07/06/2026
Pamiętam Izery sprzed kilku lat. Drogę do Chatki Górzystów, na której można było przez dłuższą chwilę nie spotkać nikogo. Dziś w słoneczny weekend to jedno z najpopularniejszych miejsc w polskich górach.
Po kolejnej edycji wyścigu UCI Gravel World Series wracam z pytaniem, które coraz częściej pojawia się w rozmowach zawodników - czy da się jeszcze bezpiecznie pogodzić tysiące turystów z imprezą kwalifikującą do mistrzostw świata?
To nie jest tekst przeciw turystom. Ani przeciw kolarzom. To próba zastanowienia się, co dalej z jedną z najważniejszych imprez gravelowych w Polsce i czy Góry Izerskie nie stały się ofiarą własnego sukcesu.
Zapraszam do lektury i dyskusji - link poniżej