14/02/2025
Świat zachodni w konwulsjach, bo wiceprezydent USA powiedział to co każdy najzwyklejszy żul pod sklepem rozumie, a czego nie są w stanie przyswoić Tuski, der Leyeny, czy inne Scholze.
J.D Vance powiedział jasno - to nie Rosja czy Chiny są zagrożeniem a wewnętrzni politycy UE, którzy są niczym dzieci uwięzione w ciałach 60-latków. Infantylna hałastra, dysponujące ogromnymi zasobami ludzkimi i finansowymi a obawiające się reklam na fejsiku i manipulacji jakiś mitycznych ruskich trolli. Ludzie o mentalności zniewieściałego nastolatka, walczący ze zmianami klimatu i dyskryminacją zaburzeń seksualnych, ale jednocześnie niewidzący nic złego w hurtowym eksporcie nożowników z krajów Magrebu i Bliskiego Wschodu. Osoby polityczne, które nie mają nic do burek i hidżabów, ale za to zawzięcie atakujące rodzime religie. Pajace, dla których zboczeńcy są ważniejsi od rodzin, pracowników najemnych oraz starszych ludzi na emeryturze. Ludzkie gówna o mentalności kartofla, które za wszelką cenę chce utrudnić życie rolnikom, bo myślą że jedzenie bierze się z marketu.
I teraz lewactwo i liberałowie coś ujadają, że przehandlowano Ukrainę w Monachium, niczym Czechosłowację w 1938. Chuja prawda. Ta konferencja to bardziej Jałta, podczas której neutralizuje się ukraiński nazizm tak aby nie zagrażał ani Europie ani Rosji. Plus kubeł zimnnej wody na tęczową pajacere.
Nie ma co się jarać wiceprezydentem USA, ale prawda jest taka że gdybyśmy mieli sensownych polityków w Polsce czy Europie to żaden J.D Vance nie musiałby tego mówić.
1maja.info