Kat i Czarownica

Kat i Czarownica Kat i Czarownica to fakty o historii dawnego prawa: katach, egzekucjach, szubienicach, procesach o czary oraz wierzeniach, czarach, magii.

Archiwa, pamięć kulturowa, badania terenowe i realne historie ze Śląska, ale też z Europy.

Można kupić obraz. Można kupić starą księgę.Ale można też… kupić miecz kata.⚔️W 2017 roku w wiedeńskim domu aukcyjnym Do...
23/05/2026

Można kupić obraz. Można kupić starą księgę.
Ale można też… kupić miecz kata.⚔️

W 2017 roku w wiedeńskim domu aukcyjnym Dorotheum pojawił się niezwykły przedmiot — XVII-wieczny miecz katowski, który według napisu na głowni miał należeć do kata działającego w Lubaniu i Libercu:
„B.F. Helbich Scharfrichter zu Lauban und Reichenberg”.

Na głowni znajdowały się także symbole związane z wymiarem sprawiedliwości — z jednej strony koło egzekucyjne i litery IHS, z drugiej szubienica. Sam miecz był typowym mieczem katowskim: pozbawiony sztychu, ciężki, przeznaczony do dekapitacji skazańców.

I tu zaczyna się najciekawsze.

Choć napis wydawał się jednoznacznie wskazywać właściciela, badania archiwalne nie potwierdziły, by w Lubaniu urząd kata pełnił ktoś o nazwisku Helbich. W źródłach pojawiają się zupełnie inne rodziny katowskie. Tak samo w przypadku Liberca – nie znaleziono informacji na temat kata o takim nazwisku. Mało tego, w przypadku tego miasta w metrykach można znaleźć informacje jedynie o Stockmeisterze. Być może więc miecz „dopisał sobie historię”. A może część tej historii po prostu zaginęła.

💰Cena początkowa: 4–5 tysięcy euro
Ostatecznie sprzedano go za niemal 9500 euro.

Historia potrafi mieć naprawdę wysoką cenę.



Ilustracje za: https://www.dorotheum.com/en/l/1062727/?utm_source=chatgpt.com
📖D. Wojtucki, Miecz kata z Lubania i Liberca na aukcji w Wiedniu, „Pomniki Dawnego Prawa” z. 37, marzec 2017, s. 76-77.

Ile było czarownic?Dziwne pytanie, ale nowożytni demonolodzy próbowali na nie odpowiedzieć 😊 Starali się dokładnie wylic...
10/05/2026

Ile było czarownic?

Dziwne pytanie, ale nowożytni demonolodzy próbowali na nie odpowiedzieć 😊 Starali się dokładnie wyliczyć liczbę czarownic, aby pokazać, jak bardzo niebezpieczny jest świat i jak wiele zła należy jeszcze wykryć.

Henri Boguet wyliczył w 1602 roku, że czarownic jest aż 1 800 000. Dużo?

Bardzo dużo. Ale nie sama liczba była w tym wszystkim najstraszniejsza. O wiele bardziej przerażająca była myśl, że nie wszystkie uda się wykryć i spalić na stosie. Zdawano sobie sprawę, że wiele z nich umrze śmiercią naturalną, unikając oskarżenia, procesu i „oczyszczającego” ognia.🔥

Właśnie wtedy uwagę zaczęto kierować ku zmarłym. Wierzono, że ciało czarownicy lub czarownika może stać się naczyniem dla sił diabelskich. Tacy zmarli mieli powracać, szkodzić żywym, sprowadzać choroby, dręczyć we śnie, dusić ludzi i przynosić nieszczęścia.
Rozkopywano więc groby. Ciała oglądano w poszukiwaniu „dowodów”: braku rozkładu, świeżej krwi czy nienaturalnego wyglądu zwłok. Zmarłym odcinano głowy, przebijano serca, palono szczątki lub grzebano ich na granicach miejscowości. Wierzono, że tylko w ten sposób można zatrzymać pośmiertną działalność niewykrytej za życia czarownicy.☠️

To właśnie z tych wierzeń narodziło się pojęcie „magii posthumy” – magii pośmiertnej – czyli lęku przed zmarłymi, którzy nawet po śmierci mieli nadal zagrażać żywym. 🕯️⚰️

🖼️Wsparcie AI plus ryc. Oględziny podejrzanego nieboszczyka ekshumowanego na cmentarzu. Repr. z: Taschenbuch für Aufklärer und Nichtaufklärer auf das Jahr 1791, Ber­lin 1791, za „Magia posthuma” D. Wojtucki

📖D. Wojtucki, Magia posthuma. Procesy i egzekucje zmarłych na Śląsku i Morawach w XVI-XVIII wieku, Wrocław 2022.

🔥Troszkę po czasie — ale na sabat nigdy nie jest za późno.Noc z 30 kwietnia na 1 maja, znana jako Walpurgisnacht, dziś p...
03/05/2026

🔥Troszkę po czasie — ale na sabat nigdy nie jest za późno.

Noc z 30 kwietnia na 1 maja, znana jako Walpurgisnacht, dziś powszechnie kojarzona jest z sabatami czarownic. Wbrew temu, co często się powtarza, nie była to jednak od początku „obowiązkowa” data spotkań czarownic.

⚖️Źródła procesowe pokazują coś zupełnie innego. Podczas przesłuchań osoby oskarżane o czary wskazywały bardzo różne terminy sabatów — czasem konkretne daty, czasem jedynie dni tygodnia. Spotkania miały charakter nieregularny, a noc Walpurgii pojawiała się w zeznaniach rzadko i wcale nie dominowała.

📌Jedno z pierwszych znanych odniesień do tej daty pochodzi z 1540 roku, z miejscowości Elbingerode (dziś część miasta Oberharz am Brocken). Oskarżona Grete Wroist zeznała, że wraz z innymi czarownicami udała się na sabat na górę Brocken właśnie 30 kwietnia. To jednak pojedynczy przypadek — w XVI wieku data ta pojawia się w źródłach sporadycznie, zarówno w zeznaniach, jak i w literaturze demonologicznej.

Kiedy więc noc Walpurgii stała się „tą” nocą sabatu?

Kluczową rolę odegrał Johann Praetorius. W 1668 roku opublikował on dzieło o rozbudowanym tytule "Blockes-Berges Verrichtung...", poświęcone górze Brocken i związanym z nią wyobrażeniom o czarownicach. Już w samym tytule pojawia się informacja, że właśnie w noc św. Walburgi — z 30 kwietnia na 1 maja — odbywają się coroczne zgromadzenia czarownic, na które zlatują się demony i czarownice z całych Niemiec.

Na początku XVIII wieku motyw ten funkcjonował już jako wiedza niemal „oczywista” — już przewodniki turystyczne po Brocken z 1703 roku powielały informację, że to właśnie tam, w noc Walpurgii, odbywają się sabaty.

W XIX wieku literackiego dopełnienia dokonał Johann Wolfgang von Goethe w Faust, utrwalając ten obraz w kulturze europejskiej.
I tak oto noc Walpurgii — z jednej z wielu możliwych dat — stała się najbardziej rozpoznawalnym symbolem sabatu czarownic.



🖼️A oto uczta dla oka:
1. Rycina pochodząca z XVII-wiecznego dzieła Johann Praetorius przedstawiająca sabat na Brocken (Wikipedia)
2. Noc Walpurgii. Czarownice lecące na sabat, Luis Ricardo Falero, 1878 (Wikipedia)
3. Sabat czarownic, Francisco Goya, 1797-98.

📖Literatura:
I.Köhler-Zülch, Die Hexenkarriere eines Berges: Brocken alias Blocksberg. Ein Beitrag zur Sagen-, Hexen- und Reiseliteratur, „Narodna umjetnost: hrvatski časopis zu etnologiju i folkloristiku“, Vd. 30, Nr. 1, 1993, s. 47-80.

Encyclopedia of Witchcraft. The Western Tradition, red. R. M. Golden, Santa Barbara 2006,

Już niedługo:-) Wieczorna opowieść o kacie - zapraszamy :-)
22/04/2026

Już niedługo:-) Wieczorna opowieść o kacie - zapraszamy :-)

Najcenniejszym zabytek średniowieczny w województwie śląskim. Rezerwacja zwiedzania z przewodnikiem, zakup biletów na ekspozycje stałe i czasowe.

Kiedyś jak się narozrabiało można było wylądować w klatce 😉
07/04/2026

Kiedyś jak się narozrabiało można było wylądować w klatce 😉

Zdrowych i wesołych 🐣🐣
05/04/2026

Zdrowych i wesołych 🐣🐣

Może ktoś mieszka w okolicy i chciałby posłuchać :-) zostało bardzo mało biletów :-)
26/03/2026

Może ktoś mieszka w okolicy i chciałby posłuchać :-) zostało bardzo mało biletów :-)

Za co można było stracić głowę? Kat i jego warsztat pracy na ziemi śląskiej i raciborskiej w XVI-XIX w. Wykład, nocne zwiedzanie i k - Bilety na wydarzenie ✔️. Kup Bilet Online już teraz na biletyna.pl ➤ Sprawdź nasze bilety!

Jedyny w swoim rodzaju. Kamienny krzyż w ModliszowieKamienne krzyże od dawna wzbudzają duże zainteresowanie, głównie ze ...
24/03/2026

Jedyny w swoim rodzaju. Kamienny krzyż w Modliszowie

Kamienne krzyże od dawna wzbudzają duże zainteresowanie, głównie ze względu na często — i niesłusznie — przypisywaną im funkcję pojednawczą. Nie ma co się oszukiwać: wizja dawnej zbrodni i krzyża mającego ją wynagrodzić działa na wyobraźnię.

📍Prezentowany dziś kamienny krzyż z Modliszowa jest wyjątkowy ze względu na swój kształt. To jedyny zachowany krzyż niszowy w Polsce (niem. Nischenkreuz). Jeśli chcemy zobaczyć więcej tego typu obiektów, trzeba wybrać się do Niemiec. Sam krzyż jest wysoki — mierzy 180 cm, z czego trzon ma 110 cm. Wnęka ma kształt kwadratu i głębokość 5 centymetrów.

📜Już przedwojenni badacze powiązali krzyż z umową kompozycyjną z 1409 roku. Znajduje się ona w księdze miejskiej Świdnicy i dotyczy zabójstwa Nikolausa Dreylinga. Warto jednak zadać pytanie: na jakiej podstawie dokonano tego „matchingu”? Co właściwie łączy te dwa elementy?

⚖️Umowę zawarto przed burgrabią zamku Rogowiec, którego dobra rozciągały się aż po Lubachów, Bystrzycę i Modliszów. Wśród obowiązków zabójców wobec rodziny ofiary rzeczywiście odnotowano wystawienie kamiennego krzyża (eyn steynen crewcze seczczin), ale nie określono, gdzie miał on stanąć. W dokumencie nie pojawia się nawet dawna nazwa wsi — Hohgiersdorf.

Ale kto by się tym przejmował? Mamy umowę, mamy krzyż — nie drążmy tematu 😉 To doskonały przykład nadinterpretacji i widzenia w źródle tego, czego się chce.
W 2009 roku przeprowadzono prace polegające na odkopaniu krzyża, który był zapadnięty w ziemię aż po ramiona. Dzięki temu możliwe stało się jego dokładne wymierzenie oraz rozpoznanie rytego przedstawienia tasaka na trzonie.

📖 A. Dobrzyniecki, Dlaczego nie-pokutne? Problem funkcji kamiennych krzyży na ziemi świdnieckiej, „Rocznik Świdnicki 2009”, t. 37, 2010, s.7-22.
R. Heś, Trzy kamienne pomniki dawnego prawa z okolic Świdnicy, czyli rzecz o pułapkach interpretacyjnych czyhających na badaczy, „Rocznik Świdnicki 2009”, t. 37, 2010, s. 32-42.

Adres

Wroclaw
50-512

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kat i Czarownica umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria