15/06/2026
Zwlekałem z rewatchem tego tytułu jakieś dwadzieścia lat, bo nigdy nie mogłem trafić na niego na żadnym ze streamingów, a pamiętam, że kiedyś siadło (jak większość tytułów o alternatywnej rzeczywistości, podróżach w czasie itp.)
Aż tu nagle wjechało na Netflixa.
I... Mam mieszane uczucia. Nadal bardzo, ale chyba trochę mniej.
To znaczy nadal jest to świetna pozycja, ale albo świat się zmienił, albo ja, ale trochę się wszystko tu wlecze. Chociaż może o to chodzi?
Na usprawiedliwienie - oglądałem z młodzieżą, więc czułem młodzieżowy ból tytułów wolniejszych i dłuższych niż rolki na tt :D
Całość narysowana jest mocno schematycznie i czarnobiało (sic) ale taki urok tej pozycji.
Mamy tutaj też plejadę gwiazd - Toby Maguire, Reese Witherspoon, William H. Macy, Jeff Daniels oraz - tu szok, bo zupełnie nie pamiętałem (albo jeszcze nie znałem) - młodziutki Paul Walker!
Ale... Po 20 latach odkryłem nową warstwę, wtedy dla mnie mało zauważalną - odbicie się od "kiedyś to były czasy" konserwatyzmu. Tego co dzisiaj psioczy, że świat upada, że wartości upadają, że młodzież niegrzeczna, że trzeba przywrócić To Co Było. Dziś ten trend strachu przed jutrem (sorry ale tak postrzegam większość dzisiejszych konserwatystów) jest znacznie mocniejszy bo i zmian jest więcej, są szybsze niż kiedykolwiek.
A Wy jak? Lubicie?