24/07/2026
Czysty Region – problemem nie jest sama decyzja. Problemem jest sposób, w jaki do niej przygotowano mieszkańców - naszym zdaniem!
Od kilku tygodni w Gminie Toszek trwa dyskusja dotycząca przystąpienia do Związku Międzygminnego „Czysty Region”. Emocji nie brakuje. Jedni obawiają się wzrostu opłat, inni zmian w odbiorze odpadów czy funkcjonowaniu PSZOK-u. Pojawiają się też pytania, dlaczego gmina zdecydowała się na taką zmianę.
Po spotkaniach z mieszkańcami można jednak odnieść wrażenie, że największym problemem nie jest sam Czysty Region.
Największym problemem jest sposób, w jaki mieszkańców przygotowano do tej decyzji.
Nie każdą decyzję trzeba konsultować - ale każdą trzeba wyjaśnić.
Podczas spotkania w Toszku wiceburmistrz powiedział, że są decyzje, które samorząd musi podjąć niezależnie od opinii mieszkańców - trudno się z tym nie zgodzić.
Samorząd został wybrany po to, aby podejmować również decyzje trudne i nie zawsze popularne. Nie wszystko można rozstrzygać w drodze konsultacji czy referendum.
Ale pomiędzy podjęciem decyzji a przygotowaniem mieszkańców do jej zrozumienia istnieje zasadnicza różnica.
I właśnie tego etapu – naszym zdaniem – zabrakło.
Przez lata mieszkańcy słyszeli głównie o kosztach wywozu odpadów.
Gdy Rada Miejska podejmowała decyzje o kolejnych podwyżkach opłat za odbiór odpadów, mieszkańcy słyszeli przede wszystkim, że system się nie bilansuje, a gmina musi do niego dopłacać. Wskazywano również, że w przetargach najczęściej ofertę składał tylko jeden wykonawca – Remondis – który miał dyktować warunki cenowe. To były argumenty powtarzane przez lata. Dopiero dziś, przy okazji wejścia do Czystego Regionu, coraz częściej mówi się o obowiązku osiągania odpowiednich poziomów recyklingu i nowych wymaganiach wynikających z przepisów.
I właśnie tutaj pojawia się pytanie - Dlaczego mieszkańcy nie usłyszeli o tym wcześniej? Czy dotychczasowy system był po prostu wygodny?
Przez lata odpady odbierał Remondis. Z punktu widzenia mieszkańców wszystko działało w miarę poprawnie – śmieci były odbierane i niewiele osób zastanawiało się nad tym, co dzieje się z systemem "od kuchni". Jednak gospodarka odpadami to znacznie więcej niż sam odbiór odpadów.
Do obowiązków gminy należy również prowadzenie działań edukacyjnych, nadzorowanie systemu, wspieranie prawidłowej segregacji oraz podejmowanie działań, które pozwolą osiągnąć wymagane poziomy recyklingu.
Trudno przypomnieć sobie szeroko zakrojone akcje informacyjne dotyczące poziomów recyklingu, regularne informowanie mieszkańców o osiąganych wynikach czy działania pokazujące, że jakość segregacji jest systematycznie weryfikowana.
Dla większości mieszkańców system był po prostu wygodny. Wystawiało się pojemniki przed posesję, a temat kończył się w dniu odbioru odpadów.
Być może taki model wystarczał, gdy wymagania były niższe.
Dziś jednak same odbiory odpadów już nie wystarczają. Gmina odpowiada również za osiągnięcie określonych poziomów recyklingu.
Jeżeli właśnie to było jednym z głównych powodów przystąpienia do Czystego Regionu, mieszkańcy powinni byli dowiedzieć się o tym znacznie wcześniej.
Podczas jednego ze spotkań przedstawicielka Czystego Regionu – wyraźnie zaznaczając, że jest to jedynie szacunek – stwierdziła, że poziom recyklingu w Gminie Toszek mógł wynosić około 34%.
Nie są to oficjalne dane i nie można ich traktować jako potwierdzonego wyniku. Jednak sama taka wypowiedź rodzi bardzo ważne pytanie - jeżeli rzeczywiście poziomy recyklingu stanowiły jeden z powodów przystąpienia do Czystego Regionu, dlaczego mieszkańcy nie poznali wcześniej oficjalnych danych i nie usłyszeli o skali problemu lub ewentualnych karach jakie mogły być nałożone na Gminę?
Być może była to decyzja konieczna, rosnące wymagania dotyczące recyklingu są faktem. To gmina odpowiada za ich osiąganie. Być może właśnie dlatego przystąpienie do Czystego Regionu było najlepszym rozwiązaniem. Być może dzięki temu łatwiej będzie osiągać wymagane poziomy recyklingu, prowadzić działania edukacyjne i skuteczniej zarządzać całym systemem.
Jeżeli tak jest, tym bardziej mieszkańcy powinni byli poznać te argumenty przed podjęciem decyzji.
Dzisiejsze spotkania z mieszkańcami są potrzebne.
Nie zmienia to jednak faktu, że odbywają się już po podjęciu decyzji. To dlatego podczas spotkań w sołectwach i w Toszku pojawiło się tyle emocji i pytań.
Mieszkańcy próbowali zrozumieć powody zmian, o których – w ich odczuciu – wcześniej nie rozmawiano publicznie.
Dodatkowo poinformowano, że początkowo funkcjonować będzie mobilny PSZOK, a lokalizacja stacjonarnego punktu jest nadal ustalana. Zapowiedziano, że więcej informacji ma pojawić się we wrześniu, choć jednocześnie wskazano, że budowa docelowego PSZOK-u może potrwać nawet około dwóch lat.
To kolejne kwestie, które mieszkańcy chcieliby poznać z odpowiednim wyprzedzeniem. Podobnie jak kwestie związane z wymaganiami jakie Gmina powinna spełnić by móc przystąpić do tego związku.
Nie wiemy, czy mieszkańcy poparliby przystąpienie do Czystego Regionu, gdyby wcześniej przedstawiono im wszystkie argumenty. Być może nie. Ale być może po kilku miesiącach rzetelnej informacji, pokazaniu danych dotyczących poziomów recyklingu, obowiązujących przepisów, możliwych konsekwencji i dostępnych rozwiązań, dzisiejsza dyskusja wyglądałaby zupełnie inaczej.
Bo mieszkańcy nie oczekują, że będą podejmować każdą decyzję za samorząd. Oczekują przede wszystkim uczciwej informacji.
Pokazania liczb. Wyjaśnienia przepisów. Przedstawienia powodów. I odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”, zanim usłyszą „tak zdecydowaliśmy”.
Być może Czysty Region okaże się dla Gminy Toszek najlepszym rozwiązaniem. Tego dziś nie wiemy.
Wiemy natomiast jedno – transparentność nie zaczyna się od spotkania informacyjnego po podjęciu decyzji. Transparentność zaczyna się znacznie wcześniej – od rozmowy z mieszkańcami, przedstawienia faktów i uczciwego wyjaśnienia, dlaczego zmiana jest potrzebna. To właśnie na tym buduje się zaufanie do samorządu.