Radio Bez Granic

  • Home
  • Radio Bez Granic

Radio Bez Granic Strona Główna Radia Bez Granic - radiobezgranic.com - Zapraszamy!

Zapraszamy Wszystkich, razem możemy zmienić nie tylko Ukochaną Polskę, ale również wpływać na decyzję i środowiska, w których się obecnie znajdujemy.

09/05/2026
🇵🇱 Dziś Narodowe Święto Trzeciego Maja! Z tej okazji udostępniamy wyjątkowo mocny i trafny komentarz prosto z Wielkiej B...
03/05/2026

🇵🇱 Dziś Narodowe Święto Trzeciego Maja! Z tej okazji udostępniamy wyjątkowo mocny i trafny komentarz prosto z Wielkiej Brytanii.

Nasz Założyciel, dzieli się swoimi przemyśleniami z perspektywy brytyjskiej myśli konserwatywnej. Przekaz jest jasny i dosadny: Konstytucja to nie jest polityczny szwedzki stół ani plastelina, z której władza może lepić to, co akurat jest jej na rękę. To absolutny fundament państwa prawa.

Niezależnie od tego, czy mieszkamy nad Wisłą, czy Tamizą - jako Polacy musimy wymagać od rządzących bezwzględnego szacunku do ustawy zasadniczej. Prawo ma chronić obywateli, a nie ułatwiać życie politykom!

Koniecznie przeczytajcie ten wpis i dajcie znać, co o tym myślicie. Zgadzacie się, że w Polsce brakuje dziś brytyjskiego szacunku do instytucji państwowych? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach! 👇

🇵🇱 Konstytucja 3 Maja to powód do potężnej narodowej dumy, ale dzisiaj to nie może być tylko historyczna ciekawostka i okazja do przecinania wstęg.

Jako P***k i aktywny członek brytyjskiej Partii Konserwatywnej, na co dzień widzę, jak fundamentalne znaczenie dla siły państwa ma absolutny szacunek do prawa. W brytyjskiej myśli politycznej fundamenty państwowości są święte. Tymczasem w Polsce Konstytucja zbyt często traktowana jest jak polityczny szwedzki stół - władza wybiera z niej tylko to, co akurat pasuje do jej bieżącej agendy.

Trzeba to powiedzieć głośno i wprost: Konstytucja nie jest plasteliną, którą rządzący mogą dowolnie ugniatać i naciągać, gdy tylko staje się dla nich niewygodna. To najwyższe prawo, które ma wiązać ręce politykom i chronić obywateli przed nadużyciami władzy. Nie odwrotnie.

Konserwatyzm to szacunek do porządku i prawa. Ci, którzy dziś podejmują decyzje w Warszawie, muszą zrozumieć, że państwa nie buduje się na politycznych skrótach i omijaniu ustawy zasadniczej. Każde takie działanie to osłabianie Rzeczypospolitej. Prawdziwy patriotyzm to wymaganie od ekipy rządzącej bezwzględnego przestrzegania reguł gry, a nie tylko ładnego uśmiechania się do kamer w święta narodowe.

Dobrego i refleksyjnego Święta Konstytucji 3 Maja. Bądźmy dumni z naszych przodków, ale bądźmy też surowymi recenzentami dla tych, którzy dziś próbują fundamenty państwa prawa lekceważyć. 🇵🇱🇬🇧

M. Kurzdym ✌️🇵🇱🇬🇧❤️

23/04/2026

Wiadomość, która dotarła dziś z Polski, głęboko mną wstrząsnęła. Choć na co dzień moje życie, praca i zaangażowanie polityczne koncentrują się w Wielkiej Brytanii, gdzie staram się rzetelnie wypełniać swoje obowiązki wobec tutejszego społeczeństwa, nigdy nie przestałem uważnie śledzić wydarzeń w mojej Ojczyźnie.

Tragiczna i przedwczesna śmierć posła Łukasz Litewka to moment, w którym wszelkie debaty muszą zamilknąć.

Nie jest żadną tajemnicą, że politycznie staliśmy na dwóch zupełnie różnych biegunach. Będąc członkiem brytyjskiej Partii Konserwatywnej, naturalnie różniłem się w poglądach i wizji państwa z reprezentantem lewicy. Różniliśmy się diametralnie - i to jest sól demokracji. Jednak w obliczu tak nagłego dramatu, szyldy partyjne i ideologiczne różnice nie mają absolutnie żadnego znaczenia.

To, co w konserwatywnej tradycji politycznej cenimy najbardziej, to etos obywatelskiego obowiązku, służba publiczna i prawdziwe oddanie lokalnej wspólnocie. I właśnie w tym wymiarze Łukasz Litewka zasługiwał na najwyższy szacunek. Nie był on typowym politykiem zamkniętym w sejmowych kuluarach. Był przede wszystkim społecznikiem z krwi i kości, który potrafił przekuć swoje zasięgi w realne dobro.

Jego bezkompromisowe zaangażowanie w pomoc najsłabszym, wsparcie dla chorych dzieci, zbiórki charytatywne czy ratowanie bezdomnych zwierząt to świadectwo człowieka, który po prostu nie potrafił przejść obojętnie obok cudzego cierpienia. Działał w społeczeństwie i blisko ludzkich spraw, udowadniając, że polityka powinna być narzędziem do niesienia pomocy, a nie tylko celem samym w sobie.

Możemy spierać się o gospodarkę czy ustrój, ale szacunek do drugiego człowieka i docenienie jego autentycznej pracy na rzecz potrzebujących to fundamenty, które muszą nas łączyć. Łukasz udowodnił, że można robić rzeczy wielkie. Zostawia po sobie dziedzictwo, które przetrwa znacznie dłużej niż jakakolwiek parlamentarna kadencja.

Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim, dla których był oparciem i nadzieją, składam w tym niezwykle trudnym czasie najszczersze wyrazy współczucia.

Spoczywaj w pokoju.

M. Kurzdym ✌️🇵🇱🇬🇧❤️

Zdjęcie: Łukasz Litewka

19/04/2026

Mark Bullen, who met senior Russian officers while in the force, has had his passport removed on national security grounds

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy 2026 przekazujemy oficjalne życzenia Dyrektora Generalnego Strażników Polskiego & Chrześcij...
03/04/2026

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy 2026 przekazujemy oficjalne życzenia Dyrektora Generalnego Strażników Polskiego & Chrześcijańskiego Dziedzictwa, których częścią jest również Radio Bez Granic.

To wyjątkowy przekaz, który przypomina o znaczeniu Zmartwychwstania Chrystusa oraz o sile polskich tradycji i naszego wspólnego dziedzictwa.

Niech ten czas będzie pełen nadziei, spokoju i prawdziwego odrodzenia.

Radosnego Alleluja!

Wpis z dnia: 02.04.2026 - 22:00 Z okazji Świąt Wielkiej Nocy 2026 roku publikujemy oficjalne życzenia skierowane do społeczności przez Dyrektora

29/03/2026

🚨 SKANDAL W JEROZOLIMIE: KOLEJNY CIOS W PRAWA CHRZEŚCIJAN I PRAWA CZŁOWIEKA! 🚨

W XXI wieku wolność wyznania i swobodny dostęp do miejsc kultu powinny być niezbywalnym prawem każdego człowieka. Niestety, wydarzenia z tegorocznej Niedzieli Palmowej w Jerozolimie pokazują nam zupełnie inną, dramatyczną rzeczywistość.

Łaciński patriarcha Jerozolimy, kard. Pierbattista Pizzaballa, został wstrzymany i nie dopuszczony do wejścia do Bazyliki Grobu Pańskiego – miejsca, które stanowi absolutnie bijące serce całego chrześcijańskiego świata.

Jako Guardians of Polish & Christian Heritage (Strażnicy Polskiego & Chrześcijańskiego Dziedzictwa) mówimy stanowcze: NIE!

To nie jest zwykły „incydent” czy błąd służb porządkowych. To bardzo wyraźny i alarmujący sygnał narastających represji, które uderzają bezpośrednio w chrześcijan w Ziemi Świętej. Z rosnącym niepokojem obserwujemy systematyczne pogarszanie się sytuacji. Z regionu docierają do nas doniesienia o:
▪️ piętrzących się trudnościach w funkcjonowaniu chrześcijańskich szkół,
▪️ eskalacji napięć i przemocy wobec duchownych i wiernych,
▪️ rosnącym poczuciu bezkarności wśród różnego rodzaju grup ekstremistycznych,
▪️ celowym i systematycznym ograniczaniu przestrzeni do życia dla tamtejszych wspólnot.

Fakt, że do takich sytuacji dochodzi w Wielkim Tygodniu – najświętszym i najważniejszym czasie w roku liturgicznym – budzi nasz głęboki sprzeciw. Nasza organizacja staje nie tylko w obronie dziedzictwa chrześcijańskiego, ale przede wszystkim w obronie podstawowych praw człowieka. Prawo do modlitwy nie jest przywilejem, jest prawem człowieka! Naruszony został wielowiekowy konsensus dotyczący swobodnego dostępu do Bazyliki Grobu Pańskiego.

Doceniamy zdecydowaną postawę państw takich jak Francja i Włochy, które na arenie międzynarodowej otwarcie i stanowczo stanęły w obronie chrześcijan. My również nie zamierzamy biernie się przyglądać.

Jako Strażnicy stanowczo żądamy ostrej i natychmiastowej reakcji zarówno ze strony rządu Wielkiej Brytanii, jak i rządu Rzeczypospolitej Polskiej! Oczekujemy, że władze obu państw otwarcie staną w obronie praw chrześcijan i podejmą zdecydowane kroki dyplomatyczne wobec działań władz Izraela. To, co dzieje się w Jerozolimie, nie może być dłużej ignorowane przez światową opinię publiczną.

Załączone zdjęcie przedstawia kard. Pierbattistę Pizzaballę, który błogosławi Jerozolimę relikwią Krzyża Świętego podczas nabożeństwa na Górze Oliwnej – niedługo po tym, jak brutalnie odmówiono mu wstępu do Bazyliki.

To symbol, który łamie serce, ale mówi więcej niż tysiąc słów.

Czas na reakcję. Milczenie oznacza zgodę na dyskryminację. Prosimy Was o udostępnianie tego wpisu – niech świat dowie się o tym, co dzieje się w Ziemi Świętej!

📸 Fot. Latin Patriarchate of Jerusalem البطريركية اللاتينية - القدس

24/03/2026

Jest wtorek. Powtarzam: DOPIERO wtorek. Zegarek ledwo zdążył wybić wieczór, a ja już mam ochotę wyemigrować na Marsa, bo tam przynajmniej nie ma Partii Pracy. Jak niektórzy z Was wiedzą, moje życie to nieustanna żonglerka – z jednej strony działalność społeczna i dumnie reprezentowana przeze mnie Partia Konserwatywna, a z drugiej… twardy biznes i zarządzanie firmą. I właśnie z tego drugiego frontu nadaję, bo inaczej zaraz coś we mnie pęknie.

Siedzę sobie w biurze. Cieszę się końcówką w miarę spokojnego dnia. Ptaszki śpiewają, serwery działają, w powietrzu unosi się zapach sukcesu. I nagle dzwoni telefon. Na linii jeden z moich „wybitnych” menedżerów. Chłop brzmi, jakby właśnie zobaczył ducha, w tle słychać niemalże szelest pełnych gaci. Płacze mi do słuchawki, że ktoś z zespołu potrzebuje pomocy i co on ma, biedny, zrobić?!

Okazało się, że facet męczył się z problemem od lunchu. Od lunchu! Wiecie, ile mi zajęło rozwiązanie tego wiekopomnego dylematu, kiedy w końcu łaskawie do mnie zadzwonił? Pięć. Bitych. Minut. Nie będę Was zanudzał szczegółami, co to dokładnie było, bo szkoda na to znaków na klawiaturze, ale powiem Wam jedno: w moim mentalnym notatniku zapisałem, że gość jest do wywalenia w trybie tak natychmiastowym, że aż złamie barierę dźwięku. Skoro dostaje menedżerską pensję, a nie potrafi ogarnąć zespołu i potrzebuje tatusia do podjęcia najprostszej decyzji, to c'est la vie – rynek pracy czeka z otwartymi ramionami.

Ale wiecie, co jest w tym wszystkim najbardziej absurdalne? Patrzę na tego mojego wkrótce-byłego menedżera i widzę wypisz-wymaluj obecny rząd Partii Pracy. Oni też kompletnie nie wiedzą, co robić, kiedy pojawia się kryzys, z tą różnicą, że mój pracownik chociaż zadzwonił po pomoc.

Zaraz po odłożeniu słuchawki otwieram wiadomości, a tam nasza wspaniała minister finansów, Rachel Reeves, z grobową miną prymuski ogłasza, że powszechnego wsparcia na rachunki za energię nie będzie. Zgadliście – celowana pomoc trafi tylko do najuboższych. Cała reszta – klasa średnia, ludzie ciężko pracujący i utrzymujący ten kraj z podatków? Radźcie sobie sami, kupcie grubsze swetry i przygotujcie portfele, bo prognozy krzyczą o rachunkach rzędu 2000 funtów rocznie.

Oczywiście, czyja to wina, że idzie zima, rachunki rosną, a rząd umywa ręce? Wiadomo, Liz Truss! Reeves nie omieszkała skrytykować jej poprzedniego pakietu wsparcia jako "nieodpowiedzialnego". Klasyka gatunku – jak nie wiesz, jak zarządzać budżetem i pomóc obywatelom, zrzuć winę na poprzedników. Zamiast konkretnej pomocy, Labourzyści organizują spotkania z szefami supermarketów i dają nowe uprawnienia Urzędowi ds. Konkurencji i Rynków (CMA), żeby urzędnicy mogli pogrozić palcem zza biurka. No po prostu genialna, mistrzowska strategia! Mój menedżer by na to nie wpadł.

Podsumowując ten piękny wtorek: niekompetentny menedżer leci z roboty na zbity pysk, nasze rachunki za chwilę polecą w kosmos, a rząd udaje, że ma nad czymkolwiek kontrolę. Różnica jest tylko jedna – ja mojego "orła" zarządzania mogę zwolnić od ręki, a z rządem Reeves i Starmera musimy się męczyć aż do następnych wyborów.
Trzymajcie się tam ciepło w tym Londynie (póki jeszcze Was na to stać). Ja idę zaparzyć sobie potrójną melisę...

M. Kurzdym ✌️🇵🇱🇬🇧❤️

19/03/2026

Drodzy Państwo, kupujcie popcorn, bo cyrk zjechał do Westminsteru, a towarzysze z Partii Pracy najwyraźniej zgubili scenariusz. 🍿🎪

Jeśli myśleliście, że ten rząd wie, dokąd zmierza, to posłuchajcie najnowszych rewelacji. Należący do rządzącej Partii Pracy Sadiq Khan publicznie pokazuje, że ma zupełnie inne zdanie na temat powrotu UK do UE niż jego szef, premier Starmer. Nasz niezastąpiony burmistrz Londynu wpadł na genialny pomysł i wezwał swoją partię, by w kolejnych wyborach w 2029 roku na sztandarach nieśli hasło powrotu do Unii Europejskiej.

Ale to nie wszystko! Według Khana rząd powinien wcisnąć nas z powrotem do unii celnej i jednolitego rynku jeszcze przed wyborami. A teraz trzymajcie się mocno: żaląc się włoskiej gazecie „La Repubblica”, Sadiq zasugerował, że Wielka Brytania mogłaby wrócić do UE... bez kolejnego referendum! No bo po co pytać obywateli o zdanie? Plebs nie musi głosować, skoro według burmistrza nasz powrót do bloku i tak jest "nieunikniony". Demokracja w wydaniu Labour Party – "wiemy lepiej, co jest dla Was dobre".

Najzabawniejsze w tej politycznej schizofrenii jest to, że sam lewicowy rząd brytyjski zapiera się rękami i nogami, wielokrotnie powtarzając, że o żadnym przystąpieniu do unii celnej czy jednolitego rynku nie ma mowy. Premier mówi w prawo, burmistrz stolicy w lewo. Kabaret!

Żeby dopełnić obrazu nędzy i rozpaczy, wicepremier Angela Rayner postanowiła publicznie zaatakować pomysły własnego rządu! Ostrzegła we wtorek, że ich własne propozycje utrudniające osiedlanie się migrantom są "niebrytyjskie" i stanowią "naruszenie zaufania". Sadiq oczywiście od razu dołączył do chóru buntowników, wyrażając ufną nadzieję, że rząd Partii Pracy jednak posłucha jego, Angeli i innych oburzonych działaczy.

Podsumowując: oni nie potrzebują opozycji, bo sami ze sobą nie potrafią się dogadać. Lewa ręka nie wie, kogo właśnie bije prawa. Patrzymy na to z rozbawieniem, ale pamiętajmy – ci ludzie próbują zarządzać naszym krajem. Boże, chroń Wielką Brytanię przed rządem Partii Pracy! 🇬🇧🤦‍♂️

M. Kurzdym ✌️🇵🇱🇬🇧❤️

18/03/2026

Drodzy Państwo, trzymajcie się mocno swoich portfeli i zapnijcie pasy, bo Home Office właśnie odpaliło protokół "Wielka Wyprzedaż Wiz".

Oto najnowszy, iście "genialny" plan obecnych rządzących: po co zmuszać migrantów do zdawania rygorystycznych egzaminów językowych (tych samych, które dają prawo do osiedlenia się czy obywatelstwa) w nudnych, strzeżonych ośrodkach, których i tak mamy ponad 1 300 na całym świecie? Zamiast tego, w pełni cyfrowe testy będzie można zdawać z absolutnie dowolnego miejsca. Wyobraźcie to sobie: wygodna kanapa, ciepła herbata, a w tle wujek z Chicago dyktujący odpowiedzi. A to wszystko za jedyne... 816 milionów funtów z naszych podatków!

Największe organizacje przeprowadzające testy wpadły w taką panikę, że aż wystosowały błagalny list do minister spraw wewnętrznych, Shabany Mahmood. Z rozpaczą tłumaczą w nim, że zdalne egzaminy to w zasadzie otwarte zaproszenie na kawę dla oszustów. Eksperci z przerażeniem wymieniają tu branżowe "innowacje": podszywanie się pod zdających, bezczelne dzielenie ekranu ze znajomymi, ukryte słuchawki, a wreszcie zatrudnienie na pełen etat sztucznej inteligencji. Innymi słowy, zamiast testu z języka angielskiego, fundujemy sobie za grube miliony globalny sprawdzian ze sprytu i obsługi ChatGPT!

Co najbardziej komiczne, nawet Australia już w zeszłym roku poszła po rozum do głowy i z hukiem zakazała zdalnych testów językowych, bo zorientowała się, że ich wiarygodność to czysta farsa. Ale my na Wyspach? My najwyraźniej kochamy być w awangardzie wyrzucania publicznych pieniędzy w błoto, osłabiając bezpieczeństwo własnego systemu imigracyjnego.

A teraz absolutna wisienka na tym torcie absurdu: w ramach tego samego systemu, od 2026 roku podnosimy poprzeczkę – wymagania językowe dla wiz pracowniczych zostaną wywindowane do poziomu brytyjskiej matury, czyli A-level. To oznacza, że docelowo nowi przybysze będą musieli posługiwać się angielszczyzną lepszą, niż potrafi to spora część rodowitych Brytyjczyków! Oczywiście, wszystko to przy niezwykle optymistycznym założeniu, że egzaminu na literaturze Szekspira nie zda za nich zmyślny algorytm z Doliny Krzemowej.

Podsumowując: rząd chwali się, że podnosi standardy i zaostrza politykę migracyjną. Wyszło jak zwykle – chcieli uszczelnić granice, a montują w nich wirtualne drzwi obrotowe z darmowym Wi-Fi. Monty Python złożyłby pozew o plagiat...

M. Kurzdym ✌️🇵🇱🇬🇧❤️

25/12/2025

🎄 Z okazji Świąt Bożego Narodzenia 🎄

W tym wyjątkowym czasie życzę Wam wszystkim pokoju, zdrowia i nadziei.
Niech Boże Narodzenie napełni Wasze domy ciepłem, a serca wdzięcznością - za to, co mamy, i za tych, którzy są obok.

Niech te Święta będą momentem zatrzymania, rodzinnego pojednania i cichej radości - tak potrzebnej w dzisiejszym świecie.

Z serca - Wesołych Świąt i błogosławionego Nowego Roku!
🇵🇱🇬🇧

M. Kurzdym ✌️🇵🇱🇬🇧❤️

***kwUK

Address


Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Radio Bez Granic posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Radio Bez Granic:

  • Want your business to be the top-listed Media Company?

Share