28/05/2026
– Trudno czekać – odezwał się znów człowiek – tak trudno i tak uciążliwie, że na cokolwiek czekasz, czekasz tylko na jedno: na koniec czekania, na wybawienie z czekania. Tak trudno, że to, czego się doczekasz, nie może już być piękne ani szczęśliwe, lecz staje się samo w sobie dziwne i jakby smutne, bolesne przez całe to czekanie – nawet nie wiem, jak to powiedzieć. Każde wybawienie jest takie: nigdy nie jest prawdziwym szczęściem.
Dlaczego on to mówi? – myślał Záruba; jakże miałbym nie być szczęśliwy, jeśli się doczekam?
– Czekali na samego Boga – mówił dalej człowiek – ach, jakimże człowiekiem był ten, który przyszedł, by wybawić ich z czekania? Nie było w nim wdzięku ani piękna, najostatniejszy z ludzi, mąż boleści; nasze choroby niósł i nasze cierpienia znosił, jakby nie był Bogiem.
– Dlaczego pan o tym mówi?
– Bo czekać, widzi pan, jest trudno; nawet Boga to łamie i upokarza. Czekaj przez lata na jakieś szczęście, wielkie i piękne zdarzenie; w końcu przyjdzie, małe jakieś i posępne jak jakiś ból; lecz ty powiesz: tak, Boże, to jest to, na co tyle lat czekałem, by mnie wybawiło!
– Co pan przez to rozumie?
– Rozumiem przez to: jedyną nagrodą za czekanie jest koniec czekania; i tylko dlatego warto czekać. Dlatego, dlatego trzeba czekać. To jest sens naszej wiary.
– Jakiej wiary?
– Jakiejkolwiek – powiedział człowiek i zamilkł.
Fragment opowiadania "Poczekalnia" z książki: Karel Čapek, Boskie męki: opowiadania kryminalno-filozoficzne.
Całe opowiadanie możecie przeczytać na naszych stronach, link w komentarzu.