07/06/2026
Przebiegłem pierwszy w życiu półmaraton z czasem 1:57:45! 🏃♂️
Udało się! 🎉
Trenowałem po cichu od 4 miesięcy. Wcześniej nigdy nie miałem większej styczności z bieganiem poza lekcjami WF-u w szkole, ale nie było w tym żadnej ambicji, a raczej przymus, żeby tylko zdać i odbębnić swoje.
Pomysł, żeby w ogóle wystartować, narodził się chyba w ostatnie Święta Bożego Narodzenia. Mój brat i rodzice mieli już na koncie półmaraton, więc byłem jedynym przedstawicielem rodziny bez tego osiągnięcia i trochę mi to ciążyło (BTW: mój tata też biegł w tej edycji wrocławskiego biegu 👏).
Na początku roku się zapisałem, a pierwszy trening zrobiłem 31 stycznia. Pierwsze 5 km wyglądało jak walka o życie... Wtedy pomyślałem sobie: „To dopiero 5 km, a ja mam przebiec ponad 21?! To jest niemożliwe!”. A jednak! 🚀
Trenowałem bardzo konsekwentnie, do samego startu zrobiłem łącznie 42 treningi.
Biegałem nawet podczas wyjazdu na Krecie! 🇬🇷 Tam nie było łatwo, bo w okolicach naszego hotelu robiłem przewyższenia ponad 300 metrów 😅
Wielkie podziękowania dla mojego szwagra który był moim prywatnym pacemakerem, to dzięki niemu wykręciłem tak super czas! ⭐ BTW: on niedługo startuje w Połówce Ironmana, więc trzymajmy za niego mocno kciuki! 🤞🔥
Również wielkie podziękowania dla Kasi za najlepszy support zdjęciowy i dla moich teściów, którzy wspólnie z nią na rowerach przejechali całe miasto w poszukiwaniu najlepszych spotów 🔥 oraz mojej mamy za wsparcie 📍logistyczne 😁
Było super!
📍