25/03/2026
Drugi dzień naszego pobytu rozpoczął się od śniadania...pewnie teraz pomyślicie "też mi atrakcja" ale czy ktoś z Was spotkał się z tym, iż na śniadanie podawano robaki w wędzonej papryce??? 😉
Na szczęście "bugs for breakfast" były tylko małym dodatkiem do szynki, sera i innego "nudnego" menu 😅
Pomimo początkowo pochmurnej i wilgotnej pogody udało się zrealizować cały plan zwiedzania, a był on ambitny!
Cirkelbrolen - most pieszo-rowerowy, składający się z 5 okręgów. Most z założenia był mostem ruchomym, nam jednak nie udało się zobaczyć czy faktycznie do dziś taki pozostał.
Wolne Miasto Christiania - jeżeli miałabym wskazać rzecz, która mi się w Kopenhadze nie podobała to właśnie Christiania - dzielnica niezależna od władz, z wlasnymi zasadami np. zakazem biegania. Kiedyś zagłębie artystów i ludzi idących pod prąd. Teraz raczej obraz nędzy i rozpaczy...pomimo kilku nawet fajnych murali.
Pałac Christiansborg - to w nim mieści się m.in Parlament Duński. Naszym celem była jednak wieża pałacu, z której roztacza się widok na całą Kopenhagę. Co ciekawe wejście na wieżę jest bezpłatne ale poprzedzone kontrolą osobistą (zupełnie jak na lotnisku).
Amalienborg - zimowa rezydencja duńskiej rodziny królewskiej. Codziennie o 12 następuje tu uroczysta zmiana warty. Podobno jeżeli odbywa się przy udziale orkiestry rodzina królewska gości w pałacu.
Kościół Shreka - a tak naprawdę Grundtvigs Kirke, kościół protestancki, który tak zainspirował twórców Shreka, że na jego podobieństwo stworzyli świątynie, w której Fiona miała wziąć ślub z Lordem Farquaadem.
Københavns Rådhus i Rådhuspladsen - Ratusz i Plac Ratuszowy - zlokalizowany tuż przy słynnych Ogrodach Tivoli. To tutaj znajdziecie pomnik Andersena. My dodatkowo natrafiłyśmy na świętowanie Nowego Roku Kurdystanu...
Strøgen - najbardziej znana ulica handlowa w Kopenhadze. Jeżeli szukacie sklepów typu Prada czy Gucci znajdziecie je właśnie tam. Razem z nimi znajdziecie tam również tłumy turystów... 😅
,
,
,