Michał Goo Górecki

Michał Goo Górecki CLICK TO CONTINUE

Zegnaj, Dario :( Wiem wiem, było dużo ról. Ale to był piękny i nietypowy akcent już pod koniec możnaby powiedzieć.
17/08/2026

Zegnaj, Dario :( Wiem wiem, było dużo ról. Ale to był piękny i nietypowy akcent już pod koniec możnaby powiedzieć.

16/08/2026

Słuchajcie, jak to jest z tymi elektrykami?

Nadszedł czas kolejnej zmiany samochodu. Do tej pory jeździłem Peugeotem 5008, poprzednio też diesel. Przy obecnych cenach i spalaniu ok. 6,5 l/100 km, 100 kilometrów kosztuje mnie już ponad 50 zł.

Jeśli chodzi o nowy model, to wezmę pewnie znowu 5008 (miałem już gen 1, zadowolony jestem z gen 2, więc pewnie wezmę nową wersję) hybrydę plug-in (o tym za chwilę), ale teoretycznie rozważałem elektryka.

Teoretycznie, bo zbyt często jeżdżę daleko z rodziną, także w miejsca typu Bieszczady, i jednak to nadal za wcześnie imho.

Ale zostawmy wygodę i zerknijmy na ekonomię.

1. Ładowanie solarami

Mam w domu instalację i to dość jasna sprawa. Prąd za friko ze słoneczka. Tylko realnie to maj-wrzesień, no może październik i tyle. W pozostałych miesiącach produkcji nie mam za bardzo, rzecz jasna.

2. Ładowanie z domu

Tu nawet się to opłaca. Przy cenie ok. 1 zł za kWh i zużyciu elektrycznego 5008 na poziomie mniej więcej 18-20 kWh/100 km wychodzi jakieś 18-20 zł za 100 km.

Czyli mniej więcej 1/3 tego, co płacę dziś dieslem. Bardzo sensownie.

3. Ładowanie na trasie

I tu zaczyna się zabawa.

Na szybkich ładowarkach prąd kosztuje mniej więcej 2,2-3,3 zł/kWh, zależnie od operatora, abonamentu, promocji itd.

Czyli te same 100 km kosztuje już ok 40-60 zł.

Czyli... mniej więcej tyle samo co diesel. WTF? Czy ja coś źle liczę?

I tu właśnie przestaję rozumieć ekonomiczny argument za elektrykiem dla kogoś, kto dużo jeździ w trasie albo nie ma jak ładować z domu.

W mieście, przy własnym domu, ładowarce i najlepiej fotowoltaice, super. Naprawdę trudno się przyczepić.

Ale jeśli część kilometrów robisz na publicznych szybkich ładowarkach, to nagle okazuje się, że kupujesz droższy samochód, musisz planować ładowanie, czekać przy ładowarce, a koszt przejechania 100 km potrafi być praktycznie taki sam jak dieslem.

A jak ktoś mieszka w bloku, czy w innym miejscu gdzie nie ma opcji ładowania własnym prądem to co?

I dlatego chyba właśnie skończę na plug-inie.

Na co dzień większość krótkich tras zrobię na prądzie z domu albo z paneli, więc po mieście mam prawie elektryka. A kiedy jadę 500-1000 km z rodziną, nie interesuje mnie infrastruktura, ładowarki, kolejki ani to, czy akurat gdzieś w Bieszczadach będzie wolne DC.

Tylko pytanie do ludzi, którzy realnie jeżdżą elektrykami, a nie tylko o nich dyskutują:

Czy ja coś tutaj pomijam? Gdzie jest ekonomiczny sens elektryka przy częstych długich trasach?

Jak większość z was wie, jestem w pełni eko, przynajmniej próbuje być, rozumiem argumenty zanieczyszczeń, lubię nawet moment obrotowy elektryków, lubię ciszę (czasem warkot V6 jest za*****ty ale na dłuższą trasę wolę ciszę), ale po prostu zastanawiam się nad ekonomią, bo coś tu poszło nie tak?

13/08/2026

Mordeczki! Nadawał ktoś sobie bagaż inPostem za granicę? Jak to działa realnie? Daje radę? Jakieś problemy?

Ci, którzy wiedzą o co chodzi w tej scenie, to wiedzą, ci, którzy nie wiedzą, mogą scrolować dalej. To niesamowite, jak ...
13/08/2026

Ci, którzy wiedzą o co chodzi w tej scenie, to wiedzą, ci, którzy nie wiedzą, mogą scrolować dalej. To niesamowite, jak daleko zaszły te wszystkie mody do gry, które jest już tak stara.

Jednym z nieoczywistych zastosowań AI jest odpalenie go w terminalu na lokalnej maszynie i kazanie mu ogarnąć całą listę modów do konkretnej gry.

Każdy, kto instalował mody, wie, że czasem bywa z tym straszny problem, i można na to poświęcić całe godziny. Natomiast nasz mały cyfrowy przyjaciel radzi sobie z tym całkiem nieźle. Polecam! Ja oczywiście używam Claude Code, ale jak se Frania woli.

P.S. Nie, to nie mod. To Nanobanana. Sorry, MSPANC :D

Jakieś 15 lat temu pisałem na blogu (matko jak to brzmi) o pewnej grze GEOLOKALIZACYJNEJ (to była wtedy nowość) która po...
13/08/2026

Jakieś 15 lat temu pisałem na blogu (matko jak to brzmi) o pewnej grze GEOLOKALIZACYJNEJ (to była wtedy nowość) która pozwalała zakładać wioski w realnych miejscach na mapie i potem nimi zarządzać jak w każdej grze tego typu.

I wiecie co? It's alive! Wróciła :) Nazywa się teraz Merchant I choć geolokalizacja nie jest już niczym wow, choć sława Pokemon Go ją przykryła, to gra się świetnie.

Są biomy, upgrade możesz zrobić tylko gdy jesteś fizycznie w danym miejscu itp. Wakat króla Polski ciągle wolny! Jest już za to władca Europy i świata :)

Polecam, fajna alternatywa dla soszjalowej nawalanki w komciach. Dawajcie, bo ma ryneczku nikt nic ode mnie nie kupuje :D

Czasem człowiek ma ochotę na gsoxia, który idzie w prawo i nawala. Po kolei. To jeden z moich ulubionych seriali w tym s...
12/08/2026

Czasem człowiek ma ochotę na gsoxia, który idzie w prawo i nawala. Po kolei. To jeden z moich ulubionych seriali w tym stylu. Wjechał kolejny sezon na Prime!

Ej, a pamiętacie moje ćwiczenia? Na schudnięcie? Treningi EMS, dieta, trap fighting i takie tam? To już... 10 lat temu. ...
12/08/2026

Ej, a pamiętacie moje ćwiczenia? Na schudnięcie? Treningi EMS, dieta, trap fighting i takie tam? To już... 10 lat temu. Serio. Ja też w to nie wierzę.

Niestety metabolizm zwalnia i tym razem startuję z wyższego progu. Pobiłem życiówkę, ale nie w te dobrą stronę, przekroczyłem 80 kg. Tak się kończy zajadanie francuskich serów i mało ruchu. Tak więc, czas na konkrety. Mam nawet pomysł na własną aplikacje do motywowania, ale o tym kiedy indziej.

***

Dziś o wątróbce. Bo to podobno bardzo dobry superfood. A ja jadłem wczoraj przepyszną.

Wiem, że to jak z kolendrą albo się kocha, albo nienawidzi. Ja długo nie lubiłem, teraz owszem.

5 lat temu robiłem ją po raz pierwszy i wylądowałem w szpitalu z opatrzonym okiem bo wrzuciłem na gorący olej 🫣 A wczoraj jadłem pyszną w restauracji. Będę próbował odtworzyć :)

Lubicie? Jakieś fajne przepisy?

Pamiętam moje pierwsze podróże za granicę, te na południe Europy. Zazdrościłem im tak bardzo tych miast w których tętnią...
11/08/2026

Pamiętam moje pierwsze podróże za granicę, te na południe Europy. Zazdrościłem im tak bardzo tych miast w których tętniące życiem uliczki pełne były stolików wystawionych z restauracji, gwaru jedzących tam osób, podczas gdy u nas szerokie, postsowieckie aleje z przemykającymi przez nie samochodami.

I doczekałem się.
Zmienia się.
Zmienia się moje ukochane miasto.

Ja wiem, że krzyk.
Że szykanowanie samochodów.
Że ale gdzie parkować.
Że korki bendom.
Że że że.

A mnie się podoba. A jestem przede wszystkim kierowcą, a nie rowerzystą. No dobra, przede wszystkim, jak wszyscy chyba z nas, jestem pieszym :)

Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Pięknie tu sie robi. Aż żałuję, że już nie pracuję w centrum jak kilka lat temu.

Nie jestem bezkrytycznym fanem Trzaskowskiego. Ale trzeba przyznać, że bardzo mu to wychodzi. I całemu zespołowi oczywiście.

Rowerem przyjechałem! Nawet odkurzyłem swoją Polkę na tę okazję. Muszę bywać częściej, bo ostatnio ten home office znowu mnie dobija ;)

Stan fejsa 2026. Tysiące gównopejdżów produkujące ten sam post. Lud chwyta to jak paryski plebs okruchy. Smutne to bardz...
08/08/2026

Stan fejsa 2026. Tysiące gównopejdżów produkujące ten sam post. Lud chwyta to jak paryski plebs okruchy. Smutne to bardzo :(

Nikt nie pytał, ale u mnie tak. Warmia. Nie. Warmia, to nie Mazury jakby co. Tak wyszło ;)
08/08/2026

Nikt nie pytał, ale u mnie tak. Warmia.

Nie. Warmia, to nie Mazury jakby co. Tak wyszło ;)

Adres

Warsaw
Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Michał Goo Górecki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Michał Goo Górecki:

Skróty

Udostępnij