20/08/2026
A nie lepiej było być po prostu wójtem?
Szanowni Mieszkańcy,
18 sierpnia komitet referendalny złożył u Komisarza Wyborczego wniosek o przeprowadzenie referendum wraz z podpisami poparcia.
Tego samego dnia pan wójt w wywiadzie dla Radia Opole stwierdził, że w tym momencie to referendum jest nie do końca trafione, bo właśnie realizuje historyczny budżet i będziemy musieli niepotrzebnie wydać pieniądze na referendum.
Zwracamy się tutaj do pana wójta:
Nie jest Pan żadnym imperatorem (choć z sarkazmem niedawno użyliśmy tego tytułu w jednym z postów). Jest Pan zwykłym urzędnikiem, powołanym i sowicie wynagradzanym przez mieszkańców. Nikt Pana nie będzie pytał o zdanie, czy ma Pan akurat humor do przeprowadzenia referendum. Na urząd został Pan powołany metodami demokratycznymi. Te same metody dają społeczności możliwość weryfikacji i właśnie z tego mieszkańcy są zmuszeni skorzystać.
Demokracja się panu nie podoba, tak?
Co Pan myśli o wyborach mieszkańców pokazał Pan dosadnie, wyrzucając do kosza petycje i uchwały wiejskie mówiące o sprzeciwie mieszkańców wobec inwestycji wiatrowych w naszej gminie. Już wkrótce ludzie, których opinią Pan gardzi, będą decydować o losie Pańskim i Pana koleżanek i kolegów z Rady.
"Nie wszystkim się to podoba" - to może niech Pan w końcu pokaże tych, którym się to podoba! Przeciwników podpisanych pod petycjami jest ponad tysiąc. Ilu ma Pan zwolenników?
Odwagi, Panie Wójcie!
Historyczny budżet? Być może. Ale na pewno Pan stał się historycznym wójtem. Po 1989 roku jest Pan pierwszym włodarzem gminy Pakosławice, którego mieszkańcy postanowili usunąć ze stanowiska. Nie było do tej pory człowieka na tym miejscu, który powstał przeciwko mieszkańcom.
Też uważamy, że to niepotrzebnie wydane pieniądze. Do blisko trzydziestu tysięcy złotych wyłożonych przez nas z prywatnych kieszeni na prawników, planistów i specjalistów z różnych dziedzin, teraz jako mieszkańcy musimy wyłożyć jeszcze kilkadziesiąt tysięcy z pieniędzy gminnych na referendum. A wszystko przez butę, arogancję i wybujałe ego Pana i większości Rady.
Jesienią zeszłego roku mówił Pan, że na wiosnę będą konsultacje dotyczące budowy farm wiatrowych. Wiosną tego roku stwierdził Pan, że nie będzie żadnych konsultacji. Natomiast w wypowiedzi dla Kuriera Opolskiego 18 sierpnia powiedział Pan, że konsultacje są wymagane i odbędą się. To w końcu będą, czy ich nie będzie? Niech nam Pan zdradzi: od czego to zależy? Od humoru? Od ciśnienia atmosferycznego? Pan może nie pamięta tego, co mówi tu i tam, ale ludzie pamiętają. A w internecie nic nie ginie.
A można było być tylko i aż normalnym wójtem, jak w ościennych gminach...