25/05/2015
A jakie są Wasze opinie na temat braku prawa głosu wielu z nas w zbliżającym się referendum o Unii Europejskiej?
Przedstawiamy jedną z przesłanych do nas opinii na temat prawa głosu w referendum UE. Przeczytajcie, jest bardzo ciekawa. Zgadzacie się z nią, czy macie inne zdanie?
Dywagacje nad Referendum
Premier Cameron ogłosił dziś, że obywatele Unii Europejskiej, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii, nie będą mieli prawa głosu w zbliżającym się referendum dot. UE bez posiadania brytyjskich paszportów. Na stronie "British Poles" przeważają komentarze w stylu "no to nie będziemy teraz płacili podatków". Spójrzmy jednak na tę sytuację z drugiej strony. Gdyby w Polsce odbywało się referendum, na jakikolwiek temat, to czy zgodzilibyśmy się żeby imigranci z Litwy, Rumunii, Wietnamu czy krajów afrykańskich natychmiast mieli prawo wzięcia w nim udziału? Czy nie wprowadzilibyśmy prawa, np. że dopiero od trzech lat mieszkania w Polsce mogliby oni nabierać prawa do głosowania? Albo od pięciu? To wydawałoby się sprawiedliwie, inaczej olbrzymie ilości ludzi mogłyby specjalnie przyjechać i brać udział w głosowaniach dotyczących naszego polskiego interesu, a takie plebiscyty nie kojarzą nam się dobrze, biorąc pod uwagę chociażby jak Niemcy kombinowali w plebiscycie śląskim w 1920 roku. W Wielkiej Brytanii prawo głosu można dostać właśnie otrzymując brytyjskie obywatelstwo po pięciu latach i jest to sprawa jasna i przejrzysta.
Wiem jednak co może nas, P***ków w Wielkiej Brytanii, denerwować dodatkowo. Dlaczego Irlandczycy, Cypryjczycy, Maltańczycy oraz obywatele Commonwealthu będą mogli głosować? Historia każdej z tych relacji jest długa i skomplikowana, nie da się jej opisać w moim krótkim komentarzu. Obywatelom byłego Brytyjskiego Imperium i państwom o specjalnych relacjach przysługują faktycznie pewne przywileje ze względu na historyczno-społeczne uwarunkowania. Część z Was pisała także komentarze, że jakim prawem Anglik "na benefitach" ma prawo głosować, a ciężko pracujący P***k już nie. Czy właśnie na tym nie polega demokracja, że właśnie obywatele danego państwa wypowiadają się na temat przyszłości swojego kraju? Samo płacenie podatków nie upoważnia nas do prawa wyborczego. W takim systemie żyjemy i taki sobie wybraliśmy, że obywatel ma więcej praw niż przyjezdny student czy mniej lub bardziej tymczasowy pracownik. Jeśli chcemy mieć więcej do powiedzenia w sprawach dotyczących Wielkiej Brytanii to czas aplikować o brytyjskie obywatelstwa. I tyle.
Krzysztof Gawroński
Swindon