22/09/2026
Błądzę po krajobrazie powleczonym smutkiem
chcę krzyczeć
wyć
zamiera głos
wiotczeją kolana
Sztywnymi palcami zbieram słowa
rozsypane w trawie
Nie tak miało być
to ja
miałam na Ciebie zaczekać
przy niebieskiej bramie
opleść cię uściskiem
podarować skrzydła
Nocą
siedemnastego września
przysłałeś wiadomość
wymownie zacytowałeś Tetmajera
rozkołysałeś niepokoju dzwon
wierszem bez tytułu
Wyciągnęłam rękę
byłeś zbyt daleko
Zabrała cię północ
w drogę bez powrotu
a obiecałeś mi złoty promień
i nie dotrzymałeś słowa
plącząc pamięć przeszłości
Czuwałam kamieniem
na znak
na melodię
Uczyniłeś mi pustkę
Nad kiru obłokiem
śmieje się słońce
na zielonej sukni ziemi
kwitną kwiaty
a ty nie pytasz o nie
nie czekasz na wiersze
Płaczę
Regina Magdziarz