10/09/2026
CZY WYBORY 🗳 DO RAD DZIELNIC W MYSŁOWICACH OKAŻĄ SIĘ KLAPĄ❓️
Wczoraj nie odbyły się kolejne wybory do Rad Dzielnic w Mysłowicach - w dzielnicy Bończyk-Tuwima.
To już 3 dzielnica, w której nie udało się zebrać kworum do przeprowadzenia głosowania i tym samym nie wybrano nikogo do składu Rady Dzielnicy.
Niepokój budzi fakt, że dzielnice Mysłowice - Centrum oraz Bończyk - Tuwima to rejony, gdzie współczynnik zamieszkania jest dość wysoki więc w teorii, zebranie odpowiedniej ilości osób na zebraniu wyborczym nie powinno stanowić większego problemu. Jak się jednak okazało - problem jest. Czy wynika to z np. złego przekazu informacji❓️W mojej ocenie - nie, gdyż informacje o tych wyborach są jednak szeroko dostępne - zwłaszcza w mediach społecznościowych.
My sami jako Nowa Nadzieja - Mysłowice staramy się te informacje powielać, przekazywać i publikować - ale nawet to nie przynosi oczekiwanego efektu.
Co blokuje mieszkańców❓️
Przyczyn może być kilka:
▪️brak czasu - ilość zajęć w życiu prywatnym powoduje brak czasu do działalności społecznej.
▪️brak chęci angażowania się - kontakt z ludźmi bywa trudny, czasem skrajnie trudny i mieszkańcy zwyczajnie nie widzą sensu obarczania się dodatkowym zajęciem.
▪️brak zaufania - ludzie często już wiążą działalność na niskim szczeblu samorządowym z działalnością polityczną i to może wzbudzać ogólny brak zaufania do wszelakich instytucji - nawet do Rady Dzielnicy.
▪️zbyt długi czas od ostatnich wyborów do Rad Dzielnic - mieszkańcy mogli przywyknąć do stanu rzeczy, że te rady po prostu nie funkcjonują i nie wpłynęło to w żaden znaczący sposób na ich życie
▪️inna mentalność - od ostatnich wyborów minęło trochę czasu, wszystko dzisiaj pędzi trochę szybciej, w tym postrzeganie działalności społecznej.
Tak oceniam przyczyny.
Czy jest na to recepta❓️chyba jej brakuje. Jeżeli ktoś na to nie ma ochoty - końmi go nie zapędzimy.
Jedynie pozostaje gorąco nam zachęcać Państwa do uczestnictwa w wyborach do Rad Dzielnic - budujmy i integrujmy społeczność lokalną, bo w dzisiejszych czasach już trochę bardziej siedzimy we własnym świecie, stajemy się bardziej introwertyczni i czasem powiedzenie "dzień dobry" sąsiadowi stanowi problem.