07/09/2026
5 tygodni po operacji szyjnego odcinka kręgosłupa. 6 miesięcy po operacji lędźwiowego. I właśnie wracam do tematu, który miał być już „zamknięty”.
Ból i ograniczenia po operacji lędźwiowej nie odpuściły, więc dostałam skierowanie na badania kontrolne. MRT pokazało pooperacyjną tkankę bliznowatą przylegającą do worka oponowego, a kręgozmyk jest większy niż bezpośrednio po operacji.
Czyli… balanga trwa dalej. 🙃
Na razie zaczynam mobilizację blizny. A później? Jeszcze nie wiem. I właśnie teraz bardzo korzystam z tego, czego nauczyłam się jako coach. Nigdy nie przypuszczałam, że sama stanę się własną klientką.
Wracam do regulacji stresu, pracy z lękiem, relaksu i zatrzymywania katastroficznych myśli. Bo tak — z tyłu głowy pojawia się też strach przed kolejną operacją.
Kto z Was miał podobne kombo: szyjka + lędźwie w tak krótkim czasie? Jak sobie z tym poradziliście?
Moje sposoby na życie z chorobą przewlekłą, bólem i lękiem oraz całą moją historię zebrałam w e-booku. Link w bio. ❤️
https://www.naffy.io/malgorzata-karkoszka/jak-zyc-z-choroba-przewlekla-i-prawie-nie-zwariowac-moja-droga-do-diagnozy-zycia-z-heds-i-tos-wjf