05/07/2026
Drodzy Mieszkańcy poniżej opisana sytuacja przez jednego z Naszych mieszkańców. Prosimy o potraktowanie tej sytuacji poważnie, nasze zdrowie i bezpieczeństwo są priorytetem!
"Szanowni mieszkańcy Byszek. W weekendową noc z 4.07. na 5.07. na naszej działce zrobiliśmy letnie grillowanie w grupie znajomych. Około 2 w nocy, na polnej drodze z kierunku lasu, cmentarza szło dwoje młodych mężczyzn. Zatrzymali się na wysokości hydroforu i gwizdami w naszym kierunku, chcieli wzbudzić zainteresowanie. Świecilismy w ich kierunku latarkami aby sprawdzić kto to. Nie było nic niepokojącego ale z racji położonego w tym miejscu hydroforu, jak i to że już od dawna nie działa tam oświetlenie, a jest to obiekt chroniony, upewniliśmy się że są to tylko wygłupy dwojga młodych mężczyzn. Wróciliśmy do biesiady a po chwili w naszą stronę poleciała petarda. Zerwaliśmy się natychmiast, a dwoje z gości wybiegło na ulicę aby sprawdzić kto wpadł na ten idiotyczny pomysł w środku nocy. Od strony hydroforni wybiegło dwóch młodych chłopaków w kapturach na głowie. Jeden z nich podczas ucieczki wywrócił się i boleśnie zarył twarzą w ziemię. Niestety obaj uciekli w otchłań ciemności. Wróciliśmy na miejsce lecz po około 10 minutach, ponownie ktoś rzucił petardą. Tym razem była to raca hukowa. Skrajnie nieodpowiedzialne działanie. Petarda upadła w pole suchej pszenicy. To mogło wywołać pożar nie tylko pola, ale i sąsiednich budynków czy lasu. Nie wiem jakim trzeba być nieodpowiedzialnym człowiekiem, aby urządzać sobie takie zabawy z ogniem w polu. Ponownie wybiegliśmy na ulice ale tym razem wszyscy. Przez około godzinę spacerowaliśmy po Byszkach próbując ustalić sprawców tego incydentu. Mam nadzieję że sprawca tego wybryku przeczyta ten tekst i zrozumie do czego mógł doprowadzić. Proszę mieszkańców Byszek, aby w miarę możliwości zwracali uwagę na to kto się kręci po okolicy. Jeśli ktoś ma jakieś informacje na ten temat, proszę je przekazać sołtysowi. Pozdrawiam."