22/05/2026
Rok temu po raz pierwszy udaliśmy się na Izery Ultra-Trail. To był ich debiut. I to debiut z przytupem. W tym roku będziemy ponowie. Jedziemy po to, by zaznać prawdziwie ciemnej nocy w najmniej skażonym światłem miejscu Polski. Jest tak ciemno, że nie widać osoby obok ciebie.
Jako, że Izery nie są przesadnie strome, to będziemy gonić na rowerach elektrycznych za najszybszymi, ale mamy też w planach skusić kogoś, by zwolnił i dał zaprosić się na najpyszniejsze na świecie naleśniki z jagodami. Są chetni? My stawiamy!
Na uczestników widoki czekają obłędne. To już mamy sprawdzone i sami nie możemy się doczekać.
Jedziemy do Świeradowa-Zdrój też dla zdrowotności.
Spróbować tej słynnej uzdrawiającej wody.
Czekają na Was dystanse od 16 do 100 km. Dystanse i góry idealne dla tych którzy chcieliby spróbować pobiegać po górach.
A wy jak już będziecie to możecie zaplanujcie tu dzień, dwa dłużej. Turystycznie ta miejscowość to prawdziwy sztos! A i koniecznie weźcie wyprasowaną koszulkę na dekorację. Bowiem dekoracje w takich miejscach nie zdarzają się często, a że na koniec tu zawsze jest losowanko nagród dla szczęśliwych numerków, to frekwencja dopisuje. Tak samo jak ta na listach startowych, gdzie widnieje już 1200 nazwisk. 27-28 czerwca nie daj się długo namawiać.
📷 .rakszewska.photo