16/04/2025
Z podróży wróciłam 6 miesięcy temu, a na linii pusty dźwięk. Czas, by Podsłuchowisko narodziło się z popiołów w końcu nadszedł. O ciszy, długich powrotach, wchodzeniu w nową rzeczywistość i o procesowaniu podróży będzie nieco później. Zaczynamy z pozytywnym akcentem i wraz z podsłuchujemy, przesłuchujemy, rozmawiamy z Mateuszem Andrulewiczem () – rowerowym włóczęgą, sakwiarskim erudytą, człowiekiem ciekawskim z filozoficznym zacięciem.
Mateusz opowiada o swojej pierwszej długiej podróży, która miała zaprowadzić go do Kapsztadu, a skończyła się w Sudanie. Ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że tak właśnie musi być.
O tym, dlaczego był to skok na głęboką wodę. O tym, co się dzieje, gdy człowiek w końcu rusza z miejsca i wychodzi ze swojej bańki. O tym, że jak już raz wsiądziesz na rower, to ciężko się z nim pożegnać.
Nie będzie poradnika. Będzie opowieść. I powrót Podsłuchowiska po długiej ciszy.