31/05/2026
💡 Poświęć 3 minuty, a ten srogi starszy pan nauczy Cię czegoś przydatnego.
Thomas Sowell napisał ponad 40 świetnych książek na temat ekonomii, historii gospodarczej i socjologii.
Jego najważniejsze spostrzeżenie brzmi: „Nie ma rozwiązań. Są tylko kompromisy”.
Oto najtragiczniejszy przykład tego, o czym pisał Sowell.
W zamachach na World Trade Center w 2001 roku zginęło łącznie 2977 osób. Jak wiadomo, jednym z powodów, dla których terroryści byli w stanie przejąć kontrolę nad samolotami, był fakt, że drzwi do kokpitu były względnie łatwe do sforsowania, a w praktyce często po prostu otwarte. Załoga i pasażerowie mogli swobodnie przechodzić między kabiną a kokpitem.
Świat wyciągnął wnioski z tej tragedii.
Do 2003 roku zmieniono procedury, a wszystkie samoloty pasażerskie w Stanach Zjednoczonych (a następnie na całym świecie) dostały wzmocnione drzwi kokpitu – kevlarowe, kuloodporne, zamykane na amen od wewnątrz.
Kokpit miał już nigdy więcej nie zostać opanowany przez porywaczy.
I rzeczywiście, ten problem w zasadzie rozwiązano.
Niestety 14 lat później ujawnił się nowy problem. W 2015 roku drugi pilot lotu Germanwings 9525, Andreas Lubitz – człowiek z historią ciężkiej depresji, leczenia psychiatrycznego i myśli samobójczych – wykorzystał dokładnie te zabezpieczenia, aby podstępem zamknąć kapitana poza kokpitem i celowo rozbić samolot w Alpach. Nikt nie przeżył, zginęło 150 osób znajdujących się na pokładzie. Nagrania z czarnej skrzynki pokazały później, że kapitan próbował wrócić do środka i bezskutecznie usiłował sforsować drzwi.
Nie jest to argument przeciwko zabezpieczaniu kokpitów ani też za tym, żeby je ponownie otworzyć.
To po prostu brutalne przypomnienie o nauce Sowella, że w realnym świecie nie istnieją „rozwiązania”, a jedynie kompromisy.
Każda nowa technologia rozwiązuje jakiś problem, a jednocześnie tworzy nowe, często widoczne dopiero po jakimś czasie.
Każda regulacja w zamyśle ma ograniczać jakieś niekorzystne zjawisko, a w praktyce zazwyczaj komplikuje, utrudnia i hamuje również korzystne aktywności.
Wolność ma swoją cenę. Bezpieczeństwo ma swoją cenę. I tak dalej.
Politycy, którzy taśmowo proponują „rozwiązania” kolejnych problemów, albo nie rozumieją złożoności otaczającego nas świata świata, albo mają cichą nadzieję, że Ty jej nie rozumiesz.