LADY'S CLUB

LADY'S CLUB Bezpłatny, ekskluzywny magazyn nie tylko dla kobiet. Lady’s Club, dwumiesięcznik (założ. 2007) skierowany m.in.

do właścicielek firm, kobiet pracujących na stanowiskach menadżerskich, niezależnych finansowo, aktywnych społecznie, kulturalnych. Lady’s Club dystrybuowany jest indywidualnie według własnej bazy danych. Czasopismo można również otrzymać w wybranych urzędach miast i gmin, bibliotekach, siedzibach kobiecych organizacji pozarządowych, regionalnych i lokalnych klubach, wybranych kawiarniach, salonac

h kosmetycznych, gabinetach chirurgii plastycznej, studiach fryzjerskich, salonach samochodowych, prywatnych gabinetach lekarskich.

30/08/2026

KILKA MIGAWEK ZE WSPANIAŁEJ BIELSKIEJ CARMEN. MAGICZNE WYDARZENIE! DZIĘKUJEMY 200 ARTYSTOM: ŚPIEWAKOM, AKTOROM, TANCERZOM, CHÓRZYSTOM, AKROBATOM, ORKIESTRZE I WSZYSTKIM TWÓRCOM

30/08/2026

WYDARZENIE: NIEDZIELA, 30 SIERPNIA 2026, GODZ. 20.00

DZIŚ CARMEN PO RAZ DRUGI. OSTATNIA OKAZJA, BY ZOBACZYĆ WSPANIAŁE WIDOWISKO
30/08/2026

DZIŚ CARMEN PO RAZ DRUGI. OSTATNIA OKAZJA, BY ZOBACZYĆ WSPANIAŁE WIDOWISKO

WARTO BRAĆ UDZIAŁ W KONKURSACH CZYTELNICZYCH LADY'S CLUBWarto brać udział w konkursach czytelniczych portalu LADY'S CLUB...
28/08/2026

WARTO BRAĆ UDZIAŁ W KONKURSACH CZYTELNICZYCH LADY'S CLUB

Warto brać udział w konkursach czytelniczych portalu LADY'S CLUB, organizowanych we współpracy z Zysk i S-ka Wydawnictwem (www.zysk.com.pl). Na jeden z ostatnio ogłoszonych przez nas konkursów, dotyczących książki Marzeny Hryniszak „W twoim interesie” (Marzena Hryniszak - autorka), napłynęło po raz kolejny bardzo dużo odpowiedzi, w tym wiele niezwykle trafnych. PYTANIE, postawione przez autorkę recenzowanej przez nas powieści (dziękujemy!), brzmiało tak: „Dlaczego ludzie lubią czytać o morderstwach, przemocy i śmierci?”. A oto ODPOWIEDŹ: Zdzisław Marchwicki, słynny „Wampir z Zagłębia”, zapisał w pamiętniku takie zdanie po usłyszeniu wyroku śmierci, kompletnie niezrażony orzeczeniem sądu: „Uderzyłem tę kobietę prętem w głowę. Potem rozebrałem ją do pół...” – zanotował, zanurzony w swoim świecie oderwanym od rzeczywistości. Ludzie lubią czytać takie rzeczy. Książki o morderstwach, przemocy i śmierci trafiają do nas z wielu powodów – psychologicznych, ewolucyjnych i społecznych. Tę wypowiedź na zadane powyżej pytanie stworzyliśmy w oparciu o wypowiedzi nadesłane w mailach przez Czytelniczki i Czytelników LADY'S CLUB. Kryminały pozwalają na bezpieczną ekscytację w czterech ścianach swojego domu. Czytanie wywołuje dreszcz emocjonalny i strach, ale bez realnego zagrożenia dla życia. Niektórzy uważają, że ludzie muszą czytać powieści o morderstwach i thrillery, a także słuchać mrocznych podcastów „true crime” i audiobooków, bo to jest... trening przetrwania. Podświadomie szukamy informacji o zagrożeniach, żeby nauczyć się, jak ich unikać. Ludzką naturę fascynuje wszystko to, co zakazane, niemoralne i skrajne. Czujemy też ulgę i przeżywamy katharsis, gdy śledzona przez nas tragedia znajduje pozytywne rozstrzygnięcie. Sprawca został ujęty i skazany, sprawiedliwości stało się zadość, co pozwala nam rozładować napięcie i zlikwidować lęk w kontrolowany, bezpieczny sposób. Świadomość, że koszmar nie dotyczył nas bezpośrednio, przynosi podświadomą ulgę. Co ciekawe, im więcej wiemy o świecie, tym chętniej patrzymy na to, co mroczne, straszne i niewyjaśnione. Jak powiedział jeden z psychologów, chyba z tego samego powodu zabieramy na urlop reportaże z terenów objętych wojną lub książki dokumentalne o obozach koncentracyjnych. Po prostu dlatego, że interesuje nas życie innych ludzi. Kryminały przełamują tematy, o jakich się na co dzień nie rozmawia – o odbieraniu komuś życia, ćwiartowaniu zwłok, sposobach zabijania. Czytelnicy lubią historie owiane tajemnicą, dobrze odnajdują się w zagadkowej atmosferze, czują się jak rasowi detektywi czy policjanci. Czytanie sensacji sprawia, że nasz mózg reaguje tak, jakbyśmy faktycznie przeżywali zbrodnię, ba, w niektórych sytuacjach jesteśmy w stanie zatrzeć granicę między dobrem a złem. Nieustannie fascynuje nas ciemna strona natury człowieka. To po prostu tkwi w ludzkiej naturze. Ludzie szukają adrenaliny, żeby oderwać się od szarości, codzienności, monotonii, nudy. Śledzenie spraw morderców wprowadza do życia czytelników dreszcz emocji. Książki pełne zagadek kryminalnych, horrory, thrillery potrafią wywołać uczucie strachu, toteż nieustannie przyciągają nowych miłośników. Właśnie emocje stanowią o unikatowym uroku tego rodzaju powieści. Poddajemy się emocjonalnej huśtawce. To może wydawać się paradoksalne, bo niby z jakiego powodu szukamy tytułów gwarantujących niepokój i strach? Psychologia potwierdza jednak, że tak się dzieje i że jest to zjawisko złożone i fascynujące. Lubimy swoistą formę eksperymentowania z własnymi granicami, z reakcjami na stres i lęki. Zagłębianie się w fabuły trzymające w napięciu umożliwia również ucieczkę od codzienności i zapominanie o problemach, co staje się swoistą formą relaksu i sposobem na rozładowanie tkwiącej w każdym z nas agresji. Innym powodem, dla którego kryminały cieszą się tak wielką popularnością, jest zwyczajne pobudzenie intelektualne. Lubimy sobie łamać głowę nad zagadką, kto zabił, odczuwamy satysfakcję, jeżeli podczas lektury odgadniemy nazwisko sprawcy i jesteśmy bardzo nieprzyjemnie zaskoczeni, wręcz źli, gdy nam się to nie uda. A co na ten temat sądzi Marzena Hryniszak, pisarka, autorka zrecenzowanej przez nas powieści „W twoim interesie”: „Wyczytałam gdzieś, że mistrzyni kryminału, Agatha Christie, na swoje najlepsze pomysły wpadała podczas mycia naczyń. Czyżby tak uwielbiała tę czynność, że aż budziły się w niej mordercze instynkty? Lubię dobry, krwawy kryminał, mocny thriller, drastyczne historie, te zrodzone w wyobraźni i te oparte na prawdziwych wydarzeniach. Pierwsze powieści z serii z myszką i jamnikiem podkradałam mamie z biblioteczki, zanim stałam się nastolatką. Filmów oglądać nie pozwalali, bo były zbyt brutalne, a z książką łatwiej mi było schować się niż z telewizorem lampowym. Skąd pociąg do takiej tematyki? Może to specyfika intrygującej mrocznej strony ludzkiej natury, może urok zbrodni obserwowanej z bezpiecznej odległości i przeżywanej jedynie w wyobraźni. Bliskość silnych emocji, których nie chcielibyśmy przeżyć na własnej skórze, a jednak fascynowały. A może to natura wewnętrznego czarnego wilka ciągnie w stronę zła? Podobno w każdym z nas skubaniec siedzi. Na szczęście potęga wyobraźni i zasoby księgozbiorów są na tyle ogromne, że można go nakarmić bez wypuszczania z klatki. Myślę, że biały wilk wbrew pozorom też lubi książkowe zbrodnie. Zatem za bohaterów, którzy tropią sprawców, ratują niedoszłe ofiary i biorą się ze złem za bary! Za ostateczny triumf dobra lub nadzieję, bo trzeba przyznać, że dobro nie zawsze zwycięża. To jednak nie bajka. Dlaczego w moich powieściach zabójstwa organizują fabułę? Bo chcę pisać takie książki, jakie lubię czytać. Tematyka bliska czytelniczym zamiłowaniom daje mi pisarską satysfakcję, motywację do pisania najlepiej, jak potrafię, a czytelnikom rozrywkę z oczekiwanym dreszczykiem. Po prostu”.
***
O książce, której dotyczył konkurs, napisaliśmy na portalu LADY'S CLUB recenzję pt. „Od dziś jestem twoim nowym pracodawcą, wracasz do gry!”: https://ladysclub-magazyn.pl/pan-book/od-dzis-jestem-twoim-nowym-pracodawca-wracasz-do-gry-recenzja/. Nagrody wygrały panie MARZENA KULIG z Jaworzna i MARIA EWA FEDOROWICZ z Goczałkowic-Zdroju. Gratulujemy, dobrej lektury!
***
Marzena Hryniszak „W twoim interesie”. Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2026. Projekt okładki Joanna Wasilewska. Oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 576. Premiera 18 sierpnia 2026. Książkę można zamawiać na stronie https://sklep.zysk.com.pl/w-twoim-interesie.html. Powieść nawiązuje niektórymi wątkami do debiutanckiego tytułu autorki „Nie twój interes” – tamtą książkę można zamawiać na https://sklep.zysk.com.pl/nie-twoj-interes.html.
Zysk i S-ka Wydawnictwo

28/08/2026

TO JUŻ DZIŚ, A NASTĘPNIE W NIEDZIELĘ O GODZ. 20.00. CARMEN POD GOŁYM NIEBEM EKSCYTUJE BIELSZCZAN JAK MAŁO CO!

27/08/2026

JEST MOC, JEST ENERGIA, JEST CZAD NA ART SQUARE W CENTRUM BIELSKA

27/08/2026

OPERA W PLENERZE! W PIĄTEK I W NIEDZIELĘ W BIELSKU-BIAŁEJ CARMEN BIZETA I ANDALUZYJSKA SEWILLA POD ZAMKIEM SUŁKOWSKICH

Ostatnie przygotowania! Jedna z najsłynniejszych oper świata, „Carmen” Bizeta, wyjdzie z teatru, wróci do oryginalnej formy i zaskoczy nas współczesnym wydźwiękiem. W piątek 28 i niedzielę 30 sierpnia o godz. 20.00 centrum Bielska-Białej zamieni się w ogromną scenę, mającą przypominać Sewillę w Andaluzji. Blisko 200 wykonawców – wybitni soliści operowi, aktorzy obu bielskich scen, muzycy orkiestry, chórzyści i kilkudziesięciu tancerzy – zaprezentuje „Carmen” francuskiego kompozytora Georges’a Bizeta, z librettem Henriego Meilhaca i Ludovica Halévy'ego, opartą na noweli Prospera Meriméego o tym samym tytule. WSTĘP WOLNY. Na widowni w plenerze może zmieścić się nawet osiem tysięcy widzów!

Główna scena powstała przed Teatrem Polskim, ale spektakl wykroczy daleko poza jej granice. Ulica Zamkowa i jej otoczenie na dwa wieczory całkowicie zmienią swój charakter, a architektura centrum Bielska-Białej stanie się częścią scenografii. Akcja będzie rozgrywać się na kilku planach. Sceną stanie się nie tylko plac przed Teatrem Polskim, ale również ulica Zamkowa i przestrzeń wokół zamku książąt Sułkowskich. Do gry włączą się światła, lasery i multimedia. Dekoracja zamku Sułkowskich, palmy i świetlne łuki przywołują klimat Sewilli, a jednocześnie kryją wiele lokalnych odniesień do czasów, gdy książęcą budowlę osłaniały arkady. Twórcy wracają również do pierwotnej formy dzieła Bizeta – opéra-comique. Jedną z charakterystycznych cech gatunku są partie śpiewane przeplatane dialogami mówionymi. Przywrócenie dialogów wzmacnia teatralny charakter przedstawienia. Wszystkie te środki posłużą jednemu celowi – pokazaniu opery jako żywego, współczesnego widowiska dostępnego dla szerokiej publiczności. Osoby tworzące spektakl patrzą na ikoniczną historię Carmen także z dzisiejszej perspektywy. Jej pragnienie wolności i niezależności zderza się z obsesją Don Joségo, jego zazdrością i przemocą. Dzieło sprzed ponad 150 lat stawia więc pytania, które nie straciły na aktualności: o granice miłości, prawo do decydowania o sobie i o ten kruchy moment, w którym uczucie zamienia się w próbę przejęcia kontroli nad drugim człowiekiem.

– „Carmen” to opowieść o wolności i namiętności, ale także o obsesji, przemocy i ich tragicznych konsekwencjach. Chcemy spojrzeć na tę historię ze współczesnej perspektywy i jednocześnie stworzyć widowisko, które wyjdzie daleko poza klasyczną operową inscenizację. Centrum Bielska-Białej stanie się wieloplanową sceną, wykorzystującą architekturę miasta, światło i multimedia. Wracamy też do pierwotnej wersji „Carmen” z dialogami mówionymi, podkreślając jej teatralny charakter. Planujemy pokazać operę jako żywe, współczesne widowisko dostępne dla szerokiej publiczności – informuje Witold Mazurkiewicz, dyrektor Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, pomysłodawca i główny reżyser widowiska.

Przestrzeń, w której wystawiana będzie „Carmen” ma własną, ponad dwustuletnią historię teatralną. Na początku XIX wieku w sąsiedztwie wschodniej części zamku Sułkowskich działał książęcy teatr. Spłonął podczas wielkiego pożaru miasta w 1836 roku, a jego pozostałości później rozebrano. Dziś ta część otoczenia zamku znów staje się przestrzenią teatralną. Związki „Carmen” i Bielska-Białej zaczęły się dokładnie 130 lat temu. W 1896 roku pochodząca z Białej Selma Kurz, późniejsza gwiazda europejskich scen operowych, po raz pierwszy koncertowała w rodzinnym mieście. W tym samym roku rozpoczęła występy w Operze Frankfurckiej, gdzie do jej repertuaru należała tytułowa partia w „Carmen”. W 2026 roku, 130 lat później, dzieło Bizeta zabrzmi w centrum jej rodzinnego miasta.

OBSADA
W inscenizacji Teatru Polskiego w głównych rolach wystąpią Monika Ledzion, Gabriela Legun, Andrzej Lampert i Arkadiusz Anyszka.

Monika Ledzion od lat kreuje tytułową Carmen na najważniejszych polskich scenach, a Gabriela Legun ma w repertuarze rolę Micaëli. W 2024 roku obie artystki wystąpiły razem w „Carmen” Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie – Ledzion jako Carmen, Legun jako Micaëla. Arkadiusz Anyszka śpiewa z kolei partię Escamilla.

Spektakl współtworzą aktorzy Teatru Polskiego i Teatru Lalek Banialuka, La Nostra Banda – Orkiestra Teatru Polskiego, chórzyści oraz kilkudziesięciu tancerzy wyłonionych podczas specjalnego castingu. Łącznie w widowisku weźmie udział blisko 200 wykonawców.

Za plenerową „Carmen” stoi zespół twórców dobrze znanych bielskiej publiczności. Witold Mazurkiewicz i Damian Styrna stworzyli wcześniej w Teatrze Polskim między innymi „Człowieka z La Manczy”, „Sztukmistrza z miasta Lublina” i „Viva Maria!”. Tym razem skala jest jednak zupełnie inna – sceną staje się fragment miasta, a spektakl łączy operę, teatr, taniec, światło i multimedia. Pomysłodawcą, autorem adaptacji i dramaturgii oraz reżyserem „Carmen” jest Witold Mazurkiewicz, za scenografię odpowiada Damian Styrna. Kostiumy zaprojektowała Iga Sylwestrzak, choreografię i ruch sceniczny przygotowują Katarzyna Zielonka i Mateusz Wojtasiński, a za multimedia odpowiada Eliasz Styrna. Muzyczną stronę widowiska kreuje Jacek Obstarczyk – szef La Nostra Banda, Orkiestry Teatru Polskiego, który poprowadzi wykonanie „Carmen”. Artysta przygotował nie tylko adaptację muzyki Bizeta, ale również kilka oryginalnych kompozycji dopełniających dzieło. W ten sposób powstaje muzyczny pomost między klasycznym arcydziełem a współczesną wrażliwością odbiorców.

Wyjątkowe widowisko połączy operę, teatr, taniec i nowoczesne technologie. Spektakl o niespotykanym dotąd rozmachu jest już blisko, coraz bliżej! Losy zmysłowej i niezależnej Carmen wybrzmią w nowej interpretacji jako ważny głos w dyskusji o doświadczeniach kobiet, toksycznych relacjach i cenie wolności. Ponadczasowa historia przedstawiona zostanie z nową siłą i współczesną wrażliwością. Widowisko niewątpliwie będzie miało charakter emocjonalny, stawiając pytania o miłość, przeznaczenie i granice ludzkiej namiętności. Widzowie zostaną zaproszeni do świata, w którym równolegle rozgrywać się będą różne miejsca akcji, a oprawę tworzyć będą lasery, kolorowe światła i multimedia. Wszystkie środki posłużą jednemu celowi – pokazaniu opery jako żywego, współczesnego widowiska dostępnego dla szerokiej publiczności.

„Carmen” powstała w ramach programu Bielsko-Biała – Polska Stolica Kultury 2026. Bielsko-Biała jest pierwszym polskim miastem noszącym ten tytuł; w kolejnych latach przejmą go Katowice i Kołobrzeg. Polskie Stolice Kultury dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Projekt zrealizowany we współpracy z Narodowym Centrum Kultury. Mecenasem wydarzenia jest Totalizator Sportowy, właściciel marki LOTTO. Partnerem strategicznym PKO Bank Polski. Partnerem wydarzenia jest DAVIS FABRICS.

TA POWIEŚĆ NAPRAWDĘ MOŻE BYĆ W TWOIM INTERESIE
27/08/2026

TA POWIEŚĆ NAPRAWDĘ MOŻE BYĆ W TWOIM INTERESIE

Skoro napisałam książkę „W twoim interesie”, wypada wyjaśnić, dlaczego właściwie jej przeczytanie miałoby leżeć w Twoim interesie.

I tym razem nie chodzi o standardowe: „bo trzyma w napięciu”, „bo zaskakuje”, „bo nie można się oderwać”. Takie rzeczy najlepiej sprawdzić samemu.

Cztery lata temu w Twoje ręce trafił „Nie twój interes” – historia lawiny wydarzeń uruchomionych ciekawością i dociekliwością uczciwego człowieka. Teraz wracam do wybranych dawnych wątków, ale zmieniam kierunki.

A dlaczego w Twoim interesie leży, by sięgnąć po „W twoim interesie"?

Już wyjaśniam:

👉 Bo żyjemy w świecie zagrożeń, które z pozoru wyglądają niewinnie, a nawet bywają mylone z pomocą.

👉 Bo czasem ktoś, po kim nigdy nie spodziewalibyśmy się niczego dobrego, może pokazać zupełnie inne – i równie prawdziwe – oblicze.

👉 Bo do sprawiedliwości wiodą kręte ścieżki, a proste rozwiązania mogą okazać się pułapką.

Narazić się mafii narkotykowo-samochodowej nie jest czymś powszechnym. Wpaść w finansowy wir i łapy mafii mieszkaniowej może natomiast każdy, jeśli przyciśnięty potrzebą sięgnie po pozornie niewinną pożyczkę.

„Historia opisana «W twoim interesie» tak naprawdę została napisana w naszym interesie. Mogła się wydarzyć naprawdę, więc wyciągnijmy z niej wnioski. Takie rzeczy wciąż się dzieją” - napisał Stanisław Bubin, czyli Pan Book w recenzji opublikowanej na łamach magazynu LADY'S CLUB

Przeczytaj „W twoim interesie”. To naprawdę może być w Twoim interesie.

Adresse

Palling

Benachrichtigungen

Lassen Sie sich von uns eine E-Mail senden und seien Sie der erste der Neuigkeiten und Aktionen von LADY'S CLUB erfährt. Ihre E-Mail-Adresse wird nicht für andere Zwecke verwendet und Sie können sich jederzeit abmelden.

Service Kontaktieren

Nachricht an LADY'S CLUB senden:

Verknüpfungen

Teilen

Kategorie