Aktualności 24/7

Aktualności 24/7 Najświeższe wiadomości 24/7 z Polski i świata.

Burza po przemówieniu polskiego dyplomaty na Wołyniu. Prof. Antoni Dudek go broni-Prof. Antoni Dudek odniósł się w niedz...
13/07/2026

Burza po przemówieniu polskiego dyplomaty na Wołyniu. Prof. Antoni Dudek go broni

-Prof. Antoni Dudek odniósł się w niedzielnym wydaniu programu "Gość Wydarzeń" stacji Polsat News do napiętych relacji polsko-ukraińskich. Polski politolog i historyk zwrócił uwagę, że nasz kraj uczestniczy w wojnie hybrydowej z Rosją, a Ukraina "jest naszym sojusznikiem, a nie przeciwnikiem".

Uważam, że odbieranie Orderu Orła Białego było błędem, zresztą nadawanie też. Uważam, że prezydent Duda poszedł za daleko

— stwierdził prof. Antoni Dudek, zaznaczając przy tym, że jest również rozczarowany decyzją prezydenta Ukrainy.

Prof. Antoni Dudek broni słów dyplomaty Piotra Łukasiewicza. "Mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców"

Prof. Antoni Dudek zwrócił również uwagę, że między Polską a Ukrainą "nie będzie nigdy zgody w kwestiach historycznych".

To nie jest tylko kwestia zbrodni wołyńskiej. Tam jest cały szereg innych bardzo dramatycznych wydarzeń, na które zawsze Polacy będą patrzeć inaczej niż Ukraińcy

— tłumaczył w programie "Gość Wydarzeń" ekspert.

Politolog nawiązał również do sobotniego wystąpienia Piotra Łukasiewicza podczas obchodów 83. rocznicy rzezi wołyńskiej. Słowa polskiego chargé d'affaires w Ukrainie wywołały wiele krytyki.

Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie

— mówił podczas sobotniego przemówienia Piotr Łukasiewicz.

Prof. Antoni Dudek stanął w obronie Piotra Łukasiewicza. Jego zdaniem "prawda jest taka, że my też mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców".

Jest wiele wydarzeń, z których my nie mamy powodu być dumni, więc ambasador Łukasiewicz powiedział racjonalnie

— ocenił historyk.

Zaznaczył również, że Piotr Łukasiewicz "próbuje ratować to, co jeszcze zostało z relacji polsko-ukraińskich".

Michał Wiśniewski i Mandaryna znów są razem! To wtedy do siebie wróciliW opublikowanym nagraniu Michał Wiśniewski potwie...
13/07/2026

Michał Wiśniewski i Mandaryna znów są razem! To wtedy do siebie wrócili

W opublikowanym nagraniu Michał Wiśniewski potwierdził, że po ponad dwóch dekadach od rozwodu ponownie jest w związku z Martą Wiśniewską, znaną jako Mandaryna. Jednocześnie zaznaczył, że ich relacja rozpoczęła się dopiero niedawno. — Zaczęliśmy się spotykać pod koniec czerwca tego roku — przekazał.

Michał Wiśniewski i Mandaryna znów są razem. Muzyk opublikował oświadczenie

Artysta tym samym zaprzeczył sugestiom, jakoby jego relacja z byłą żoną miała rozpocząć się wiele miesięcy wcześniej. Wyjaśnił, że dopiero rozpad jego ostatniego małżeństwa zbliżył go do Mandaryny.

— Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tę sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę. Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę — podkreślił.

Michał Wiśniewski odpowiada Poli Wiśniewskiej. "Trzymajmy się prostej zasady"

Znaczną część swojego oświadczenia wokalista poświęcił trwającemu rozwodowi z Polą Wiśniewską. Podkreślił, że nie zamierza komentować szczegółów sprawy publicznie i zaapelował, by spór został rozstrzygnięty przed sądem.

— Rzeczywiście, ze względu na to, że Paulina Ewa Pola Bydlarz Lubas Wiśniewska jest mamą moich dzieci, nie będę się odzywał i nie będę komentował szczegółów tej sprawy. (...) Bardzo bym prosił, żeby trzymać się bardzo prostej zasady: te sprawy zostaną rozwiązane w sądzie. Tam nie będzie przestrzeni na kłamstwo, na oszustwo, na to, żeby wymyślać sobie niestworzone rzeczy — dodał.

Na zakończenie zwrócił się z apelem o ochronę dzieci przed medialnym konfliktem. — Dajmy sobie szansę na to, żeby dzieci nie musiały tego później oglądać. (...) Zdaję sobie sprawę, że to jest trudne w momencie, kiedy szuka się atencji, udzieliło się wszystkich wywiadów tego świata i wzięło się udział we wszystkich możliwych podcastach i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. Wierzę w to, że dwa lata korespondencyjnych studiów pozwalają na to, aby być najlepszym psychologiem na świecie, ale mówię temu dość i zwracam się z prośbą o odrobinę klasy dla dzieci z poprzednich związków i naszych dzieci — zaapelował.

Michał Wiśniewski i Mandaryna pobrali się w 2002 r., a ich ślub na biegunie północnym odbił się szerokim echem w mediach. Ich małżeństwo zakończyło się rozwodem po czterech latach, jednak przez kolejne lata utrzymywali dobre relacje i współpracowali zawodowo. Teraz oficjalnie potwierdzili, że ponownie są parą.

Dominika Tajner nie wytrzymała. Tak odpowiedziała Poli Wiśniewskiej

Pola Wiśniewska dolewa oliwy do ognia. Polubiła mocne komentarze o Mandarynie

Morawiecki w bardzo długim wpisie o sprzęcie dla Ukrainy. "Nie żałuję"Mateusz Morawiecki w piątkowym wpisie (10 lipca) o...
11/07/2026

Morawiecki w bardzo długim wpisie o sprzęcie dla Ukrainy. "Nie żałuję"

Mateusz Morawiecki w piątkowym wpisie (10 lipca) oświadczył, że nie zamierza tłumaczyć się z wykazu sprzętu przekazanego Ukrainie na początku wojny. "Jestem z niego dumny. Ta lista to polska polisa ubezpieczeniowa na życie" — stwierdził, wskazując, że tak udało się utrzymać rosyjskie wojska z dala od Polski.

Polska odpowie na listę "wrogów Ukrainy"? Szef BBN o systemie SIS

Mateusz Morawiecki o sprzęcie dla Ukrainy. "Żelazo za krew"

"Nie żałuję ani jednej sztuki sprzętu, którą tam posłaliśmy, bo ona kupiła wtedy Polsce najcenniejszy zasób — czas na zbrojenia i bezpieczeństwo naszych obywateli. A dzisiaj, zamiast płakać nad starymi czołgami, wzywam rząd: bierzcie się do roboty i zapełniajcie polskie magazyny supernowoczesnym, polskim sprzętem z programu Powered by Poland" — zwrócił się do obecnych władz.

Morawiecki stwierdził, że polityka rządu P*S "była transakcją: żelazo za krew". Zapewnił, że wielokrotnie podejmowano też temat Wołynia, a decyzja o wznowieniu ekshumacji "to był efekt naszej presji, naszych rozmów i naszego konsekwentnego domagania się prawdy".

Zdecydowany apel Budanowa. "Jeśli dziś bijecie żołnierza własnej armii"

"Nie byliśmy sługami Ukrainy". Były premier wskazał wyzwania

"Nie byliśmy sługami Ukrainy. Nie służyliśmy Ukrainie. Służyliśmy Polsce. Bo mamy Polskie obowiązki. Dlatego wsparcie Ukrainy w 2022 traktowałem i traktuję jako element polskiej doktryny bezpieczeństwa, a nie akcję charytatywną dla ukraińskich elit" — dodał były premier.

Jak wskazał, "w 2022 r. zatrzymywaliśmy Rosję jak najdalej od naszych domów". "Dziś naszym obowiązkiem jest odbudować zapasy, bronić polskiego nieba i prowadzić wobec Kijowa politykę asertywną i opartą na wzajemności" — podsumował Morawiecki.

Ukraina ostrzega przed rosyjską manipulacją. To nagranie dotyczące Polski

Doniesienia ws. Karola Strasburgera dotarły późnym wieczorem. Potwierdziło się"Familiada" cieszy się wśród widzów na tyl...
11/07/2026

Doniesienia ws. Karola Strasburgera dotarły późnym wieczorem. Potwierdziło się

"Familiada" cieszy się wśród widzów na tyle dużą popularnością, że od ponad trzydziestu lat nie schodzi z ramówki TVP.

Spora w tym zasługa Karola Strasburgera, który świetnie odnalazł się w roli gospodarza, a jego "suchary" stały się wręcz ikoniczne.

Dzięki temu 79-latek nie musi się przesadnie martwić o swoją przyszłość, przynajmniej tę finansową, bo nie zanosi się, by teleturniej miał zniknąć z anteny. A pieniądze z pewnością Karolowi się przydadzą, bo przecież w 2019 roku po raz pierwszy został ojcem.

Od tamtej pory jego życie codzienne uległo sporej zmianie. Sam Strasburger przyznaje jednak, że narodziny pociechy sprawiły, że wyraźnie odmłodniał i nabrał wigoru, a do swojej metryki po prostu przestał przywiązywać uwagę.

TVP przekazała pilną informację ws. Strasburgera. Oficjalnie potwierdzili. Poruszenie na całą Polskę

Obecnie trwa wakacyjne przerwa w emisji "Familiady", więc Strasburger w pełni może skupić się na życiu rodzinnym. Wraz z młodszą o 37 lat żoną Małgorzatą z pewnością mają sporo planów na wakacje. Jak się jednak okazuje, TVP wobec Karola też ma pewne plany, co właśnie potwierdzono w oficjalnym komunikacie.

Jak przekazano, "Familiada" wróci z nowymi odcinkami jeszcze w sierpniu, co nie miało miejsca od lat.

"Uwaga, uwaga, pilna informacja. Premierowa "Familiada" - pierwszy raz od lat - także już w okresie wakacyjnym! Zapraszamy już teraz… 15 sierpnia przed telewizory! Więcej szczegółów niebawem!" - przekazano w oficjalnym komunikacie.

Informacja ta wywołała wielkie poruszenie wśród widzów z całej Polski:

"I to jest dobra wiadomość. Mógłby to być początek nowej tradycji, żeby w wakacje wyemitować chociaż kilka nowych odcinków", "Bardzo dobra wiadomość. Oczekujemy z drużyną na zaproszenie na nagrania", "Wielkie zaskoczenie na plus!!! Super, że będą odcinki premierowe już w sierpniu", "Premierowy odcinek w wakacje chyba po 15 latach, nieprawdaż?" - pisali ludzie.

Måns Zelmerlöw ställer ut vinvagn igen i BåstadSedan skilsmässan från Ciara Janson har Måns Zelmerlöw hållit låg profil....
11/07/2026

Måns Zelmerlöw ställer ut vinvagn igen i Båstad

Sedan skilsmässan från Ciara Janson har Måns Zelmerlöw hållit låg profil.Men nu berättar artisten den glädjande nyheten att han tar ett efterlängtat steg med sitt företag.

– Nu är vagnen tillbaka och vi är i trädgården på Köpmansgatan igen i sommaren, meddelar han i ett klipp på Instagram

Mycket har hänt sedan förra våren. Kort efter att Måns Zelmerlöw medverkat i Melodifestivalen kom beskedet att artisten skulle skilja sig från brittiska skådespelerskan Ciara Janson. Sedan dess har Måns gjort få offentliga uppträdanden och hållit låg profil när det gäller sitt privatliv.

Men nu delar Måns med sig av en stor nyhet. Förutom sin artistkarriär driver han sedan en tid tillbaka företaget MZ Beans & Grapes. Under sommaren 2024 invigde han en kaffe- och vinvagn intill Tennismuseet i Båstad.

Nu meddelar artisten på företagets sociala medier att han är tillbaka med vagnen, på samma adress som tidigare.
– Som vi har längtat. Nu är vagnen tillbaka och vi är i trädgården på Köpmansgatan igen i sommaren. Det är otroligt, säger han i klippet.

För de som kommer besöka kaffe-och vinvagnen har något alldeles extra att vänta sig.
– Det blir livemusik, det blir vin, det blir öl, det blir paninis, det blir pinsor, det blir sallader, det blir allt, säger Måns.

Och att Måns Zelmerlöw kommer vara på plats under sommaren och bjuda på liveunderhållning, går verkligen hem hos många. I kommentarsfältet till inlägget är det många som gläds åt nyheten.”Som vi har längtat att se dig igen”, skriver en person.”Så härligt att se dig och få höra din röst”, skriver en annan person.

”Så kul att se dig igen. Välkommen tillbaka”, skriver en tredje.

Sedan skilsmässan från Ciara har Måns Zelmerlöw inte gjort många offentliga musikaliska framträdanden. När artisten dök upp när Båstadkrogen Pepe’s Bodega fyllde 35 år, hade Måns inte uppträtt på elva månader.

Från scenen berättade artisten om glädjen över att göra comeback och skickade samtidigt en känga till Melodifestivalen.
– Det började med Mello i fjol, ett jävla skitprogram, sa han från scenen och skrattade, enligt Expressen.Med sig på scenen hade dessutom Zelmerlöw två speciella personer. Sönerna Albert och Ossian stod vid deras fars sida under hans uppträdande. Och det var en rörd Måns som tog ton på scenen.

– Det har varit speciella femton månader, sa han från scenen enligt Helsingborgs Dagblad.

Läs mer:

Czy Ziobro znów zostałby ministrem sprawiedliwości w rządzie Morawieckiego? Były premier mówi to wprost-Morawiecki i Zio...
07/07/2026

Czy Ziobro znów zostałby ministrem sprawiedliwości w rządzie Morawieckiego? Były premier mówi to wprost

-Morawiecki i Ziobro przez lata współtworzyli rządy Zjednoczonej Prawicy. Ziobro kierował Ministerstwem Sprawiedliwości i był prokuratorem generalnym. Dziś prokuratura chce postawić mu zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, a resort sprawiedliwości zapowiada wniosek o ekstradycję z USA, gdzie Ziobro aktualnie przebywa.

Zobacz także: Jest ruch sądu w sprawie Ziobry. Pojawiło się nowe nazwisko

Morawiecki o Ziobrze w przyszłym rządzie. Padła jasna odpowiedź

W rozmowie z Żurnalistą Mateusz Morawiecki usłyszał pytanie, czy gdyby dziś ponownie był premierem, Zbigniew Ziobro znów zostałby ministrem sprawiedliwości. Odpowiedź była krótka.

— Nie — przekonywał.

Po chwili Morawiecki wyjaśnił, że chodzi o doświadczenia z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy.

— Dlatego, że nasza współpraca nie układała się najlepiej, mówiąc eufemistycznie. Ale dzisiaj pan Zbigniew Ziobro jest w trudnej sytuacji życiowej i ja nie chcę jego atakować. Jeżeli ktoś jest w bardzo trudnej sytuacji, to staram się raczej po prostu albo pomóc, albo przynajmniej nie przeszkadzać — mówił.

"Sam bym nigdy z Polski nie wyjechał". Morawiecki o sytuacji Ziobry

Były premier przekonywał jednocześnie, że Ziobro nie może dziś liczyć na sprawiedliwy proces.

— Uważam, że były minister sprawiedliwości w czasach naszego rządu nie może dzisiaj liczyć na sprawiedliwy wyrok, na sprawiedliwy proces. I rozumiem jego pozycję, chociaż sam bym postąpił inaczej i sam bym nigdy z Polski nie wyjechał. Ale rozumiem, on też jest chory, leczy się i nie chciałbym wchodzić w te tematy — stwierdził.

Morawiecki wrócił też do pytania o ewentualny przyszły rząd. Tu ponownie postawił sprawę jednoznacznie.

Jeśli cofamy się wyłącznie do przeszłości, to odpowiadam: nie. I nie zgodzę się, żeby z powrotem ministrem sprawiedliwości był ten sam minister sprawiedliwości. Ale będę bronił jego dzisiaj w obliczu tego reżimu Żurka, Tuska

— wskazał.

Były premier odniósł się też do swojej pozycji na prawicy. Jak stwierdził, próby zrobienia z niego "chłopca do bicia" nie przyniosły efektu. — Ten chłopiec do bicia fangę kilku kolegom tutaj wymierzył w sam środek nosa — podkreślił.

Gdzie jest Marcin Romanowski? Nowe informacje

Człowiek Nawrockiego na liście "wrogów Ukrainy". Poszło o dwa słowa

Trump oburzył Włochów jednym wpisem. "Zakaz zbliżania" dla Meloni

Sześciolatek wpadł pod autobus w Żabiej Woli. Na miejscu lądował helikopter LPRJak wynika z relacji świadków, 6-latek je...
07/07/2026

Sześciolatek wpadł pod autobus w Żabiej Woli. Na miejscu lądował helikopter LPR

Jak wynika z relacji świadków, 6-latek jechał na rowerku tuż przed swoim tatą. W momencie, gdy autobus zbliżał się do przystanku, dziecko niespodziewanie zjechało z chodnika i uderzyło w bok pojazdu. Chłopiec odniósł obrażenia ciała, był jednak przytomny w chwili przyjazdu ratowników.

Wypadek w Żabiej Woli. Dziecko na rowerku uderzyło w bok autobusu

— Potwierdzam, że dzisiaj o godz. 14.00 doszło do takiego wypadku przy ul. Głównej w Żabiej Woli. Dziecko jechało na rowerku przed rodzicem, autobus się zbliżał do przystanku — mówi "Faktowi" asp. sztab. Katarzyna Zych, rzeczniczka policji w Grodzisku Mazowieckim. — Nagle dziecko zjechało z chodnika i uderzyło w bok autobusu. Odniosło obrażenia ciała, na szczęście było przytomne.

Na miejsce wezwano helikopter LPR-u, który zabrał dziecko do szpitala. — Okazało się, że nie są to groźne obrażenia, dziecko jechało w kasku — wyjaśnia policjantka. — Nie mieliśmy informacji, by życie dziecka było zagrożone, ale liczył się czas, bezpieczeństwo i szybki transport do szpitala, dlatego zadysponowano helikopter LPR.

Wypadek na rowerku w Żabiej Woli. Dziecko miało kask, kierowca autobusu był trzeźwy

Na miejscu potwierdzono, że 6-latek miał na głowie kask ochronny, co mogło uchronić go przed poważniejszymi obrażeniami. Zarówno kierowca autobusu, jak i ojciec dziecka byli trzeźwi. Nie stwierdzono również zaniedbań ze strony rodzica.

— Rodzic jechał przed dzieckiem na rowerze, co jest typową praktyką podczas wspólnych przejażdżek. Nie można tutaj mówić o zaniedbaniu — dodaje Katarzyna Zych.

Policja nie przewiduje postawienia zarzutów żadnej ze stron — zarówno rodzic, jak i kierowca autobusu nie przyczynili się bezpośrednio do wypadku. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako nieszczęśliwy wypadek.

Obróciła się do dzieci. Dramat na S8. 7-latek wypadł przez tylną szybę auta

12-latek wybiegł z autobusu po wycieczce szkolnej. Tragedia w Bławatkowie

Szef MON się wściekł. Ostro w kierunku P*S: przekazaliście dziesięciokrotnie więcejSpór wybuchł po tym, jak MON zaczął u...
07/07/2026

Szef MON się wściekł. Ostro w kierunku P*S: przekazaliście dziesięciokrotnie więcej

Spór wybuchł po tym, jak MON zaczął ujawniać dane o donacjach sprzętu wojskowego dla Ukrainy. Według informacji resortu łączny koszt zrealizowanych donacji wyniósł ok. 16,45 mld zł. Z tego 1,55 mld zł przypada na lata 2024-2026. Na liście sprzętu przekazanego od 2024 r. znalazły się m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.

Kosiniak-Kamysz odpowiada P*S. "Ścigając się z Braunem"

Władysław Kosiniak-Kamysz zamieścił w serwisie X wpis, w którym wprost uderzył w polityków P*S. Szef MON zarzucił im, że dziś krytykują decyzje, które sami wcześniej podejmowali, rządząc Polską.

"Hipokryzja i zakłamanie polityków P*S nie znają granic. Najpierw przekazywali wszystko co się dało Ukrainie — i dobrze — choć dziś się tego wstydzą, ścigając się z Braunem" — napisał minister obrony narodowej.

Dalej Kosiniak-Kamysz stwierdził, że politycy P*S krytykują przekazywanie sprzętu, choć — jak podkreślił — sami przekazali Ukrainie pomoc "o wartości dziesięciokrotnie wyższej". Zarzucił im też, że domagają się "wzajemności", choć sami nie mieli jej wynegocjować ani w sprzęcie, ani w sprawach polityki historycznej.

"Piszą o transparentności w sytuacji, gdy to oni, rządząc, utajnili informacje o przekazywanym sprzęcie" — dodał.

P*S wypomina mu wpis o Patriotach. Chodzi o słowa z 31 marca

Politycy P*S zarzucają Kosiniakowi-Kamyszowi, że 31 marca zapewniał w serwisie X, że polskie baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba oraz wschodniej flanki NATO. Minister pisał wtedy, że "nic w tej kwestii się nie zmienia" i że Polska nie planuje ich nigdzie przemieszczać.

Teraz spór wrócił, bo z danych przedstawionych przez MON wynika, że Ukraina otrzymała z Polski pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot. Resort podkreśla jednak, że chodziło o pociski, a nie o przekazanie samych baterii Patriot.

Kosiniak-Kamysz przekonuje, że decyzje o wsparciu Ukrainy zapadają po analizach wojskowych i w uzgodnieniu z sojusznikami, w tym USA. "Każde słowo wypowiadane przez polityków P*S w tej sprawie udowadnia, że ich jedynym argumentem jest kłamstwo" — podsumował szef MON.

Mocne słowa o P*S i Braunie. Ekspertka wprost o cynicznej grze

Tusk z ostrym apelem do polityków. "Opamiętajcie się, to ostatnia chwila"

Człowiek Nawrockiego na liście "wrogów Ukrainy". Poszło o dwa słowa

Braun odcięty od obrad i pieniędzy w PE. Jest kategoryczna decyzja Przewodnicząca Roberta Metsola nałożyła na polskiego ...
07/07/2026

Braun odcięty od obrad i pieniędzy w PE. Jest kategoryczna decyzja

Przewodnicząca Roberta Metsola nałożyła na polskiego europosła kolejną karę finansową i dyscyplinarną.
Grzegorz Braun utraci diety parlamentarne, a dodatkowo nie będzie mógł brać udziału w pracach komisji obrony (SEDE).
Sankcje są bezpośrednim efektem zachowania polityka z marcowego posiedzenia, podczas którego obrażał m.in. Kaję Kallas.

Grzegorz Braun nie uniknie odpowiedzialności za swoje wypowiedzi na unijnej scenie. Szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola poinformowała oficjalnie o nałożeniu kolejnych sankcji na polskiego, niezrzeszonego europosła. Otwierając w poniedziałek nową, czterodniową sesję w Strasburgu, oceniła zachowanie Brauna jako uderzające wprost w autorytet instytucji.

- Niewłaściwe zachowanie Brauna narusza godność i reputację izby. Wzięłam również pod uwagę powtarzający się brak poszanowania przez pana Brauna standardów postępowania - podkreśliła stanowczo przewodnicząca PE.

Decyzja ta oznacza konkretne konsekwencje dla polityka. Jak ogłoszono, na 20 kolejnych dni, począwszy od 16 czerwca, Braun został całkowicie wykluczony i pozbawiony możliwości uczestniczenia w jakichkolwiek pracach unijnej komisji ds. bezpieczeństwa i obrony. Dodatkowo kara ma wymiar finansowy - politykowi nałożono cięcie dwóch dniówek z należnej mu diety (z oficjalnych wytycznych wynika, że stała dieta w europarlamencie, mająca pokrywać koszty m.in. noclegów i jedzenia w ramach dodatku do pensji, wynosi dokładnie 350 euro za dzień pracy).

Awantura w parlamencie. "A pani jest jedynie tłumikiem"

Najnowsze obostrzenia dyscyplinarne są bezpośrednią reakcją na zachowanie Grzegorza Brauna z połowy marca bieżącego roku. Prowadzono wówczas obrady na posiedzeniu komisji ds. bezpieczeństwa i obrony SEDE, w których brała udział wysoka przedstawicielka Unii Europejskiej, Kaja Kallas.

W trakcie wystąpienia Braun nazwał piastowane przez Kallas stanowisko w unijnej dyplomacji bezcelowym i zupełnie niepotrzebnym, obrażając przy tym szefową unijnej dyplomacji słowami o konflikcie na Bliskim Wschodzie. Dowodził z mównicy, że pełnym agresorem w tamtej wojnie pozostają wyłącznie "Żydzi, Izrael i diaspora żydowska wszędzie".

- A pani jest jedynie tłumikiem na końcu lufy tego pistoletu i to jest wszystko, co pani tu robi - krzyczał wprost do Kaji Kallas Braun.

Na te skandaliczne zarzuty zdecydowanie i ostro zareagował przewodniczący komisji SEDE, niemiecki polityk David McAllister, odrzucając na miejscu "całkowicie antysemickie" słowa polskiego europosła. Gdy Braun spróbował nakłonić McAllistera do "pogłębienia" swojego stanowiska, przewodniczący publicznie uciął temat wezwaniem: "Zamknij się".

Dla niezrzeszonego Grzegorza Brauna to nie pierwszy tego typu incydent na unijnym szczeblu. W przeszłości nakładano na niego kary parlamentarne m.in. za szerzenie uderzających wypowiedzi o osobach ze środowisk LGBTQI+ czy celowe i głośne zakłócanie symbolicznej, parlamentarnej minuty ciszy organizowanej celem upamiętnienia ofiar Holokaustu.

Możliwe rosyjskie prowokacje wobec Polski? Kreml zabiera głos. "Straszne historie"-Doniesienia o możliwych działaniach R...
06/07/2026

Możliwe rosyjskie prowokacje wobec Polski? Kreml zabiera głos. "Straszne historie"

-Doniesienia o możliwych działaniach Rosji pojawiają się od końca czerwca. "The Guardian", powołując się na źródła z dwóch państw wschodniej flanki NATO, informował o sygnałach wskazujących na przygotowania do prowokacji. Nie miałoby chodzić o pełnoskalowy atak, lecz m.in. działania z użyciem dronów, rakiet lub innych metod hybrydowych, których celem byłoby sprawdzenie spójności Sojuszu.

Zobacz także: Socjolog o niechęci Polaków do Ukraińców. Wskazał jej główne źródła

Kreml mówi o "strasznych historiach"

Dmitrij Pieskow został zapytany o informacje dotyczące możliwych działań Rosji wobec Polski i państw bałtyckich. Rzecznik Władimira Putina nie odniósł się szczegółowo do opisywanych scenariuszy, lecz podważył wiarygodność zachodnich doniesień.

— W zachodnich mediach krąży zbyt wiele tego typu strasznych historii — powiedział Pieskow.

Jego wypowiedź pojawiła się po serii ostrzeżeń ze strony polskich władz. Premier Donald Tusk zapewniał, że Polska intensywnie przygotowuje się do różnych scenariuszy, ale jednocześnie apelował, aby nie wywoływać paniki.

— Nie bójmy się, przygotowujmy się, ale nie możemy tego lekceważyć. Jesteśmy świadomi zagrożeń, także dzięki informacjom naszych sojuszników — mówił szef rządu.

Polskie władze: mamy niepokojące informacje

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki przyznał, że resort od kilku miesięcy otrzymuje informacje dotyczące rosyjskich przygotowań. Zastrzegł, że nie wiadomo, czy opisywane plany zostaną zrealizowane.

— Mamy mniej więcej od kilku miesięcy niepokojące informacje o planach czy przygotowaniach rosyjskich. Czy one zostaną zrealizowane, tego nie wiemy, ale na pewno NATO jest przygotowane jak jedna pięść do odpowiedzi na ewentualne prowokacje rosyjskie — powiedział Bosacki.

Polskie służby biorą również pod uwagę rosyjskie operacje sabotażowe i informacyjne, których celem mogłoby być zaostrzenie konfliktów między Polakami i Ukraińcami. Tomasz Siemoniak podkreślał, że nie ma informacji o bezpośrednio nadchodzącym ataku, ale zagrożenie działaniami hybrydowymi musi być traktowane poważnie.

Wielki pogrzeb w Iranie. Wzywali do zabicia Trumpa

Polski okręt na pierwszej linii przeciwko Rosji. Mewa dołączył do sił NATO

Opóźnione przemówienie Trumpa. "Nie pozwolimy"

Adres

Skargi
Warsaw
03-514

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aktualności 24/7 umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij