23/05/2026
Można kupić obraz. Można kupić starą księgę.
Ale można też… kupić miecz kata.⚔️
W 2017 roku w wiedeńskim domu aukcyjnym Dorotheum pojawił się niezwykły przedmiot — XVII-wieczny miecz katowski, który według napisu na głowni miał należeć do kata działającego w Lubaniu i Libercu:
„B.F. Helbich Scharfrichter zu Lauban und Reichenberg”.
Na głowni znajdowały się także symbole związane z wymiarem sprawiedliwości — z jednej strony koło egzekucyjne i litery IHS, z drugiej szubienica. Sam miecz był typowym mieczem katowskim: pozbawiony sztychu, ciężki, przeznaczony do dekapitacji skazańców.
I tu zaczyna się najciekawsze.
Choć napis wydawał się jednoznacznie wskazywać właściciela, badania archiwalne nie potwierdziły, by w Lubaniu urząd kata pełnił ktoś o nazwisku Helbich. W źródłach pojawiają się zupełnie inne rodziny katowskie. Tak samo w przypadku Liberca – nie znaleziono informacji na temat kata o takim nazwisku. Mało tego, w przypadku tego miasta w metrykach można znaleźć informacje jedynie o Stockmeisterze. Być może więc miecz „dopisał sobie historię”. A może część tej historii po prostu zaginęła.
💰Cena początkowa: 4–5 tysięcy euro
Ostatecznie sprzedano go za niemal 9500 euro.
Historia potrafi mieć naprawdę wysoką cenę.
Ilustracje za: https://www.dorotheum.com/en/l/1062727/?utm_source=chatgpt.com
📖D. Wojtucki, Miecz kata z Lubania i Liberca na aukcji w Wiedniu, „Pomniki Dawnego Prawa” z. 37, marzec 2017, s. 76-77.