Stop, a się kręci

Stop, a się kręci Od azjatyckiego autostopu przez solo podróż po Ameryce Południowej. Blog i vlog o podróżach, historie i doświadczenia z drogi.

Asia Sarwińska - Podróżniczka, dziennikarka, producentka wideo, blogerka i vlogerka. W drodze z pozytywnymi ludźmi i uśmiechem - kartą przetargową do tego, co (subiektywnie) warte poznania i relacjonowania. Podróże autostopowe, na etacie, promujące regiony, solo przez Amerykę Południową... I o tym właśnie uwielbiam opowiadać.

03/10/2025

Robi się coraz chłodniej, więc wspominam momenty pełne aż nadmiernego ciepełka. Dla niektórych jesień to czas wyciszenia i relaksu, dla mnie ponownie większego skupienia i już w najbliższych dniach będzie kolejne pełne wideo z Kuby właśnie… :)

Niektórzy zapytają czasem, skąd mam tyle energii i jak to jest, że mi się tyle chce.Odpowiedź jest prosta: Daję ludziom ...
17/09/2025

Niektórzy zapytają czasem, skąd mam tyle energii i jak to jest, że mi się tyle chce.

Odpowiedź jest prosta: Daję ludziom uśmiech i ludzie dają mi uśmiech, i energię.

Uwielbiam te nasze spotkania podróżnicze oraz dyskusje po nich. Jaram się jak stąd do kosmosu, gdy słyszę: widziałam/widziałem twoje relacje i TO zrobiłam/zrobiłem.

Gdzieś od autostopu zaczęło się moje poznawanie świata na własną rękę. Cudownie więc było wygłosić prelekcję w autostopowym gronie.

Dzięki ogromne wszystkim i do następnego!

Drodzy moi, zbliża się jesień, a to czas, by czerpać kolejne inspiracje na kolejne podróże. Ja ponownie odkopuję swoje a...
09/09/2025

Drodzy moi, zbliża się jesień, a to czas, by czerpać kolejne inspiracje na kolejne podróże. Ja ponownie odkopuję swoje archiwum i tworzę kolejną wersję swojej opowieści - mam nadzieję, że Wam się spodoba. Spotkajmy się na XVI Ogólnopolskim Zlocie Autostopowym w HOSW „Pająk” w okolicach Częstochowy. Do zobaczenia. :)

Mój szlak będzie inny niż Twój.Nawet jeśli teoretycznie jest taki sam – prowadzi tą samą trasą.Spotkamy innych ludzi. Mn...
26/08/2025

Mój szlak będzie inny niż Twój.
Nawet jeśli teoretycznie jest taki sam – prowadzi tą samą trasą.

Spotkamy innych ludzi. Mnie będzie gorąco i pot będzie się lał strumieniami, Ty będziesz owijać się puchową kurtką na przełęczy. Ja będę z przerażeniem patrzeć w przepaście, bojąc się śliskich od deszczu rzędów barierek i drabinek, mając nogi jak z waty, Ty pomyślisz - świetna przygoda, a dodatkowo ułatwia to życie na szlaku.
Ja z radością będę wspominać campingowe gotowanie makaronu z pesto nad szwajcarskim jeziorem w Champex-Lac, Ty - grupowe śniadanie w przytulnym schronisku z widokiem na lodowiec.

Może dlatego ludzie, którzy załapią górskiego bakcyla wiedzą, że za jakiś czas znów w kościach poczują zew.

I trzeba będzie iść. Po prostu ciało i serce powiedzą, że idziesz i już. Nie wiesz kiedy, a tu jesteś spakowany i gotów witać kolejny dzień na nierównym szlaku.

Każdy będzie miał inny cel.
Moim było pokonanie lęku, sprawdzenie siebie, odnalezienie się w nowych okolicznościach.
Towarzyszyły temu zachwyty widokami, miłe rozmowy, ale też trudne momenty. Bo jak w każdej drodze – przychodzą chwile zwątpienia, upadki, momenty, gdy trzeba być wsparciem albo tego wsparcia potrzebować.
Szliśmy w trzyosobowym zespole i tak ukończyliśmy Tour du Mont Blanc.
10 dni w trasie: 9 dni wędrówki, 1 dzień odpoczynku i zwiedzania.
Ponad 170 km, 10 000 m przewyższeń, z plecakami, od campingu do campingu. Spaliśmy prawie codziennie w namiotach – poza jedną nocą, gdy przemoczeni dotarliśmy do schroniska, marząc o cieple i porządnym posiłku.
Przeszliśmy przez Francję, Włochy i Szwajcarię, kończąc ponownie we Francji. I właśnie ten ostatni odcinek był dla mnie najtrudniejszy.
Warunki się pogarszały, pojawiły się ulewy, więcej napięć, stresu, zmęczenia.
Jeszcze dwa dni wcześniej starszy pan przy porannej kawie w campingu uśmiechnął się i zapytał: „Die-hard, hm?” – kiedy usłyszał, że idę dalej mimo złych prognoz.

Wracam z ogromną wdzięcznością. Że mogłam. Że zrobiłam. Że mam tak wielkie wsparcie.

I wiecie co? Minęły dwa dni w normalnym łóżku, a w moich snach znów zaczęłam wędrować.

Bo ruch to życie.

Jeśli masz za dużo na głowie i chcesz odpocząć*, udaj się na Tour du Mont Blanc. ☺️*psychicznie 🙃Nie dajcie się oszukać,...
17/08/2025

Jeśli masz za dużo na głowie i chcesz odpocząć*, udaj się na Tour du Mont Blanc. ☺️

*psychicznie 🙃

Nie dajcie się oszukać, to tylko Instagram.

W rzeczywistości pięknych momentów jest dużo, dużo więcej! ☀️☺️

z

Mogę tylko powiedzieć, że każdemu, kto będzie się nad tym szlakiem zastanawiać, będę go polecać. Tylu zachwytów każdego ...
14/08/2025

Mogę tylko powiedzieć, że każdemu, kto będzie się nad tym szlakiem zastanawiać, będę go polecać. Tylu zachwytów każdego dnia z rzędu jeszcze (w tym roku ;) nie przeżyłam! Jest przepięknie! Jest męcząco, moje łydki są ciężkie jak cegły, barki i bioderka czasem pobolą. Ale uśmiech nie schodzi z twarzy. Mam nadzieję, że dalej wiatr również będzie nam sprzyjał. Po powrocie postaram się o pełniejsze relacje, na razie krótkie stories, ale powoli kończy się internet. :) Tymczasem pora szykować się na kolejny dzień na szlaku.

Czas na 170 km górskiej przygody! Tour du Mont Blanc, zaczynamy! ☺️
11/08/2025

Czas na 170 km górskiej przygody! Tour du Mont Blanc, zaczynamy! ☺️

Widzę w socjalach, że dziś Dzień Włóczykija, więc ja tak tylko w biegu pocelebruję, bo jak przystało na osobę, która nie...
23/07/2025

Widzę w socjalach, że dziś Dzień Włóczykija, więc ja tak tylko w biegu pocelebruję, bo jak przystało na osobę, która nie potrafi usiedzieć w miejscu, jestem na ostatniej prostej przygotowań do realizowania kolejnego celu. Marzę, cieszę się i jestem pełna ekscytacji, choć pewnie… za jakiś czas zobaczycie moje różne stany emocjonalne. W każdym razie podnoszę sobie poprzeczkę.
Wkrótce opowiem więcej, a tymczasem wracam wspomnieniami do przepięknych widoków z Codo de los Andes - „łokcia Andów” w Parku Narodowym Amboró w Boliwii.

„Nie chodzi o to, co widzisz. Chodzi o to, jak się czujesz, kiedy to widzisz”. I te moje relacje przypominają mi, dlaczego robię to, co robię.

Takie momenty nie zdarzają się zbyt często. Zostawiam na pamiątkę, po dzisiejszym spotkaniu z Elżbietą Dzikowską, znów p...
16/07/2025

Takie momenty nie zdarzają się zbyt często. Zostawiam na pamiątkę, po dzisiejszym spotkaniu z Elżbietą Dzikowską, znów pomyślałam: co się nie da. Inne rzeczy poczekają, marzenia trzeba spełniać. Może i ja kiedyś będę mogła opowiedzieć coś ciekawego tym, którzy będą wkraczać w podróżniczy świat. ;)

Nie byłam wszędzie i w sumie nie jest to na mojej liście.Kiedyś unikałam powtórzeń wizyt w miejscach, które odwiedziłam....
09/07/2025

Nie byłam wszędzie i w sumie nie jest to na mojej liście.
Kiedyś unikałam powtórzeń wizyt w miejscach, które odwiedziłam. Im więcej podróżuję, tym bardziej się to zmienia i różne typy wyjazdów wciąż doceniam.

Także te chwilowe city breaki. Gdy już jesteś gotów na wszelkie okoliczności odwiedzania turystycznych miejsc (i związane z tym niedogodności), możesz po prostu chillować i zwiedzać, intensywnie co prawda, ale gdy nogi pracują, odpoczywa głowa.

Rzym w dobie internetu każdy widział z każdej strony i kto już był, przywiezie inne zdjęcia, zapachy, smaki i wakacyjne wspomnienia.

Mnie zapadnie w pamięci kontrastowe i niekiedy spokojniejsze Zatybrze. Chwilowe przystanki, podziwianie zachodów słońca i radość z „dolce far niente” - „słodkiego nicnierobienia”.

Czasem w tym podróżniczym środowisku chęć pokazywania czegoś wyjątkowego, wow, jest tak wielka, że mniej spektakularne wyjazdy (a przecież równie wartościowe!) traktujemy jako nic specjalnego. Sama się na tym czasem łapię.

Może nasze podróże nie muszą być „wow”. Niech będą po prostu dobre i wartościowe, może właśnie to będzie nasze „wow”.

Ja przywiozłam trochę słońca i energii w przerwie między intensywnymi działaniami.

Warto jednak wracać i patrzeć z innej perspektywy.
Nie dla checklisty.
Dla momentów.

Adres

Słupsk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stop, a się kręci umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria