BAZA - Rodzina Zastępcza Zawodowa

BAZA - Rodzina Zastępcza Zawodowa Rodzina Zastępcza Zawodowa, małżeństwo od 2007r. dwóch synów, oraz 3 dzieci w pieczy zastępczej.

Jesteśmy rodziną: B- biologiczną dla naszego syna Adama A- adopcyjną dla naszego syna Krzysia Z- zastępczą dla 3 chłopców A- autentyczną w codzienności-BAZA.

Cisza 🫢🌞❤️Udało się!Udało się wyjechać na kilka dni tylko we dwoje. Jest pięknie. Pozdrawiamy ze słonecznej Sycylii. M&R
17/08/2026

Cisza 🫢🌞❤️

Udało się!
Udało się wyjechać na kilka dni tylko we dwoje. Jest pięknie. Pozdrawiamy ze słonecznej Sycylii.

M&R

Wakacje, dzieciaki, remonty, zdrowie i małżeństwo ❤️🫶Ostatni czas był dla nas wyjątkowo intensywny. Wakacje trwają w naj...
15/08/2026

Wakacje, dzieciaki, remonty, zdrowie i małżeństwo ❤️🫶

Ostatni czas był dla nas wyjątkowo intensywny. Wakacje trwają w najlepsze, a wraz z nimi cała piątka dzieci w domu. Obiadki, pranie, prasowanie i... nieustanne rozrabianie. Zdecydowanie ich nosi – chyba naprawdę tęsknią już za szkołą! 😂

Do tego życie w starym domu oznacza niekończące się remonty. Właśnie wymieniliśmy ostatnie okna w części mieszkalnej. To dla nas kamień milowy, bo sporo już tutaj przeszliśmy. Pierwszą zimę spędziliśmy w temperaturze około 14 stopni. Przed kolejną zdołaliśmy zrobić ocieplenie. Dwa lata po przeprowadzce przyszedł czas na wymianę pieca – przy tamtych zarobkach to była prawdziwa mission impossible 🤦‍♀️, ale daliśmy radę! Sukcesywnie odnawiamy pomieszczenia, ściana po ścianie, i tak pewnie zleci nam do emerytury. 🤣

A co ze zdrowiem? Pomiędzy terapiami dzieciaków pamiętamy też o sobie – za tydzień zaczynam nowy lek.

Na końcu nagłówka zostało małżeństwo. Mogłoby się wydawać, że w wakacje będziemy mieli dla siebie więcej czasu. Nic bardziej mylnego. Zmęczenie często bierze górę, a sen jest na wagę złota. To jednak nie oznacza, że nasza relacja schodzi na dalszy plan. Małżeństwo zawsze będzie dla nas priorytetem.

Tak się składa, że świętuję urodziny w piękne, sierpniowe święto maryjne, a Robert za ponad miesiąc. Z tej okazji nasi znajomi sprawili nam niesamowity prezent – wybywamy na 4-dniową randkę tylko we dwoje! Wydawało się to nierealne, ale kiedy czegoś bardzo się potrzebuje, warto o to walczyć. Wyjazd nie doszedłby do skutku bez pomocy naszych rodziców, którzy zajmą się trójką chłopaków, oraz bez wsparcia drugiej rodziny zastępczej, u której urlopować będą bracia FiT. Oby tylko wszystko było w porządku. Zaraz po powrocie czeka nas kolejny wyjazd – tym razem całą rodziną tam, gdzie czekają na nas Asia i Paweł. Szykuje się cudowna końcówka wakacji!

A za dzisiejszy dzień z całego serca dziękuję. Dostałam ogrom życzeń, uścisków i radości. No i piękne laurki, jak ta od chłopca T. 🥹

M.

09/08/2026

Jak wiele dzieciaków tak ma 🫣

Mąż. Ojciec. Mężczyzna.„Mamo, a ty się boisz burzy? Bo ja się nie boję, bo w domu jest z nami tata”. 🌧️🏡Te słowa usłysza...
03/08/2026

Mąż. Ojciec. Mężczyzna.

„Mamo, a ty się boisz burzy? Bo ja się nie boję, bo w domu jest z nami tata”. 🌧️🏡

Te słowa usłyszałam od naszego synka Adasia, gdy miał zaledwie 3 latka. I to jest cała prawda o Robercie. Opoka. Fundament. Parasol bezpieczeństwa dla całej naszej rodziny.

Chyba każdy zna to żartobliwe powiedzenie, że żona wymodliła dobrego męża, a on się nie modlił, więc ma co ma... 🤣 U nas na szczęście jest inaczej: mam wspaniałego męża, a on ma dobrą żonę!

Robert udowadnia to każdego dnia. Nawet będąc „tylko” tatą zastępczym, nie potrafi (i nie chce) wyłączać uczuć. Gdy trafiła do nas na urlopowanie mała księżniczka, to on pierwszy ją przewinął i nakarmił. A potem, ze szklącymi się oczami, szeptał do niej: „Taka cudna kruszynka, a już masz za sobą taki trudny start... Będę się za Ciebie modlił”.

Ta jego cicha modlitwa to nasz wieczorny rytuał. Nasz maluszek B. dokładnie wie, co robić. Gdy widzi Roberta z różańcem w ręku, bierze swoją pieluszkę, smoczek i maszeruje do łóżeczka. Kładzie się i patrzy na tatę, który przesuwa koraliki, otaczając modlitwą nas wszystkich. 🤍

Czuły, opiekuńczy, zadaniowy i niesamowicie kochający. Mój mąż.

A już za niecałe dwa tygodnie... zdejmujemy na chwilę korony rodziców i uciekamy na randkę! Nie mogę się doczekać, aż będziemy celebrować nasz czas tylko we dwoje. ✨

M.

Urlopowania ciąg dalszy i... zaaaazdrość! 🧸🙈Mija kolejny dzień, odkąd mała księżniczka urlopuje u nas. O dziwo, malutka ...
30/07/2026

Urlopowania ciąg dalszy i... zaaaazdrość! 🧸🙈

Mija kolejny dzień, odkąd mała księżniczka urlopuje u nas. O dziwo, malutka nie ma żadnego problemu z pobytem w nowym otoczeniu: uśmiecha się do każdego, szuka uwagi, chętnie się bawi i bardzo dobrze śpi. Jest po prostu przecudna! 🥰

Najtrudniej całą sytuację znosi nasz maluszek B. Zazdrosny, ciekawy wszystkiego, czasem nieostrożny i nieustannie testujący granice – no, jak na prawie dwulatka przystało! 😉

Za to nasi starsi synowie (15 i prawie 12 lat) znów stają na wysokości zadania. Pomagają, opiekują się, chodzą na spacery (w końcu mamy teraz na stanie dwa wózki!). Rewelacja! ❤️ Duma nas rozpiera, gdy patrzymy, na jakich wspaniałych, wrażliwych mężczyzn wyrastają.

10-latek robi ogromne postępy i słyszymy na jego temat tyle dobrych słów, że serce rośnie. A 5-latek? Sama nie wiem... na razie bacznie go obserwujemy. 😐

Wracając do naszych najmłodszych – poniżej wrzucam zdjęcie z wieczornego usypiania. Księżniczka na jednym ramieniu, a B. położył się na drugim i tak zasnął. Zazdrość i walka o swoje terytorium w najczystszej postaci! Mój kochany miś tuliś... ❤️🐻

Przed nami jeszcze 10 dni z księżniczką, a potem czekamy na urlop Roberta. Jeśli uda nam się posłać na urlopowanie braci FiT, to może wyskoczymy z mężem sami na 3 dni. Bardzo na to liczymy, bo ogromnie potrzebujemy czasu tylko dla siebie. 👩‍❤️‍👨

A poza codziennością... szykujemy się na walkę o sytuację prawną maluszka. Nie poddajemy się. Wiemy, że będzie dobrze! 💪✨

Dobrego wieczoru dla Was!
M. 👋

Ps.: Na koniec wakacji jedziemy na urlop z wszystkimi dzieciaczkami, do miejsca które odwiedzamy od lat. Największą wartością tej miejscówki są absolutnie, właściciele. Niestety nie mogę oznaczyć w poście tego miejsca, bo gdy raz tak zrobiłam to dostałam bana na 2 miesiące. Gdyby ktoś chciał poznać wspaniałych ludzi i spędzić udany urlop, to myślę że Paweł Poliński, to osoba którą warto zapytać. 😉

26/07/2026

Listy z Nieba – Dzień 1

❤️Do małżonków, którzy myślą, że oddalili się od siebie za bardzo❤️

"Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu: tyś mój." (Iz 43,1)

MOJE UKOCHANE DZIECI...

Pamiętam dzień, w którym stanęliście przede Mną.

Pamiętam Wasze spojrzenia, drżące dłonie i serca pełne marzeń. Pamiętam słowa przysięgi, które wypowiadaliście nie tylko do siebie, ale również przede Mną.

Nie zapomniałem ani jednego z nich.

Wy może dziś pamiętacie już tylko zmęczenie.

Ja wciąż pamiętam Waszą miłość.

Widzę Was każdego dnia.

Widzę poranki, kiedy mijacie się w pośpiechu.

Widzę zmęczenie, którego nie zauważa już nikt.

Widzę łzy, które spływają po policzkach dopiero wtedy, gdy druga osoba zaśnie.

Widzę samotność, którą tak trudno wyjaśnić, bo przecież mieszkacie pod jednym dachem.

Widzę każde niewypowiedziane „przepraszam”.

Każde „zostań”, które zatrzymało się w gardle.

Każde „kocham”, którego zabrakło.

I chcę, żebyście wiedzieli jedno...

Ja nie odwróciłem od Was wzroku ani na chwilę.

Może wydaje się Wam, że oddaliliście się od siebie tak bardzo, iż nie ma już drogi powrotnej.

Ale czy pamiętacie Piotra?

Był przekonany, że po swojej zdradzie nie ma już prawa spojrzeć Mi w oczy.

A Ja nie zapytałem go najpierw o jego upadek.

Zapytałem go o MIŁOŚĆ.

Bo tam, gdzie człowiek widzi porażkę, Ja wciąż szukam iskry, od której mogę rozpalić ogień na nowo.

Nie bójcie się swoich ran.

Nie przerażają Mnie.

Przeraża Mnie tylko chwila, w której przestajecie wierzyć, że mogę z nich wyprowadzić dobro.

Tak często prosicie Mnie o cud.

A Ja czasami zaczynam cud od czegoś bardzo małego.

Od jednego spojrzenia.

Jednego uśmiechu.

Jednej wspólnej modlitwy.

Jednego szczerego: „Jak się dzisiaj czujesz?”

Nie lekceważcie małych gestów.

To z nich buduje się wielka miłość.

Czy pamiętacie, jak stworzyłem świat?

Nie uczyniłem wszystkiego w jednej chwili.

Dzień po dniu.

Tak samo odbudowuję ludzkie serca.

Dzień po dniu.

Nie oczekuję od Was, że jutro wszystko będzie idealne.

Nie oczekuję, że zapomnicie o bólu.

Nie oczekuję, że nigdy więcej się nie pokłócicie.

Proszę Was tylko o jedno.

🫶Nie przestawajcie iść w moją stronę.

Bo kiedy idziecie ku Mnie, nawet jeśli robicie to osobno, nieuchronnie zaczynacie zbliżać się także do siebie.

Pamiętajcie...

Nigdy nie stworzyłem Was po to, abyście byli przeciwnikami.

Dałem Wam siebie nawzajem, abyście byli dla siebie drogą do świętości.

Nie po to, byście byli doskonali.

Ale po to, byście uczyli się kochać tak, jak Ja kocham Was.

Może dziś wydaje Ci się, że współmałżonek już Cię nie rozumie.

A może to Ty zamknąłeś serce ze strachu przed kolejnym zranieniem.

Nie osądzam Cię.

Ja znam ciężar, który nosisz.

Znam wszystkie noce, podczas których płakałeś po cichu.

Znam wszystkie modlitwy, które kończyły się pytaniem:

„Panie... dlaczego?”

I chcę odpowiedzieć Ci dzisiaj.

Nie obiecałem Wam życia bez burz.

Obiecałem, że będę z Wami w każdej z nich.

Nie zawsze uciszam fale od razu.

Czasami najpierw uczę Was trzymać się Mnie mocniej.

Bo są takie zwycięstwa, które rodzą się nie wtedy, gdy burza ustaje.

Ale wtedy, gdy mimo burzy nie puszczacie mojej dłoni.

Dlatego proszę...

Zanim dziś zaśniecie, zróbcie jeden krok.

Nie dziesięć.

Jeden.

Jeśli potraficie – przytulcie się.

Jeśli jeszcze nie potraficie – usiądźcie obok siebie.

Jeśli i to jest zbyt trudne – pomódlcie się za siebie, nawet w ciszy.

A jeśli dziś możecie zrobić tylko tyle, by wyszeptać:

„Jezu, zajmij się nami”...

To wiedzcie, że Ja już zacząłem działać.

Bo tam, gdzie człowiek oddaje Mi swoje bezsilne serce, Ja mogę uczynić więcej, niż jest w stanie sobie wyobrazić.

I jeszcze jedno...

Nigdy nie myślcie, że Wasze małżeństwo jest dla Mnie tylko jednym z milionów.

Ja znam Was po imieniu.

Znam dzień Waszego ślubu.

Znam każde wypowiedziane sobie „kocham”.

I wierzę w Was nawet wtedy, gdy Wy przestajecie wierzyć w siebie.

Nie dlatego, że jesteście silni.

Ale dlatego, że Moja MIŁOŚĆ jest silniejsza od wszystkiego, co próbuje Was rozdzielić.

Czekam na Was.

Jak czeka Tata.

Nie z wyrzutem.

Z otwartymi ramionami.

WASZ OJCIEC🩵

---

🙏 Modlitwa

Panie, dziękujemy Ci za dar sakramentu małżeństwa.

Dziękujemy za miłość, którą złożyłeś w sercach mężów i żon.

Prosimy Cię dziś szczególnie za tych, którzy przeżywają kryzys.

Za tych, którzy przestali ze sobą rozmawiać.

Za tych, którzy czują się samotni.

Za tych, którzy nie widzą już nadziei.

Wejdź do ich domów.

Dotknij tego, czego nie potrafią już naprawić własnymi siłami.

Naucz ich przebaczać.

Naucz ich słuchać.

Naucz ich każdego dnia wybierać miłość.

A przede wszystkim spraw, aby nigdy nie zwątpili, że z Tobą zawsze można zacząć od nowa.

Amen.

🩵🤍 Chwila dla serca

Zanim napiszesz komentarz...

Spójrz dziś na swojego współmałżonka.

Może od dawna nie patrzyłeś na niego oczami miłości.

Może właśnie dziś jest dzień, aby zrobić ten pierwszy, mały krok.

Jeśli ten list poruszył Twoje serce, napisz w komentarzu tylko jedno zdanie:

„Panie, naucz nas wracać do siebie każdego dnia.”

A jeśli czujesz, że Twoje małżeństwo szczególnie potrzebuje modlitwy, napisz po prostu:

„Pomódlcie się za nas.”

Niech nikt z nas nie niesie swojego krzyża samotnie.

Do zobaczenia jutro.

Jutro przeczytacie kolejny list.

Do małżonków, którzy czują się samotni, choć wciąż są razem...
__________
Nieidealni ❤️

Złapać oddech… ⏱️Nasz kalendarz pęka w szwach od terapii, spotkań i szkoleń. Po prostu stale coś się dzieje. W tym całym...
25/07/2026

Złapać oddech… ⏱️

Nasz kalendarz pęka w szwach od terapii, spotkań i szkoleń. Po prostu stale coś się dzieje. W tym całym pędzie łatwo zapomnieć, jak ważne jest zatrzymanie się.

Wczoraj mieliśmy ogromną przyjemność, spotkać się z młodzieżą, którą w Ciścu przeżywa rekolekcje ONŻ 1 stopnia. Był to nasz debiut w głoszeniu świadectwa o małżeństwie, życiu rodzinnym, adopcji i pieczy zastępczej. Nie wiemy czy zdaliśmy egzamin, ale wierzymy w to, że Bóg stawia na naszej drodze ludzi, nie bez powodu. Każde spotkanie ma swój cel. Mamy nadzieję że udało się zainspirować choć jedną osobę.

Rodzinne domy dziecka, pogotowia opiekuńcze i zawodowe rodziny zastępcze mają możliwość wzięcia urlopu, by spędzić czas tylko we dwoje lub z dziećmi biologicznymi. Na ten czas maluchy idą na tzw. „urlopowanie” do innej rodziny.
Właśnie dostaliśmy zapytanie, czy przyjmiemy na dwa tygodnie dziecko z pogotowia opiekuńczego. Tego samego, w którym mieliśmy staż przygotowawczy. Praca tam to potężne wyzwanie – dzieci z interwencji przyjeżdżają w różnym stanie, o każdej porze dnia i nocy.

Czy długo się zastanawialiśmy? Niee❌ Małżeństwo, które prowadzi to pogotowie, robi tak gigantyczną robotę, że bez wahania chcieliśmy ich odciążyć. Niech złapią oddech, wyśpią się i zjedzą ciepły posiłek. Są w tym systemie niesamowicie potrzebni. A my? Mamy świeże doświadczenie z niemowlęcego czasu z B., więc damy radę! 💪

W międzyczasie w naszym domu dzieją się małe cuda.
Krzyś zapytał dziś: czy malutka J. będzie z nami bezpieczna? Na to chłopiec T. odpowiedział: "Z takimi rodzicami na pewno." Powiem Do tego, coraz częściej słyszę od F.: „tato, czy możesz…?”, „tato, zobaczysz na coś?”. Mówi tak do mnie tylko wtedy, gdy nikt inny nie słyszy. Przy żonie czy starszych chłopakach wraca do oficjalnego „proszę Pana”. Serce rośnie. ❤️

Jak ogarniamy tę naszą „małą firmę”? 🏠Na początku wakacji spisaliśmy kontrakt i dyżury porządkowe. Zakres zadań dzieci ustaliły same, adekwatnie do wieku. I wiecie co? To zdaje egzamin! Jestem pod wrażeniem, jak nasze dzieci – i biologiczne, i z pieczy – angażują się, pomagają sobie i wymieniają dyżurami. Udaremnię od razu zbędne, hejterskie komentarze: nie wykorzystujemy dzieci do sprzątania. Uczymy ich zwykłej odpowiedzialności i uważności na drugiego człowieka.

Dzięki temu możemy z żoną wypić ciepłą kawę, bo dzieciaki wspólnie ogarniają stół po obiedzie. Dbamy o to, by widziały naszą miłość, potrzebę rozmowy i bliskości. Relacja małżeńska to kwintesencja silnej rodziny.

Panowie, mężowie – dbajcie o swoje żony! 🌹Drobne gesty, kwiaty, przytulenie, całus tak po prostu, miłe słowo. To tak niewiele, a to najlepsza recepta na to, by małżeństwo było silne, a miłość płonęła żywym, dającym ciepło ogniem.

Dbajcie o siebie,R.

PS. Malutka J. już się u nas urlopuje.

Akacjowa. 🌿Dokładnie tak wskazuje kalendarz – dziś świętujemy z mężem naszą 19. rocznicę ślubu. Tyle ostatnio działo się...
21/07/2026

Akacjowa. 🌿

Dokładnie tak wskazuje kalendarz – dziś świętujemy z mężem naszą 19. rocznicę ślubu. Tyle ostatnio działo się w naszym życiu, że ta tutaj, nasza "Baza” mocno skupiła się na dzieciach, spychając temat małżeństwa na dalszy plan.

Dlaczego tak często w życiu rodzinnym to, co bieżące i pilne, wygrywa z czasem dla małżonków?

Niejednokrotnie małżonkowie odkładają dbałość o relację na później zakładając, że „przecież jakoś to będzie”, "no bo przecież się nie kłócimy, rozmawiamy..." Ale wystarczy małe nieporozumienie w stresie i zaczyna się „handel miłością” oraz ciche dni. Karanie siebie nawzajem milczeniem i uciekamy do „domyślandii” – licząc, że druga strona sama zgadnie, o co poszło.

Szkoda na to czasu! Warto mieć wspólne hasło-ratunek, które wyrwie Was z zawziętości, np.: „Ej, co my robimy? Chodź tutaj i się przytul”.

Budowanie małżeństwa jest jak budowanie domu. Zainspirowani szkoleniem Tomasza Zielińskiego, pamiętamy, że:
🧱Cegły to dbanie o siebie nawzajem,
🧴 Zaprawa to drobne gesty,
🪟 Okna to czułe słowa,
🪵 Płot to szczera rozmowa.

Pamiętacie moment zakochania? Motyle w brzuchu, prezenciki, myśli krążące tylko wokół tej jednej osoby. A teraz? Gdybyście mieli odpowiedzieć sobie na pytanie:
KOCHASZ CZY JESTEŚ ZAKOCHANY?

Obie odpowiedzi są dobre, ale stałe pielęgnowanie zakochania chroni przed rutyną. Jeśli czujecie, że ten błysk gdzieś uciekł, zadajcie sobie trzy pytania:
1️⃣ Co robiliśmy kiedyś, czego już nie robimy, a bardzo nam tego brakuje?
2️⃣ Jak chcemy do tego wrócić?
3️⃣ Dlaczego jest to dla nas ważne?

Warto wracać do tamtych chwil. Prawdziwa miłość to też obecność w najtrudniejszych momentach.

Gdy wyszłam z sądu po ostatniej rozprawie maluszka, zadzwoniłam do męża. Odebrał: „Halo, no i jak tam?”. Nie byłam w stanie wydusić słowa, tylko płakałam. On to poczuł. Nie naciskał, nie pospieszał. Po prostu był. Cierpliwie czekał w słuchawce. A po pracy wręczył mi bukiet róż i mocno przytulił. To niesamowite, jak ważne jest, by po prostu BYĆ.

Z okazji naszej rocznicy, życzymy sobie i Wam, drodzy Małżonkowie:
✨ Cierpliwości, która pozwala przetrwać każdą burzę.
✨ Umiejętności kompromisu – bo to Wasz fundament.
✨ Porannej kawy wypijanej we dwoje, bez pośpiechu i w ciszy.
✨ Wzajemnego wsparcia, by każde z Was mogło rozwijać skrzydła.

Niech Wasz dom będzie bezpieczną przystanią, do której zawsze chce się wracać. Wszystkiego, co najpiękniejsze! ❤️

M&R

Ps.: Dziękujemy rodzicom, za pomoc w opiece nad dzieciaczkami, dzięki czemu mogliśmy wyskoczyć na małżeńską rocznicową randkę.

Sąd(ny) dzień. Tak długo czekaliśmy na to, aby usłyszeć w sądzie, że maluszek jest wolny prawnie. Co by to dla niego ozn...
17/07/2026

Sąd(ny) dzień.

Tak długo czekaliśmy na to, aby usłyszeć w sądzie, że maluszek jest wolny prawnie. Co by to dla niego oznaczało? Dostałby szansę na znalezienie nowych rodziców – takich do zakochania, do tulenia i usypiania. Dostałby szansę na rodziców na wyłączność, na zawsze. Takich, którzy czekają na dziecko i zrobią dla niego wszystko.

Nie tym razem. Sąd kolejny raz daje szansę rodzicom biologicznym... Wielu powie, że to dobrze, bo dziecko ma być przy rodzicach itp. Jedno pozostaje jednak niezauważone – ten chłopczyk potrzebował rodziców, gdy walczył o życie w szpitalu, gdy była pierwsza wigilia, Dzień Matki, Dzień Dziecka, wakacje.
Gdyby moje dziecko zostało mi odebrane, nie byłabym w stanie jeść, spać i oddychać. Nie byłabym w stanie bawić się z przyjaciółmi, robić zwykłych domowych zakupów czy oglądać filmu wieczorem. Nie dałabym rady przełknąć ulubionej kanapki ani delektować się gorącą kawą. Nie podlewałabym kwiatków, nie myłabym okien. Nie żyłabym, a jedynie wegetowała. To chyba naturalne zachowanie każdego kochającego rodzica, czyż nie?

Dziecko nie potrzebuje rodziców biologicznych za rok, dwa, pięć czy dziesięć lat, gdy wreszcie się ogarną. Maluszek potrzebował ich obecności dawno temu. Nie doczekał się. Myślę, że już nie czeka. W tych wszystkich chwilach miał nas i zawsze nas będzie miał.

Wierzymy, że w tym wszystkim ma udział Ten na Górze. Przed wejściem na salę sądową pomyślałam w duchu: „Boże, Ty się tym zajmij”. Wierzę, że się zajął. W jakiś swój pokręcony sposób kieruje naszym losem i ma w tym cel. Pozostaje Mu zaufać.

Wróciłam zapłakana do domu, a ten mały bąbel podbiega do mnie, wyciąga rączki i ze szczerą radością mówi: „mamaaa” ❤️ Serce się rozpływa. Kochamy go jak własne dziecko, dlatego chcemy dla niego wszystkiego, co najlepsze. Póki co, będziemy najlepszymi (zastępczymi) rodzicami, jakich mógł mieć.

Rodzinie i Przyjaciołom dziękujemy za modlitwę, pamięć, wsparcie, wiadomości i telefony. Mężowi - za kwiaty. To był trudny dzień, ale dzięki Wam – do przeżycia.

Pełna nadziei, M.

Adres

Powiat Bielski
Porabka
43-354

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy BAZA - Rodzina Zastępcza Zawodowa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij