26/07/2026
Listy z Nieba – Dzień 1
❤️Do małżonków, którzy myślą, że oddalili się od siebie za bardzo❤️
"Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu: tyś mój." (Iz 43,1)
MOJE UKOCHANE DZIECI...
Pamiętam dzień, w którym stanęliście przede Mną.
Pamiętam Wasze spojrzenia, drżące dłonie i serca pełne marzeń. Pamiętam słowa przysięgi, które wypowiadaliście nie tylko do siebie, ale również przede Mną.
Nie zapomniałem ani jednego z nich.
Wy może dziś pamiętacie już tylko zmęczenie.
Ja wciąż pamiętam Waszą miłość.
Widzę Was każdego dnia.
Widzę poranki, kiedy mijacie się w pośpiechu.
Widzę zmęczenie, którego nie zauważa już nikt.
Widzę łzy, które spływają po policzkach dopiero wtedy, gdy druga osoba zaśnie.
Widzę samotność, którą tak trudno wyjaśnić, bo przecież mieszkacie pod jednym dachem.
Widzę każde niewypowiedziane „przepraszam”.
Każde „zostań”, które zatrzymało się w gardle.
Każde „kocham”, którego zabrakło.
I chcę, żebyście wiedzieli jedno...
Ja nie odwróciłem od Was wzroku ani na chwilę.
Może wydaje się Wam, że oddaliliście się od siebie tak bardzo, iż nie ma już drogi powrotnej.
Ale czy pamiętacie Piotra?
Był przekonany, że po swojej zdradzie nie ma już prawa spojrzeć Mi w oczy.
A Ja nie zapytałem go najpierw o jego upadek.
Zapytałem go o MIŁOŚĆ.
Bo tam, gdzie człowiek widzi porażkę, Ja wciąż szukam iskry, od której mogę rozpalić ogień na nowo.
Nie bójcie się swoich ran.
Nie przerażają Mnie.
Przeraża Mnie tylko chwila, w której przestajecie wierzyć, że mogę z nich wyprowadzić dobro.
Tak często prosicie Mnie o cud.
A Ja czasami zaczynam cud od czegoś bardzo małego.
Od jednego spojrzenia.
Jednego uśmiechu.
Jednej wspólnej modlitwy.
Jednego szczerego: „Jak się dzisiaj czujesz?”
Nie lekceważcie małych gestów.
To z nich buduje się wielka miłość.
Czy pamiętacie, jak stworzyłem świat?
Nie uczyniłem wszystkiego w jednej chwili.
Dzień po dniu.
Tak samo odbudowuję ludzkie serca.
Dzień po dniu.
Nie oczekuję od Was, że jutro wszystko będzie idealne.
Nie oczekuję, że zapomnicie o bólu.
Nie oczekuję, że nigdy więcej się nie pokłócicie.
Proszę Was tylko o jedno.
🫶Nie przestawajcie iść w moją stronę.
Bo kiedy idziecie ku Mnie, nawet jeśli robicie to osobno, nieuchronnie zaczynacie zbliżać się także do siebie.
Pamiętajcie...
Nigdy nie stworzyłem Was po to, abyście byli przeciwnikami.
Dałem Wam siebie nawzajem, abyście byli dla siebie drogą do świętości.
Nie po to, byście byli doskonali.
Ale po to, byście uczyli się kochać tak, jak Ja kocham Was.
Może dziś wydaje Ci się, że współmałżonek już Cię nie rozumie.
A może to Ty zamknąłeś serce ze strachu przed kolejnym zranieniem.
Nie osądzam Cię.
Ja znam ciężar, który nosisz.
Znam wszystkie noce, podczas których płakałeś po cichu.
Znam wszystkie modlitwy, które kończyły się pytaniem:
„Panie... dlaczego?”
I chcę odpowiedzieć Ci dzisiaj.
Nie obiecałem Wam życia bez burz.
Obiecałem, że będę z Wami w każdej z nich.
Nie zawsze uciszam fale od razu.
Czasami najpierw uczę Was trzymać się Mnie mocniej.
Bo są takie zwycięstwa, które rodzą się nie wtedy, gdy burza ustaje.
Ale wtedy, gdy mimo burzy nie puszczacie mojej dłoni.
Dlatego proszę...
Zanim dziś zaśniecie, zróbcie jeden krok.
Nie dziesięć.
Jeden.
Jeśli potraficie – przytulcie się.
Jeśli jeszcze nie potraficie – usiądźcie obok siebie.
Jeśli i to jest zbyt trudne – pomódlcie się za siebie, nawet w ciszy.
A jeśli dziś możecie zrobić tylko tyle, by wyszeptać:
„Jezu, zajmij się nami”...
To wiedzcie, że Ja już zacząłem działać.
Bo tam, gdzie człowiek oddaje Mi swoje bezsilne serce, Ja mogę uczynić więcej, niż jest w stanie sobie wyobrazić.
I jeszcze jedno...
Nigdy nie myślcie, że Wasze małżeństwo jest dla Mnie tylko jednym z milionów.
Ja znam Was po imieniu.
Znam dzień Waszego ślubu.
Znam każde wypowiedziane sobie „kocham”.
I wierzę w Was nawet wtedy, gdy Wy przestajecie wierzyć w siebie.
Nie dlatego, że jesteście silni.
Ale dlatego, że Moja MIŁOŚĆ jest silniejsza od wszystkiego, co próbuje Was rozdzielić.
Czekam na Was.
Jak czeka Tata.
Nie z wyrzutem.
Z otwartymi ramionami.
WASZ OJCIEC🩵
---
🙏 Modlitwa
Panie, dziękujemy Ci za dar sakramentu małżeństwa.
Dziękujemy za miłość, którą złożyłeś w sercach mężów i żon.
Prosimy Cię dziś szczególnie za tych, którzy przeżywają kryzys.
Za tych, którzy przestali ze sobą rozmawiać.
Za tych, którzy czują się samotni.
Za tych, którzy nie widzą już nadziei.
Wejdź do ich domów.
Dotknij tego, czego nie potrafią już naprawić własnymi siłami.
Naucz ich przebaczać.
Naucz ich słuchać.
Naucz ich każdego dnia wybierać miłość.
A przede wszystkim spraw, aby nigdy nie zwątpili, że z Tobą zawsze można zacząć od nowa.
Amen.
🩵🤍 Chwila dla serca
Zanim napiszesz komentarz...
Spójrz dziś na swojego współmałżonka.
Może od dawna nie patrzyłeś na niego oczami miłości.
Może właśnie dziś jest dzień, aby zrobić ten pierwszy, mały krok.
Jeśli ten list poruszył Twoje serce, napisz w komentarzu tylko jedno zdanie:
„Panie, naucz nas wracać do siebie każdego dnia.”
A jeśli czujesz, że Twoje małżeństwo szczególnie potrzebuje modlitwy, napisz po prostu:
„Pomódlcie się za nas.”
Niech nikt z nas nie niesie swojego krzyża samotnie.
Do zobaczenia jutro.
Jutro przeczytacie kolejny list.
Do małżonków, którzy czują się samotni, choć wciąż są razem...
__________
Nieidealni ❤️