15/04/2020
To proste 🙂
SZCZĘŚLIWI LUDZIE
Wiecie co? Nie jestem za żadną lewicą. Za żadnym strajkiem kobiet. Za żadnym czarnym protestem. Jestem za ludźmi. Jesteśmy cudownymi istotami. Wszyscy. Jeśli komuś dzieje się krzywda - zbieramy się i walczymy w jego obronie. Czyż to nie piękne? Nie musi to być nazywane. Nie musimy być polityczni, czarni, biali czy czerwoni. Wystarczy, że wierzymy w ludzkość. Wierzymy, że nasze życie ma sens. Że możemy zmienić sprawy, które nam się nie podobają. My po prostu zmieniamy świat. Nie jesteśmy nikomu podporządkowani. Nie towarzyszy nam idea, którą musimy za wszelką cenę strzec. Jesteśmy niezależni. I jesteśmy ludźmi, każdy z nas ma w głowie swoje myśli.
Nie obchodzi mnie czyj jest hashtag i czy mogę z niego korzystać. Nie obchodzi mnie kto co i komu ukradł. Ostatecznie wszyscy walczymy o to samo. Nie obchodzi mnie, że komuś, kogo nigdy nie będzie dana sprawa dotyczyć, się coś nie podoba. Nieważne dla mnie jest, że dla kogoś jest coś obrzydliwe, nieodpowiedzialne czy cokolwiek sobie tam wymyślicie. Nie obchodzi mnie co ludzie robią ze swoimi ciałami, z kim chodzą za rękę, jak się ubierają, czy się malują ani co jedzą na śniadanie. Nic z tych rzeczy. Każdy człowiek ma prawo decydować o sobie.
Jestem sobą, mam swoje własne ciało. Jednoczmy się, łączmy, zaprzyjaźniajmy, zamiast się rozdzielać, kłócić i nienawidzić. Ja tylko chcę, żeby ludzie się uśmiechali. Żeby byli szczęśliwi.
Dajmy im wybór, niech robią, co chcą. Ja nie mogę, czy to takie trudne? Nie decydujcie za innych. Nie bądźcie przestępcami, proszę.
Odrzućmy wszystkie uprzedzenia. Walczmy o szczęśliwe życie dla ludzi, którzy zamieszkują razem z nami naszą planetę. I tyle. Kropka.