Och Anna

Och Anna Podcast | 👠 Liderka Kręgów Kobiet
💼 20+ lat w biznesie | Mentoring liderek
Bez lukru. Z uważnością. Po swojemu.

21/08/2026

Czasem partnerka nie ma ochoty na seks nie dlatego, że przestała pożądać swojego partnera.

Po prostu jest… zmęczona.

Cały dzień pranie, sprzątanie, zakupy, praca, opieka nad dzieckiem, milion drobnych rzeczy, o których trzeba pamiętać.

A wieczorem?

Jedyne, o czym marzy, to sen. 😉

I wtedy słyszy: „Ty już w ogóle nie masz na mnie ochoty”.

Tylko że czasem problemem nie jest brak pożądania.

Problemem jest brak przestrzeni, żeby w ogóle poczuć siebie.

Bo trudno przejść z trybu „ogarniam wszystkich i wszystko” do trybu „mam ochotę na bliskość”.

O tym też rozmawiamy z Justyną — o seksie, bliskości i o tym, czego często nie widzimy, patrząc tylko na powierzchnię relacji. ❤️

21/08/2026
20/08/2026

Pokaż mi, jak biegasz, a powiem Ci, jaki jesteś w życiu i biznesie😉

Zamiast biegania możesz wstawić jakikolwiek sport😊 Chodzi o zasadę. Już tłumaczę:)

Kiedy wiele lat temu zaczynałam biegać, nie kupowałam żadnego sprzętu. Biegałam w starych adidasach, spodenkach i bawełnianych T-shirtach🤣 Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że bawełna + bieganie to nie jest najlepsze połączenie🙈

Po prostu chciałam zacząć i zobaczyć, ile w tym wytrwam. Jeśli romans przetrwa do jesieni, miałam kupić „profesjonalny strój”. W nagrodę za wytrwałość:)

Zegarka też nie miałam. Jedynym wyznacznikiem progresu były kilometry z Endomondo🙈 Kto pamięta tę aplikację? Do dziś wspominam z rozrzewnieniem ostatni, pożegnalny Sylwestrowy Bieg z Endomondo🥰

Z czasem dorobiłam się odzieży zimowej, bo biegam cały rok, ale nadal najważniejsze jest dla mnie, żeby było wygodnie. Ikoną mody sportowej nie zostanę🤣 Jesienią i zimą przypominam jakiegoś lumpa🙈

I co to ma wspólnego z życiem i biznesem?

Bardzo dużo.

Jestem typem osoby, która nie rozkminia za długo. Idę, sprawdzam, a potem – jeśli trzeba – koryguję kurs.

Nie tworzę miliona scenariuszy. DZIAŁAM.

Bo każde działanie jest lepsze niż jego brak. Nawet jeśli coś nie wyjdzie, zostaje doświadczenie.

To nie znaczy, że działam bez planu. Mam ogólny kierunek i wiem, co chcę osiągnąć. No i jestem w tym cholernie wytrwała – może to ten Achiever, który jest u mnie na 2. miejscu w Gallupie?😉

Znam osoby, które swoją przygodę ze sportem zaczynały od zakupu drogiego sprzętu. I na tym ta przygoda się kończyła🤣

Podobnie z innymi pomysłami – dużo planowania, scenariuszy, analizowania… a potem brak startu.

„Para w gwizdek” – chyba tak to się mówi😉

Nie twierdzę, że moja wersja jest jedyna i słuszna. Chodzi mi o równowagę między teorią a praktyką.

Zaplanuj. Przemyśl. Ale nie za długo.

Bo im dłużej będziesz kminić, tym więcej wątpliwości przyjdzie.

Zrób pierwszy krok, a ścieżka sama się pojawi.

Ino wytrwaj❤️

19/08/2026

„Dni zamieniły się w tygodnie, tygodnie -w miesiące, a miesiące - w lata”.

Tak jeden z bohaterów książki Justyny opowiada o celibacie w swoim małżeństwie.

Bo „biały związek” to nie zawsze świadoma decyzja dwojga ludzi. Czasem zaczyna się zupełnie niewinnie. Od zmęczenia. Od braku czasu. Od kolejnej nieprzepracowanej kłótni. Od odkładania bliskości na później.

Aż nagle okazuje się, że mieszkają ze sobą dwie osoby, które coraz mniej się dotykają, coraz mniej rozmawiają i coraz mniej wiedzą o swoim świecie.

O „białych” małżeństwach mówiła też Eliza Kuna w moim odcinku o rozwodach. I niestety – bardzo często ten brak bliskości nie kończy się sam. Pojawia się samotność w związku, czasem romans, a później… rozwód.

Bo seks w związku nie jest wszystkim.

Ale jego brak, jeśli staje się problemem dla jednej albo obu stron, też nie jest „niczym”.

O tym rozmawiamy z Justyną bez pudrowania rzeczywistości.

Bo czasem zanim skończy się małżeństwo, przez wiele lat trwa życie obok siebie.

A może warto zapytać wcześniej: co się między nami wydarzyło?

Związek SeksWMałżeństwie Rozwód RozmowyBezTabu

19/08/2026

Z moją Gościnią poruszamy trudny i dla wielu osób niewygodny temat - gwałtu małżeńskiego.

Bo kiedy słyszymy słowo „gwałt”, często wyobrażamy sobie przemoc fizyczną. Obezwładnianie, siłę, krzyk.

Tymczasem przemoc seksualna może wyglądać zupełnie inaczej.

To również sytuacja, w której kobieta „zgadza się” na seks, bo boi się powiedzieć „nie”.

Bo wie, co wydarzy się później.

Agresja słowna.
Karanie ciszą.
Upokorzenie.
Szantaż emocjonalny.
Odcięcie od pieniędzy czy innych zasobów.
Atmosfera, w której odmowa ma swoją cenę.

Czy w takiej sytuacji naprawdę możemy mówić o zgodzie?

Justyna opowiada też, że po publikacji materiałów na ten temat napisało do niej wielu mężczyzn. Przedstawiali sytuacje ze swojej perspektywy.

Niektórzy mówili o życiu w celibacie, bo jedna ze stron związku zdecydowała, że seksu nie będzie.

I tu pojawia się bardzo ważne pytanie:

Czy małżeństwo daje komukolwiek prawo do seksu z drugą osobą?

Nie.

Ani mężczyźnie.
Ani kobiecie.

W związku możemy rozmawiać o potrzebach, frustracji, odrzuceniu, samotności czy braku bliskości. Możemy szukać rozwiązań.

Ale seks nigdy nie jest obowiązkiem małżeńskim.

O zgodzie, granicach i tym, gdzie kończy się potrzeba, a zaczyna przemoc – rozmawiamy w najnowszym odcinku.

To nie jest łatwa rozmowa.
Ale być może właśnie dlatego jest potrzebna.

Cały odcinek już dostępny:

https://youtu.be/AHd9XLs22QY?is=DYY5GdMQBrqL2YHe

https://open.spotify.com/episode/11aZUixe0JDbscxRpGZUX6?si=mWsnHl4bQ0m99iTv_jUaMw&utm_source=copy-link&sci=spotify%3Acard-config%3A2XtXaPYqekZKDUMgLpai9X

relacje przemoc kobiety mężczyźni bliskość świadomość

17/08/2026

„Masz dwie ręce? Obsłuż się.”

Takie słowa słyszy niejeden mężczyzna od swojej partnerki:(

I może nam, kobietom, wydaje się czasem, że mężczyznom przede wszystkim chodzi o seks.

Że kiedy inicjują bliskość, chodzi im po prostu o zaspokojenie potrzeby fizycznej.

A tymczasem bardzo często chodzi o coś zupełnie innego.

O bliskość. O dotyk. O poczucie, że jestem dla Ciebie ważny. Że mnie pragniesz. Że nadal jestem Twoim mężczyzną, a nie tylko współlokatorem, ojcem dzieci czy partnerem od ogarniania codzienności.

Jeden z bohaterów książki Justyny powiedział o tym bardzo przejmująco.

Bo kiedy przez lata słyszysz odmowę, chłód albo właśnie:
„Masz dwie ręce? Obsłuż się”- to z czasem przestajesz walczyć tylko o seks.

Zaczynasz walczyć o poczucie własnej wartości.

O bycie zauważonym.
Pożądanym.
Ważnym.

I może właśnie dlatego tak bardzo potrzebujemy rozmawiać o męskiej emocjonalności.

Bo za potrzebą seksu czasem stoi zupełnie inna potrzeba:

„Chcę być blisko Ciebie. Chcę czuć, że nadal mnie wybierasz.”

I to jest rozmowa nie tylko o seksie.

To jest rozmowa o bliskości w związku. ❤️
Cała rozmowa z Justyną na kanale Och Anny:)

Intymność Mężczyźni Męskość Małżeństwo SeksWZwiązku Emocje ŚwiadomeRelacje

16/08/2026

Czy dzisiaj zbyt łatwo się rozstajemy?

Z Justyną rozmawiamy o tym, jak często zamiast podjąć trudną pracę nad związkiem, wybieramy prostszą drogę.

Bo praca nad relacją oznacza konfrontację.
Z własnymi potrzebami. Zranieniami. Oczekiwaniami. Z tym, co przez lata zamiataliśmy pod dywan.

Łatwiej czasem uwierzyć, że wystarczy zmienić partnera.

Pojawia się romans. Nowe emocje. Ekscytacja. I nadzieja, że nowy związek da nam dokładnie to, czego zabrakło w poprzednim.

Tylko że czasem nie potrzebujemy nowego człowieka.

Potrzebujemy szczerej rozmowy i odwagi, żeby zobaczyć, co naprawdę dzieje się w naszym związku.

Ale jest też druga strona.

Są ludzie, którzy nie odchodzą, choć od dawna już ze sobą nie są.

Żyją obok siebie. Wspólny dom, dzieci, rachunki, codzienność… a pomiędzy nimi pustka.

Nie ma bliskości.
Nie ma intymności.
Nie ma dotyku.
Czasem nawet rozmowy.

Jeden z bohaterów książki Justyny opowiedział, że od wielu lat żyje w „białym” małżeństwie. To jego żona zdecydowała, że ich relacja będzie wyglądała właśnie tak.

A on?

Płacze w poduszkę.

Bo można być w związku i jednocześnie czuć się niewyobrażalnie samotnym.

I chyba właśnie o tym warto rozmawiać.

Nie o tym, czy zawsze należy walczyć o związek.

I nie o tym, czy zawsze należy odejść.

Tylko o tym, żeby zanim podejmiemy decyzję- naprawdę zobaczyć, co się między nami wydarzyło.

Bo czasem odejście jest aktem odwagi.

A czasem odwagą jest zostać i wreszcie powiedzieć:
„Nie chcę już tak żyć. Porozmawiajmy.”

A Wy jak myślicie - czy dzisiaj zbyt łatwo rezygnujemy ze związków?

Bliskość Intymność KryzysWZwiązku Rozstanie Małżeństwo SamotnośćWZwiązku Rozmowa ŚwiadomeRelacje

15/08/2026

Chłopaki nie płaczą.

Tak wielu z nich słyszało to od dziecka.

Mają być silni. Mają sobie radzić. Nie marudzić. Nie pokazywać słabości. Nie płakać.

Tylko że emocje nie znikają dlatego, że nauczymy człowieka je ukrywać.

I potem, kiedy dorosły mężczyzna przeżywa kryzys, często słyszymy: „Przecież nic nie mówił.” „Nie skarżył się.” „Wyglądał zupełnie normalnie.”

Tylko jak miał powiedzieć, że sobie nie radzi, skoro przez całe życie uczono go, że prawdziwy facet musi być silny?

Jak miał powiedzieć: „Boję się”? „Nie mam już siły”? „Potrzebuję pomocy”?

Może dlatego warto przestać wychowywać chłopców do tłumienia emocji, a zacząć uczyć ich, że emocje są częścią człowieczeństwa.

Bo płacz nie odbiera mężczyźnie siły. Czasem pozwala właśnie tę siłę odzyskać.

Płacz przynosi ulgę. Pozwala napięciu znaleźć ujście. Jest jednym ze sposobów, w jaki nasze ciało i psychika radzą sobie z tym, co trudne.

A proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości.

Jest odwagą.

Rozmawiajmy z naszymi synami, partnerami, ojcami i przyjaciółmi nie tylko wtedy, kiedy „coś się dzieje”.

Pytajmy czasem po prostu: „Jak naprawdę się masz?”

I zostańmy na tyle długo, żeby usłyszeć odpowiedź. ❤️

15/08/2026

„Nic nie przytrafia się nam.
Wszystko wydarza się dla nas.
Nic nie przychodzi, by nas zniszczyć.
Choćby bolało, choćby szarpało,
to dla nas wydarza się wszystko.”

I tak było z moją depresją.

Przyszła nieproszona, niespodziewana i długo niezauważona przez nikogo.

Nie pojawiła się, kiedy umarli moi Rodzice. Ani wtedy, gdy na moich oczach odszedł Teść. Ani wtedy, gdy moje dziecko wyrzucono z przedszkola. Tak, takie rzeczy się zdarzają. I tylko rodzic, który tego doświadczył, wie, jakie to uczucie…

Bo wtedy byłam w trybie działania. W trybie walki.

Nie było już przestrzeni, żeby zająć się własnymi emocjami. Nie było czasu, żeby się zatrzymać.

Całe życie byłam „tą silną”. Tą, która ogarniała. Zawsze pomocna. Zawsze dostępna. Zawsze perfekcyjna.

Dlatego tak długo ignorowałam sygnały: bezsenność, zobojętnienie, ścisk w żołądku, płacz bez powodu, napięcie… i ból włosów. Tak. W tamtym czasie bolały mnie nawet włosy.

A przede wszystkim długo nie potrafiłam przyznać sama przed sobą, że już nie daję rady. Że coś się rozsypało. Że potrzebuję pomocy specjalisty.

Dziś mówię o tym wprost. Towarzyszyło mi wtedy poczucie porażki. I wstydu.

Dlatego o mojej chorobie wiedziało tylko kilka osób z najbliższego otoczenia. Na zewnątrz wszystko wyglądało normalnie: praca, obowiązki, zadania.

Tylko w środku była pustka.

Dlatego uważam, że warto mówić o tym głośno.

Żeby dodać komuś odwagi. Żeby dać nadzieję. Żeby ktoś, kto właśnie przeżywa swój najtrudniejszy czas, pomyślał: „Nie jestem z tym sam/a”.

Może dziś w Twoim życiu nie dzieje się najlepiej.

A może wręcz przeciwnie. Niby wszystko jest w porządku, tylko… nie pamiętasz, kiedy ostatni raz naprawdę się uśmiechałaś.

Czujesz dziwny ucisk w klatce piersiowej. Masz wiecznie spięty kark. Nie śpisz. Nie masz siły. Nic Cię nie cieszy.

Nie bagatelizuj tego. Tak nie musi wyglądać Twoje życie. Też tam byłam. I wyszłam z tego.

Depresja nauczyła mnie, że nie wszystko musi być perfekcyjne. Że nie wszyscy i nie wszystko wymagają mojej uwagi. Że czasem trzeba szybciej zareagowa�

Adres

Radzymin

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Och Anna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria