29/05/2026
Kilka tygodni temu napisałam post o tym, czego żałują kobiety, które do mnie przychodzą. Żałują, że za długo były dla innych, że odkładały siebie, że czekały na gotowość która nigdy nie przychodziła.
Dostałam komentarz że tworzę kulturę braku, uczę żałowania, że to technika manipulacji, by wywołać poczucie że coś jest nie tak. I że wszystko ma swój czas, a lekcja się dopełni kiedy przyjdzie jej czas.
Rozumiem to podejście. I szanuję, że każda z nas patrzy na życie przez swój pryzmat, ale chcę podkreślić, co obserwuje:
Kobieta która trwa latami w relacji, która ją niszczy, nie czeka aż lekcja się dopełni. Ona płaci realną cenę zdrowiem, latami, sobą. I te lata nie wracają. I nie mówię tego z pozycji oceniania kobiet, którym trudno odejść czy coś zmienić. Wiem, że za takimi decyzjami stoją emocje, dzieci, lęk, finanse i całe życie.
Wracam do tego tematu na chwilę, choc tenat decyzji, wyborów i dzialania jest przewodnim na tym profilu. Niedawno, w pewnym podcaście usłyszałam o książce Bronnie Ware - australijskiej pielęgniarki, która przez lata pracowała przy umierających. Sięgnęłam po nią i zatrzymałam się.
Bronnie rozmawiała z ludźmi w ostatnich tygodniach życia i zapisała ich słowa. Ludzi, którzy widzą już wszystko z perspektywy, której my jeszcze nie mamy.
Pięć rzeczy których żałowali najbardziej:
🔸️Żałuję, że nie miałam odwagi żyć tak, jak sam chciałam, a nie tak, jak oczekiwali tego inni.
🔸️Żałuję, że pracowałam za ciężko.
🔸️Żałuję, że nie wyrażałam swoich uczuć.
🔸️Żałuję, że straciłam kontakt z przyjaciółmi.
🔸️Żałuję, że nie pozwoliłam sobie być szczęśliwszą.
Numer jeden - żałują, że żyłam życiem innych, a nie swoim.
Napisałam tamten post zupełnie nie wiedząc że istnieje ta książka, serio. Nie mialam pojecia, że ktoś spisał te słowa przy łóżkach umierających ludzi I ze to co słyszę od kobiet, z którymi pracuję, słyszała też ona. Od ludzi którzy mają już tylko tygodnie.
To nie jest kultura braku i to nie jest uczenie żałowania. To jest realne doświadczenie kobiet, które przyszły do mnie po latach odkładania siebie.
Piszę o tym nie po to, żeby Ci było smutno. Piszę po to żebyś się zatrzymała i zobaczyła siebie, swoje potrzeby, swoje marzenia, swoje decyzje które odkładasz. Nie za rok, właśnie teraz.
Bo chodzi o Ciebie, o Twoje życie, ludzi których kochasz i czas który możesz z nimi przeżyć pełniej. O odwagę do decyzji które zmieniają wszystko.
Nie o żal, o życie.
Jeśli to z Tobą rezonuje, poprostu bądź tu 🫶
Anna Flakiewicz
Międzynarodowo akredytowany mentor i coach IAPC&M
Prowadzę kobiety od wahania do jasnej decyzji i konsekwentnego wybierania siebie