Projekt Melancholia

  • Home
  • Projekt Melancholia

Projekt Melancholia Szłam przez piekło depresji wiele lat. Przepłynęłam ocean bezsensu i beznadziei.

A to, czego doświadczyłam w tej podróży, wspiera mnie w pracy terapeutycznej.
🌿 Dziś pomagam innym przejść przez mrok, odzyskać siebie i czerpać radość z życia.

„Mamo, nie potrzebuję Twojego poświęcenia, bo poświęcenie to nie jest miłość.Potrzebuję, żebyś pokazała mi, jak cieszyć ...
26/05/2026

„Mamo, nie potrzebuję Twojego poświęcenia, bo poświęcenie to nie jest miłość.
Potrzebuję, żebyś pokazała mi, jak cieszyć się życiem.
Jak odpoczywać bez poczucia winy.
Jak mówić „nie”, kiedy coś boli.
Jak wybierać siebie bez wstydu.
Jak być dla siebie dobrym i czułym, a nie tylko dzielnym.
Potrzebuję, żebyś pokazała mi, że życie to coś więcej niż przetrwanie, obowiązki i wieczne zmęczenie. Że mogę żyć, a nie tylko wytrzymywać.”

„Synu, obiecuję Ci dalej uczyć się siebie, żeby moje lęki, rany i niespełnione historie nie były ciężarem, który będziesz musiał nieść za mnie.
Będę uczyć się, jak kochać.
Jak być dla siebie ważną.
I jak być szczęśliwą, żebyś miał skąd czerpać tę wiedzę.
I nie będę już dążyć do perfekcji, tylko do prawdy, żebyś Ty nie bał się w niej żyć i żebyś nie musiał płacić za moje nieprzeżyte życie.”

Z miłością Joanna

Niezależnie od tego, czy Twoja depresja ma jakąś określoną przyczynę czy nie, są rzeczy, które możesz robić codziennie, ...
18/05/2026

Niezależnie od tego, czy Twoja depresja ma jakąś określoną przyczynę czy nie, są rzeczy, które możesz robić codziennie, albo kilka razy dziennie, aby utrzymywać swoją depresję w dobrej formie.

1. Nie wstawaj z łóżka - ani po to, aby zrobić siku, ani po to, aby się napić. Pod żadnym pozorem.. po prostu leż i idź na rekord!

2. Nie wychodź na światło dzienne, szczególnie słoneczne, i na świeże powietrze - to może spowodować, że poczujesz się lepiej, może nawet zechce Ci się żyć - nie ryzykuj!

3. Jeśli musisz jeść - wybieraj wysoko przetworzone przekąski, dużo cukru i fast foodów - żadnego białka, warzyw i domowych posiłków!

4. Jeśli musisz się napić - wybieraj alkohol, energetyki i kolorowe, słodkie napoje. Nic tak szybko i skutecznie nie wzmaga rozdrażnienia.

5. Zarywaj noce i śpij do 13.15. Depresja uwielbia wszystko, co rozwala sen, hormony i regenerację.

6. Uczyń ekran swoim najlepszym przyjacielem. Gap się w niego, jak w miłość swojego życia. Scrolluj aż Cię kciuki rozbolą. Połykaj negatywne newsy, jakby życie poza ekranem nie istniało i… porównuj się! Nigdy nie przestawaj się porównywać!

7. Jeśli wykonujesz pracę, której nienawidzisz - weź nadgodziny! Atmosfera, stres i ludzie, którzy są wokół, wpływają na psychikę i samopoczucie - dbaj o ich niską jakość!

8. Nie zadawaj się z nikim, a jeśli już musisz, to wybieraj osoby, które narzekają, wszystko widzą w czarnych barwach i same są w czarnej du*ie - nikt nie doradza lepiej niż eksperci!

9. Myśl o sobie najgorsze rzeczy - że na nic nie zasługujesz, że jesteś bezwartościow_, że życie jest do bani i NIC NIGDY tego nie zmieni - dla lepszego rezultatu powtarzaj 17 do 35 razy dziennie.

10. Bądź negatywnie nastawion_ do wszystkiego. W życiu szukaj tylko tego, co może pójść źle, co się na pewno nie uda, patrz tam, gdzie jest najwięcej bezsensu - to pozwoli uniknąć działania (największy wróg depresji). Pamiętaj! Wszystko dzieje się przeciwko Tobie, wszyscy zawsze robią Ci na złość!

11. Jeśli jesteś w relacji, w której: musisz udawać, nie możesz być sobą, nie jesteś widzian_ i słyszan_ ze swoją depresją - pozostań w niej! Tam, gdzie nie ma zrozumienia, choroba rośnie jak na drożdżach.

12. Nie pisz i nie dzwoń do nikogo po pomoc! A jak ktoś zapyta - zawsze odpowiadaj, że wszystko jest w porządku, że sam_ dasz radę. Do tego zmniejsz działanie i własne zaangażowanie do minimum, i czekaj aż coś samo się zmieni.

13. Patrz przede wszystkim na to, co ludzie powiedzą - oni najlepiej wiedzą czego potrzebujesz i jak powinno wyglądać Twoje życie!

14. Szukanie pomocy i chodzenie na terapię - poznawanie siebie, swoich emocji, potrzeb i schematów - bardzo przeszkadza w porządnym chorowaniu na depresję, więc absolutnie nie zapraszam Cię do współpracy!


😳 Jeśli wydaje ci się, że chorowanie na depresję to bułka z masłem - zmniejsz ilość masła!
�🖤 Chorowanie na depresję jest trudne.
Zdrowienie z depresji jest trudne.
Wybierz swoje trudne!

A jakie Wasze zachowanie najbardziej wspiera/ło depresję?

Z czułością Joanna

Depresja to cena, jaką płacisz za:- lata opuszczania siebie, żeby zasłużyć na miłość, spokój i przynależność,- życie w c...
14/05/2026

Depresja to cena, jaką płacisz za:
- lata opuszczania siebie, żeby zasłużyć na miłość, spokój i przynależność,
- życie w chronicznym napięciu między tym, kim jesteś, a tym, kim próbujesz być dla innych,
- nieustanne „dam radę”, kiedy nie masz już z czego dawać,
- odcięcie od własnych potrzeb, granic i zmęczenia,
- próbę przetrwania w świecie, w którym zbyt długo trzeba było być silnym, grzecznym, wydajnym albo niewidzialnym,
- życie bez poczucia sensu, kontaktu i żywej relacji ze sobą,
- zamrożenie, odcięcie i wycofanie - byle tylko przetrwać,
- życie na autopilocie - daleko od własnego TAK i własnego NIE,
- próbę niesienia czegoś, czego człowiek nigdy nie powinien dźwigać sam.

A Ty masz prawo:
- nie dawać rady,
- czuć,
- odpoczywać,
- mieć potrzeby, granice i własne tempo zdrowienia,
- wybierać relacje, które Cię wspierają,
- żyć w zgodzie ze swoimi wartościami, a nie oczekiwaniami świata.

I nawet jeśli dziś jesteś zmęczon_ życiem, to możesz zacząć odpowiadać mu inaczej - z większą uważnością, czułością, prawdą i odwagą.

Proces zdrowienia zaczyna się wtedy, kiedy przestajesz siebie opuszczać i odmawiać sobie prawa do bycia sobą.

Pamiętaj - wewnętrzny mrok nie przekreśla Twojego światła…

Z miłością Joanna

Życie to jednorazowy, niepowtarzalny dar.Możesz przeżyć je bardzo daleko od siebie. Możesz całe lata odkładać siebie „na...
08/05/2026

Życie to jednorazowy, niepowtarzalny dar.

Możesz przeżyć je bardzo daleko od siebie. Możesz całe lata odkładać siebie „na później”. Możesz udawać, że coś Ci wystarcza.�Możesz też nic nie zmieniać - to jest wybór.

Ale prawda jest też taka, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć odpowiadać życiu inaczej.🌞

Dostałam wiadomość, że ktoś, kogo kocham najbardziej na świecie - ktoś, o kogo walczyłam przez lata i w tej walce poniosłam sromotną klęskę - sam postanowił o siebie zawalczyć.

Miesza się we mnie podziw, duma, przerażenie, nadzieja, niepokój i zaufanie.

To odczucie osadza się we mnie powoli.�Dużymi i małymi kawałkami, bo musiałam go zostawić (w swojej bezradności). Musiałam pójść swoją drogą (w swojej bezsilności). Musiałam zaufać, że da radę.

💔Czasem najbardziej bolesną prawdą jest to, że nie uratujesz człowieka miłością, jeśli on sam nie zdecyduje, że chce żyć inaczej.

A każda prawdziwa zmiana zaczyna się od decyzji.�
Od zobaczenia tego, jak życie wygląda naprawdę.�
I od momentu, w którym człowiek mówi:
„Nie mogę i nie chcę już dłużej opuszczać siebie”.

🌿I to każdy musi zrobić sam dla siebie.

Z miłością - Joanna Poremba

„Czuję się bezpiecznie, kiedy mówisz mi swoją prawdę.Bo choć może być mi z nią niewygodnie,to przynajmniej wiem, co się ...
04/05/2026

„Czuję się bezpiecznie, kiedy mówisz mi swoją prawdę.
Bo choć może być mi z nią niewygodnie,
to przynajmniej wiem, co się dzieje.
Wiem, z czym jesteś i dzięki temu mogę na to odpowiedzieć swoją prawdą.

Kiedy mówisz mi to, co myślisz, że chcę usłyszeć - odbierasz mi wolność wyboru.
Pozwalając mi wierzyć w coś, co nie jest Twoją prawdą, odbierasz mi możliwość spotkania prawdziwego Ciebie.”

Mówimy „wystarczy być”, ale bycie bez prawdziwej, głębokiej obecności to tylko trwanie obok siebie - takie „bycie”, które nie widzi ani nie słyszy…

Możesz być i wcale nie być przy sobie.
Możesz oddychać, działać, funkcjonować… a jednak być gdzieś daleko: w przeszłości, w lęku, w powinnościach.

Samo „bycie” nie jest jeszcze obecnością.

A to właśnie OBECNOŚĆ tworzy jakościowe relacje.

Obecność tworzy się w kontakcie z ciałem, w zauważaniu emocji i reakcji oraz poczuciu sensu.
Rodzi się tam, gdzie przestajesz uciekać od tego, co się dzieje w Tobie i z Tobą naprawdę.

Kiedy byłam w depresji prawda wydawała mi się zbyt zagrażająca, zbyt trudna do uniesienia…

Z miłością Joanna Poremba

Jeśli chcesz dowiedzieć się
• jak być - naprawdę,
• jak nie opuszczać siebie, kiedy robi się trudno,
• jak mówić swoją prawdę - i jak „wytrzymać” spotkanie w prawdzie - ze sobą i z drugim człowiekiem.

🌿zapraszam na warsztat - OBECNOŚĆ obowiązkowa (link w komentarzu).

Kiedy byłam w depresji, smutek płynął w moich żyłach, jak smoła - ciężki, gęsty, dławiący.Tylko, że smutek nie przychodz...
01/05/2026

Kiedy byłam w depresji, smutek płynął w moich żyłach, jak smoła - ciężki, gęsty, dławiący.

Tylko, że smutek nie przychodzi, żeby odciąć nas od życia.
Przychodzi…
żeby wskazać nam to, co jest dla nas naprawdę ważne.

Żyjąc z depresją (pomiędzy kolejnymi jej epizodami), nauczyłam się, że smutek nie jest błędem. Nie jest przypadkiem, ani czymś, co trzeba natychmiast naprawiać.

Nie jest emocją, którą trzeba przeczekać, odgonić, zagłuszyć.

Jest zaproszeniem.

Jest jak ktoś, kto siada obok i mówi: zobacz… tu jest coś ważnego…

I kiedy przestajesz od niego uciekać, zostajesz - choćby na chwilę… smutek przestaje być przytłaczającą otchłanią, a zaczyna być informacją o tym, co ma dla Ciebie wartość.

Zapytaj dziś siebie:
- za czym tęsknię?
- co we mnie potrzebuje uwagi teraz?
- co było/jest dla mnie tak ważne, że boli tak bardzo?

I pozwól sobie pobyć z tym, co się pojawi. Bez pośpiechu. Bez poprawiania.
Zobacz, jak odpowiedzi prowadzą Cię do prawdziwego JA🩷

Jeśli czujesz gotowość na spotkanie ze sobą, zapraszam (szczegóły w komentarzu)

OBECNOŚĆ obowiązkowa

Z miłością Joanna Poremba

Życie to jednorazowy niepowtarzalny dar 🩷 Ale dopiero w obliczu śmierci, diagnozy czy zagrożenia naprawdę możemy to pocz...
27/04/2026

Życie to jednorazowy niepowtarzalny dar 🩷
Ale dopiero w obliczu śmierci, diagnozy czy zagrożenia naprawdę możemy to poczuć.

Urodził_ś się, więc umrzesz.
Nie wiesz ile będziesz żyć, ale jakość Twojego życia w dużej mierze zależy od Ciebie, od tego, jakimi wartościami kierujesz się na co dzień.

Nie wybierasz miejsca ani rodziny, w której przyszłaś/przyszedłeś na świat. Nie wybierasz ran, traum ani doświadczeń, które Cię ukształtowały.

Ale codziennie wybierasz to, co robisz, wybierasz ludzi, z którymi spędzasz czas, sposób w jaki spędzasz ten czas i postawę, jaką przyjmujesz wobec tego, co Cię spotyka.

Nie daj sobie wmówić, że taka/i już jesteś, że nic się nie da zrobić, że nie warto próbować.

„Tłumienie życia” w sobie może prowadzić do depresji. A nieleczona depresja - choć często niewidoczna - może prowadzić do śmierci.

Zatrzymaj się i zauważ:
Do czego życie woła Cię dzisiaj?🌞

I odpowiedz w zgodzie z tym, co najbardziej żywe w Tobie teraz…💛

Z miłością Joanna Poremba🌿

Kiedy byłam w depresji nie potrafiłam zobaczyć w sobie nic dobrego.Dopiero kiedy przyznałam - głęboko w sobie - kim jest...
22/04/2026

Kiedy byłam w depresji nie potrafiłam zobaczyć w sobie nic dobrego.

Dopiero kiedy przyznałam - głęboko w sobie - kim jestem, kogo widzę, jak na siebie patrzę (tę okropną, okrutną, złą, nienadającą się do kochania istotę), dopiero wtedy mogłam naprawdę przyjąć siebie do własnego życia.

Przyjęcie siebie w pełni - ze swoimi „niedoskonałościami” - pozwoliło mi jednocześnie zobaczyć, ile dobra i wartości wniosłam i wnoszę do życia.

Zobaczyć to, czego wcześniej nie widziałam.
Że życie jest piękne - pomimo bólu i cierpienia.

Dopiero kiedy pogodziłam się z tym, jak mam - z moimi wadami, z moimi „trudnymi” cechami - kiedy przestałam ze sobą walczyć i pozwoliłam sobie być sobą i mieć po swojemu - zaczęłam patrzeć na siebie łagodniej.

Przestałam siebie cisnąć, a zaczęłam siebie widzieć, doceniać, chwalić. Zaczęłam słuchać siebie - tak, jak słucham innych ludzi.

Z czasem surowość i krytyka zaczęły robić więcej miejsca dla zrozumienia i życzliwości.

Dziś widzę, jak wielu ludzi tak robi -
stawia sobie poprzeczki, do których nie doskakuje, a surowość prowadzi ich przez życie.

I jeszcze potrafią obwiniać o to cały świat (też tak robiłam), często nie widząc, że to nie życie jest przeciwko nam - tylko sposób, w jaki na siebie patrzymy i co sami o sobie myślimy, co wybieramy i jak się traktujemy…

Czasem od tego innego spojrzenia wszystko się zaczyna…
Zapraszam na sesje

Z miłością Joanna Poremba 🌿

🩶Kiedy byłam w depresji, każdy popełniony błąd kosztował mnie życie.Każde „nie udało mi się” było pożywką dla tej części...
18/04/2026

🩶Kiedy byłam w depresji, każdy popełniony błąd kosztował mnie życie.

Każde „nie udało mi się” było pożywką dla tej części mnie, która - żeby przetrwać, potrzebowała zniszczyć cały mój świat (paradoks).

„Jesteś głupia.
Po co się w ogóle odzywałaś?
Czy Ty nie potrafisz zapamiętać prostego tekstu?
Ile razy trzeba Ci powtarzać?
Ogarnij się wreszcie.”

Takie komunikaty (i znacznie gorsze) mój umysł wysyłał do mojego ciała.
Precyzyjne. Okrutne. Niszczycielskie.
Uderzające dokładnie tam, gdzie byłam najbardziej bezbronna.

Nikt nie potrafi wcelować w środek mojego serca i rozerwać go na strzępy tak, jak ja. Bo niewiele osób wie, gdzie leży ten najczulszy punkt.

W depresji każde, nawet najmniejsze potknięcie prowadziło mnie w otchłań krytycznych, niszczących ocen własnych.
W niekończące się tyrady: „jak mogłaś?”
I oskarżenia: „mądrzy ludzie tak nie mówią”, „dojrzali ludzie tak się nie zachowują”, „w tym wieku powinnaś już to wiedzieć…”

To jest język umysłu w bólu.

Tak mówi umysł, który próbuje zrozumieć cierpienie - a robi to, obwiniając siebie,
bo wtedy ma choć iluzję kontroli.

„Gdybym tylko bardziej się postarała..
gdybym była uważniejsza, ładniejsza, spokojniejsza, mądrzejsza..”

W depresji umysł nie jest neutralny.
On filtruje rzeczywistość w poszukiwaniu zagrożenia, żeby móc nas ochronić.
Tylko czasem to właśnie on staje się największym zagrożeniem.

🌿A droga do zdrowia nie prowadzi przez odrzucenie czy unikanie tego, co trudne. Nie przez walkę ze wstydem, bezradnością czy cierpieniem.

Prowadzi przez ich przyjęcie.
Przez zrobienie im miejsca.
Przez zobaczenie w nich części siebie, która czegoś bardzo potrzebuje.

Dziś nie zawstydzam już swoich uczuć i potrzeb, tego ja mam.
Nie uciszam „trudnych kawałków”.

Staram się je widzieć. Przyjmować.
I uczyć się z nich tego, co mówią o mnie.

🌿Zdrowienie zaczęło się dla mnie w momencie, w którym zobaczyłam w sobie człowieka.

Osobę, która ma prawo:
- do realizowania własnych potrzeb,
- do dbania o siebie i o swoje zdrowie,
- do spokoju, harmonii i równowagi,
- do poczucia sensu i szczęścia.

I która jednocześnie bierze odpowiedzialność:
- za realizowanie swoich potrzeb,
- za dbanie o siebie i własne zdrowie,
- za dążenie do życia w większej harmonii,
- za odkrywanie sensu i budowanie swojego poczucia szczęścia - nie w kontrze do całego świata, nie w pomijaniu innych, ale w zgodzie na to, że każdy ma inaczej.

Skoro potrafimy zadawać samym sobie tyle bólu i cierpienia (ja wciąż potrafię, ale coraz rzadziej to wybieram), to uczmy się też, jak o siebie naprawdę dbać…
i jak się chronić.

🌞
PS. Niebawem pojawią się szczegóły warsztatu, który poprowadzę - o tym, jak usłyszeć siebie, jak nie odwracać się od siebie w kryzysie i jak pogłębiać kontakt ze sobą - i w relacjach - poprzez wartości.

Jeśli chcesz poznać szczegóły wcześniej - napisz do mnie.

Z miłością Joanna Poremba

Address


Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Projekt Melancholia posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your business to be the top-listed Media Company?

Share