15/08/2022
Tydzień temu zakończyły się Nowe Horyzonty, wypada więc nam napisać chociaż kilka słów. W tym roku mogliśmy uczestniczyć w festiwalu wyłącznie w formie online, toteż, niestety, ominęła nas duża część premier czy seansów, na które najbardziej liczyliśmy. Finalnie udało nam się obejrzeć zaledwie 10 filmów, ale połowa z nich okazała się ciekawymi seansami, którym udało się albo zachwycić nas formą i poziomem realizacji, albo przynajmniej wywołać ciekawe przemyślenia czy dyskusje.
Oto więc filmy, które najbardziej przypadły nam do gustu z tej wąskiej selekcji, albo które poszerzyły nasze horyzonty filmowe (kolejność przypadkowa):
1. "Pod ziemią" – Nie będziemy ukrywać, że jesteśmy wielkimi fanami slow cinema, ale nawet w obrębie tej estetyki, “Pod ziemią” jest filmem absolutnie wyjątkowym. Fabularnie, film skupia się na wyprawie speleologicznej do najgłębszej jaskini w Europie, to jednak tylko jego powierzchowna warstwa – głównymi bohaterami są tutaj krajobrazy, atmosfera jaskini, wspólne doświadczenie jej eksplorowania, oraz subtelnie wyprowadzony wątek przeżyć wewnętrznych. Film nie stara się być reprezentacją historycznej wyprawy, opowiedziany bez muzyki i bez dialogów, staje się wspólną medytacją, z nienachalną paralelą pomiędzy eksploracją jaskini i żywotem anonimowego pasterza.
Trzeba także pamiętać jak dużym wyzwaniem była realizacja filmu w takich warunkach, ekipa filmowa musiała bowiem rzeczywiście zejść do jaskini i spora część scen rozgrywa się właśnie w jej odmętach. Frammartino, jako certyfikowany speleolog, musiał pracować w warunkach wysokiej wilgotności, za jedyne oświetlenie mając hełmy eksploratorów, wyłuskując godzinę kręcenia na kilkanaście godzin przygotowań, a wszystko to używając zaawansowanych kamer i systemu audio Dolby Atmos. Efektem jest niezwykle przejmujący i werystyczny portret mistycznej i pradawnej przestrzeni jaskini, w której człowiek jest jedynie pokornym, chwilowym intruzem. Zdecydowanie zazdrościmy możliwości przeżycia tego seansu w kinie.
Trailer filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=tSESIvz2888
Rozmowa z reżyserem o warunkach kręcenia filmu:
https://filmmakermagazine.com/114490-interview-michelangelo-frammartino-il-buco-100-percent-humidity/ #.YvmTXxSZM2w
2. “Afterwater” – czyli najbardziej haptyczny film ostatnich czasów, zakrawający o eksperyment formalny. Film praktycznie pozbawiony jest fabuły, w kontemplacyjny sposób ukazuje powrót ludzi na łono natury – obserwujemy więc odpoczynek nad jeziorem w ciszy, chodzenie boso po trawie, wodę spływającą po nagich ciałach, dotyk drugiej osoby… Bohaterowie i miejsca zmieniają się, powoli wyzbywając się resztek śladów cywilizacji i przechodząc w zwierzęcość, a skąpa do tej pory narracja głosowa zmienia się już tylko w oddechy i mruki.
Można powiedzieć, że „Afterwater” ukazuje zezwierzęcenie ludzi, ale nie możemy się oprzeć wrażeniu, że natura jest tu raczej idealizowana, a intymna relacja z nią – romantyzowana czy wręcz erotyzowana. Ludzkie figury są tu niemal abstrakcyjne, trwając jedynie w nienaturalnym transie, spacerując czy ocierając się o siebie, nic ponad to. Trudno więc stwierdzić, co dokładnie film postuluje. Nie przypadł nam do gustu także zabieg degradacji formalnej, w trakcie seansu bowiem format zmienia się z cyfrowego na wideo oraz na taśmę filmową. Film ma jednak wyjątkowy klimat, a sam seans może stać się substytutem odpoczynku na łonie natury, bądź inspiracją do niego.
Trailer filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=cC6ZO3OnXY0
3. ”O niedogodności narodzin” – Tematyka sztucznej inteligencji, robotów czy androidów była już wielokrotnie przerabiana przez popkulturę i filmy, lecz aż nazbyt często są to wizje fatalistyczne. Tymczasem “O niedogodności narodzin”, pożyczając swój tytuł od książki Emila Ciorana, przedstawia ten temat w formie kameralnego dramatu psychologicznego. Toteż zamiast buntu androidów i dominacji świata, w powolnym tempie obserwujemy relację Elli z jej właścicielem, o wiele od niej starszym. W dziewczynce nie czuć robotyczności, jej wizerunek i zachowanie znajdują się już daleko poza doliną niesamowitości, być może przez to wzbudza więc w swoich “właścicielach” bardzo konkretne emocje i zachowania, wydobywając na wierzch ukrywane przez nich traumy. Androidka staje się tutaj jednocześnie figurą outsidera, próbującego zrozumieć ludzkość, jak i terapeutycznym kompanem, nowym członkiem rodziny. Jej własna osobowość czy świadomość zapewne celowo jest w filmie praktycznie nieobecna, staje się więc głównie zwierciadłem, odbijającym ludzką naturę.
Wydaje nam się jednak, że ten film obroniłby się lepiej jako krótki metraż, momentami też niepotrzebnie sili się na budowanie napięcia, które nigdy nie znajduje uzasadnienia czy ujścia. Niedawno udało nam się obejrzeć bardzo podobny (choć prawdopodobnie lepszy) “After Yang” i warto zestawić ze sobą te dwa filmy, jako że w ciekawy sposób uzupełniają poruszane przez siebie wątki.
W “After Yang”, android może stać się członkiem rodziny, mieć własną tożsamość, wrażliwość czy nawet tajemnice. Jego życie wewnętrzne fascynuje ludzi, chcących dowiedzieć się, co android może myśleć i czuć. W “O niedogodności narodzin” natomiast android może stać się jedynie substytutem relacji z człowiekiem, wypełnić pewną lukę w życiu ludzi, lecz nigdy całkowicie. To, czego oczekują od Ellie jej właściciele, wydaje się niepokojące czy nawet krzywdzące, lecz na bohaterce nie robi to wrażenia. Jej emocje, myśli czy pragnienia nikogo nie interesują, a dla widza pozostają nieodgadnione.
Trailer filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=ykWO1FhqTfo
Trailer “After Yang”:
https://www.youtube.com/watch?v=wShQIuCYboE
4. “Poświęcenie Hasana” – Hasan poświęcił swoje życie utrzymaniu sadu, który odziedziczył po swojej rodzinie. Z pozoru wydaje się być sprawiedliwym pracodawcą, dobrym mężem i religijnym człowiekiem, oddanym swojej wierze. W praktyce jednak tkwi w wieloletnim konflikcie ze swym bratem, nie potrafi szczerze rozmawiać z żoną, bo nie chce pokazywać swoich słabości, a jego decyzje i manipulacje często krzywdzą jego sąsiadów i oddanych pracowników. Gdy na terenach należących do Hasana inżynierzy zaczynają planować postawienie słupów elektrycznych, bohater boi się o klęskę swojego gospodarstwa. Niczym doświadczony polityk stara się osiągnąć kompromis, pociągnąć za właściwe sznurki, by uratować sytuację swojej rodziny. Jego działania pozostają jednak wątpliwe moralnie, a na jaw wychodzą długo skrywane traumy. Bohater musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, jak i z postępującą urbanizacją, zachowując przy tym swoją pozycję społeczną.
Kaplanoğlu po raz kolejny przedstawia prostą, lecz wieloznaczną przypowieść o człowieku, rodzinie i społeczeństwie. Zabiera widza na obrzeża Turcji, gdzie relacja człowieka z naturą i ich wzajemne zależności mają zupełnie inne, metafizyczne oblicze.
Trailer filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=2rP74biHfy4
5. “Eami” – Dwudziesty pierwszy wiek to zapewne ostatni, w którym dane nam będzie jeszcze obserwować wiele z unikatowych rdzennych kultur, usłyszeć ich język i poznać ich wrażliwość. Jest to więc ostatni moment, by dać im szansę na opowiedzenie o sobie z ich własnej perspektywy. Taką właśnie próbą wydaje się być “Eami” Paz Enciny, swoisty strumień świadomości plemienia Ayoreo, zamieszkującego lasy Ameryki Południowej. Tytuł filmu oznacza, “las” oraz “świat” – to, co najważniejsze dla tej grupy etnicznej. Wyjątkowy język, będący przejawem zupełnie innej relacji z naturą, staje się kluczem do zrozumienia tożsamości i sposobu myślenia plemienia, ukazuje traumy i problemy, z jakimi współcześnie muszą się mierzyć. Czym jest dom dla plemienia, które traci zamieszkiwane od pokoleń tereny i musi odnaleźć się w skomplikowanej rzeczywistości stworzonej przez zachodniego człowieka?
Doceniamy ten film ze względu na unikatową, bezosobową narrację, przyjmującą perspektywę kolektywnej świadomości plemienia. Płynąc poprzez czas, wiatr i animalistyczne formy życia, przeżywamy jednocześnie mity założycielskie plemienia, jak i dezorientującą historię mordu oraz przymusowego wysiedlenia, która nagle przekreśla pradawny porządek rzeczy.
Trailer filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=j_WZGMo9BXo