Dolina Rudawki

Dolina Rudawki Strona o spółdzielczości mieszkaniowej w celu zachęcenia organów WSM do większej transparentności, a mieszkańców - do większego zaangażowania Katarzyna E.

Kaszyca

Nr 101/2026, 2 maja 2026 r. 2 maja 2019 r. napisałam pierwszy wpis na „Dolinie Rudawki”. Zaczęło się niewinnie – od ziel...
02/05/2026

Nr 101/2026, 2 maja 2026 r.

2 maja 2019 r. napisałam pierwszy wpis na „Dolinie Rudawki”. Zaczęło się niewinnie – od zieleni. To jedyna rzecz, która nas wszystkich łączy bez kłótni i każdy, kto chce działać na Rudawce, od tego właśnie zaczyna.

„Majówka na Rudawce..., ciekawe jak długo jeszcze będziemy mieli tyle terenów zielonych. […] Wg architektów to właśnie ten krajobrazowy układ jest największym walorem naszego osiedla ” - pisałam wtedy cytując opracowanie z 2013 r.

9 miesięcy później pod topór poszło największe drzewo na osiedlu. Bez konsultacji, bez ogłoszenia, bladym świtem. Wycięto wtedy wiele innych drzew. Takiej masakry nigdy wcześniej nie było. Choć niektóre drzewa wymagały usunięcia, ten zmasowany atak był wynikiem wieloletnich zaniedbań, a rzezi dokonano cichaczem.

Mobilizacja mieszkańców zmusiła ówczesnego dyrektora do rozmów. Drzew już nie było, ale mieszkańcy zyskali przynajmniej wpływ na nowe nasadzenia. Zdawało się, że to początek nowej jakości zarządzania. 🤣

Wydarzenia z przełomu lutego i marca 2020 r. ukształtowały przyszłość „Doliny Rudawki”. Zrozumiałam wtedy, że głaskaniem potwora stworzonego przez arogancki system zarządzania, który wychodzi do ludzi z toporem, nic się nie ugra. Potrzebne były radykalne metody. Ten etap zakończył się dopiero 28 kwietnia 2026 r., kiedy w końcu dotarłam do dokumentu z 11 marca 2020 r., którego istnienie podejrzewałam, a który ukrywano przede mną przez lata.

****
Siedem lat to dobry moment na podsumowanie. Mimo wielu niecnych działań „Dolina Rudawki” przetrwała i stała się niezależnym ośrodkiem kształtującym opinie w WSM.

▪️ MANDAT SPOŁECZNY:
Nikt tu nie dowozi czytelników autokarami ani nie rozdaje karteczek z sugestiami, co czytać. To wola mieszkańców umożliwiła wybór redaktorki do Rady Nadzorczej, wbrew sabotażowi wielu osób, udających sprzymierzeńców Doliny. Dodatkowo od 1 sierpnia 2024 r. Dolina jest zarejestrowana jako tytuł prasowy.

▪️ WIEDZA:
W świecie, gdzie walutą jest kłamstwo, era ukrywania prawdy się kończy. Dolina wypracowała skuteczne metody docierania do dokumentów.

▪️ NIEZALEŻNOŚĆ:
Brak reklam, brak układów, brak ceny. Zarządowi nie udało się Doliny ani przekupić, ani uciszyć.

▪️ PASJA:
Dolina działa w oparciu o poczucie sprawiedliwości i prawdę, a nie zimne wyrachowanie.

***
Siedem lat. Wystarczy. Zamykam ten rozdział, odkładając na półkę czerwoną teczkę, którą na mój temat stworzono. Prawda, choć bolesna, wyzwala i umożliwia ruch do przodu, już nowym torem. 🙂💪

Nr 100/26, 30 kwietnia 2026 r. Szanowna czytelniczko/szanowny czytelniku! Bardzo dziękuję za informacje. Dziękuję za pod...
30/04/2026

Nr 100/26, 30 kwietnia 2026 r.

Szanowna czytelniczko/szanowny czytelniku!

Bardzo dziękuję za informacje. Dziękuję za podanie konkretnych nazw, nazwisk, adresów.

Wiele osób plotkowało o lokalach mieszkalnych oraz użytkowych będących przedmiotem najmu pracowników i ich pociotków, o których mowa w przesłanym Dolinie piśmie. To była tajemnica poliszynela, brakowało twardych danych, bo dostęp do nich uporczywie blokowano.

To się powoli zmienia. Jak się dowiadujemy z ostatniego streszczenia posiedzenia Zarządu, przyjęto „procedurę zarządzania majątkiem WSM, mając na celu uporządkowanie i ujednolicenie zasad gospodarowania mieniem Spółdzielni”. Czekamy na jej publikację w Ē-Boku. Miejmy nadzieję, że procedura pomoże wyeliminować uznaniowość i decyzje podejmowane po znajomości oraz wymusi przejście na zasady oparte o rachunek ekonomiczny przy uwzględnieniu względów społecznych - dobra danej społeczności, a nie tylko dobra danej rodziny, która akurat ma swojego człowieka w Biurze Zarządu, w administracji lub w organach samorządowych.

W tej chwili trwa przegląd umów najmu, wręczane są wypowiedzenia dotychczasowego wymiaru opłat wraz z propozycjami nowych. Lektura protokołów Zarządu wskazuje, że osiedle Wawrzyszew, o którym mowa w przesłanym Dolinie piśmie, znalazło się pod specjalnym nadzorem.

Na Zebraniu Mieszkańców ujawniono, że np. parking w centrum osiedla wynajmowano po cenie będącej równowartością 4% ceny rynkowej. W protokołach Zarządu już dwukrotnie są wzmianki o tym, że lokale mieszkalne i użytkowe na Wawrzyszewie wynajmowane są po zaniżonych cenach. Zwracano się do byłego już dyrektora o wyjaśnienia. Prezes na Zebraniu na Wawrzyszewie mówił o tym, że niektórzy mają po trzy mieszkania w najmie - w domyśle - mieszkania przekazane w najem przez WSM. Akurat na Wawrzyszewie to było łatwo zrobić w blokach stojących na gruntach, do których WSM nie ma tytułu prawnego.

Tak więc właściwe organy WSM zajęły się już problemem. Dajmy im czas, poczekajmy na sprawozdania i na podjęcie kroków naprawczych.

Teraz już nie będzie można tej sprawy zamieść pod dywan - tu nie chodzi o odwet, chodzi o sprawiedliwość. Za dużo już wiemy i oni też wiedzą, że za jakiś czas powiemy „sprawdzam”. 😀 💪

Nr 99/2026, 29 kwietnia 2026 r. Ukazało się nowe wydanie „Życia WSM”, a w nim dziwaczny artykuł o Rudawce. W kolejnym nu...
29/04/2026

Nr 99/2026, 29 kwietnia 2026 r.

Ukazało się nowe wydanie „Życia WSM”, a w nim dziwaczny artykuł o Rudawce. W kolejnym numerze pewnie zielony dyrektor zamiast o śniegu będzie pisać o koszeniu, skoro - w przeciwieństwie do pracowników innych administracji - nie jest w stanie po prostu napisać konkretnie o tym, jakie na osiedlu toczą się remonty. Niedawno - jak się dowiadujemy z notek o posiedzeniach Zarządu - anulowano przetarg na wymianę WLZ, jedyny przetarg ogłoszony w tym roku. Od ok. roku pan dyrektor nie jest w stanie zakończyć wymiany drzwi korytarzowych z podłączeniem domofonów. No to pisze o ogródkach przydomowych. A na funduszu remontowym leży ponad 10 mln zł.

Jaki cel ma ten artykuł?

Czy przekazanie informacji? Jeśli tak, to jedyny konkret dotyczy oferty programu kulturalno-społecznego i jeśli to miał być główny temat, to trzeba było po prostu napisać o tym cały artykuł, podając więcej szczegółów. Zresztą jak tytuł „Zielona Rudawka” ma się do śniegu, nordic walkingu, gimnastyki i robienia na drutach?

Miało być normalnie. A w dalszym ciągu „Życie WSM” hołubi artykuły o niczym. Kiedy w końcu niektórzy pracownicy skończą z traktowaniem spółdzielców jak dzieci?

A może pan dyrektor sam powinien zacząć prowadzić warsztaty i uczyć chętnych do kariery w WSM nawijania makaronu na uszy, owijania w bawełnę i rasowania danych?

Nr 98/2026, 28 kwietnia 2026 r. I jeszcze jedna informacja dopełniająca temat odejścia Barbary Różewskiej z WSM. Przypom...
28/04/2026

Nr 98/2026, 28 kwietnia 2026 r.

I jeszcze jedna informacja dopełniająca temat odejścia Barbary Różewskiej z WSM. Przypomnijmy kontekst: była prezes, bazując na zakwestionowanym później członkostwie w spółdzielni, wystartowała w styczniu 2024 r. w wyborach do Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej i zdobyła mandat. Przepisy są jednak jasne – delegatem do najwyższego organu spółdzielczego może być wyłącznie czynny członek delegującej ją spółdzielni.

Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego potwierdził, że z ramienia KRS skierowano już do WSM oficjalne zapytanie o status członkowski byłej prezes. Zarząd WSM udzielił odpowiedzi, co uruchomiło procedurę weryfikacyjną. Obecnie trwają ustalenia, jak formalnie wygasić mandat – czy wymagana jest uchwała Zgromadzenia Ogólnego, Zarządu, czy inne oświadczenie. Brak gotowych procedur w tak prestiżowym organie jest zaskakujący.

Następne posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego KRS ma mieć miejsce w lipcu i do tego czasu sprawa powinna zostać definitywnie zakończona.

Nr 97/2026,  27 kwietnia 2026 r. Właśnie trwa posiedzenie Sejmowego Zespołu ds. Spółdzielczości Mieszkaniowej, tym razem...
27/04/2026

Nr 97/2026, 27 kwietnia 2026 r.

Właśnie trwa posiedzenie Sejmowego Zespołu ds. Spółdzielczości Mieszkaniowej, tym razem dotyczące regulacji gruntów.

W WSM sprawa ta może dotyczyć ok. 10 budynków na Bielanach, głównie na Wawrzyszewie. Inne warszawskie spółdzielnie mają o wiele większy problem - np. SM Koło, o której było niedawno bardzo głośno w mediach.

Sprawa jest dość skomplikowana i wzbudza wielkie emocje. Grafika dobrze ilustruje to, na czym polega problem.

Nr 96/2026, 27 kwietnia 2026 r. Wiadomość o zakończeniu swojego zatrudnienia w WSM przekazała sama zainteresowana w piąt...
27/04/2026

Nr 96/2026, 27 kwietnia 2026 r.

Wiadomość o zakończeniu swojego zatrudnienia w WSM przekazała sama zainteresowana w piątek, 24 kwietnia, podczas rozprawy sądowej. Rozstrzygnięcie sądu okazało się dla byłej prezes niekorzystne: uchylono postanowienie o umorzeniu postępowania dotyczącego zatajania faktur za usługi prawne. Co znamienne, tym razem Barbarze Różewskiej nie towarzyszył żaden pełnomocnik.

Miejsce i okoliczności tego ogłoszenia mają wymiar symboliczny. Sala sądowa bywała przez byłą prezes wybierana częściej niż sala konferencyjna na spotkania z mieszkańcami. Również zarzut – ukrywanie informacji o majątku spółdzielców przed nimi samymi – przypomina o praktykach, które teraz poddawane są sądowej weryfikacji. Czas bezkarności najwyraźniej dobiega końca.

Przypomnijmy, że Barbara Różewska została odwołana z funkcji prezesa WSM przez Walne Zgromadzenie w czerwcu 2025 roku. Nie oznaczało to jednak natychmiastowego rozwiązania umowy o pracę. Przez kolejne miesiące była prezes pozostawała formalnie zatrudniona w WSM, choć z przyczyn osobistych nie świadczyła pracy na rzecz Spółdzielni.

Nie przeszkodziło jej to jednak w aktywności publicznej - w marcu brała udziała w posiedzeniu senackiej Komisji ds. Spółdzielczości Mieszkaniowej oraz reprezentowała Spółdzielnię w szkole w Trębkach, co wywołało niemałe zdziwienie, a Zarząd WSM wystosował nawet z tej okazji specjalne oświadczenie.

Do takich sytuacji już więcej nie dojdzie, bo pani Barbary z WSM już nic nie łączy: utraciła członkostwo, nabyte w nieuprawniony sposób, a teraz - zgodnie z jej własnymi słowami - od 15 kwietnia ustał jej stosunek pracy w WSM.

To symboliczne zamknięcie pewnego dość trudnego rozdziału w historii WSM. Teraz można w pełni skupić się na przyszłości - WSM przechodzi obecnie głęboki proces zmian kadrowych i organizacyjnych. W ostatnim czasie stanowisko opuścił również dyrektor SDK, a dyrektorzy osiedli Wawrzyszew, Zatrasie i Rudawka nie stawili się na zebrania i pozostają nieobecni w pracy. Zmiany dotknęły też Młocin: dotychczasowy dyrektor stał się dyrektorem małych osiedli w Biurze Zarządu, a jego dotychczasowy zastępca objął funkcję dyrektora głównego i jest pierwszym dyrektorem działającym już w ramach nowej struktury organizacyjnej.

Może rzeczywiście przemija dotychczasowa postać WSM? Zobaczymy - wdrożenie nowej struktury organizacyjnej ma się zakończyć w czerwcu. Definitywne odejście byłej prezes to wyraźny sygnał, że zapowiadane zmiany stają się faktem, od którego nie ma już odwrotu.

Nr 95/2026, 24 kwietnia 2026 r. Zebranie Mieszkańców - jak sama nazwa wskazuje - jest dla mieszkańców. To jedyna okazja ...
24/04/2026

Nr 95/2026, 24 kwietnia 2026 r.

Zebranie Mieszkańców - jak sama nazwa wskazuje - jest dla mieszkańców. To jedyna okazja w roku, aby mieszkańcy mogli zadać publicznie pytania na temat swojego osiedla i swojej nieruchomości członkom Zarządu, Administracji czy członkom Rady Osiedla. Tymczasem Zebranie osiedla Bielany odbywające się w sali widowiskowej Urzędu Dzielnicy Bielany gros czasu poświęciło prezentacjom:

▪️sprawozdanie Dyrektorki - przygotowane bardzo profesjonalnie - trwało ok. 40 minut
▪️ sprawozdanie Rady Osiedla - przedstawiane przez 5 członków - wszystkich przewodniczących RO i Komisji - trwało jeszcze dłużej i z obu prezentacji w pamięć zapadły stojaki rowerowe i kwiaty na podwórkach;
▪️prezentacja zdania odrębnego do sprawozdania RO nie była rzucona na rzutnik, ale była pełna pasji i mimo że dotyczyła trudnych spraw finansowych trzymała w napięciu jak thriller, a samo słuchanie członka RO, który wykazał się talentem krasomówczym, było czystą przyjemnością i inspiracją;
▪️wystąpienie burmistrza Bielan i jednocześnie zawieszonego członka Rady Nadzorczej było jak zwykle bardzo interesujące;
▪️bardzo zajmujące było także wystąpienie prezesa, który tym razem posiłkował się słupkami, wykresami i diagramami i nawet nieźle mu to szło, widać że dzięki zebraniom nabiera spółdzielnianego sznytu.

Dyskusja skupiła się na m.in. na Radzie Osiedla i kosztach jej funkcjonowania. Wydaje się, że problemem nie jest sama wysokość indywidualnych diet (ta jest niższa niż np. u rekordzistów na Młocinach) ale ogólna kwota, jaką mieszkańcy Bielan na Radę płacą - to jest ponad 260 tys. zł. rocznie. Padały propozycje, aby tę sumę obniżyć poprzez zmniejszenie liczby członków RO. Jest to kompetencja Rady Nadzorczej lub ewentualnie Walnego Zgromadzenia, jeśli przegłosuje się odpowiedni wniosek o zmianę Statutu.

Bielany mają 12 członków RO, a jest to osiedle porównywalne z Zatrasiem - gdzie jest 9 członków RO czy z Żoliborzem II, gdzie jest 10 członków.

I rzeczywiście - jeśli cały budżet na prace remontowe na 2026 r. wynosi ok. 1,7 mln zł, to wydawanie ponad ćwierć miliona (15% budżetu remontowego) na Radę Osiedla wydaje się nieuprawnione. Dla porównania - na Rudawce planowany budżet remontowy to ok. 6 mln zł, planowany koszt RO = 300 tys. zł, czyli 5%, który na ostatnim zebraniu jeszcze obniżono.

Stąd pojawiła się propozycja, aby obniżyć wysokość diet do poziomu 10% wynagrodzenia minimalnego, a zaoszczędzone w ten sposób środki - ok. 200 tys. zł - przeznaczyć na remont np. dachu. Został nawet złożony wniosek o takiej treści, ale kiedy procedowano ten punkt porządku okazało się, że na sali jest już tylko 24 z 54 członków, którym wydano mandaty, a więc nie było kworum.

Inną kwestią związaną z RO poruszaną na Zebraniu był brak reprezentatywności Rady - wskazywano, że zbyt wielu członków reprezentuje ten sam blok.

Emocje budziły też wynagrodzenia pracownicze i rozbudowany system premii, nagród, różnorakich dodatków. RO została na Zebraniu skrytykowana za to, że tą problematyką się w ogóle nie zajmowała.

Bardzo dobrym dopełnieniem dyskusji były wyjaśnienia prezesa. Potwierdził to, co osoby działające w WSM wiedzą od dawna : że spółdzielnia to zlepek odrębnych bytów, z których każdy idzie własnym torem, brak jakiejkolwiek standaryzacji, brak procedur i nawet księgowanie tych samych kosztów na różnych osiedlach odbywa się inaczej.

***

Na tym zakończył się maraton zebrań. Spotkanie na Bielanach było świetnym podsumowaniem obecnego przejściowego stanu - byliśmy świadkami starych metod mających na celu zagłuszyć dyskusję (długie prezentacje, bez możliwości zadawania pytań), które musiały ustąpić miejsca nowym metodom: zebranie przegłosowało że chce wysłuchać zdania odrębnego, w którym zaprezentowano zupełnie inny obraz bielańskiej sielanki, jak się okazało dość spójny z późniejszą prezentacją prezesa.

Jest przesilenie.

Ciąg dalszy nastąpi… w czerwcu - Walne sprawozdawcze (jeśli nie odwołają tak jak odwołali majowe walne statutowe)

Nr 94/2026, 23 kwietnia 2026 r. Cztery lata temu na "Trójce" przegłosowano wniosek, by osoby bez tytułu prawnego do loka...
23/04/2026

Nr 94/2026, 23 kwietnia 2026 r.

Cztery lata temu na "Trójce" przegłosowano wniosek, by osoby bez tytułu prawnego do lokalu opuściły salę. Dziś? Te same osoby, wraz z ówczesnym przewodniczącym zebrania, który za tamtym wnioskiem głosował, zasiadają ramię w ramię w (chwilowo niefunkcjonującej) Radzie Nadzorczej. 🤝

I to jest właśnie spółdzielcza realpolitik. Jeśli na Żoliborzu III możliwe są takie wolty, to cytując klasyka: sky is the limit! 😉

Frekwencja i „technologia”
Na Zebranie przyszło 37 osób, z czego 10 to byli członkowie Rady Osiedla. Fajerwerków technicznych nie było - prezentacje analogowe, bez rzutnika. Zabrakło nawet tabelek o efektywności słynnej fotowoltaiki, choć mieszkańcy o to dopytywali. ☀️ Widocznie na Trójce można mniej. Ale za to w dokumentach papierowych było to, czego nie było na Rudawce: dokładne wyliczenia na poszczególne nieruchomości. Czyli można.

Ciekawostką jest fakt, że zebrani zagłosowali PRZECIW wnioskowi, aby na następne zebranie zamówić elektroniczne piloty.

Gorzkie przyznanie się do porażki?
Naddyrektor/dyrektor zaliczył szczery moment: przyznał, że przez 20 lat urzędowania nie zbił zaległości czynszowych poniżej miliona złotych. Na przeszkodzie stanął …. Covid. Czy to brzmi jak pożegnanie z funkcją? 🤔

Merytorycznie o pracy Rady Osiedla
Sprawozdanie Rady Osiedla nie zawierało informacji, które znajdowały się w raportach innych Rad: jak się Rada ukonstytuowała czy ile odbyła posiedzeń. Za to znalazł się w nim dokładny opis działań kontrolnych z prawdziwego zdarzenia wraz z wnioskami:

✅ Komisja Rewizyjna
Sprawdziła nowe stawki za CO i podgrzew wody (są prawidłowe, ale komunikacja z mieszkańcami kuleje).
Ujednolicono stawki za parkingi i zasady wyliczania i podziału pożytków.
Prześwietlono fundusze remontowe. Uwaga: niektóre bloki są „na minusie”, co zwiastuje trudne decyzje.

✅Komisja GZM - gwóźdź wieczoru:
Byliśmy świadkami „przesłuchania” firmy od wind zewnętrznych. Pracownicy tłumaczyli się dość nieporadnie z zaniechań, a członkowie Rady Osiedla zadając celne pytania, pokazali, że twardo pilnują interesów mieszkańców. 💪
Komisja także zwróciła uwagę na konieczność weryfikacji stawki remontowej , bo obecne (najniższa 1,28 zł) pozwalają jedynie na usuwanie awarii, a na pewno nie na kompleksowe remonty. Zresztą jeden z wniosków dotyczył właśnie wymiany rur, którą mieszkaniec uznał za pilniejszą potrzebę niż montaż nowych ujednoliconych latarni, którą zaproponowała komisja. Szkopuł w tym, że na wymianę rur nie ma kasy…

✅ Komisja Spraw Społecznych i Zieleni - tu najciekawsza jest propozycja zatrudnienia specjalisty od zieleni przygotowana przez Komisję, wpisuje się ona dobrze w nową strukturę, taki sam pomysł miała RO Zatrasie poprzedniej kadencji.

Inwestycja Włościańska i plany Prezesa:

Prezes postawił sprawę jasno: najpierw zgoda Walnego, potem działanie. Do wyboru: budowa (tryb spółdzielczy lub deweloperski), sprzedaż albo rezygnacja. Każdy wariant ma swoje plusy i minusy i trzeba je spółdzielcom przedstawić w celu podjęcia świadomej decyzji.

Prezes wskazał także na plany ministerstwa, aby przekazywać spółdzielniom nowe grunty - poza zabudowanymi już osiedlami - w celu budowy mieszkań o statusie lokatorskim - czyli bez udziału w gruncie - których nie można by przekształcać na odrębną własność. Mówił o tym pomyśle z entuzjazmem - widać, że chętniej budowałby coś od zera, niż „sprzątał” trudne inwestycje po poprzednikach. 🧹

Podsumowanie

Z dyskusji wynikało, że osiedle boryka się z poważnymi problemami - pęknięcia elewacji, wzmacnianie podłoża. Aż dziw, że przyszło tak mało osób.

W każdym razie mimo faktu, że naddyrektor jest nadal dyrektorem, atmosfera była rozluźniona, takie miłe spotkanie sąsiedzkie z połajanką dla dyrektora technicznego za nieodbieranie telefonów od mieszkańca ☎️ i zwróceniem uwagi członkom poprzedniej Rady, aby nie przygadywali.

Jednak ta sielanka może być złudna. Problemy techniczne osiedla są realne, fundusze szczupłe, a trudnych tematów w najbliższym czasie tylko przybędzie.

Nr 96/2026, 22 kwietnia 2026 r. 5 godzin dyskusji, blisko 50 uczestników i długa lista trudnych pytań. Na osiedlu Żolibo...
22/04/2026

Nr 96/2026, 22 kwietnia 2026 r.

5 godzin dyskusji, blisko 50 uczestników i długa lista trudnych pytań. Na osiedlu Żoliborz II czuć, że mieszkańcy coraz uważniej patrzą władzom na ręce. Co przyniósł wczorajszy wieczór 21 kwietnia?

💰 Zagadka 50% wzrostu:
Padło kluczowe pytanie – dlaczego opłaty eksploatacyjne (a więc te zależne od spółdzielni) wzrosły o ponad połowę, skoro inflacja w tym samym czasie to 17,5%? Dyrekcja nie była przygotowana na udzielenie odpowiedzi w skali całego osiedla.

📈 Nadwyżka 2 mln zł:
Skoro wynik osiedla jest tak wysoki, to czy zaliczki nie są po prostu ustawione za wysoko względem realnych kosztów? Niestety, ani Dyrekcja ani Rada Osiedla nie wyjaśniła, skąd bierze się tak duża nadwyżka przychodów nad kosztami.

🧮 Stabilizacja zamiast obniżek?
Prezes Iwona Bocianowska nie potwierdziła, że wprowadzenie nowej struktury organizacyjnej doprowadzi do obniżenia kosztów, a jedynie do ich stabilizacji i zapobiegnie dalszemu wzrostowi kosztów w przyszłości. To też była ciekawa uwaga. Na Zebraniu nic nie wskazywało na to, że w ogóle jakieś zmiany w strukturze organizacyjnej zaszły - nadal jest dwóch dyrektorów, a miał być jeden.

🏗️ Apartamentowiec widmo:
Choć Zarząd zapewnia, że budowy na Boguckiego nie będzie, dokumenty (plan g-f, str. 66) mówią jedynie o „wstrzymaniu działań” w 2026 roku. Czy to tylko odroczenie w czasie? Jeden z uczestników słusznie zwrócił uwagę na to, że wprawdzie prezes Różewskiej już nie ma, ale obecny Zarząd kontynuuje jej żądzę inwestycji, bo złożył swoje uwagi do planu ogólnego Warszawy, w którym w dalszym ciągu popiera budowę apartamentowca w miejscu obecnego budynku Administracji.

🚪 Szklane drzwi czy twierdza?
Mieszkańcy zwrócili również uwagę na problem ograniczonej dostępności Administracji poza sztywnymi godzinami przyjmowania interesantów, co stoi w sprzeczności z zapowiadaną polityką „otwartych drzwi”.

🛗 Winda do… Statutu:
Budowa wind stoi w miejscu. Zarząd twierdzi, że bez funduszu celowego nie ruszy, a funduszu nie ma, bo potrzebna jest zmiana Statutu, a nowelizacji Statutu nie będzie, bo nie ma Rady Nadzorczej, która powinna - według Zarządu - zaopiniować projekt zmiany Statutu. Pat trwa.

📩 Wnioski mieszkańców:
Punkt przyjęcie wniosków został przesunięty zaraz po sprawozdaniach, złożono ich w sumie aż 14 - ich prezentacja i dyskusja trwała ponad godzinę. Najczęściej powtarzającym się wnioskiem była prośba o weryfikację przydziału piwnic. Mieszkańcy chętnie zapoznają się z procedurą wyodrębnienia się ze struktur WSM, natomiast nie mają nic przeciwko temu, aby płacić 0,04 zł/m2 na zapomogi, paczki świąteczne i bilety do teatru. Ogółem do podziału z tego tytułu jest 45 tys. zł.

***

Podsumowując, zebranie pokazało dużą determinację mieszkańców w pilnowaniu wspólnego interesu. Wiedza i merytoryczne argumenty spółdzielców pokazują, że czas „zbywania” mieszkańców ogólnikami mija, a zarządzający musieli się solidnie nagimnastykować, aby zadawalająco odpowiedzieć na wnikliwe pytania. I co było też dużym plusem i znakiem nowej jakości - mieszkańcy nie dali się wciągnąć w personalne gierki między „starą” a „nową” Radą. Liczy się wspólny interes i merytoryka, a nie osobiste niesnaski.

I to jest najbardziej optymistyczny wniosek z tego wieczoru! 🙂

Nr 95/2026, 21 kwietnia 2026 r. Na Zebranie, które rozpoczęło się o godz. 15:35, przyszły 33 osoby (dla porównania: na R...
21/04/2026

Nr 95/2026, 21 kwietnia 2026 r.

Na Zebranie, które rozpoczęło się o godz. 15:35, przyszły 33 osoby (dla porównania: na Rudawce, gdzie jest 800 lokali mniej, przyszły 53 osoby). Mimo niskiej frekwencji (wynikającej m.in. z wczesnej godziny), obecni mieszkańcy mieli bardzo dużo do powiedzenia o pracy administracji. Dominowały skargi na wysokie opłaty: za kawalerkę 24 m² płaci się ponad 700 zł, a za 37 m² – ponad 900 zł.

W trosce o obniżenie kosztów, złożono wniosek o likwidację odpisów na fundusz społeczno-kulturalny. Za głosowało 15 osób, 8 było przeciw, 1 się wstrzymała. A więc decyzja podjęta zdecydowaną większością. Wnioskodawca słusznie zauważył, że płaci już podatki i nie widzi powodu, by spółdzielnia dodatkowo go opodatkowywała na zadania należące do urzędów publicznych.

Odpis na działalność społeczno-kulturalną wynosi na tym osiedlu 0,09 zł/m² i został podniesiony uchwałą Rady Osiedla w 2024 r. z 0,06 zł , które obowiązywały przez poprzednie 23 lata. Zgodnie ze sprawozdaniem Rady Osiedla, środki na funduszu wydatkowano na dofinansowanie mieszkańców ze względu na trudną sytuację finansową, na zapomogę, na paczki świąteczne, wycieczkę do Łodzi i bilety do teatru.

Na sali pojawiły się wątpliwości, czy taki wniosek w ogóle można procedować, czy nie koliduje z aktami wyższego rzędu. Działalność kulturalna nie jest ustawowym obowiązkiem Spółdzielni, o tym czy ją prowadzić spółdzielcy decydują w Statucie. Statut WSM zakłada, że WSM prowadzi działalność kulturalną, ale Statut NIE DEFINIUJE źródła finansowania tej działalności. Nie ma żadnej uchwały Walnego Zgromadzenia, która by stanowiła, że można od mieszkańców pobierać opłaty po to, aby organizować wycieczki czy wypłacać zapomogi, na co zwróciła uwagę jedna z lustracji.

Źródłem finansowania kultury może być zysk z działalności gospodarczej dzielony na Walnym. Tak dzieje się od lat – w uchwale o podziale nadwyżki część środków trafia do SDK, a stamtąd na osiedla (przeważnie ok. 5 tys. zł rocznie na osiedle). Obecnie stawki odpisów są różne: na Rudawce to 0,04 zł/m², na Piaskach aż 0,12 zł/m². Co istotne, większość tych pieniędzy i tak jest przeznaczana na płace osób prowadzących tę działalność. Te środki i tak trzeba jakoś wydać w ciągu roku, bo inaczej od niewydanych środków płaci się podatek. Często niewydane środki przeznacza się np. na zakup jakiejś infrastruktury osiedlowej.

Kwestia odpisów na działalność kulturalną była poruszana także w dyskusji na Rudawce, a więc to zagadnienie zaczyna interesować coraz więcej spółdzielców i powinno zostać porządnie wyjaśnione, zwłaszcza w kontekście nowej struktury organizacyjnej, która przewiduje osobny dział społeczno-kulturalny.

Dla przypomnienia:
👉 Diety członków Rady Osiedla Młociny: ok. 0,28 zł/m²
👉 Działalność społeczno-kulturalna: 0,09 zł/m²

Nr 94/2026, 18 kwietnia 2026 r. Wielu spółdzielców odbija się od ściany, prosząc o wgląd w dokumenty. Tymczasem prawo st...
20/04/2026

Nr 94/2026, 18 kwietnia 2026 r.

Wielu spółdzielców odbija się od ściany, prosząc o wgląd w dokumenty. Tymczasem prawo stoi po naszej stronie!

Podstawa prawna: Prawo spółdzielcze art 18 § 2 ust 3 z zastrzeżeniem art 8 prim ust 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (usm)

Art. 8 ze znaczkiem 1, ust 1 usm
“Członek spółdzielni mieszkaniowej ma prawo otrzymania odpisu statutu i regulaminów oraz kopii uchwał organów spółdzielni i protokołów obrad organów spółdzielni, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz 🔸faktur🔸 i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi.”

UWAGA: ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych to lex specialis w stosunku do prawa spółdzielczego, usm daje prawo kopii FAKTUR, prawo spółdzielcze tej możliwości nie zawiera, dlatego zawsze przy fakturach trzeba się powoływać na usm

Art. 27 ze znaczkiem 3 usm:
Kto, będąc członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej, pełnomocnikiem, albo likwidatorem, wbrew obowiązkowi dopuszcza do tego, że spółdzielnia:
1) nie udostępnia członkowi spółdzielni mieszkaniowej odpisów oraz kopii dokumentów, o których mowa w art. 8 prim
2) […]
– podlega karze grzywny.

Tu ma zastosowanie kodeks wykroczeń i kodeks postępowania w sprawach o wykroczenie.

UWAGA! Ustawa zawiera katalog ZAMKNIĘTY. Nie ma sensu wnioskować o dokumenty inne niż te wyszczególnione w ustawie - np. dokumenty przetargowe, protokoły odbioru robót etc., bo spółdzielnia nie musi udostępniać niczego poza tym, co jest enumeratywnie wymienione w ustawie

UWAGA! Bardzo wiele cennych informacji znajduje się w załącznikach, warto we wniosku uszczegółowić, że wgląd dotyczy CAŁEGO dokumentu wraz z załącznikami.

***
Należy sprawdzić, jak jest uregulowana kwestia terminów udostępniania dokumentów. Niektóre spółdzielnie regulują to w Statucie, w WSM jest specjalna procedura. Warto sprawdzić, czy są regulacje na temat sporządzania własnej kopii np. aparatem fotograficznym, inaczej spółdzielnia może zażądać bajońskich sum za kopię. Warto we wniosku uściślić, że kopii dokonamy własnymi siłami.

***

KROK NR 1

Składamy wniosek o wgląd do interesujących nas faktur zgodnie z przyjętą w Spółdzielni procedurą na stosownym formularzu - nie dajemy żadnego formalnego pretekstu do tego, aby spółdzielnia nam odmówiła z przyczyn formalnych. Jeśli nie przyjmują wniosków elektronicznie, złóżmy z własnoręcznym podpisem w biurze. Jeśli chcą, abyśmy podpisali klauzulę poufności, podpisujemy.

KROK NR 2

Odczekujemy cierpliwie, aż minie termin wyznaczony w regulacjach wewnętrznych na udostępnienie dokumentów. Nie warto składać monitów - to przedłuża procedurę, a poza tym można być później oskarżonym o nękanie pismami, a ponadto - w przypadku sporu sądowego lepiej jest mieć mniej pism jako dowody niż więcej.

KROK NR 3

Zawiadomienie na policję o podejrzeniu popełnienia wykroczenia można złożyć już następnego dnia po upływie terminu, powołując się na art 27 ze znaczkiem 3 ust 1 usm i załączając jako dowody własny wniosek i procedurę udostępniania dokumentów. Datą popełnienia wykroczenia jest dzień, w którym zgodnie z procedurą faktury miały zostać udostępnione.

KROK NR 4

Czekamy na ruch policji, która teoretycznie zgodnie z prawem powinna zakończyć czynności w ciągu jednego miesiąca
▪️policja może nas wezwać na przesłuchanie, ale nie musi, złożone wraz z zawiadomieniem dowody mogą być wystarczające,
▪️warto ustalić numer sprawy i funkcjonariusza prowadzącego i od czasu do czasu zasięgać informacji o podejmowanych czynnościach,
▪️policja może np. zwrócić się o opinię prawną, czy procedować , może wezwać wskazane we wniosku osoby do złożenia wyjaśnień, może żądać od nich złożenia dokumentów.

KROK NR 5

Po miesiącu od złożenia zawiadomienia analizujemy kolejne ruchy w związku z art 27 §2 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, który stanowi, że jeśli po miesiącu po powiadomieniu o wykroczeniu organu, organ ten nie zawiadomi nas o wniesieniu wniosku o ukaranie, pokrzywdzony może samodzielnie wnieść wniosek o ukaranie jako oskarżyciel posiłkowy.

▪️oczywiście lepiej jest, jak wniosek o ukaranie wniesie policja, więc warto ustalić, na jakim etapie jest sprawa
▪️jeśli wnosimy wniosek samodzielnie, to musimy pamiętać, że będziemy musieli stawiać się na każdej rozprawie, bo brak naszego stawiennictwa oznacza automatyczne umorzenie sprawy, chyba że wyznaczymy pełnomocnika procesowego (art 28 § 1 i art 29 § 2 kpsw)

KROK NR 6 - wariant A - Policja zawiadamia nas, że wnosi wniosek o ukaranie.

Mamy wtedy - na mocy art 26 §3 kpsw 7 dni, aby złożyć oświadczenie, że przystępujemy do sprawy jako oskarżyciel posiłkowy. Dzięki temu mamy te same prawa, co strona, możemy zadawać obwinionym pytania etc. Sprawa trafia do sądu z oskarżenia publicznego.

KROK NR 6 - wariant B - Policja zawiadomia nas, że nie wnosi wniosku o ukaranie.

Możemy wtedy wnieść samodzielnie wniosek o ukaranie do sądu jako oskarżyciel posiłkowy, najbezpieczniej to zrobić w ciągu miesiąca od otrzymania powiadomienia, żeby nie dać Sądowi pretekstu do odrzucenia wniosku. Warto zapoznać się z materiałem dowodowym, zgromadzonym przez policję, aby podjąć decyzję, czy rzeczywiście nie ma podstaw do sporządzenia wniosku o ukaranie. Wniosek o ukaranie nic nie kosztuje.

*****
Czasami już samo złożenie zawiadomienia działa na Zarząd mobilizująco i nie ma potrzeby składania wniosku do Sądu, bo dokumenty zostają w międzyczasie - po rozmowie na policji - udostępnione. Złożenie zawiadomienia pokazuje zaś, że traktujemy nasze prawa poważnie i nie można nas tak łatwo zbyć. Zarządy spółdzielni robią tylko to, na co im spółdzielcy pozwalają, jeśli uznają, że ktoś nie jest na tyle zdeterminowany, aby udać się na policję, to po prostu takiego spółdzielcę będą lekceważyć.

KROK NR 7 - sprawa sądowa

Z góry trzeba założyć, że Sąd będzie starał się sprawę umorzyć. Nie wolno się poddać i należy się w terminie odwołać.

Procedowanie w wydziałach karnych w porównaniu z wydziałami cywilnymi jest szybsze. Sprawę wykroczeniową należy wnieść do Sądu przed upływem roku od popełnienia wykroczenia, inaczej się przedawni. Po wniesieniu sprawy do Sądu okres przedawnienia wydłuża się o dwa lata.

Sąd jak uzna winę, to i tak może odstąpić od wymierzenia kary. Od tego też się można odwołać, za winę powinna być kara.

KOSZTY

Samo wniesienie wniosku o ukaranie czy apelacji w postępowaniu wykroczeniowym nie wymaga opłaty. Koszty płacimy tylko wtedy, jeśli nasz wniosek czy apelacja nie zostanie uwzględniona. W przypadku autorki tego posta taka sytuacja w ciągu 6 lat nie miała miejsca ani razu. Płacimy własnym czasem, energią i zaangażowaniem.

JAK CZŁONKOWIE ZARZĄDU MOGĄ SIĘ BRONIĆ

Poza twierdzeniem, że dany dokument nie istnieje, Zarządy przeważnie powołują się na art 18 §3 prawa spółdzielczego: “Spółdzielnia może odmówić członkowi wglądu do umów zawieranych z osobami trzecimi, jeżeli naruszałoby to prawa tych osób lub jeżeli istnieje uzasadniona obawa, że członek wykorzysta pozyskane informacje w celach sprzecznych z interesem spółdzielni i przez to wyrządzi spółdzielni znaczną szkodę. Odmowa powinna być wyrażona na piśmie”.

Należy jednak pamiętać, że artykuł ten dotyczy wyłącznie umów, dlatego w sprawie wykroczeniowej warto wnosić także o inne dokumenty - faktury, protokoły, uchwały. Zarządy zasłaniają się też RODO, ale ten argument można zbić w ten sposób, że dane objęte RODO można zanonimizować, a resztę dokumentu ujawnić.

Jeśli Zarząd lub jego osiedlowy pełnomocnik dokumentu objętego ustawowym katalogiem w art 8 prim nie ujawnił, to popełnił wykroczenie i musi być ukarany. Tylko od naszej determinacji zależy to, czy tak się rzeczywiście stanie.

***
W WSM były prezes został raz uznany winnym za utajnianie protokołów i uchwał Zarządu i Rady Nadzorczej - teraz są publikowane na bieżąco.
Potem cały trzyosobowy zarząd został uznany winnym i ukarany karą grzywny za utajnianie faktur prawniczych - dostęp teraz jest.
I ostatnio pełnomocnik osiedlowy został ukarany za utajnienie umowy i faktur za wymianę rur - i problemy z wglądem w dokumenty się skończyły.

A więc to naprawdę działa!

Adres

Saperska 3/2
Warsaw
01-735

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dolina Rudawki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dolina Rudawki:

Udostępnij

Kategoria