18/05/2023
Wznowienie działalności przez Chiny komplikuje globalną walkę z inflacją
HONG KONG - Właśnie wtedy, gdy znaki wskazują na złagodzenie inflacji na całym świecie, wznowienie działalności gospodarczej w Chinach po kilku latach ścisłej kontroli pandemii rodzi pytania o to, czy może to ponownie pchnąć ceny w górę.
Wielu ekonomistów nie jest zbytnio zaniepokojonych, ale twierdzą, że początkowa niepewność utrudni działania Rezerwie Federalnej i innym bankom centralnym, które podnoszą stopy procentowe, aby walczyć z inflacją kosztem spowalniającego wzrostu gospodarczego.
Chiny prawdopodobnie będą zużywać więcej energii w miarę jak ich gospodarka będzie się ożywiać, wywierając presję na wzrost cen ropy i innych towarów. Jednocześnie jednak ponowne otwarcie może złagodzić wąskie gardła w łańcuchu dostaw i pozwolić fabrykom na zwiększenie produkcji, rozwiązując niektóre z problemów, które przyczyniły się do wyższej inflacji w 2022 roku.
Z czasem te dwa efekty mogą się wzajemnie zniwelować, ale krzyżujące się prądy mogą dać bankom centralnym powód do dłuższego podnoszenia stóp, gdy będą obserwować wpływ Chin, nawet gdy inne części świata będą flirtować z recesją.
Chiny będą czynnikiem X globalnej inflacji, a Rezerwa Federalna nie może nic na to poradzić" - powiedział Leland Miller, szef China Beige Book, firmy badawczej z siedzibą w Waszyngtonie.
Przez większość ostatnich trzech lat Pekin sztucznie ograniczał wzrost gospodarczy, zamykając miasta i zaostrzając ograniczenia graniczne, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. W 2022 roku import ropy zmniejszył się drugi rok z rzędu, a ogólny wzrost gospodarczy spadł do 3%, co jest jednym z najniższych wskaźników od dziesięcioleci.
Pod koniec ubiegłego roku urzędnicy gwałtownie zrezygnowali z kontroli nad pandemią, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu liczby przypadków Covid - i oczekiwań silnego ożywienia gospodarczego, gdy fala minie. Ekonomiści z Wall Street prognozują wzrost gospodarczy na poziomie 5% lub więcej w tym roku.
Chińscy konsumenci uwięzieni w swoich mieszkaniach podczas pandemii zgromadzili w zeszłym roku ponad 2,2 biliona dolarów w depozytach bankowych, co powinno pomóc w zwiększeniu wydatków.