02/06/2026
(książka jutra)
Tekst bez którego trudno sobie wyobrazić istnienie szeregu eksperymentów w sztuce, Autora, który jest tak niedzisiejszy, że nie wiadomo, czy przyszłe pokolenia go zrozumieją, tak osobny, że w wielu krajach tylko kilka strzech czeka na niego (ale za to jakich). Którego spotkała krytyka bez jednego dobrego zdania i który szczęśliwie trafił na kilku uważnych czytelników (ale za to jakich).
"Impresje z Afryki" Raymonda Roussela w przekładzie i z posłowiem Tomasza Swobody już za dwa tygodnie będą dostępne na naszej stronie. Ten tytuł nie trafi do powszechnej dystrybucji.
Są książki dziwne, ale i takie, przy których samo słowo „dziwność” wydaje się zbyt skromne. "Impresje z Afryki" Raymonda Roussela należą do tej drugiej kategorii. To powieść, która udaje relację z podróży, by za chwilę przeobrazić się w katalog cudów, pokaz osobliwości, machinę narracyjną napędzaną wyobraźnią równie ścisłą, co nieobliczalną. Afryka jest tu miejscem i zarazem dekoracją, pretekstem i sceną, na której rzeczy, słowa i zdarzenia występują przeciw zdrowemu rozsądkowi.
Roussel, jeden z wielkich patronów nowoczesnej literatury, podziwiany przez surrealistów, OuLiPo i wszystkich miłośników literackich wynalazków, tworzy świat rządzony logiką snu, ale skonstruowany z matematyczną precyzją. Każdy szczegół ma znaczenie, choć znaczenie to nie zawsze daje się uchwycić od razu; każda scena wydaje się kaprysem, choć za kaprysem stoi bezwzględna dyscyplina formy.
Czyta się tę książkę jak zapis fantazji ekscentrycznego inżyniera albo sen śniony przez encyklopedię. A zarazem trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie tutaj, w tej osobliwości utkanej z pozorów, rodzi się znaczna część literatury XX wieku.
Raymond Roussel pisze źle. Jego styl jest mdły i nijaki. […] Efekt końcowy jest prawie zawsze pozbawiony wdzięku z punktu widzenia literackiej urody […]. Oto stajemy wobec doskonałego przeciwieństwa tego, kogo zwykło się nazywać dobrym pisarzem: Raymond Roussel nie ma nic do powiedzenia i jeszcze mówi źle…
Alain Robbe-Grillet
Niczego nie pragnął tak bardzo jak sławy i nie poszedł na żadne ustępstwa, aby ją zdobyć.
Robert Desnos
Jego wysiłek zmierza ku stworzeniu fikcyjnego świata, całkowicie sztucznego, niemającego nic wspólnego z rzeczywistością; to, co tworzy Roussel, ma wartość tylko w takiej mierze, w jakiej jest zmyślone, a czyni to prawdziwym jedynie siłą swojego geniuszu, bez konieczności odwoływania się do jakiejś odległej rzeczywistości.
Michel Leiris
https://officyna.com.pl/produkt/impresje-z-afryki/
Premiera: 17.06
Przełożył Tomasz Swoboda
Zredagował Karol Poręba
Korektą zajęli się Łukasz Urbaniak i Maja Wójcik
Projekt graficzny należy do Niny Dębowiak
A projekt typograficzny i skład do Moniki Rawskiej