Chodź na słówko

Chodź na słówko Książki i wszystko, co warte uwagi. Szukasz książki dla siebie? Zapraszam, rozgość się! Lubisz dyskutować na różne tematy? To miejsce jest dla Ciebie.

Kontakt ze mną: [email protected]

Dzień dobry!Przychodzę do Was z krótką polecajką książki, która bardzo mnie zaciekawiła i bardzo wzruszyła.Mówię tu o ks...
11/09/2026

Dzień dobry!

Przychodzę do Was z krótką polecajką książki, która bardzo mnie zaciekawiła i bardzo wzruszyła.
Mówię tu o książce Anny Sakowicz "Dogonić miłość". I od razu spieszę z wyjaśnieniem, że jest to drugi tom, a ja oczywiście od niego zaczęłam zamiast najpierw, zgodnie z logiką sięgnąć po pierwszy. Jednak dowiedziałam się, że nie trzeba aż tak pilnować kolejności.

O co chodzi w fabule? Mamy dwie siostry: Polę i Agatę Żółtaszek. Ta pierwsza w wyniku wypadku stała się osobą niepełnosprawną. Jest sparaliżowana od pasa w dół. Mimo to stara się radzić sobie w życiu. Ma swoje marzenia i plany. Jest niesamowitą i szaloną dziewczyną.

Agata to starsza siostra Poli. Jest dziennikarką, ale taką trochę nietypową. Kobieta jest w ciąży. I wszystko wskazuje na to, że przyjdzie jej samotnie wychowywać dziecko, bo ojciec jeszcze nienarodzonego maleństwa, jakoś nie poczuwa się do odpowiedzialności. Choć to dla przyszłej młodej mamy wcale nie jest prosta sytuacja, nie poddaje się i podejmuje decyzję, że będzie kochać swojego maluszka za dwoje i będzie dla niego najlepszą na świecie.

Ta historia od pierwszych stron mnie wciągnęła i wzruszyła.
Są tu podjęte takie tematy, które od kiedy stałam się dorosła, siedzą w mojej głowie nieustannie.
Bardzo kibicowałam jednej i drugiej kobiecie, choć chyba bliżej mi było do emocji przeżywanych przez młodszą z sióstr Żółtaszek.
Przyznam się, że dylematy, które trapiły Polę (zwłaszcza te związane ze sprawami męsko-damskimi) często zaprzątają również moją głowę i spędzają sen z powiek. Dlatego też mocno trzymałam kciuki by wózkowiczka była szczęśliwa.

Nie zdradzę nic więcej, ale powiem jedno - po książkę powinni sięgnąć wszyscy Ci, którzy mają do czynienia z osobami z różnymi niepełnosprawnościami (zwłaszcza ruchowymi), którzy chcą poznać ich codzienność, dylematy, a czasem rozterki.

To lektura niezwykle uwrażliwiająca i otwierająca oczy.

Dobry wieczór!Dzisiaj ni stąd ni zowąd nawiedziła mnie wena i od razu chwyciłam za długopis i napisałam poniższy wiersz....
09/09/2026

Dobry wieczór!

Dzisiaj ni stąd ni zowąd nawiedziła mnie wena i od razu chwyciłam za długopis i napisałam poniższy wiersz.
Szczerze Wam wyznam, że chyba pierwszy raz w mojej karierze poetyckiej 😁 tak szybko napisałam wiersz.
Nie mam jednak wątpliwości, że podpowiedziało mi go serce.

NIEWYGASŁA MIŁOŚĆ

Siebie bardziej
czy Ciebie szukam
zaciskając zęby ze strachu
że zostanie mi nic
w spragnionych dotyku dłoniach

Ścianom zwierzam się z niedoboru
Twoich ust
o których myśleć przecież nie powinnam

Na krawędzi jawy i snu
obłędu i tęsknoty
potykam się o codzienność
doprawioną słonymi łzami

Zetrzyj je
z mego policzka
niechaj zapłonę znowu
ogniem niewygasłej miłości

(C) Agnieszka "MAGOU"Maciejewska, dn. 9.09.2026 r.

KATARZYNA MISIOŁEK „SERCE Z KAMIENIA”Zauważyłam, że w tym roku sięgam po autorów zupełnie dla mi nieznanych. Z jednej st...
23/08/2026

KATARZYNA MISIOŁEK „SERCE Z KAMIENIA”

Zauważyłam, że w tym roku sięgam po autorów zupełnie dla mi nieznanych. Z jednej strony to dobrze bo mam okazję poznać nowe historie, bohaterów. A z drugiej zaś strony istnieje prawdopodobieństwo, że dana pozycja mi się nie spodoba, bo przecież nie wiem czego mogę się spodziewać po danym autorze. Jak było tym razem?

Bohaterką powieści „Serce z kamienia” Katarzyny Misiołek jest Weronika, była modelka, żona biznesmena oraz matka dwóch córek – Kornelii i Natalii. Kobieta prowadzi także poczytnego bloga, na którym zamieszcza zdjęcia swoich pociech, które nazywa pieszczotliwie księżniczkami.
Można powiedzieć, że Weronika jest typową matką Polką. Gotuje, pierze, sprząta, zajmuje się dziewczynkami i od czasu do czasu mężem, który rzadko poświęca jej czas, bo ten nieustannie jest w rozjazdach. Blogerka jest tą sytuacją coraz bardziej sfrustrowana i przytłoczona. Całość jeszcze dopełnia wiadomość, której zupełnie się nie spodziewa. Otóż spodziewa się trzeciego dziecka.

Miałam nie recenzować tego tytułu, ale moja obowiązkowość i tym razem wzięła górę.
Książki czytam już od wielu, wielu lat, przeczytałam ich już w swoim życiu mnóstwo. Jednak jeszcze nigdy (podkreślam NIGDY!!!!) nie zdarzyło mi się przeczytać historii, która tak mnie wyprowadziła z równowagi i podniosła ciśnienie jak ta.
Dodatkowo tu nie było żadnej postaci, którą bym polubiła, a najbardziej znienawidziłam główną bohaterkę. Dla mnie to psychicznie chora kretynka i furiatka, której na okrągło nic nie pasowało. Jej mąż również święty nie był, ale serdecznie mu współczułam, że związał się z kimś takim.

Nie mam w zwyczaju porzucać czytanych powieści, ale tutaj tak właśnie zrobiłam. Nie byłam w stanie zapoznawać się z tą fabułą do końca. Gdybym to zrobiła, mój system nerwowy nie wytrzymałby tego na pewno.

Czy polecam Wam ten tytuł? Sami zdecydujcie czy sięgniecie po niego. Przede mną moja mama zapoznała się z tą książką i jej się bardzo podobała. Mi wręcz odwrotnie.
Także rzecz gustu. Warto sprawdzić samemu.

20/08/2026

Październik w Miejska Biblioteka Publiczna im. Zdzisława Arentowicza we Włocławku zapowiada się wybornie.
Śledźcie tę stronę!

Niektórzy ludzie jak odchodzą to człowiekowi pojawia się taka myśl: "Ale jak to? Że co?!" I właśnie taką reakcję miałam ...
17/08/2026

Niektórzy ludzie jak odchodzą to człowiekowi pojawia się taka myśl: "Ale jak to? Że co?!" I właśnie taką reakcję miałam w głowie jak dowiedziałam się, że zmarł wybitny aktor Jan Frycz.
Nie byłam wielką fanką jego talentu, to fakt, ale prawda jest taka, że coś jakoś dziwnie jak słyszy się takie wieści.

Najbardziej tego wybitnego aktora zapamiętam z serialu "Egzamin z życia" oraz z serialu "Osiecka" o Agnieszce Osieckiej.

ALEK ROGOZIŃSKI „ZABÓJCZY KULIG”W tym roku postanowiłam zapoznać się z książkami znanego w bookmediach pisarza Alka Rogo...
11/08/2026

ALEK ROGOZIŃSKI „ZABÓJCZY KULIG”

W tym roku postanowiłam zapoznać się z książkami znanego w bookmediach pisarza Alka Rogozińskiego. Sięgnęłam więc po jego powieść „Zabójczy kulig”.

Sześcioro znajomych ze szkolnych lat spotyka się w Zakopanem. Chcą miło spędzić czas, powspominać jak to było, gdy chodziło się do szkoły. Gdy tylko ta zwariowana szóstka zjawia się w górach, nic nie idzie tak jak sobie to zaplanowali.
Najważniejszym wydarzeniem tego wyjazdu ma być wspólny kulig. Wszyscy się cieszą, ekscytują do pewnego momentu. Otóż córka właściciela pensjonatu, w którym zatrzymało się towarzystwo, nie żyje. Nikt nie wie co tak naprawdę się wydarzyło.
Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale podejrzanym może być każdy.

Mam ogromny problem z tą książką. Z jednej strony wydawała mi się ona ciekawa, bo Alek Rogoziński ma świetny styl pisania, błyskotliwe dialogi sprawiają, że dobrze się czyta tę pozycję. Postaci są interesująco skontruowane, wyraziste. Sęk w tym, że mi w całości czegoś zabrakło. Fabuła wartka, ale mniej więcej w połowie ja nie wiedziałam o co tak naprawdę chodzi i czy już wydarzyło się to, o co było całe zamieszanie. Szukałam odpowiedzi co się stało z jedną z bohaterek, dlaczego ją uśmiercono. Gdy już teoretycznie wróciłam na właściwe tory, to za jakiś czas znowu dostałam obuchem w głowę, bo znów nie mogłam nadążyć za akcją. Miałam odczucie, że całość jest strasznie pomieszana.

Super spędziłam czas z tą pozycją, ale nie wyniosłam z niej kompletnie nic. Jedyna korzyść, jaką dostrzegłam po zapoznaniu się z nią to tak, że na pewno będę chciała sięgnąć po kolejne książki Alka. Zrobię to choćby po to, żeby sprawdzić czy jego następne powieści, a zważywszy, że ta omawiana przeze mnie jest trzydziestą w jego dorobku, to powinnam napisać poprzednie powieści, też są takie naszpikowane wydarzeniami i wszystko dzieje się w nich tak szybko jak tutaj.
Zobaczę i z pewnością w odpowiednim czasie dam Wam znać.







Przychodzę dziś do Was w ten przeraźliwie upalny dzień z polecajką filmową.Mianowicie wczoraj udało mi się z moją mamą o...
06/08/2026

Przychodzę dziś do Was w ten przeraźliwie upalny dzień z polecajką filmową.
Mianowicie wczoraj udało mi się z moją mamą obejrzeć film "Duże dzieci". Jest to produkcja zagraniczna.

Film opowiada o pięciu przyjaciołach, którzy spotykają się po trzydziestu latach na pogrzebie swojego trenera koszykówki jeszcze z czasów szkolnych.
Razem ze swoimi rodzinami zamieszkują na jakiś czas w domku nad jeziorem, by tam znowu zbliżyć się do siebie. Okazuje się, że to nie zawsze jest takie proste, bo przecież minęło już tyle lat i każdy z tych mężczyzn się zmienił nie tylko wizualnie, ale przede wszystkim z charakteru czy choćby osobowościowo.
Z tego eksperymentu wynikają różne przezabawne sytuacje.

To nie jest ambitny film, absolutnie nie! To jest taki film, który daje niesamowitą rozrywkę, rozluźnienie i dystans do otaczającego świata.

Przyznam się Wam, że zarówno ja, jak i moja mama spędziłyśmy czas oglądając tę produkcję, bardzo dobrze. Śmiałyśmy się w głos oglądając go, co już świadczy o tym, że nam się podobał i spełnił swoje zadanie.

Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję, obejrzyjcie "Duże dzieci".
Polecam serdecznie!



ANNA SAKOWICZ „NIEBIESKIE MOTYLE”Z twórczością Anny Sakowicz nie miałam do czynienia nigdy. A tak się składa, że lubię p...
01/08/2026

ANNA SAKOWICZ „NIEBIESKIE MOTYLE”

Z twórczością Anny Sakowicz nie miałam do czynienia nigdy. A tak się składa, że lubię poznawać nowe autorki i autorów, więc postanowiłam sięgnąć po książkę o tajemniczym tytule „Niebieskie motyle”

Bohaterkami powieści są trzy siostry: Anna – nauczycielka, Matylda, która jest stewardessą oraz Gosia – malarka. Trzy różne charaktery, osobowości i temperamenty.
Kobiety jeszcze w dzieciństwie złożyły sobie przysięgę, że zawsze będą razem oraz że w każdej sytuacji będą się wzajemnie wspierać.
Wiadomo – życie weryfikuje nasze wcześniejsze plany.

Pewnego dnia siostry orientują się, że zaginęła Małgorzata. Przepadła jak kamień w wodę. Zostawiła dwoje dzieci i męża i zwyczajnie przepadła. Matylda i Ania niewiele myśląc jadą do Chełmna. Oczywiście zgłaszają na policję to, co się stało, ale postanawiają, że zaczną szukać artystki na własną rękę. Przy okazji siostry Mazur dowiadują się o sobie coraz więcej. Każda z nich skrywała jakiś sekret. Niby łączyła ich siostrzana więź, ale jak się okazało podczas poszukiwań, tak naprawdę bardzo mało o sobie wiedziały.

„Niebieskie motyle” Anny Sakowicz to nie jest typowa obyczajówka. Ja po przeczytaniu tej pozycji sklasyfikowałabym ją jako powieść psychologiczno-obyczajową z drobnymi elementami kryminału.
Wszystkie postaci były doskonale skonstruowane. Autorka świetnie ukazała ludzką psychikę i to, że wszyscy mamy w sobie jakąś ciemną i jasną stronę.
Postaci w tej książce nie są jednoznaczne. Choćbyśmy próbowali wystawić im ocenę, to nie jest to takie łatwe, bo raz nam się wydaje, że bohaterka czy bohater jest szczery, dobrze postępuje, a za chwilę wszystko odwraca się o sto osiemdziesiąt stopni.
Anna Sakowicz nie podaje czytelnikowi wszystkiego na tacy. Dość mocno wodzi go za nos. Dodatkowo mamy tutaj mnogość wątków, a akcja jest bardzo dynamiczna. Jak w rasowym kryminale.

Mnie trochę denerwowało to, że tak długo musiałam czekać na finał całości. Jednak rozumiem, że to był zabieg zamierzony. Być może i dobrze, bo dzięki temu ta pozycja była niezwykle wciągająca i trzymająca w napięciu.
W mojej prywatnej ocenie to jedna z lepszych powieści, jakie przeczytałam w tym roku. Ciężko mi było się od niej oderwać, choć przy jej lekturze musiałam dość mocno się skupić, żeby nie pogubić wątków.

Z czystym sercem Wam rekomenduję ten tytuł i zachęcam do przeczytania tej historii. Jeśli lubicie powieści, gdzie czarne miesza się z białym, gdzie nic nie jest oczywiste, to biegnijcie do biblioteki i wypożyczcie tę książkę.
Gwarantuję, że będziecie usatysfakcjonowani!



27/07/2026

Mam dla Was taki cytat na początek tygodnia⬇️

“Zawsze bierz ślub o poranku. Jeśli coś nie wyjdzie, nie zmarnujesz przynajmniej całego dnia.”

Mickey Rooney

Jeśli macie teraz gorszy czas i potrzebujecie książki, która przyniesie Wam rozrywkę, mnóstwo humoru, śmiechu, to mam dl...
21/07/2026

Jeśli macie teraz gorszy czas i potrzebujecie książki, która przyniesie Wam rozrywkę, mnóstwo humoru, śmiechu, to mam dla Was propozycję.
Sięgnijcie po książkę "Wkręcona w rodzinę" autorstwa Nataszy Sochy.

Książka prześmieszna! Język, którym została napisana, jest tak zabawny, że trudno siedzieć z pokerową miną czytając tę pozycję.
Moim ulubionym bohaterem zdecydowanie jest Staś, a właściwie Stanisław. Dzieciak jest rezolutny, przezabawny i słodki.
Sprawdzi się doskonale!
Polecam tę historię wszystkim, którzy lubią dobrą zabawę podczas lektury, potrzebują ciut dystansu do otaczającej rzeczywistości.






Adres

Włocławek

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Chodź na słówko umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria