29/03/2026
Od jakiegoś czasu analizuję, dlaczego nasi dziadkowie, żyjąc w o wiele trudniejszych czasach, potrafili zachować sprawność fizyczną i jasność umysłu do późnej starości.
Skupiam się na żywieniu.
Moja babcia urodziła 14 dzieci. Żyła 98 lat.
Pamiętam, że z owoców jadła właściwie tylko ten jeden. Sezonowo.
Dzisiaj, czytając najnowsze publikacje naukowe dotyczące neurologii, mam gęsią skórkę. To, co moja babcia robiła czysto intuicyjnie, współczesna nauka nazywa potężnym „biohackingiem” układu nerwowego.
Nasz mózg jest chroniony przez tzw. barierę krew-mózg. To najszczelniejszy filtr w ludzkim ciele.
A ten niepozorny owoc mojej Babci…okazuje się, że ma wielką broń – antocyjany – to jedne z nielicznych substancji na świecie, które z łatwością pokonują barierę krew-mózg i przenikają prosto do naszego centrum pamięci (hipokampa).
Antocyjany - Sprawiają, że komórki mózgowe szybciej się ze sobą komunikują, gaszą stany zapalne i dosłownie wymiatają uszkodzenia, chroniąc przed demencją i mgłą mózgową.
Chcesz wiedzieć, co to za leśny diament i jak ułożyć go w posiłku (szczególnie przy insulinooporności!), żeby odżywić mózg, ale zachować idealnie płaski cukier?
Skomentuj słowem MÓZG.
Wyślę Ci w wiadomości prywatnej nazwę tego skarbu i krótkie info jak go jest 😉