Jestem wdzięczna-Ewagilewska

Jestem wdzięczna-Ewagilewska Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Jestem wdzięczna-Ewagilewska, Twórca cyfrowy, Poznan.

https://ewagilewska.pl/ Strona poświęcona zdrowemu stylowi życia 👉 studentka psychologii 👉terapeuta zajęciowy 👉 Instruktor ds.uzależnień
Chcę pomagać ludziom którzy pragną odnaleźć swoją drogę,motywować, wspierać.

MYŚL ≠ FAKTNie każda myśl, która pojawia się w Twojej głowie, jest prawdą.👀Ile razy zdarzyło Ci się pomyśleć: "Na pewno ...
11/07/2026

MYŚL ≠ FAKT

Nie każda myśl, która pojawia się w Twojej głowie, jest prawdą.

👀Ile razy zdarzyło Ci się pomyśleć: "Na pewno wszystko zepsułam..." "Na pewno mnie oceniają..." "Nie dam rady..."

To są myśli, a nie fakty.

Zanim uwierzysz temu, co podpowiada Ci umysł, zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie trzy proste pytania:
✍️ Co pomyślałam?
Nazwij myśl, która pojawiła się w Twojej głowie.
💛 Co poczułam?
Określ emocje, które wywołała ta myśl.
🔍 Co mówią fakty?

Sprawdź, czy masz dowody potwierdzające tę myśl, czy to tylko interpretacja.

Jak pracować z tym na co dzień?

Za każdym razem, gdy pojawi się stres, lęk, złość, smutek lub poczucie winy, poświęć 2-3 minuty na zapisanie odpowiedzi na te trzy pytania.
Nie oceniaj siebie.
Nie walcz z emocjami.

🤔 Po prostu sprawdź, czy Twoja myśl rzeczywiście ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Regularne wykonywanie tego ćwiczenia pomaga:
🗨️zmniejszyć natłok myśli, 🫣ograniczyć katastrofizowanie,
😏 lepiej rozumieć własne emocje,
😉 odzyskać spokój i podejmować bardziej świadome decyzje.

🤍 Pamiętaj: Emocje są prawdziwe i ważne. Ale nie każda myśl, która je wywołała, jest faktem.

💬 A Ty? Kiedy ostatnio uwierzyłaś lub uwierzyłeś swojej myśli, która później okazała się nieprawdą?

Kochani,każdy z nas zmaga się z różnymi problemami, trudnościami.Tego nie wyeliminujemy z życia.Możemy jednak nauczyć si...
04/06/2026

Kochani,każdy z nas zmaga się z różnymi problemami, trudnościami.
Tego nie wyeliminujemy z życia.

Możemy jednak nauczyć się widzieć nasze życie z innej perspektywy.
Jeśli masz problem, przytłacza cię natlok zadań, problemów,czujesz przeciążenie i w rezultacie nie robisz nic-wejdz w rolę obserwatora.

Stań obok,spójrz na wszystko z boku.

Zastanów się co byś tej osobie doradziła,może sporządzenie listy najtrudniejszych spraw.

Weź kartkę,
z lewej strony zapisz zadanie i stopień ważności.

Z prawej zapisz wszystko co trzeba zrobić aby to zadanie zostało wykonane.

Na końcu wybierz jedno,najlepiej najtrudniejsze zadanie i wykonaj pierwszy krok,który przybliży Cię do zrealizowania tego zadania.

Poczujesz sprawczość,zadowolenie i większy zapał do podjęcia kolejnego kroku.

Decyzja jest tutaj kluczowym aspektem
Zrobię dzisiaj,teraz pierwszy krok, który przybliży mnie do celu

Odcinasz się od emocji?Analizujesz wszystko do bólu? Próbujesz zadowolić każdego, zapominając o sobie? Zanim znowu pomyś...
21/05/2026

Odcinasz się od emocji?Analizujesz wszystko do bólu?
Próbujesz zadowolić każdego, zapominając o sobie?
Zanim znowu pomyślisz, że coś jest z Tobą nie tak - usłysz to: To nie są Twoje wady fabryczne. To Twoja zbroja.

Twój umysł ma jeden cel: utrzymać Cię przy życiu. Kiedyś, w trudnym momencie, stworzył mechanizmy obronne – zamrożenie, ucieczkę w pracę czy nadmierną uległość.

One zadziałały.
Uratowały Cię.

Ale dzisiaj... wojna się skończyła, a zbroja została.
To, co kiedyś Cię ocaliło, dziś Cię więzi. Ciężki pancerz chroni przed zranieniem, ale przy okazji blokuje miłość, bliskość i autentyczną radość. Chodzenie w nim na co dzień jest potwornie wycieńczające. Dlatego czujesz to dziwne, wewnętrzne zagubienie.

Prawda na dziś: Nie jesteś zepsuty. Jesteś po prostu bezpieczny w miejscu, które już nie wymaga walki - tylko Twój mózg jeszcze o tym nie wie.

🌱 Mały krok na dziś: Weź głęboki oddech.
Połóż rękę na sercu i powiedz swojemu wewnętrznemu obrońcy: „Dziękuję, że mnie chroniłeś. Ale już jestem bezpieczny. Mogę odpuścić”.

Droga do sprawczości-Post 7Kiedy zaczęłam znowu wierzyć w siebiePrzez długi czas moje życie było reakcją.Reagowałam na k...
04/03/2026

Droga do sprawczości-Post 7

Kiedy zaczęłam znowu wierzyć w siebie

Przez długi czas moje życie było reakcją.
Reagowałam na kryzysy.
Na czyjeś emocje.
Na czyjeś potrzeby.
Nie pamiętałam już, jak to jest działać z własnego wyboru.

Po wyjściu ze współuzależnienia najpierw było przetrwanie.

Potem powolne układanie życia.
Aż przyszedł moment, którego się nie spodziewałam.

Zrobiłam coś… i poczułam dumę.

Nie dlatego, że ktoś mnie pochwalił.
Nie dlatego, że ktoś zauważył.
Dlatego, że ja wiedziałam, ile mnie to kosztowało.

Moje decyzje.
Moje odmowy.
Moje mówienie wprost, czego chcę.

To było trudne.

Czułam napięcie w ciele.
Lęk przed reakcją.
Strach, że kogoś zranię.
Strach, że zostanę odrzucona.

Ale wiesz co?
O dziwo… nie umarłam.
Świat się nie zawalił.
Ludzie przeżyli moje „nie”.
Ja też.
To był przełom.

Zaczęłam widzieć siebie nie jako ofiarę historii,
ale jako kobietę, która mimo wszystko idzie dalej.

Zaczęłam podejmować decyzje nie z lęku,
ale z pytania: „Czego ja chcę?”

To było dla mnie rewolucyjne.
Bo wcześniej moje życie kręciło się wokół tego,
czego potrzebują inni.

Poczucie wartości nie wróciło nagle.
Budowałam je małymi krokami.
Każda przepracowana trudność.
Każda decyzja podjęta samodzielnie.
Każde „poradziłam sobie”.

I któregoś dnia zrozumiałam:
Ja już nie walczę o przetrwanie.
Ja zaczynam żyć.
Jeśli jesteś w miejscu, gdzie jeszcze boisz się powiedzieć, czego chcesz
❤️pamiętaj:

Możesz się bać.
Możesz drżeć.
Możesz mieć wątpliwości.
Ale najprawdopodobniej… nie umrzesz.
Za to bardzo możliwe, że zaczniesz naprawdę żyć.

Droga do sprawczości- Post 6Kiedy zaczynasz od zeraNie wyszłam z tamtego życia prosto do spokoju.Najpierw było przetrwan...
03/03/2026

Droga do sprawczości- Post 6

Kiedy zaczynasz od zera

Nie wyszłam z tamtego życia prosto do spokoju.

Najpierw było przetrwanie.

Szukanie pracy.
Zmiana miejsca zamieszkania.
Mieszkanie kątem u kogoś.
Liczenie pieniędzy.
Niepewność.

Nie było jeszcze „nowej, silnej mnie”.

Była kobieta zmęczona, przestraszona, z depresją, która próbowała po prostu stanąć na nogi.

I strach.

Strach towarzyszył każdej decyzji.
Czy sobie poradzę?
Czy dam radę finansowo?
Czy to dobra praca?
Czy nie popełniam błędu?
Gdzie ja zmierzam?

Nie było ani jednej decyzji podjętej bez lęku.❗❗❗

Ale był wybór.

Mogłam szukać wymówek.
Mogłam powiedzieć:
„Nie mam siły”
„To za trudne”
„Może kiedyś”.

Zamiast tego szukałam sposobów.
Nie zawsze wiedziałam jak.
Ale wiedziałam, że nie chcę wracać.

Czasem myślimy, że przemiana to jedno wielkie olśnienie.
A to często jest seria bardzo przyziemnych decyzji:
-wysłać CV,
-zadzwonić,
-podpisać umowę,
-spakować rzeczy,
-powiedzieć „spróbuję”.

Nie było spektakularnie.

Było wyboiście.
Były chwile wstydu.
Chwile zwątpienia.
Chwile, kiedy myślałam: „Jak ja do tego doprowadziłam?”

Ale dziś wiem coś bardzo ważnego.
♥️Odwaga to nie brak strachu.
❤️Odwaga to trwanie mimo niego.

Każdy mały krok budował fundament pod życie, które mam teraz.

Sprawczość nie zaczęła się od wielkiej siły.
Zaczęła się od tego, że mimo lęku zrobiłam jedną rzecz.
Potem drugą.
Potem trzecią.

I powoli z kobiety, która przetrwała,
zaczęłam stawać się kobietą, która buduje.

Jeśli jesteś dziś na etapie „od zera” –
to nie jest porażka.
To jest fundament.

Droga do sprawczości – Post 5Kiedy chcesz się cofnąćNikt nie mówi o tym,że po decyzji przychodzą momenty zwątpienia.Są d...
01/03/2026

Droga do sprawczości – Post 5

Kiedy chcesz się cofnąć

Nikt nie mówi o tym,
że po decyzji przychodzą momenty zwątpienia.

Są dni, kiedy jesteś silna.
Ale są też takie, kiedy tęsknisz.

Nie za człowiekiem.

Za schematem.
Za tym, co znane.
Za iluzją bezpieczeństwa.
Za rolą, którą znałaś na pamięć.

We współuzależnieniu mózg przyzwyczaja się do napięcia.
Do ratowania.
Do życia w gotowości.

Kiedy tego nagle nie ma,
pojawia się niepokój.
I wtedy przychodzi myśl:
-Może przesadziłam?
-Może mogłam jeszcze wytrzymać?
-Może to ja jestem problemem?
-Może sama nie wiem czego chcę?

Ja też miałam takie chwile.

Szczególnie kiedy było trudno finansowo.
Kiedy były telefony z podtekstami.
Kiedy dopadała mnie samotność.

Ale nauczyłam się jednej rzeczy:
Cofnięcie w myślach
nie oznacza powrotu w życiu.

Możesz zatęsknić.
Możesz zwątpić.
Możesz mieć słabszy dzień.

To nie odbiera Ci odwagi.
Proces wychodzenia ze współuzależnienia nie jest linią prostą.

To droga z zakrętami.

Ważne nie jest to, że czasem oglądasz się za siebie.
Ważne jest to, że już tam nie mieszkasz.
Dziś wiem jedno -
każdy moment zwątpienia był testem,
czy naprawdę wybieram siebie.

I za każdym razem, kiedy nie wróciłam,
moja sprawczość rosła.

Jeśli dziś masz dzień, w którym chcesz się cofnąć-

zatrzymaj się.

Oddychaj.

I przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś.

Droga do sprawczości – Post 4Samotność po przebudzeniu🙄Kiedy przestajesz ratować,nagle robi się cicho.Telefon dzwoni rza...
28/02/2026

Droga do sprawczości – Post 4

Samotność po przebudzeniu🙄

Kiedy przestajesz ratować,
nagle robi się cicho.
Telefon dzwoni rzadziej.
Nie ma już tylu dramatów do gaszenia.
Nikt nie potrzebuje Cię „na już”.
I pojawia się coś, na co nikt Cię nie przygotował.

Samotność.

We współuzależnieniu bycie potrzebną było jak tlen.
Dawało poczucie sensu.
Dawało złudzenie bliskości.
Kiedy przestajesz być tą, która naprawia świat,
musisz nauczyć się być kobietą, która po prostu jest.

Bez chaosu.
Bez adrenaliny.
Bez ciągłego napięcia.

I to potrafi być przerażające.
Bo nagle zostajesz sama ze sobą.
Ze swoimi myślami.
Z pytaniem: kim jestem, kiedy nikt mnie nie potrzebuje?

Ja też przez to przeszłam.
Były wieczory, kiedy cisza bolała bardziej niż krzyk.
Kiedy zastanawiałam się, czy nie było łatwiej w starym układzie.

Ale to właśnie w tej ciszy zaczęłam siebie poznawać.
Zaczęłam budować dom, w którym jest spokój.
Zaczęłam podejmować decyzje bez lęku przed czyjąś reakcją.

Zaczęłam czuć wolność.
Samotność nie była karą.
Była przestrzenią.
A przestrzeń to warunek wzrostu.
Jeśli dziś czujesz się samotna po postawieniu granic-
to nie znaczy, że popełniłaś błąd.
To znaczy, że uczysz się być sobą.

DROGA DO SPRAWCZOŚCI- Post 3Pierwsze „nie” Najtrudniejsze nie było odejście.Najtrudniejsze było pierwsze „nie”.-Nie zgad...
27/02/2026

DROGA DO SPRAWCZOŚCI- Post 3

Pierwsze „nie”

Najtrudniejsze nie było odejście.
Najtrudniejsze było pierwsze „nie”.
-Nie zgadzam się
-Nie przyjadę
-Nie odbiorę
-Nie chcę tak
-Nie zrobię tego
-Nie powiem tego

To jedno słowo potrafiło wywołać we mnie lawinę poczucia winy,strachu,przyspieszonego bicia serca.

Bo przecież dobra kobieta
-rozumie,
-wybacza,
-daje kolejną szansę,
-nie prowokuje konfliktu,
-jest ponad to.
-zgadza się (czyt.nie może mieć własnego zdania)

Kiedy zaczęłam stawiać granice, usłyszałam

Że się zmieniłam.
Że jestem chłodna.
Że przesadzam.
Że kiedyś taka nie byłam.
Że ktoś mnie buntuje
Że w głowie mi się poprzewracało
Że będę żałować

Kiedyś nie byłam kobietą, która siebie chroni.

Pierwsze granice bolą.
Bo burzą stary układ sił.
Bo inni tracą dostęp do wersji Ciebie, która zawsze się dostosowywała.

Ale wiesz, co odkryłam?
Granice nie oddzielają mnie od ludzi.
One oddzielają mnie od krzywdy.
Dziś wiem:
„nie” wypowiedziane spokojnie

TO NIE ATAK

To szacunek do siebie.
To pierwszy raz pozostanie po swojej stronie.
To obrona swojej godności.
Jeśli uczysz się mówić „nie” i czujesz się z tym okropnie

👁️to znaczy, że wychodzisz ze starego schematu.
A to jest początek wolności.

Masz w sobie wartość,siłę i moc, pamiętaj o tym

DROGA DO SPRAWCZOSCI-Post 2👁️Lęk przed zmianąNajwiększą przeszkodą w przemianie nie było moje dysfunkcyjne otoczenie.Nie...
26/02/2026

DROGA DO SPRAWCZOSCI-Post 2

👁️Lęk przed zmianą

Największą przeszkodą w przemianie nie było moje dysfunkcyjne otoczenie.
Nie były pieniądze.
Nie byli ludzie.

Był lęk.

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę.
Że zostanę oceniona.
Że usłyszę: „A nie mówiłam?”
Że będę musiała przyznać się do błędu.
Znałam życie w chaosie.
Nie było dobre, ale było znane.

A wolność?

Była jak ciemny las.
Nie wiedziałam, kim jestem bez roli żony, która ratuje.
Bez roli tej silnej dla wszystkich.

Czasem wolimy znane cierpienie
niż nieznaną wolność.
Bo cierpienie przynajmniej znamy.

Dziś wiem jedno.
Strach nie znika, kiedy podejmujesz decyzję.

On idzie z Tobą.

Ale za każdym razem, gdy mimo strachu wybierasz siebie,
on robi się mniejszy.

Nie czekaj, aż przestaniesz się bać.
Odwaga to działanie pomimo lęku.
Ja też się bałam.
Ale zrobiłam krok.
A potem kolejny.
I dziś wiem-
największą klatką nie był związek.
Był mój własny strach.

Adres

Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jestem wdzięczna-Ewagilewska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria