Kocie Łby

Kocie Łby Blog poświęcony wykluczeniom komunikacyjnym na Osiedlu Henryków w Białołęce

Czy już jesteś seniorem? Nie, to kwestia czasu 😃​Mieszkanie w Henrykowie ma wiele zalet, ale spójrzmy prawdzie w oczy – ...
24/05/2026

Czy już jesteś seniorem? Nie, to kwestia czasu 😃
​Mieszkanie w Henrykowie ma wiele zalet, ale spójrzmy prawdzie w oczy – dla starszych mieszkańców nasza okolica bywa wykluczająca. Słaba komunikacja miejska i duże odległości do najważniejszych obiektów publicznych sprawiają, że seniorzy często są skazani na spędzanie czasu w czterech ścianach. Brakuje miejsc blisko domu, gdzie mogliby bezpiecznie odpocząć, spotkać się z sąsiadami czy po prostu aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu. Siłownia plenerowa owszem jest, ale nie dostosowana dla seniorów.
Dlatego potrzebujemy nowych rozwiązań!
W tegorocznym Budżecie Obywatelskim został zgłoszony projekt: „Aktywne skwery Białołęki. Modernizujemy tereny przy ul. Fleminga i Myśliborskiej”.
​Projekt ten zakłada modernizację i doposażenie istniejącego skweru przy ul. Fleminga w urządzenia do rekreacji i aktywności fizycznej. To doskonała okazja, by stworzyć tam przestrzeń przyjazną dla każdej generacji – w tym wygodne miejsca do odpoczynku dla naszych seniorów, gdzie można wyjść do ludzi, porozmawiać i nie czuć się samotnie. Plac zabaw dla dzieci i miejsce odpoczynku dla starszych mogą być obok siebie i wzajemnie się uzupełniać.
​Projekt został już dopuszczony do głosowania. To jeden z projektów, który rekomenduję dla mieszkańców Henrykowa i Wiśniewa. Niedługo głosowanie.

Placyk Fleminga

Kołacińska i Szynowa, czy ktoś jeszcze pamięta, że projekt tych ulic od prawie roku leży na biurku do zatwierdzenia?
21/05/2026

Kołacińska i Szynowa, czy ktoś jeszcze pamięta, że projekt tych ulic od prawie roku leży na biurku do zatwierdzenia?

16/05/2026

Noc Muzeów na Wiklinowej

Mieszkańcy ulicy Wiklinowej gramy dalej. W tę środę o godzinie 18.00 odbędzie się Komisja Inwestycji, Infrastruktury i P...
04/05/2026

Mieszkańcy ulicy Wiklinowej gramy dalej.
W tę środę o godzinie 18.00 odbędzie się Komisja Inwestycji, Infrastruktury i Planowania Przestrzennego Dzielnica Białołęka
Sprawdzimy, po której stronie boiska stoimy.
Czy ulica Wiklinowa znów jest na ławce rezerwowych, czy dostanie w końcu swoją szansę? To moment, żeby zawalczyć o remont, który od dawna jest odkładany. Jeśli dobrze liczę w październiku możemy zdmuchiwać 14 świeczek 🎂 obietnicy remontu ulicy.
Ten mecz trwa już zdecydowanie za długo.
Spotykamy się w sali konferencyjnej na I piętrze.

„Nie da się” ciąg dalszy​Mieszkańcy Białołęki marzą o bezpiecznych trasach rowerowych, a urzędnicy... o spokoju. Przeana...
02/05/2026

„Nie da się” ciąg dalszy
​Mieszkańcy Białołęki marzą o bezpiecznych trasach rowerowych, a urzędnicy... o spokoju. Przeanalizowałam odpowiedź na interpelację radnego Filip Pelc w sprawie kluczowych inwestycji rowerowych w naszej dzielnicy. Jeśli liczyliście na szybkie zmiany, to niestety...
​Radny Pelc, opierając się na głosach mieszkańców, zapytał o cztery sprawy: oznakowanie przy trasie S8, rozbudowę ścieżki na Wale Wiślanym, brakujący odcinek na Modlińskiej oraz ogólny plan rozwoju sieci. Odpowiedzi, które nadeszły z różnych urzędów, klasyczne odpowiadały „nie da się” albo ,,to nie my".
​💛Trasa S8
​GDDKiA (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad) przyznaje, że oznakowanie na zjazdach przy S8 kuleje. Coś w stylu wiemy, że jest źle, ale jak chcecie mieć dobrze, to sobie to wybudujcie.
​💚Wał Wiślany
​To chyba najbardziej bolesna odpowiedź. Zarząd Zieleni Warszawy kategorycznie ucina temat poszerzenia ścieżki na Wale Rajszewskim czy budowy nowej trasy bliżej Wisły.
​Argument? Wał to urządzenie hydrotechniczne, a nie rekreacyjne.
​Zapomnijmy więc o bezpiecznym wymijaniu się z pieszymi w słoneczne weekendy. Według urzędników „dosypanie ziemi” zniszczy konstrukcję wału, a teren między wałem a rzeką jest zbyt cenny przyrodniczo. Wygląda na to, że ścisk na Wale pozostanie naszą codziennością na lata.
​💙Modlińska
​Brak chodnika i ścieżki rowerowej na odcinku Modlińskiej w stronę Jabłonnej to od lat czarna dziura na mapie Białołęki. Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) przyznaje: „tak, to ważne zadanie”, ale zaraz dodaje: „nie mamy go w budżecie”.
Dokumentacja kosztuje, realizacja wymaga milionów, a Rada Miasta nie dała pieniędzy. ZDM koncentruje się na innych zadaniach, więc mieszkańcy Tarchomina i Nowodworów nadal będą musieli uprawiać „survival” wzdłuż jednej z najbardziej ruchliwych ulic.
​🧡Było pytanie też o Plan rozwoju, ale oszczędzę Wam czytania odpowiedzi.

25/04/2026

Wiklinowa nie odpuszcza

Budowa asfaltowej drogi przy ul. Wiklinowej rozpocznie się w najbliższym możliwym czasie, przypuszczalnie w 2013 lub 201...
22/04/2026

Budowa asfaltowej drogi przy ul. Wiklinowej rozpocznie się w najbliższym możliwym czasie, przypuszczalnie w 2013 lub 2014 roku.
Brzmi znajomo? Takie zapowiedzi pojawiały się ponad dekadę temu w prasie. Mamy rok 2026 i … nadal nic.

https://tustolica.pl/wiklinowa-mieszkancy-ponosza-koszty-fuszerki_63464

Przez lata słyszeliśmy kolejne obietnice, przychodziliśmy do kolejnych burmistrzów i czytaliśmy odpowiedzi na kolejne interpelacje radnych. W międzyczasie pojawiali się redaktorzy z gazet i telewizji. Doznaliśmy też pewnego rodzaju magii, kiedy to nagle asfalt pojawił się na centralnym odcinku ulicy, mimo braku regulacji gruntów do tej pory. Cud? Dało się?
Mieszkańcy w dużej mierze pogodzili się już z tym, że charakterystyczne „kocie łby” pozostaną. Chcą jednak czegoś podstawowego — równej, prostej drogi, takiej jaką udało się zrealizować choćby na praskiej ulicy Kamionkowskiej.
Piszemy więc kolejne pisma do urzędu i czytamy coraz bardziej zadziwiające odpowiedzi, ale wygląda na to, że w naszym urzędzie sezon na „ping-ponga” jest w pełni. Skoro Pan Piotr Cieszkowski - Zastępca Burmistrza Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy nie znajduje czasu na spotkanie z nami, a Pan Waldemar Roszak Przewodniczący Komisji Inwestycji ... nie ma czasu na odpowiedź na maila, to nie mamy wyjścia – bawimy się w korespondencję dalej!

​Z jednej strony drzwi zamknięte, to pukamy z drugiej. Skoro nie osobiście, to oficjalną drogą wniosków o informację publiczną. Będziemy pytać do skutku. ​W tym miejscu przepraszamy pracowników urzędu Dzielnica Białołęka za tę dodatkową papierkową robotę. Wiemy, że to nie Wasza wina, że musicie pisać te obszerne wyjaśnienia, ale dopóki nie dostaniemy konkretów, nasze klawiatury nie odpoczną.

​Efekt? Mamy mnóstwo tabel, numerów działek i prawniczych formułek, ale w temacie samego remontu ulicy Wiklinowej stoimy w miejscu. Kilka działek zostało uregulowanych i oficjalnie są już własnością miasta, ale pozostało jeszcze 12 działek z odcinka Pułaskiego-Kątskiego do regulacji, w tym duża działka developera od tzw."Pekinu". Wiadomo też, że kwota 15 mln, która padła jako zapora nie do przebicia, obejmuje również odcinek Srebrnogórska-Kołacińska, który do regulacji na 4 działki.
I tu postawię pytanie, pewnie retoryczne: czy jest chociaż jedna osoba z tego odcinka zainteresowana remontem ulicy?

Wracając do liczenia, kwota za wykup wszystkich nieuregulowanych działek z metra to koszt ok. 750 tys. Projekt, budowa z odwodnieniem i oświetleniem to raczej nie będzie koszt 15 mln., ale tego się nie dowiemy, jeśli nie zostanie przeprowadzona dokładna kalkulacja.
Jakby nie patrzeć potrzebujemy skutecznych radnych, którzy zajmą się tematem. Za 2 lata i 11 miesięcy kolejne wybory. A zatem to dobry czas, aby pokazać swoją skuteczność.

Ulica Wiklinowa pozostaje symbolem niespełnionych obietnic.
Ile jeszcze lat trzeba czekać na drogę, która miała powstać „w najbliższym czasie”?

W listopadzie i grudniu zeszłego roku odbyły się spotkania mieszkańców Białołęki z władzami dzielnicy w sprawie stanu nawierzchni ulicy Wiklinowej, nieprawidłowo odtworzonej po budowie kanalizacji w...

Kto by pomyślał!Na 25 projektów w naszej okolicy, aż 9 przechodzi do głosowania w Budżecie Obywatelskim 2027!  Można odn...
15/04/2026

Kto by pomyślał!

Na 25 projektów w naszej okolicy, aż 9 przechodzi do głosowania w Budżecie Obywatelskim 2027! Można odnieść wrażenie, że Henryków miał wyjątkowo dobry dzień u oceniających.

Negatywne oceny projektów na mapie zaznaczonono na czerwono 🔴, a projekty przechodzące do głosowania na kolor zielony 🟢.

W tym roku mieszkańcy Henrykowa nie będą się zastanawiać czy głosować, tylko na co.
Czy wybieg dla psów czy sprzątamy śmieci? W konkurencji mamy jednak „Kino plenerowe na Choszczówce” oraz „plażę” i „place zabaw w Porcie Żerańskim”. Czy damy radę przegłosować chociaż stację naprawy rowerów? Trzeba będzie dużej mobilizacji.

Do wydania jest 1 240 804 zł.

Oczywiście, to co jest naprawdę potrzebne w okolicy zostało wystrzelone w powietrze, ale czy ktoś spodziewał się, że będzie inaczej?

Taka lokalizacja chodnika na przedłużeniu ulicy Szałwiowej, czy nie byłaby dobrym pomysłem? Wiadomo, że droga tam nie powstanie. Po południowo-zachodniej stronie rośnie dęb szypułkowy, który trzeba ominąć i to wszystko. Niestety Miasto ma zawartą umowę dzierżawy do listopada 2028 r. na południowo-zachodniej, część działki ewidencyjnej 63/2, co uniemożliwia zlokalizowanie chodnika. I nie wiadomo, czy tej umowy dalej nie przedłuży, więc o chodniku zapomnijmy. I tak ze wszystkim: przejścia dla pieszych, bus, bezpieczny zjazd na parking przy kościele.

Optymistycznie zaczęliśmy, to tak kończymy. Sąsiedzi z Wiklinowej! Następny post będzie dla WAS❤️

Biurokracja, czyliParkowanie na przystanku Warszawa Płudy.Dziś temperaturę podniósł artykuł https://tustolica.pl/pkp-plu...
07/04/2026

Biurokracja, czyli
Parkowanie na przystanku Warszawa Płudy.
Dziś temperaturę podniósł artykuł https://tustolica.pl/pkp-pludy-mandaty-za-parkowanie-brak-parkingu-park-and-ride_93949.

Wygląda na to, że PKP prowadzi kolejne studia wykonalności, ale informuje też, że potrzeba współpracy między Miasto Stołeczne Warszawa a Spółką. Ratusz zasłania się "statusem prawnym", co oznacza, że ,,nie da się". Zarząd Transportu Miejskiego twierdzi, że ma nawet "gotową koncepcję zagospodarowania terenu do celów parkingowych", ale problemem jest to, jak wspólnie spotkać się i omówić rozwiązania. Mieszkańcy pamiętając, że transport publiczny jest najwspanialszy, posłusznie przesiadają się do pociągu, pozostawiając samochód. Tutaj wkracza policja i wystawia mandaty, bo parking ma tylko 6 miejsc, a potrzeba 66. Ci, którzy nie załapią się, płacą. I tak dalej w kółko.

Mówimy o wykluczeniu komunikacyjnym, a jednocześnie robimy wszystko, aby je pogłębić.

Podsumowanie: Mniej analizy, więcej działania.


Bajka o Zardzewiałych Łopatach​Dawno, dawno temu, przy zakurzonym trakcie, pewien Wędrowiec zobaczył ludzi przeskakujący...
29/03/2026

Bajka o Zardzewiałych Łopatach
​Dawno, dawno temu, przy zakurzonym trakcie, pewien Wędrowiec zobaczył ludzi przeskakujących między dziurami. Zapytał się staruszka: dlaczego nie zasypiecie tych dziur? Staruszek odpowidział: ten trakt należy do Rycerzy Kwadratowego Stołu i ponoć kryje się tu skarb. Kto próbuje zakopać dziury trafia do lochów. Wędrowiec wielce się zdziwił. Nie miał wiele — tylko pomysł i serce pełne zapału. Spojrzał na drogę i rzekł: — Postawię tu znak. Nie wielki pomnik, lecz coś prostego — łopaty i taczkę. Niech stoją, wbite w ziemię i rdzewieją. Będą opowiadać smutną historię o trudzie, który nigdy się nie kończy, i o drodze do Normalności, która zawsze wydaje się zbyt daleka.
​Wędrowiec udał się więc do Wielkiego Zamku, gdzie spotykali się Rycerze.
​– Chcę postawić te narzędzia, by przypominały nam o naszym losie – rzekł.
​Lecz za wysokim dębowym biurkiem siedział Rycerz od Paragrafów. Spojrzał on na projekt i wyciągnął długi, szary zwój pergaminu. Maczając pióro w atramencie, skreślił następujące słowa:
​„Wizja owa, choć rzewna, nie posiada charakteru Ogólnodostępnej Użyteczności. Narzędzia winny być Neutralne, a ich rdzewienie nie wpisuje się w kanon Estetyki. Ponadto, trudnym jest oszacowć Współczynnika Westchnień Mieszkańców na widok taczki, a funkcja naukowa owego żelastwa nie została w księgach jasno opisana”.
​W tłumaczeniu na język prostych ludzi, Rycerz rzekł: „Nie da się”.
​Bo w Królestwie Szarych Wizji każda rzecz musi mieć atest na bycie pożyteczną i najlepiej w jaskrawym kolorze, który nie zmusza nikogo do myślenia o trudach życia.
Wędrowiec spuścił głowę. — Czyli nie da się? — zapytał cicho.
Rycerz uśmiechnął się. — Nie mówimy, że się nie da. Mówimy tylko, że nie wiemy, jak to policzyć.
Wędrowiec wrócił na skraj drogi. Przez chwilę stał w ciszy, a potem, zamiast łopaty, wbił w ziemię mały patyk. Nic wielkiego.
Ale mieszkańcy zaczęli się przy nim zatrzymywać. Jedni pytali, inni się uśmiechali i opowiadali własne historie o tym, co „się nie da”.
I choć łopaty nigdy nie stanęły na poboczu, to opowieść o nich rozeszła się po całej wiosce — cichsza niż rozkaz, ale silniejsza niż niejedna decyzja.
Bo czasem nawet to, co „trudne do oszacowania”, potrafi zmienić więcej niż wszystko, co da się dokładnie policzyć.


Miasto zna problem, ale nie zmienia podejścia.Problem dzików na Białołęce (i nie tylko) nie jest ani nowy, ani zaskakują...
24/03/2026

Miasto zna problem, ale nie zmienia podejścia.
Problem dzików na Białołęce (i nie tylko) nie jest ani nowy, ani zaskakujący. Już na etapie projektowania osiedli wystarczyło sięgnąć do Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego m.st. Warszawy z 2006 roku. Dokument ten jasno wskazywał przebieg tzw. „korytarzy ekologicznych” — czyli naturalnych tras przemieszczania się zwierząt.
Dzisiejsza mapa zgłoszeń i interwencji niemal idealnie pokrywa się z tymi korytarzami. Ogrodzone osiedla powstały tam, gdzie od lat funkcjonują „drogi” przyrody. Bo komunikacja w mieście to nie tylko ulice i chodniki — to także szlaki, którymi przemieszczają się zwierzęta.
Wystawione worki z plastikiem czy BIO to dla dzików zaproszenie. Zanim przyjadą służby komunalne, odpady zostają dokładnie „sprawdzone”. To nie jest przypadek. Dziki nie „wchodzą” do miasta — one poruszają się po istniejącej infrastrukturze przyrodniczej, którą człowiek zabudował.
Problem polega na tym, że rozwój urbanistyczny nie uwzględnił:
przestrzeni dla migracji zwierząt,
przejść i przepustów,
skutecznego zabezpieczenia odpadów,
rozwiązań ograniczających konflikt człowiek–zwierzę.
Efekt? Zwierzęta trafiają wprost między ludzi.
Mieszkańcy to widzą i proponują konkretne działania — także w ramach budżetu obywatelskiego:
zabezpieczanie śmietników i montaż składanych półek na BIO,
nasadzenia roślin odstraszających,
wygradzanie newralgicznych miejsc (szkoły, place zabaw, kwietniki).
To rozwiązania, które przy długofalowym działaniu mogą częściowo rozwiązać problem.
Bo skoro korytarze ekologiczne nadal funkcjonują jak „drogi”, to bez zmiany podejścia problem będzie wracał. Regularnie. Przewidywalnie.
I w tym kontekście pojawia się pytanie: skoro wiemy gdzie i dlaczego dochodzi do konfliktu — to dla kogo projektujemy nowe przestrzenie?
Możemy cieszyć się z kolejnych inwestycji, jak skwer przy Modlińskiej… tylko czy na pewno odpowiadają one na realne potrzeby tego miejsca?

Zarząd Zieleni Warszawy

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kocie Łby umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij