14/07/2026
Nasze stanowisko odnośnie WYCIĘTYCH KASZTANOWCÓW NA POLESIU:
To nie były „tylko drzewa”. To było nasze wspólne dziedzictwo. Część naszego bogactwa.
Wycięte drzewa były częścią historycznej alei i przez dziesięciolecia upiększały miejscowość Polesie To tak jakby zniszczyć fasadę pięknego budynku. Doszło więc do istotnego uszczerbku na naszym wspólnym mieniu. Takich strat nie da się sprowadzić do kosztu zakupu kilku nowych sadzonek.
Majątek gminy nie jest niczyj. Jest wspólnym mieniem wszystkich mieszkańców. Dlatego osoby sprawujące władzę samorządową mają obowiązek chronić go z taką samą starannością, z jaką chroniłyby swój własny dom, ogród czy gospodarstwo.
Gdy ktoś zniszczy Twoje prywatne mienie, będziesz dochodzić pełnego naprawienia szkody, jeżeli trzeba w sądzie. Tak samo powinno być w przypadku mienia publicznego. Rolą władz samorządowych jest reprezentowanie interesu mieszkańców, a więc w tym przypadku podejmowanie wszelkich dostępnych działań, aby sprawcy ponieśli odpowiedzialność, a szkoda została naprawiona w możliwie największym zakresie.
Nie chodzi o odwet. Chodzi o odpowiedzialność, szacunek dla wspólnego dobra i zasadę, że dobro publiczne zasługuje na taką samą ochronę jak własność prywatna. Jeżeli dziś zgodzimy się na lekceważenie naszego wspólnego dziedzictwa przyrodniczego, jutro podobny los może spotkać kolejne cenne miejsca.
Dbajmy o to, co wspólne. To, co odziedziczyliśmy po poprzednich pokoleniach, powinniśmy przekazać następnym – nie uboższe, lecz zachowane z należytą troską.
Podsumowując, uważamy, że władze Gminy Zaniemyśl powinien dochodzić naprawienia zaistniałej szkody w sposób maksymalny - tak jak by to zrobiły, gdyby stało się to na ich prywatnym mieniu. Były piękne dorodne drzewa, niech będę podobne. A że, to kosztuje, niech martwi się sprawca. Wszystko inne byłoby niegospodarnością na naszym wspólnym mieniu.