Paulina Egierska

Paulina Egierska 🧠 Neurobiolog w świecie biznesu.
💻 Founder Sellvibe - agencji marketingowo-strategicznej.

Kto się nie rozczarował idąc do miejsca premium, w którym był potraktowany co najmniej źle, niech pierwszy rzuci kamieni...
16/09/2026

Kto się nie rozczarował idąc do miejsca premium, w którym był potraktowany co najmniej źle, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Tak to niestety jest, że dziś wszyscy chcą być premium, a zamiast inwestować w ludzi i doświadczenia, to liczą, że ładna torebka na zakupy będzie dowodem wysokiej jakości.

Radzę przyjrzeć się emocjom klientów.
Co czują po kontakcie z Twoją marką i jak ją opisują.
Czy ja w ogóle zapamiętają.

Uważasz, że dobry sam produkt obroni miano luksusowej marki❓

•



•

Marka premium, produktu premium, luksusowe produkty, usługi, eleganckie produkty, luksusowe marki, obsługa klienta premium

Jedni będą się upierać, że to tylko kontrola pracownika, do której każdy lider ma prawo. Inni stwierdzą, że to chore wch...
09/09/2026

Jedni będą się upierać, że to tylko kontrola pracownika, do której każdy lider ma prawo. Inni stwierdzą, że to chore wchodzenie w cudze kompetencje, tylko po to, żeby zaznaczyć swoją ważność i pokazać, że „beze mnie, to wy nie dacie rady”.

Niezależnie od przyjętej wersji - jest to cholernie męczące.

Dla mikrozarządzającego, bo dokłada sobie obowiązków, zwiększa rotację, długo (za długo) pracuje, odbija się to na jego rodzinie, a on sam się wypala.

I dla mikrozarządzanego, bo przestaje być kreatywny, rzadziej zabiera głos (bo po co, skoro i tak zostanie to olane), boi się, traci poczucie sprawczości i pewność siebie.

A na koniec, któraś ze stron nie wytrzyma.
Przegrywają wtedy obie.

Co ciekawe, nie dotyczy to tylko relacji pracownik - lider, ale też zespół - klient.

Jak sobie pomóc w tej opresji?

Niestety nie zawsze jest jak.

Jeśli to cała organizacja ma taki styl zarządzania, to nie widzę ratunku innego jak zmiana pracy.

Jeśli tylko dany pracownik, to czas zagrać w otwarte karty - najpierw z nim, a jeśli to nie pomoże, to pójść wyżej.

Może się przecież okazać, że ktoś nie robi tego specjalnie. Że w sumie to nawet nie zdawał sobie sprawy. Po co więc iść na noże.

Był_ś kiedyś mikrozarządzan_?
Jak udało Ci się z tego wybrnąć?

•



•

Mikrozarzadzanie, zarządzanie zespołem, jak zarządzać zespołem, trudny szef, patologie w firmach

Decyzja o tym, co naprawdę chcę w życiu robić, przyszła do mnie dość późno.Nie skłamię, gdy napiszę, że w sumie to całki...
07/09/2026

Decyzja o tym, co naprawdę chcę w życiu robić, przyszła do mnie dość późno.
Nie skłamię, gdy napiszę, że w sumie to całkiem niedawno.

I wierciło mi to dziurę od lat, próbowałam ją zaklejać innymi obowiązkami, chwilowymi wyzwaniami, ale i tak zawsze wracało to pytanie.

Czy to, co teraz robię, robię tylko dla pieniędzy?
Czy może jest w tym jakaś pasja, wewnętrzne ciągoty?
Czy robię to, co naprawdę lubię, a nawet kocham?

Może to dlatego obserwuję wśród swojego pokolenia nagłe życiowe zwroty, zmiany zawodu, wyjazdy w przysłowiowe Bieszczady.

Wiele osób zdało sobie sprawę, że robią rzeczy przypadkowe. Czasem przeciwne do tych, które sprawiają im przyjemność.

I wiem, że ktoś może się odezwać, że praca to praca, a nie koncert życzeń. Trzeba zarobić na chleb, kredyt i przy dobrych wiatrach odłożyć na wakacje.

Trudno też pozwolić sobie na powyższe dywagacje, gdy ledwo wiąże się koniec z końcem.

Myślę jednak, że każdy z nas, przynajmniej raz w życiu przekonał się, że atmosfera w pracy ma znaczenie.
Że to, czy mam ochotę usiąść przed komputerem czy wyjść do biura - też ma znaczenie.

A to, co znaczenia nie ma, to te wszystkie premie, prowizje i podwyżki, które przychodzą wraz z kolejnym wypaleniem.

To, czego się ostatnio nauczyłam, to że na zmiany nigdy nie jest za późno.
Nawet jeśli dotyczą całego życia i wywrócenia go do góry nogami.

Bo najgorsze, co można sobie zrobić, to pluć w brodę, gdy przyjdzie jesień życia.

I tego nam tu zgromadzonym najzwyczajniej nie życzę!

•

Praca, czy lubię swoją pracę, biznes, czy lubię to co robię, praca marzec, wymarzona praca.

Rzecz w tym, by nie zaczynać od 🍑 strony.A jednak wiele osób wciąż to robi.I to nawet nie rozchodzi się o kilka tysięcy ...
24/08/2026

Rzecz w tym, by nie zaczynać od 🍑 strony.
A jednak wiele osób wciąż to robi.

I to nawet nie rozchodzi się o kilka tysięcy złotych, ale o dziesiątki 💸💸💸

I tego nie pojmę.
Jak można wydawać takie pieniądze, zanim biznes jeszcze dobrze się nie rozkręci.

Rozumiem euforię, podjaranie się wizją i bycie przekonanym, że nasz pomysł zrewolucjonizuje rynek. Ale no kurde, gdzieś ta logika też by się przydała.

Choć z drugiej strony dla równowagi mamy tych, co na rynku są od dekad i w ogóle o markę nie dbają, bo liczą, że dobry produkt / usługa się obroni.
Uwaga - tak się nie stanie. Już nie dziś.

Tylko balans nas uratuje.

A Ty od czego zacząłeś/aś tworzenie firmy?
[oprócz rejestracji rzecz jasna 😅]

•

Na pewno znajdą się tacy, co powiedzą „poczekaj, zobaczysz za 5 lat, poczekaj jak będziesz zatrudniać 100 osób, poczekaj...
19/08/2026

Na pewno znajdą się tacy, co powiedzą „poczekaj, zobaczysz za 5 lat, poczekaj jak będziesz zatrudniać 100 osób, poczekaj na to i siamto”. W końcu każda skala ma swoje problemy.

Ale wiem też, że obserwują mnie osoby, które myślą o założeniu własnej firmy lub są na początku tego procesu.

Jeśli któryś z punktów pomoże chodź jednej z nich, to warto było się podzielić doświadczeniem.

A jeśli należysz do tych bardziej doświadczonych lub Twoje wyzwania były/są inne - daj znać w komentarzu.


•

Zaobserwuj Paulina Egierska | neuronauka | marketing | biznes | lifestyle 🤌🏼

Pamiątka z długiego weekendu ☀️Fantastyczny występ twenty one pilots, na których czekałam najbardziej.Do tego RITA ORA C...
16/08/2026

Pamiątka z długiego weekendu ☀️

Fantastyczny występ twenty one pilots, na których czekałam najbardziej.

Do tego RITA ORA Ciara (ajjj nagle miałam znowu 16 lat) i MAJOR LAZER, którzy tak rozwalili system, że zapomniałam o kontuzji kolana. Serio, ostatni raz tańczyłam tak może dekadę temu. Dzisiaj nie mogę chodzić, ale jak mawiała Edith Piaf - niczego nie żałuję! 🔥💪🏻

BitterSweet Music Festival ma do przemyślenia kilka rzeczy, ale sentymentu i klimatu nie można odmówić.
Bawiłam się wyśmienicie 🤌🏼

Wrócę za rok!

Na wstępie napiszę, że do tego posta zainspirowała mnie lek. Zosia Kachlik | medycyna | zdrowie psychiczne ✨, która pope...
07/08/2026

Na wstępie napiszę, że do tego posta zainspirowała mnie lek. Zosia Kachlik | medycyna | zdrowie psychiczne ✨, która popełniła podobną publikację nt. alkoholu.

A że o social mediach i internecie już pisałam (zapraszam do lektury), to idę za ciosem.
Tym bardziej, że sama jakiś czas temu spędzałam tu - lekko mówiąc - ciutkę za dużo czasu.
Po godzinie scrollowania przed snem docierało do mnie, że to JUŻ GODZINA, bezsensownego oglądania głupot.
Bezwiednie odpalałam IG i leciałam.

Nie tylko przed snem, ale też w innych sytuacjach.
W łazience (kto tego nie robił, niech pierwszy rzuci kamieniem).
Przy biurku między mailami.
Podczas sprzątania.
Na spacerze.
Itd.

I wiem, że nie jestem jedyna.

A tak łatwo stracić nad tym kontrolę.

Uważam, że social media 📱 robią nam tyle samo dobrego co złego.

Ludzie budują tu biznesy, tworzą marki osobiste (hello 🙃), mają okazję edukować i uświadamiać innych, uczyć się czy poznawać nowe osoby.

Ale jednocześnie jesteśmy naciągani, zalewani fałszem, uzależniani od małego ekranu, który odbiera nam czas spędzony z rodziną, na realizacji pasji czy na odpoczynku.

Jedno jest pewne i potwierdzają to badania - przerwa w dostępie do internetu robi nam dobrze na głowę.
Sprawdziłam i polecam!

Skorzystasz?
Może w ten weekend?

•

Zaobserwuj po więcej takich treści Paulina Egierska | neuronauka | marketing | biznes | lifestyle

Po pierwsze nie szkodzić… i mieć świadomość.Po drugiej stronie barykady firma wygląda inaczej. Pamiętam jak byłam na eta...
04/08/2026

Po pierwsze nie szkodzić… i mieć świadomość.

Po drugiej stronie barykady firma wygląda inaczej.
Pamiętam jak byłam na etacie (w końcu nie było to tak dawno temu) i miałam wiele uwag i zastrzeżeń do szefów.
Na szczęście zawsze mogłam o tym powiedzieć i bardzo to ceniłam.

O ironio, gdy poszłam na swoje, to ja się stałam tym wrzodem na tyłku, który chce to i owo. Niby taka świadoma, a tu proszę.

Widzę to jednak i reaguję🔥

Chcę, aby mój zespół nie bał mi się powiedzieć, że przeszkadzam i że mam się wycofać.
Chyba nam się udaje 😅 Ekipa oceni.

Z drugiej strony, trzeba pamiętać, że pracownik nie ma pełnego obrazu i nie wszystko wie. Nie każdą decyzję musi rozumieć, bo nie zna jej składowych.

Cała trudność, to połączyć jedno z drugim.

Wybrane przeze mnie i przez skład SELLVIBE 💥 marketing i sprzedaż dla ecommerce i B2C przykłady nie dotyczą jednak tylko mnie.
Spotykam się z tym codziennie w innych firmach.

Kolorki takie, bo żona prezesa je lubi.
Zrobimy tak, bo szefowi ma się podobać.
Zmieniamy kierunek o 180 stopni co miesiąc, bo tak góra zadecydowała.

Dlaczego nie słuchamy ludzi, których sami zatrudniamy, w których kompetencje wierzymy, płacimy im za to❓

Dopisz sobie dziś do listy zadań, to pytanie.
W czym przeszkadzam mojemu zespołowi?
Gwarantuję, że coś się znajdzie 😊

A Tobie szef w czym przeszkadza lub Ty jako szef już coś widzisz?

Z perspektywy agencji spotykam się z przeróżnymi sytuacjami i wymaganiami, ale te przydarzają się najczęściej.A gdybym m...
31/07/2026

Z perspektywy agencji spotykam się z przeróżnymi sytuacjami i wymaganiami, ale te przydarzają się najczęściej.

A gdybym miała wskazać Top Of The Top, to faworytem jest brak grupy docelowej i person.

Zdecydowana większość marek - nawet tych znanych - nie potrafi powiedzieć kto jest ich klientem. A bez tego działać się nie da.
Jestem skłonna stwierdzić, że to jeden z kluczowych powodów, przez który firmy zmieniają agencje jak rękawiczki.

Pochylenie się nad opisem klienteli nie jest egzekwowane przez agencje (z różnych przyczyn), a to w konsekwencji prowadzi do działań nieefektywnych, przepalenia budżetu, frustracji klienta i szukania nowego wykonawcy.
I tak w kółko.

Do momentu aż klient uzna, że rynek jest zepsuty i zatrudni speca inhouse (co też w większości kończy się fiaskiem, bo trzeba wiedzieć jak rekrutować kogoś takiego, jakie cele mu postawić, jak zbudować procesy, jak weryfikować efektywność etc.) LUB trafi w końcu na sensowną agencję (np. taką jak SELLVIBE 💥 marketing i sprzedaż dla ecommerce i B2C 🤌🏼).

A wniosek z tego taki, że jak nie wiesz komu sprzedajesz, to nie bierz się za biznes, bo stracisz czas i pieniądze. Tyle :)

Chociaż karierę w sprzedaży mam za sobą i mocno liczę, że już do niej nie wrócę, to zachowałam kilka smaczków, z którymi...
28/07/2026

Chociaż karierę w sprzedaży mam za sobą i mocno liczę, że już do niej nie wrócę, to zachowałam kilka smaczków, z którymi się spotkałam zarówno w B2B jak i B2C.

Uważam, że czasy w jakich żyjemy przesyciły nas sztuczkami czy agresywnymi technikami sprzedaży (których o zgrozo nadal uczą „handlowcy z dwudziestoletnim doświadczeniem”).

Klienci są bardziej świadomi, więcej wymagają i oczekują szczerości.

I to jest clue ✅

Zawsze stawiałam na bezpośredniość i mówienie jak faktycznie sprawy się mają. Częściej niż rzadziej się to broniło.

Social media też trąbią „bądź autentyczny”.
I choć brzmi to dość górnolotnie, a niektórzy poświęcają godziny na rozprawy co to w ogóle jest, to w gruncie rzeczy to jest prawda. O to się właśnie rozchodzi.

Klient nie chce być wyru***** bez mydła.
Nie chce słyszeć kolejnego lamerskiego tekstu i wiwatów na swoją część, które rzekomo mają go później skłonić do wzajemności i zakupu.

Klient chce, żebyś był_ z nim szczer_.

I tyle.
Powodzenia!

Adres

Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Paulina Egierska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria