABOWIE - PRAWDZIWA ELITA BYŁA PO DRUGIEJ STRONIE BARIERKI

Dożynki w Grabowie pokazały chyba najlepiej, czym naprawdę jest gmina. Nie urzędem, nie stanowiskiem w gabinecie, nie wydzieloną strefą dla „ważnych osób”, lecz ludźmi — mieszkańcami, farmerami, sołectwami, Kołami Gospodyń Wiejskich, artystami i wszystkimi tymi, którzy poświęcili swój czas, żeby przygotować to święto.
To właśnie im należą się największe podziękowania! 🙏

Stoiska sołeckie i KGW były kapitalne. Jedzenie, wypieki, dekoracje, lokalne produkty, pomysłowość, masa pracy oraz przede wszystkim serdeczność. Przy kolejnych namiotach nie było politycznego sprawdzania, kto jest „nasz”, kto „ich”, kto z jakiej partii i na kogo głosuje. Było zwyczajne: „zapraszamy”, rozmowa, uśmiech i wspólne zdjęcie.

🏐⛹️ Szczególnie piękny był jeden element wizyty Marcina Możdżonka. To nie wyglądało tak, że mistrz świata stanął gdzieś w wyznaczonym miejscu, a mieszkańcy mieli ustawiać się do niego w kolejce. To Marcin zapytał, czy może przywitać się z reprezentacjami społeczności w każdym z namiotów, poznać ludzi i zrobić sobie fotki.

Warto to dobrze zrozumieć: mieszkańcy chcieli fotografii z mistrzem świata, ale mistrz świata również chciał mieć fotografie z mieszkańcami.
Były kapitan reprezentacji Polski, mistrz Europy i mistrz świata chodził więc od namiotu do namiotu, rozmawiał, żartował, podawał ręce, i fotografował się z ludźmi reprezentującymi lokalną społeczność i każdym kto poprosił o fotkę.
Przywiózł też piłki dla najmłodszych, rozdawał autografy i znalazł czas dla dzieciaków.
Bez świty. Bez nadęcia. Bezpośrednio. Bez barierek. Normalnie.
Właśnie ta normalność zrobiła największe wrażenie i zdobyła największe uznanie.

🎶 ŚWIĘTO TWORZYLI RÓWNIEŻ LUDZIE NA SCENIE

Ogromne podziękowania należą się również wszystkim osobom odpowiedzialnym za artystyczną i muzyczną stronę dożynek. Oficjalny program obejmował występy Studia Wokalnego Sukces, Czułego Echa i Janusz Prusinowski Kompanii, później na scenie pojawili się Sumpuastic i Lovers, a wieczór zakończyła zabawa z DJ MANI MUSIC. Były również animacje, konkursy i blok sportowy dla najmłodszych.

Za kilkugodzinnym wydarzeniem stoją przecież godziny przygotowań, próby, nagłośnienie, obsługa techniczna, organizacja sceny, dekoracje i dziesiątki drobiazgów, których uczestnik nawet nie zauważa, dopóki wszystko działa.

Dlatego brawa nie tylko dla wykonawców, ale również dla wszystkich osób pracujących za kulisami. KGW i sołectwa tworzyły smak tych dożynek, artyści i muzycy tworzyli ich atmosferę. Jedno bez drugiego nie byłoby tym samym świętem.

🚧 TYM BARDZIEJ ABSURDALNIE WYGLĄDAŁA „STREFA VIP”

Na tle całej tej serdeczności wyjątkowo niefortunnie prezentował się natomiast widok odgrodzonej przestrzeni dla lokalnych „VIP-ów” z Bożej łaski.

Dożynki są świętem rolników. Świętem plonów. Świętem mieszkańców i lokalnej wspólnoty. Właśnie podczas takiego wydarzenia ustawianie barierek oddzielających lokalnych włodarzy od reszty ludzi jest chyba jednym z najgorszych komunikatów, jakie samorząd może wysłać mieszkańcom.

Jedna z uczestniczek określiła to później bardzo trafnie: "świętowanie powinno łączyć, a nie budować sztuczne mury" -trudno się z tym nie zgodzić.

Co więcej, patrząc na wydarzenie z boku, można było odnieść wrażenie, że po prostu pomylono strony tej barierki.
Prawdziwi VIP-owie znajdowali się przy stoiskach.

VIP-em była kobieta, która wcześniej przez kilka godzin piekła ciasta dla całej miejscowości.
VIP-em był rolnik, który po całym sezonie pracy przyjechał ozdobić całą miejscowość.
VIP-em była Pani sołtys organizująca swoich mieszkańców.
VIP-em byli ludzie przygotowujący dekoracje, jedzenie, scenę, występy i atrakcje dla dzieci.

Kilka metrów dalej chodził pomiędzy nimi mistrz świata, który żadnej strefy VIP nie potrzebował.
Mistrz świata, skromny człowiek, potrafił być z mieszkańcami.

Lokalną władzę trzeba było od mieszkańców odgradzać barierką.
Jeżeli ktoś szuka symbolu różnicy pomiędzy autorytetem a poczuciem własnej ważności, trudno byłoby wymyślić lepszy obrazek.

Mistrz pomiędzy świętującym vs arogancja i izolacjonizm władzy. Autorytetu nie trzeba odgradzać.

🤦‍♂️WÓJT - FORMALNY GOSPODARZ TEŻ MÓGŁ SIĘ CZEGOŚ NAUCZYĆ

Jeszcze bardziej niezrozumiałe było zachowanie wójta.
Marcin Możdżonek odwiedzał kolejne namioty. Był witany przez KGW, sołectwa i mieszkańców. Wszędzie znajdowano kilka sekund na podanie ręki, rozmowę i wspólne zdjęcie.

Wójt gminy Mrągowo również kilkakrotnie znajdował się w pobliżu, obserwował z ukrycia.

Do przywitania sportowej dumy mazur jednak nie doszło.
Nie trzeba należeć do tej samej partii, mieć tych samych poglądów ani nawet specjalnie się lubić, żeby podejść do byłego kapitana reprezentacji Polski, mistrza Europy i mistrza świata i powiedzieć:
„Panie Marcinie, witamy na dożynkach gminy Mrągowo. Miło, że jest Pan z nami”. Tyle.

To nie jest poparcie dla formacji politycznych ani deklaracja polityczna. To elementarna kultura, promocja własnej gminy i zwykłe rozumienie roli gospodarza.

Paradoks tych dożynek jest więc dość brutalny: KGW wiedziały, jak przyjąć gościa. Sołectwa wiedziały. Rolnicy wiedzieli. Mieszkańcy wiedzieli. Wójt nie potrafił zrobić kilku kroków i powiedzieć „dzień dobry”.

Normalny wójt by jeszcze zrobił wspólne zdjęcie, wrzucić je później na stronę gminy z dopiskiem: „Mistrz świata - Marcin Możdżonek odwiedził dożynki gminy Mrągowo w Grabowie”.

Darmowa promocja gminy. Pozytywny przekaz. Szacunek dla sportowego dorobku człowieka z Mazur.

Piercewicz zmarnował nawet taką prostą okazję. Woli przekazywać sowite kwoty na “promocję gminy mrągowo” swojemu koledze - burmistrzowi Doraczyńskiemu.

⚠️ PROBLEM ZE STANDARDAMI NIE ZACZĄŁ SIĘ W TYM ROKU

Trudno przy tym całkowicie zapomnieć o poprzednich dożynkach.
W 2025 roku w dniu dożynek otrzymałem ostrzeżenie od jednego z lokalnych polityków, żeby nie dać się sprowokować i bezwzględnie unikać jakiegokolwiek kontaktu fizycznego ze zbędną zastępcą wójta - Adrianną Rokosz. Ponieważ unikałem kontaktu i opuściłem imprezę przed zmrokiem panna Rokosz w desperacji, że prowokacja się nie udała bardzo agresywne, emocjonalne i prowokacyjnie atakowała postronnych obserwatorów..

Stan trzeźwości nie został wówczas zbadany, ale alkoholową woń poczułem mijając ową panią przy jednym z sołeckich stoisk. Można natomiast powiedzieć wprost, że jej zachowanie zrobiło wrażenie i było dalece nieprzystające do powagi zajmowanej funkcji.

Tak samo nie ma podstaw, aby udowodniony fakt przedstawiać jeszcze jako konkretny plan prowokacji. Pozostaje jednak istotny fakt wcześniejszego ostrzeżenia i świadomego unikania jakiegokolwiek kontaktu fizycznego.

Wystarczyłoby złapanie za rękę, szarpnięcie czy późniejszy siniak, aby w warunkach istniejącego systemu Ada mogła próbować zbudować zupełnie inną narrację wydarzeń. Wszak jak sama wielokrotnie powtarzałą, że ma “swoich sędziów i wojewoda z PSL”

Szczególnie niepokojące jest coś jeszcze: takie standardy są najwyraźniej przez wójta tolerowane.
Zastępca wójta nie jest przecież prywatnym uczestnikiem lokalnej imprezy. Jest pracownikiem samorządowym zatrudnionym na podstawie powołania. Ustawa o pracownikach samorządowych wymaga od takiej osoby między innymi uprzejmości i życzliwości w kontaktach z obywatelami oraz zachowania z godnością zarówno w miejscu pracy, jak i poza nim.

Oznacza to coś bardzo prostego: ustawodawca wymaga od pracownika samorządowego określonego standardu zachowania również poza urzędem.

Wójt może oczywiście udawać, że problemu nie ma. Problem od tego nie znika, bo każde takie zachowanie uderza nie tylko w konkretnych mieszkańców, lecz również w powagę urzędu, który obie osoby reprezentują.

🌅Dwa lata temu, w 2024 roku w czasie dożynek w Muntowie, tatuś zbędnej zastępcy groził mi flintą “jeśli Grzechy Gminy Mrągowo nie przestaną obrażać partactwa zbędnej zastępcy Rokosz i jej równie bezmyślnego szefa - wójta Piercewicza”.

Skoro nie udała się groźba w 2024, to w akcie desperacji w 2025 była przygotowana prowokacja, gdy nie wyszło, oberwali postronni ludzie.

Dlatego w tym roku, zamiast być biernym obserwatorem bezmyślnych usilnych działań zmierzających do wyeliminowania mojej skromnej osoby z politycznego życia gminy mrągowo postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Bez sensu jest skupiać się na bezmyślnych urzędnikach, wolałem dać najmłodszym coś cennego, mistrza siatkówki aby zachęcić najmłodsze pokolenia do wysiłku.
Moja życiowa ścieżka została wytyczona przez matematykę, nie każdy musi to lubić, są też inni, osoby które zdobywały medale na całym świecie, więc może sport - a tutaj mistrz Marcin Możdżonek był naturalnym wyborem, najsłynniejszy sportowiec regionu, rolnik i miłośnik dożynkowego folkloru.

Jeśli chociaż jeden z młodocianych został zainspirowany sportem, to BYŁO WARTO!


🍭NA SZCZĘŚCIE GMINA TO NIE WÓJT ANI JEGO ZASTĘPCA

Najważniejsza lekcja z Grabowa jest jednak zdecydowanie bardziej pozytywna.

Gmina Mrągowo to przede wszystkim ludzie.
To KGW szykujące stoły. Sołectwa przywożące swoje najlepsze produkty. Rolnicy świętujący zakończenie kolejnego sezonu. Artyści wychodzący na scenę. Muzycy. Technicy. Osoby organizujące konkursy.
Dzieciaki biegające z piłkami. Mieszkańcy rozmawiający przy namiotach.

Właśnie taka gmina pokazała w Grabowie swoją najlepszą twarz: pracowitą, serdeczną, gościnną, otwartą i zwyczajnie normalną.

PĘKAM ZA WAS Z DUMY

Za to należą się ogromne podziękowania wszystkim KGW, sołectwom, sołtysom, rolnikom, artystom, muzykom, ekipom organizacyjnym i technicznym oraz każdemu, kto dołożył choć kawałek swojej pracy do tego dnia.

Niech nikt nie ma wątpliwości, gdzie podczas tych dożynek znajdowała się prawdziwa strefa VIP.

Była przy stołach KGW.
Była w namiotach sołectw.
Była na scenie.
Była wszędzie tam, gdzie ktoś robił coś dla drugiego człowieka.

Bo prawdziwej elity nie poznaje się po stanowisku, identyfikatorze ani barierce. Poznaje się ją po tym, co wnosi do wspólnoty i jak traktuje innych ludzi. Pod tym względem wynik dożynek w Grabowie był wyjątkowo czytelny:
KGW, sołectwa, rolnicy, mieszkańcy i artyści — klasa światowa.
❤️🌾🎶
Reszta naprawdę może się od Was uczyć.

~wasz podrzędny informatyk

Burmistrz Jakub Doraczynski chwali się autobusami, ale autobusy to jedna strona medalu, druga to rozkład jazdy.Mój autor...
31/08/2026

Burmistrz Jakub Doraczynski chwali się autobusami, ale autobusy to jedna strona medalu, druga to rozkład jazdy.
Mój autorytet w dziedzinie szeroko rozumianej komunikacji publicznej i logistyki - Pan M rozprawia się merytorycznie z nieudolnym zarządzaniem Doraka.
Cóż, jak widać Dorak w tym przypadku potwierdza przysłowie - Z kim przystajesz, takim (partaczem) się stajesz.
Doradzałbym mniej obcowania z bezmyślnym kierownictwem gminy Mrągowo 🤭

🌾🏐 Drodzy znajomi, przyjaciele, mieszkańcy i goście!Jutro, 29 sierpnia, Dożynki Gminy Mrągowo zawitają do mojej rodzinne...
28/08/2026

🌾🏐 Drodzy znajomi, przyjaciele, mieszkańcy i goście!

Jutro, 29 sierpnia, Dożynki Gminy Mrągowo zawitają do mojej rodzinnej miejscowości — Grabowa.

Dożynki to święto rolników, ziemi i plonów. Dlatego wspólnie z kilkoma osobami z naszej gminy pomyśleliśmy: skoro święto rolników, to może warto zaprosić jednego z najsłynniejszych polskich sportowców, który dziś sam jest rolnikiem?

I udało się. 😊

🏐🌾 Jutro na stoisku sołectwa Grabowo będzie można spotkać Marcina Możdżonka!

Człowieka, który przez lata reprezentował Polskę na największych arenach świata, był kapitanem reprezentacji, a w biało-czerwonych barwach sięgnął m.in. po:

🇵🇱 Mistrzostwo Europy – 2009
🇵🇱 Mistrzostwo Świata – 2014

Dziś Marcin, poza swoją działalnością publiczną, sam zajmuje się również rolnictwem.

✍️ Będzie okazja porozmawiać i zdobyć autograf Mistrza, a dla najmłodszych przygotowaliśmy dodatkową niespodziankę:

🎁🏐 10 piłek do siatkówki z autografem Marcina Możdżonka!

Marcin to wyjątkowo skromny facet, ale dał się przekonać, że warto przyjechać do Grabowa i spędzić z nami trochę czasu podczas naszego święta. 😊

Do zobaczenia jutro w Grabowie! 🌾🇵🇱🏐

🧑‍🌾🧑‍🌾🧑‍🌾Rolnictwo i sektor rolno-spożywczy to znacznie więcej niż sami rolnicy. To również ludzie zatrudnieni w przetwó...
12/08/2026

🧑‍🌾🧑‍🌾🧑‍🌾
Rolnictwo i sektor rolno-spożywczy to znacznie więcej niż sami rolnicy. To również ludzie zatrudnieni w przetwórstwie, logistyce, transporcie, magazynowaniu, handlu i usługach związanych z produkcją żywności. Mówimy więc o bardzo dużej części polskiego społeczeństwa i o sektorze mającym strategiczne znaczenie dla całej gospodarki.

💰💰💰
Skala tej branży najlepiej pokazuje, że nie jest to problem dotyczący wyłącznie jednej grupy zawodowej. W 2025 roku eksport żywności to 58,4 mld euro, czyli około 248 mld zł.

Jednocześnie polski sektor rolno-spożywczy wygenerował gigantyczną nadwyżkę handlową – dodatnie saldo wyniosło aż 19,8 mld euro, mimo tego cały sektor staje przed olbrzymimi wyzwaniami, podrzędni informatycy zostali zaproszeni aby zmierzyć się z tymi problemami.
To jeden z tych obszarów gospodarki, którego znaczenia po prostu nie wolno lekceważyć.

🍀🤢 🤮
Uważamy, że PSL, który uzurpując sobie wartości ludowe, wycierając sobie gębę Witosem i jego wartościami, zdradził społeczeństwo, PSL jest jak najgorsza zaraza na polu.

Nazwijcie to, jak chcecie: patriotyzmem, wspólnotą społeczną czy bezpieczeństwem spożywczym kraju. Wielu z nas, podróżując po świecie, widzi, jak państwa i regiony znacznie mniej zasobne od Polski konsekwentnie budują własną samowystarczalność żywnościową.

😖😖😖
Państwo może przez pewien czas funkcjonować bez własnej ropy. Może mierzyć się z ograniczeniami energetycznymi. Może importować wiele surowców i technologii. Nie może jednak funkcjonować bez żywności. Człowiek musi jeść, a bezpieczeństwo spożywcze jest jednym z fundamentów bezpieczeństwa państwa.
PSL z powodu przyszłorocznych wyborów stara się ogłupić kolejnymi dotacjami wszystkie strony zainteresowane przetwórstwem rolno-spożywczym.
My uważamy, że lepiej zbudować wędkę niż dawać rybę.

🙋🙋🙋
Dlatego nasi koledzy zajmujący się finansami, matematycy, prawnicy, ekonomiści i menedżerowie rozpoczynają pracę nad propozycją
NOWEJ POLITYKI ROLNO-SPOŻYWCZEJ dla Polski.

Zależy nam na dostatku kraju, stabilności gospodarki i stworzeniu warunków, w których poszczególne branże mogą rozwijać się dzięki swojej konkurencyjności, a nie dzięki politycznym interwencjom podejmowanym od kryzysu do kryzysu.

🗺️🗓↕️
Mamy już pierwsze modele. Znamy wiele problemów. Analizujemy również rozwiązania stosowane w Europie i na świecie. Nie zamierzamy jednak udawać, że zza biurka można dostrzec wszystko.

🆘🆘🆘
Dlatego potrzebujemy również Waszej wiedzy.
NAPISZCIE W KOMENTARZACH, JAKIE SĄ DZIŚ NAJWAŻNIEJSZE PROBLEMY POLSKICH ROLNIKÓW, PRODUCENTÓW ŻYWNOŚCI, PRZETWÓRCÓW, FIRM TRANSPORTOWYCH I CAŁEGO SEKTORA ROLNO-SPOŻYWCZEGO.

⚠️🍥📈
Interesują nas konkrety:
koszty produkcji, ceny skupu, marże pośredników i sieci handlowych, energia, nawozy, paliwo, kredyty, dostęp do kapitału, import, eksport, konkurencja spoza Unii Europejskiej, biurokracja, podatki, ubezpieczenia, dostęp do pracowników, logistyka, przechowalnictwo, przetwórstwo, bezpieczeństwo sanitarne, sukcesja gospodarstw, dostęp do ziemi i wszystko to, czego być może jeszcze nie dostrzegamy.

🗣🗣🗣
Rozpocznijmy poważną debatę nad zmianą systemu, który przestaje działać prawidłowo.
Chcemy znaleźć rozwiązania, dzięki którym:
rolnik będzie mógł produkować i uczciwie zarabiać,
- pracownik sektora rolno-spożywczego będzie miał poczucie stabilności,
- przetwórca będzie mógł inwestować i konkurować,
- konsument otrzyma bezpieczną żywność najwyższej jakości w możliwie najniższej cenie.

📈⌛🎢
Nie potrzebujemy kolejnej polityki rolnej pisanej pod jedną kadencję.

Potrzebujemy polityki rolno-spożywczej państwa projektowanej na dziesięciolecia.

Tuż za miedzą – czyli Gmina Sorkwity i ich patologie, cz. 2🧨 Rada chciała zamknąć sprawę. Zamiast tego dała argumenty do...
08/08/2026

Tuż za miedzą – czyli Gmina Sorkwity i ich patologie, cz. 2
🧨 Rada chciała zamknąć sprawę. Zamiast tego dała argumenty do pozwu przeciwko Gminie
Sedno tej sprawy jest proste.

Karol Suszczewicz opublikował materiał zawierający sugestie dotyczące hejtu, stalkingu, fałszywych kont, nękania oraz cyber włamań na konta internetowe, których mam się dopuszczać, czyli powiedział, że jestem kryminalistą bez żadnego dowodu.
Iwona Kropiwnicka z PSL tak jak Suszczewicz, czyli partyjna koleżanka, nie była biernym odbiorcą tego materiału.
Udostępniła go i dodała własny komentarz:

„Też trochę doświadczyłam jego nienawiści”.

Nie był to neutralny komunikat. Kropiwnicka publicznie wzmocniła przekaz Suszczewicza własnymi słowami oraz autorytetem zastępcy wójta.

Prawo i orzecznictwo nie traktują prywatnego profilu jako automatycznej strefy bezkarności: urzędnik może odpowiadać za swoje zachowanie również poza godzinami pracy, a samo udostępnienie cudzej wypowiedzi nie chroni przed odpowiedzialnością, gdy własnym komentarzem wzmacnia się jej przekaz. Sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy w podobnych sprawach wydali jednoznaczne wyroki.

🧑‍🚀 Jeśli nie o mnie była mowa, to o kim?
Materiał opisywał „Maćka”, który:
-mieszka pod Warszawą;
-ma rodziców w województwie warmińsko-mazurskim;
-zawodowo zajmuje się cyberbezpieczeństwem;
-miał sprawę apelacyjną w Olsztynie od wyroku wydanego przez “sędziego panny Rokosz”
-angażuje się w sprawy mrągowskiego samorządu co Suszczewicz nazwał, że „przeszkadzam mrągowskim samorządowcom”, czyli ujawniam ich błędy i partactwa.

Pod udostępnionym wpisem pojawiło się również moje nazwisko.
Przekonywanie, że chodziło o jakiegoś innego „Macieja”, wymagałoby zignorowania całego kontekstu. Nie trzeba podawać nazwiska w każdym zdaniu, aby lokalni odbiorcy, koledzy po fachu, inni obywatele wiedzieli, o kim jest mowa. Takie stanowisko w wielu orzeczeniach potwierdził nawet TSUE.

🗂️ Wójt „wyjaśniła” sprawę, nie pytając o to, co najważniejsze
Złożyłem skargę na zastępcę do wójt Marioli Plichty.
Nie żądałem od niej wydania wyroku za pomówienie. Żądałem ustalenia podstawowych faktów:
-czy słowa Kropiwnickiej dotyczyły mnie;
-co miało stanowić moją rzekomą „nienawiść”;
-czy Kropiwnicka znała sugestie o stalkingu, fałszywych kontach i cyberwłamaniach;
-czy posiadała jakiekolwiek dowody;
-czy sprawdziła materiał przed jego rozpowszechnieniem.

Wójt stwierdziła, że przeprowadziła niezbędne postępowanie wyjaśniające. Rada Gminy zaakceptowała jej stanowisko i uznała, że „całość zebranego materiału” nie wskazywała na naruszenie przepisów.

Później ta sama wójt napisała oficjalnie w dokumencie:
„Rozmowa służbowa z Iwoną Kropiwnicką […] nie zawierała żadnych informacji na temat Pańskiej działalności”.

Powstaje więc proste pytanie - Co właściwie wyjaśniono? Skoro rozmowa nie dotyczyła mojej działalności, nie mogła ustalić:
-czy wypowiedź odnosiła się do mnie;
-co Kropiwnicka uważała za moją „nienawiść”;
-czy istniały dowody na hejt, stalking lub fałszywe konta;
-czy sugestie dotyczące włamań miały jakąkolwiek podstawę;
-czy Kropiwnicka w ogóle zweryfikowała rozpowszechniany materiał.

To nie było rzetelne wyjaśnienie sprawy. To było odnotowanie, że rozmowa się odbyła, bez wykazania, co w jej trakcie rzeczywiście ustalono. Mi chodziło o to aby Kropiwnicka przeprosiła i wycofała się z oskarżania mnie o cyberprzestępczość, nie wyszło, żałuję ale nie mogę tego tak zostawić.

♣️ Kodeks Etyki dobry do podpisania, gorszy do zastosowania
Kropiwnicką obowiązywały zasady:
-sprawdzania informacji;
-oddzielania faktów od opinii;
-prawdomówności;
-obiektywności;
-odpowiedzialności za własne słowa;
-poszanowania praw innych osób;
-naprawienia skutków własnego błędu.

Z dokumentów wynika też, że prowadzi oficjalny fanpage Gminy, odpowiada za promocję, współpracuje z mediami i reprezentuje Gminę na zewnątrz.

Rada sprowadziła jednak sprawę do wygodnego hasła: „prywatny profil”.

Prywatny profil nie usuwa stanowiska, obowiązków, publicznej rozpoznawalności ani odpowiedzialności osoby, która zawodowo zajmuje się komunikacją Gminy. Tak jak wcześniej, sądy powszechne utrwalają odpowiedzialność urzędnika również “po pracy” a także, czy aktywność po pracy - na prywatnym profilu - nie podkopuje autorytetu urzędu - w mojej ocenie w tym wypadku Kropiwnicka bardzo zaszkodziła powadze, autorytetowi urzędu i całej Gminie Sorkwity. Rzadko się zdarza aby urzędnik reprezentujący Gminę pomawiał obywatela o przestępstwa o które nigdy nawet nie został publicznie oskarżony.

🏛️ Dlaczego rozważam pozwać także Gminę Sorkwity?
Pozwanym podmiotem publicznym nie będzie „urząd” jako budynek czy jednostka pomocnicza. Rozważam aby objąć pozwem również Gminę Sorkwity.
Uchwała Rady nie przesądza jeszcze, że Gmina ponosi odpowiedzialność. Jest jednak ważnym dowodem, że:
-organy Gminy znały zarzuty;
-posiadały materiały;
-wiedziały, że chodzi o sugestie dotyczące cyber włamań i cyberprzestępczości;
-miały możliwość przeprowadzenia rzetelnej kontroli;
-mogły zażądać sprostowania albo podjęcia działań naprawczych;
-mimo tego zaakceptowały postępowanie, które nie objęło najważniejszych kwestii;
-nie usunęły ani nie ograniczyły skutków rozpowszechnionego przekazu.

Sąd będzie musiał zbadać, czy zachowanie Kropiwnickiej pozostawało w związku z jej funkcją, zadaniami dotyczącymi mediów i promocji oraz reprezentowaniem Gminy.

Zbadana zostanie również reakcja wójt i Rady po otrzymaniu informacji o możliwym naruszeniu mojego dobrego imienia.

Orzeczenia sądów powszechnych dają mi przekonanie graniczące z pewnością, że mam rację, co więcej, zastanawiam się czy radni “świadomie potwierdzający nieprawdę” nie łamią prawa, zwłaszcza gdy takie potwierdzenie nieprawdy działa na szkodę obywatela.

Całe szczęście, że charakter całego problemu daje mi podstawy do wniesienia pozwu do sądu okręgowego zgodnego z moim miejscem zamieszkania a nie mazurskie sądy i koniczynkowi sędziowie - czego przykład widać było w wyroku z powództwa panny Rokosz.

💣 Zarzut cyberprzestępczości może zniszczyć karierę
Zawodowo zajmuję się cyberbezpieczeństwem.

Publiczne łączenie mnie z cyber włamaniami na konta, fałszywymi profilami, stalkingiem albo innymi działaniami cyber przestępczymi uderza bezpośrednio w podstawę mojej zawodowej wiarygodności i autorytetu jaki zbudowałem pracując na 3 kontynentach, zawsze bez najmniejszej skazy na moim autorytecie, bez żadnych wątpliwości co do jakości mojej pracy. Tymczasem panna Kropiwnicka i pan Suszczewicz bez żadnego dowodu zarzucają mi taką kryminalną aktywność, no prosze…

To nie jest zwykła krytyka.
Bezpodstawne przypisanie specjaliście od cyberbezpieczeństwa włamań internetowych jest reputacyjnie porównywalne z bezpodstawnym przypisaniem policjantce korupcji albo osobie pracującej z dziećmi krzywdzenia podopiecznych.
Takie zarzuty mogą zniszczyć autorytet, zaufanie klientów i karierę budowaną przez wiele lat.
Tego będę dowodził przed sądem.

⚖️ Kogo zamierzam pozwać?
Pierwszy poziom odpowiedzialności dotyczy Karola Suszczewicza jako autora materiału.
Drugi dotyczy obywatelki Iwony Kropiwnickiej jako osoby, która go rozpowszechniła i wzmocniła własnym komentarzem.

Trzeci może dotyczyć Gminy Sorkwity jako podmiotu, którego organy znały sprawę, zaakceptowały sposób jej „wyjaśnienia” i nie podjęły skutecznych działań naprawczych. Forma pozwu i szczegóły prawne pozostawiam kancelarii której zleciłem aby zajęła się tymi fałszywymi oskarżeniami, które wypłynęły z ust pana Suszczewicza, czekamy na ostatnie analizy oraz decyzje prezesa urzędu ochrony danych osobowych a następnie pozew trafi do sądu.

💰 Kto zapłaci, jeżeli odpowiedzialność zostanie przypisana Gminie?

Jeżeli sąd uzna odpowiedzialność wyłącznie Suszczewicza i Kropiwnickiej jako cywilnych osób, zapłacą one z własnych środków.

Jeżeli sąd przypisze odpowiedzialność również Gminie Sorkwity, zasądzone świadczenie zostanie pokryte z budżetu Gminy.

Nie zapłacą wtedy prywatnie radni, którzy podnieśli ręce za uchwałą.

Nie zapłaci prywatnie wójt Plichta, która zaakceptowała sposób prowadzenia sprawy. Chociaż sprowadzając swoją koleżankę do urzędu na zastępcę sprowadziła również kłopoty.

Rachunek zostanie pokryty z pieniędzy publicznych, czyli w praktyce z podatków mieszkańców.

Każdy ma prawo bronić swojego dobrego imienia.

Dlatego funkcjonariusze Gminy Sorkwity mieli wiele możliwości, aby sprawę uczciwie wyjaśnić i bezkosztowo naprawić. Dawałem nader wiele okazji aby sprawa była załatwiona bezkosztowo, aby samotna matka, która dostała od koleżanki posadę zastępcy mogła przeprosić i pójść dalej, tak się nie stało. Ja nie jestem politykiem, mało mnie interesują wybory, mój zawód daje mi komfort, że nie muszę się podlizywać politykom, dlatego popularność w Gminie Sorkwity jest mi zupełnie obojętna, ale nie jest mi obojętne, gdy druga najważniejsza osoba w gminie zarzuca mi cyberprzestępczość tylko dlatego, aby podlizać się politycznym mocodawcom i partyjnemu koledze, co za lekkomyślność, bardzo kosztowna lekkomyślność, nawet ja nie będąc politykiem bym sobie na to nie pozwolił. Najwyraźniej pewność, że urzędnicy są bezkarni przyćmiewa zdrowy rozsadek, tym razem nie będzie bezkarności. Wojewoda Król nie pomoże, zresztą za rok PSL będzie miał więcej problemów niż jedna zastępca z malutkiej cztero tysięcznej gminy na Mazurach. Ja nie muszę się martwić o wynik wyborów, ja nie kandyduję, z informacji jakie inni podrzędni informatycy z rejonu dostarczają wynika, że Plichta chce jeszcze trochę pociągnąć aby tuż przed następnymi wyborami wójta zrezygnować, stery przejmie wtedy “trzesibania” Kropiwnicka, która wystartuje następnie na wójta w 2029. Tylko znowu ten jeden podrzędny informatyk stoi na drodze tak zacnemu skrupulatnie obmyślonego planu 😉

Zamiast rozsądku radni wybrali ochronny parasol dla Plichty i Kropiwnickiej, ubolewam nad tym, to prowadzi do konsekwencji dla całej gminy.

🧾 Uchwała miała być tarczą. Może zostać załącznikiem do pozwu
Rada chciała zamknąć sprawę.
W praktyce stworzyła dokument pokazujący, że organy Gminy znały problem i zaakceptowały postępowanie, które nie wyjaśniło podstawowych faktów, nawet w opinii prawnej jest wzmianka o odpowiedzialności i autorytecie urzędu, zignorowali…

Uchwała nie jest wyrokiem uniewinniającym Kropiwnicką.
Nie wiąże sądu cywilnego ani administracyjnego.
Nie potwierdza również prawdziwości rozpowszechnianych kłamstw, że jestem cyberprzestępcą.

Może natomiast zostać wykorzystana jako dowód tego, jak Gmina zareagowała, gdy otrzymała informacje o możliwym naruszeniu dobrego imienia obywatela przez urzędnika urzędu Gminy Sorkwity, która złamała kodeks etyki i nie tylko.

Najgorszy jest nie tylko sam błąd.

Najdroższa jest decyzja, aby błędu nie naprawić, lecz przykryć go opinią, notatką i uchwałą.

Jeżeli Gmina Sorkwity przegra proces, koszty tej decyzji mogą zostać pokryte z pieniędzy mieszkańców Sorkwit. Będzie długo, trudno i kosztownie, w tym czasie na pewno zmieni się też spora część parlamentu, w tym zasiadające tam formacje 🍀🤢🤮
Nadal mam wątpliwości czy należy ukarać całą gminę czy tylko Suszczewicza i Kropiwnicką, ale przecież Rada Gminy nie wyjaśniła sprawy a tylko upozorowała wyjaśnienie…
Rozstrzygnę to niebawem.

~MS

Ady zlecenia na pomosty dla tatusia 📜Panna Adrianna Rokosz chętnie podkreśla, że posiada MBA. Taki dyplom powinien kojar...
31/07/2026

Ady zlecenia na pomosty dla tatusia

📜Panna Adrianna Rokosz chętnie podkreśla, że posiada MBA. Taki dyplom powinien kojarzyć się z dobrym zarządzaniem, odpowiedzialnością i wysokimi standardami. Sprawdźmy więc, jak te standardy wyglądały w praktyce - a wyglądają źle.

🙈Panna Rokosz publicznie napisała, że od chwili objęcia stanowiska zastępcy wójta jej ojciec nie był przy żadnej inwestycji Gminy Mrągowo podwykonawcą.

To bardzo precyzyjnie dobrane słowo.

Z zakresu obowiązków panna Rokosz wynika, że już w grudniu 2018 r. jako zastępca wójta sprawowała bezpośredni nadzór nad Referatem Inwestycji, Planowania Przestrzennego i Pozyskiwania Środków.

⌛️Kilka miesięcy później Gmina Mrągowo przeprowadziła postępowanie na budowę pomostu rekreacyjnego w Śniadowie. Wygrała firma „Wyroby z drewna Bogdan Rokosz”, należąca do ojca zbednej zastępcy. Cena: 52 000 zł. Umowę IPP nr 14/2019 przewidziano do podpisania 24 lipca 2019 r., a z dokumentacji gminnej wynika wybór właśnie tej oferty. Co za przypadek, że Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) nigdy tego nie zbadało, ale czego oczekiwać od upolitycznionego organu 🍀🤢🤮

💩Panno Adrianno, ma Pani rację. Tata nie był tutaj podwykonawcą. Był bezpośrednim WYKONAWCĄ

🤡Tata był wykonawcą wybranym bezpośrednio przez Gminę Mrągowo.

🤠Są też świadkowie, którzy deklarują, że widzieli Bogdana Rokosza przy pracach związanych z innymi pomostami. Nie będę zgadywał, w jakim charakterze tam pracował. czy wystawił fakturę dla „zwycięscy” konkursu budowy pomostu, czy Bogdan „załapał” się przypadkiem - co za zbieg okoliczności. Może dlatego Bogdan tak bardzo lubi grozić flintą 🔫

To rzuca nowe światło o działaności panny Rokosz w LGD, dofinansowaniach na pomosty i zleceniach na NAJWAŻNIEJSZE, najwyższego priorytetu gminne inwestycje - POMOSTY 🏄🏻‍♂️🏖️

🛣️Nie gminne drogi, nie inna infrastruktura, nie mieszkania czy remonty szkół, Piercewicz i zbędna zastępca NAJCHĘTNIEJ inwestują gminna kasę w pomosty i ścieżki rowerowe aby za pieniądze dla mieszkańców robić inwestycje najmniej służące mieszkańcom. Tacy zdolni urzędnicy a potrafią składać wnioski na takie bzdury, tacy zdolni urzędnicy bez skazy a NIK wykazał jak niszczała gminna szkoła bo woleli pomosty budować, ścieżki rowerowe, oraz nagrody sobie przyznawać, zamiast załatać dach w gminnej szkole.

Żenujące 😳

Veritas non est convicium.
Prawda nie jest obelgą.

~MS

Tuż za miedzą – czyli Gmina Sorkwity i ich patologie, cz. 1💲Ponad 230 tysięcy rocznie za polityczny parasol -  kolejna z...
23/07/2026

Tuż za miedzą – czyli Gmina Sorkwity i ich patologie, cz. 1

💲Ponad 230 tysięcy rocznie za polityczny parasol - kolejna zbędna zastępca wójta i jej (NIE)kompetencje

Gmina Sorkwity (zamieszkana przez ok. 4,2 tys. mieszkańców) przez lata funkcjonowała w modelu, w którym jedna osoba wykonywała obowiązki sekretarza gminy i zastępcy wójta – Małgorzata Rzekanowska.

🙋Gdy w wyborach samorządowych w 2024 roku zwyciężyła Mariola Plichta, postanowiła rozdzielić te funkcje, aby na stanowisko zastępczyni wójta powołać swoją lekkomyślną koleżankę – Iwonę Kropiwnicką, bezmyślną działaczkę PSL.

Po rozdzieleniu stanowisk pojawił się wydatek rzędu 210–230 tys. zł rocznie na wynagrodzenie dla zbędnej zastępczyni. Do końca kadencji koszt ten przekroczy milion złotych.
Czy mieszkańcy otrzymali za te pieniądze sprawniejsze zarządzanie gminą?

A może otrzymali po prostu kolejne dobrze płatne stanowisko dla osoby związanej politycznie z PSL?

🍂PSL tonie – z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych PSL wyleci z Sejmu. Skończą się partactwa miernego wojewody Króla, państwowe spółki po taniości dla Pasławskiej i inne patologie, które przyciąga ta formacja, uzurpując sobie wartości ludowe i wycierając gębę autorytetem Witosa.
Dlatego PSL tam, gdzie może, na koszt podatników upycha swoich działaczy – a elitą intelektualną społeczeństwa to oni nie są, czego Kropiwnicka jest wymownym przykładem.

🎭PSL-owskie zaplecze nominacji na koszt podatnika
Nie istnieje dokument zatytułowany: „powołanie za przynależność partyjną”. Takich dokumentów zwykle się nie sporządza. Są jednak fakty.

🤪Państwowa Komisja Wyborcza odnotowała Iwonę Kropiwnicką jako kandydatkę do Sejmu w wyborach w 2019 roku z listy PSL. Zdobyła wówczas 656 głosów – spektakularny wynik jak na kogoś tak lekkomyślnego.
2 stycznia 2025 roku, gdy została powołana na stanowisko zastępczyni wójta, do Sorkwit osobiście przyjechał mierny wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król, również politycznie związany z PSL, aby pogratulować jej objęcia funkcji. Oficjalny komunikat Urzędu Wojewódzkiego został poświęcony właśnie tej nominacji.

🍀Dowodzi to partyjnego „załatwienia” stanowiska i uzasadnia pytanie:
Czy o utworzeniu odrębnego, kosztującego ponad 200 tys. zł rocznie (ponad milion w obecnej kadencji) stanowiska zdecydowała rzeczywista potrzeba organizacyjna, czy polityczne relacje i przynależność do właściwego środowiska?

🦉W mojej ocenie mamy do czynienia ze stanowiskiem zbędnym – wcześniej zadania sekretarza i zastępcy wójta wykonywała jedna osoba, a gmina nie przedstawiła analizy, z której wynikałoby, że rozdzielenie funkcji było konieczne i przyniosło korzyści współmierne do kosztów.

Do promocji – zbędna zastępczyni wójta i jej obowiązki
Najpoważniejszym problemem i niedoścignionym wyzwaniem dla Kropiwnickiej są jej obowiązki.
Jakie zadania ma Iwona Kropiwnicka?

🗃️Z dokumentów wynika, że ma bardzo szeroki zakres kompetencji. Nie jest wyłącznie osobą od reprezentacji, promocji czy zastępowania wójt podczas uroczystości. Formalnie może wykonywać znaczną część czynności z zakresu bieżącego zarządzania gminą i urzędem. Podlega bezpośrednio wójt Marioli Plichcie. Zastępuje wójt i może kierować urzędem.
Kropiwnicka:
- sprawuje funkcję wójt podczas jej nieobecności,
- może kierować bieżącymi sprawami gminy,
- może kierować bieżącą pracą Urzędu Gminy,
- reprezentuje gminę i urząd na zewnątrz – wobec administracji, instytucji publicznych, przedsiębiorców, banków i osób prywatnych.

Od upoważnienia z 2 stycznia 2025 r. jej kompetencje nie ograniczają się wyłącznie do czasu nieobecności wójt – wójt upoważniła ją do prowadzenia spraw „w moim imieniu”. Upoważnienie obowiązuje do jego cofnięcia lub ustania zatrudnienia.

🏁Podsumowując: Plichta i Kropiwnicka robią same we dwie to, co wcześniej robił poprzedni wójt sam jeden – nie oceniam polityki poprzednika, a jedynie sposób prowadzenia polityki kadrowej.

W gminie Mrągowo Piercewicz nakłamał, że gdyby nie Ada, to wojewoda i PSL z sejmiku nie daliby mu dotacji, nawet ze zbędną Adą na pokładzie mizeria... W obowiązkach zbędnej Ady jest wprawdzie m.in. „pomoc w pozyskiwaniu funduszy”, ale każdy widzi, że to ogryzki na pomosty, aby tatuś Ady mógł wyciągać kasę z urzędu. Nic innego Ada nie ogarnia – a to łatwizna, bo nikt inny takich dotacji nie chce. Najważniejsze są te na drogi i infrastrukturę pierwszej potrzeby – pomosty to ostatni priorytet.

👯Kropiwnicka nie zajmuje się pozyskiwaniem dotacji – każdy, kto obcował przez 5 sekund z tą wyjątkowo lekkomyślną kobietą, wie dlaczego. Gdyby Plichta napisała, że lekkomyślna Iwona pozyskuje dotacje, a potem tłumaczyła na zebraniach sołeckich, że bez tego mierny Król i reszta partactwa PSL z sejmiku nie dadzą dotacji – to już mógłbym się zabrać za tych cwaniaków z Olsztyna.
A tak… mieszkańcy ponoszą koszty zbędnego etatu, a dotacji jak na lekarstwo oficjalnie, albo nieoficjalnie.

Zastanówmy się też, kogo Plichta wybiera do współpracy – nieogarniętą przedszkolankę, która swoją lekkomyślnością przynosi wstyd Plichcie, urzędowi i całej gminie Sorkwity. Jak to świadczy o Plichcie? Cóż – więcej oczekiwałem od Mariolki, która nosiła mundur policjantki – to powinno do czegoś zobowiązywać.
Ale jak mówi stare przysłowie: “nieszczęścia chodzą parami”, albo “z kim przystajesz, takim się stajesz”
To wygląda tak, jakby Plichta sama nie ogarniała swojego urzędu, o który tak zabiegała – i wzięła sobie nieudolną, lekkomyślną koleżankę, aby mogły razem partaczyć. Jakie to przykre.

♣️Etyka pracowników Urzędu Gminy Sorkwity

Z dokumentów wynika, że pracowników – a w szczególności zbędną zastępcę Iwonę Kropiwnicką – obowiązują znacznie więcej niż ogólny nakaz „zachowania kultury”. Kodeks Etyki zawiera konkretne standardy dotyczące wypowiedzi, sprawdzania informacji, traktowania petentów, odpowiedzialności za błędy i ochrony praw innych osób.

🔝To przede wszystkim:
- Obiektywność – odróżnianie faktów od własnych sądów i opinii, a przede wszystkim zakaz pomówień.
- Prawdomówność – zakaz ukrywania, selekcjonowania i zniekształcania informacji oraz rozpowszechniania nieprawdziwych informacji.
- Szczerość – bez naruszania praw osobistych innych osób.
- Odpowiedzialność za własne słowa i błędy – rozumiana jako ponoszenie konsekwencji, umiejętność uznania pomyłki oraz dążenie do naprawienia błędu.

🔁To nie jest wygórowana lista obowiązków, jakie samorządowe urzędy stawiają przed swoimi pracownikami – nawet zbędnymi zastępcami, nawet lekkomyślnymi.
Dałem Kropiwnickiej i Marioli Plichcie aż nadto okazji, aby tanio (bezkosztowo) i szybko naprawić swoje lekkomyślne działania godzące w moje dobre imię i autorytet zawodowy – bez kosztów, bez zbędnej zwłoki. Dawałem im okazję za okazją, bo żal mi było samotnej matki na stanowisku zbędnej zastępczyni – nawet jeśli lekkomyślnie, w ślad za partyjnym kolegą z PSL, chciała być „cool”. Ale jej nie wyszło…

Dałem też wiele okazji dla wójt Plichty, aby się ogarnęła i wraz ze swoją upolitycznioną koleżanką z PSL poszukała najlepszego wyjścia z tej nieciekawej sytuacji. Gdy i to zawiodło, przedstawiłem swoje stanowisko Radzie Gminy Sorkwity – żal, że nie skorzystali, że nawet nie dano mi prawa głosu.

🌚Nie jest mi już ich żal. Teraz będzie długo, boleśnie i kosztownie – dla Kropiwnickiej, dla urzędu, a więc i dla mieszkańców Sorkwit w podatkach.

Patrząc na działanie Kropiwnickiej, dochodzę do wniosku, że dyrektorem przedszkola też została przez partyjne poplecznictwo – bo wątpię, aby tak lekkomyślna osoba mogła kierować przedszkolem.
Uważam też, że zrobiłem jej duży komplement, pisząc, że nadaje się do nadzorowania remontu gminnych kibli – wciąż mam przed oczami zamykanie się w kiblu Rokosz i mrągowskiej wyroczni Aleksiewicz. Kible w Urzędzie Gminy Mrągowo były po remoncie, czym chwaliła się Rokosz jako spektakularnym osiągnięciem – aż koleżankę zaprosiła do “sam na sam” w gminnym WC 🚾
Kropiwnicka, piastując identyczne stanowisko w sąsiedniej gminie, też może nadawałaby się do nadzorowania i promowania remontu kibla i wyboru koloru glazury – ale pomyliłem się, nie nadaje się. To by ją przerosło intelektualnie.

🌀Ta historia byłaby śmieszna, gdyby nie ostateczne konsekwencje finansowe, jakie gmina zapłaci. Ale najlepsze jest to, że Iwona grozi pozwem za to, że (nie) nadaje się do pilnowania kibli 🙂 – śmiałbym się do rozpuku, ale żal mi mieszkańców, bo na końcu to oni zapłacą za to bezmyślne działanie Kropiwnickiej.

Trudno uwierzyć, że druga osoba w gminie nie weryfikuje informacji, nie sprawdza ich znaczenia i bezmyślnie powiela kłamstwa o innych obywatelach, naruszając dobre imię – a nawet nie potrafi w słowniku sprawdzić, że *hejt* po angielsku to *hate*, czyli nienawiść.

Znajomość najpowszechniejszego języka świata to za dużo, aby Iwona – „trzęsąc banią” – mogła znać… ale są przecież słowniki, w tym internetowe – wystarczy wpisać.

O tym, jak Iwona jest lekkomyślna i wpędziła koleżankę Plichtę, a ta cały urząd w kabałę – oraz dlaczego to będzie tak kosztowne – w części 2.

~MS

Adres

Gmina Mrągowo
Mrągowo Gmina
11-700

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Grzechy Gminy Mrągowo umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Grzechy Gminy Mrągowo:

Skróty

Udostępnij