Officyna

Officyna Literatura humanistyczna i bardzo dobra proza.

Szanowni Państwo,Zapowiedź zapowiedzi, czyli rozmowa Łukasza Kaczyńskiego z Jerzym Jarniewiczem o książce „Trans, czyli ...
08/05/2026

Szanowni Państwo,

Zapowiedź zapowiedzi, czyli rozmowa Łukasza Kaczyńskiego z Jerzym Jarniewiczem o książce „Trans, czyli transfer, transgresja, translacja”, która odbyła się niedawno w Bibliotece Tuvim.
A w poniedziałek zapowiedź, z Jerzym Jarniewiczem w roli głównej oczywiście.

JERZY JARNIEWICZ o książce "Trans czyli transfer, transgresja, translacja". PREMIERA Z OFFICYNĄ

Szanowni Państwo,„Prawo powszedniego ciążenia” Marianne Fritz w przekładzie Małgorzaty Gralińskiej właśnie przyjechało d...
05/05/2026

Szanowni Państwo,
„Prawo powszedniego ciążenia” Marianne Fritz w przekładzie Małgorzaty Gralińskiej właśnie przyjechało do magazynu, przyjęcia w Polsce oczywiście nie jesteśmy pewni, ale w krajach, w których ta powieść się ukazała, wyglądało to mniej więcej tak:

Napisana żywym językiem, który maskuje swój prawdziwy cel, ta powoli narastająca opowieść grozy cicho i metodycznie wkracza w samo serce rodzinnej ciemności... Wojna prześladuje tę powieść, potęgując ciężar codziennych spraw i zła, które Fritz tak pomysłowo analizuje.

New York Times

„Prawo powszedniego ciążenia” to dopracowane do perfekcji arcydzieło narracji, mały klejnot, który pokazuje wszystko, co potrafi (i powinien), nie sprawiając wrażenia, jakby się do tego
szczególnie starał.

Los Angeles Review of Books

Robert Musil, w porządku, ale czy czytaliście kiedyś Marianne Fritz? Najwyższy czas odkryć jej debiut.

Peter Neumann, Die Zeit

W swojej pisarskiej izolatce Fritz bez skrupułów zignorowała wszelkie normy, konwencje i ustalenia gatunku powieści, aby stworzyć zapierającą dech w piersiach alternatywę dla literatury narracyjnej innych pisarzy. Dzieło radykalne pod względem literackim, stanowiące sprzeciw wobec społecznej i politycznej niesprawiedliwości.

Uwe Schütte, Der Freitag

„Prawo powszedniego ciążenia” Marianne Fritz należy do najmroczniejszych, ale też najlepszych dzieł literatury austriackiej po 1945 roku.

Erich Klein, Anzeiger

Zakończenie jest jak cios w brzuch. Choć rozumiemy »prawo powszedniego ciążenia«, nigdy nie wyobrażalibyśmy sobie tego, co się wydarzy; nigdy nie przyszłoby nam do głowy, że zakończenie będzie tak nagłe i zaskakujące, że zmusi nas do ponownego przemyślenia naszych własnych wyobrażeń o bohaterach i ponownego przeczytania niektórych rozdziałów tej powieści.
Elena de Pablos, La Huella Digital

Małe, wstrząsające arcydzieło.
Brian Evenson – pisarz, autor m.in. „Dni ostatnich”

To, co powinno pozostać po lekturze „Prawo powszedniego ciążenia”, to raczej uczucie niepokoju i jednocześnie nieodpartej potrzeby. Niepokoju z powodu mistrzostwa, z jakim Marianne Fritz przedstawiła czytelnikowi skomplikowany i destabilizujący portret kobiecej psychiki. A palące z powodu potrzeby dalszego czytania Fritz i każdej innej autorki, która pokazuje, że inne światy (literatury kobiecej) są możliwe.

Fantastic Plastic Mag

Fritz pisze w sposób mocny, złożony i oryginalny, co pozwala jej poruszyć najgłębsze struny ludzkiej duszy, również dzięki świadomemu łamaniu niektórych zasad składniowych i gramatycznych… aż po wstrząsającą eksplozję logiki szaleństwa.
Michela Marzano – filozofka, autorka m.in. „Oblicz lęku”

Książka od dziś jest dostępna na naszej stronie, za miesiąc powinna pojawić się w paru księgarniach, nie będzie dostępna w powszechnej dystrybucji.

Zapraszamy do lektury!

https://officyna.com.pl/produkt/prawo-powszedniego-ciazenia/

Szanowni Państwo,Wszyscy wiemy, że jest wiele wspaniałych książek, które należą do nieoczywistego kanonu i które czekają...
24/04/2026

Szanowni Państwo,

Wszyscy wiemy, że jest wiele wspaniałych książek, które należą do nieoczywistego kanonu i które czekają na przekład. Wygląda na to, że w tym roku zaproponujemy Państwu kilka takich tytułów, a pierwszym z nich jest debiut prozatorski Marianne Fritz „Prawo powszedniego ciążenia” (przeł. Małgorzata Gralińska), za który Autorka otrzymała Nagrodę im. Roberta Walsera.

O czym jest ta malutka książeczka? W powojennej Austrii, pod powierzchnią odbudowy i sukcesu, rozgrywa się dramat Berty Kschyk. Przytłoczona społecznym pragmatyzmem i emocjonalną obojętnością otoczenia, Berta staje się studium psychicznej izolacji. Tytułowe „prawo powszedniego ciążenia” to nieubłagany ciężar norm, ról i historii, które determinują jednostkę silniej niż jej własna wola.

Marianne Fritz to Autorka, która z pisania o ludziach zmarginalizowanych czy porzuconych przez społeczeństwo w formie osobnej i nieuchwytnej zamknęła własne życie. Przedstawiany debiut jest najprawdopodobniej jej jedynym przekładalnym tekstem, zapowiadającym eksperymentalny „Festung”, który porzucili redaktorzy i korektorzy, który uruchomił wśród krytyków zabawę „na której stronie to porzuciłeś”, który Thomas Bernhard nazwał „największą znaną mi do tej pory wydawniczą żenadą”…

Elfriede Jelinek: To dzieło unikatowe, przed którym można stać tylko jak pobożny muzułmanin przed Al-Kabą. Prawdopodobnie jestem w całości zbyt mała na Marianne Fritz, ona się we mnie nie mieści.

Premiera: 05.05. Miesiąc później książka pojawi się w paru księgarniach w kraju.

Seria: Aldyna pod redakcja Łukasza Musiała
Przekład: Małgorzata Gralińska
Redakcja: Adam Pluszka
Korekta: Piotr Królak
Projekt graficzny, typograficzny oraz skład: Monika Rawska

https://officyna.com.pl/produkt/prawo-powszedniego-ciazenia/

Szanowni Państwo,Jak najlepiej możemy uczcić rocznicę urodzin (i śmierci) Williama Shakespeare’a oraz rocznicę śmierci M...
23/04/2026

Szanowni Państwo,

Jak najlepiej możemy uczcić rocznicę urodzin (i śmierci) Williama Shakespeare’a oraz rocznicę śmierci Miguela de Cervantesa? Wznawiając książkę wyspiarza piszącego jednym z języków romańskich oczywiście. „Kłamstwa nocy” Gesualda Bufalina w przekładzie Haliny Kralowej są ponownie dostępne na naszej stronie, mamy nadzieję, że za miesiąc pojawią się w kilku zaprzyjaźnionych księgarniach. Ten tytuł nie będzie powszechnie dostępny.
A zaczyna się tak:

I Gdzie
Zjedli niewiele lub nic. Potrawy, choć bardziej niż zwykle wyszukane, bo usłużny strażnik starał się je dobrze przyprawić, miały smak nieprzyjazny, każdy kęs w ustach zmieniał się w popiół. Brak apetytu jest, jak wiadomo, nieodzowny w pożegnalny wieczór. W związku z czym, jako że egzekucja odbyć się miała nazajutrz skoro świt, baron nie przestawał się oburzać na tę hipokryzję, która każe podawać skazańcom niepotrzebne smakołyki, zatruwając je równocześnie bez skrupułów myślą o bliskim końcu.
– Śmierć z pustym brzuchem nie będzie piękna – narzekał. – A jeszcze tak wcześnie! Kiedy światło budzi w nas największe nadzieje…
Saglimbeni przyznał mu rację na swój zwykły poetycki sposób:
– To fakt, że zachód byłby porą stosowniejszą. Z lekka żałobny, niskie ciemne chmury w kolorze karmazynu i fioletu, które litościwie nakłaniają do spokoju. A tak, wręcz odwrotnie, odniesiemy wrażenie, że jesteśmy przedmiotem niewybaczalnej eksmisji.
Żołnierz nie powiedział słowa i zdawał się przyglądać własnym butom. Postawił kołnierz bluzy, jakby mu było zimno. Za to Narcyz:
– Wieczór czy ranek, co to za różnica – wyjąkał i niepomny na dobre wychowanie zaczął płakać.

Dobrej lektury!

https://officyna.com.pl/produkt/klamstwa-nocy/

Szanowni Państwo,Długo nie mógł wrócić do nas pewien Włoch… przepraszamy – Sycylijczyk. Jednak już się pojawił w zapowie...
08/04/2026

Szanowni Państwo,

Długo nie mógł wrócić do nas pewien Włoch… przepraszamy – Sycylijczyk. Jednak już się pojawił w zapowiedziach, a za dwa tygodnie będzie można go nabyć na naszej stronie, później – mamy nadzieję – w paru księgarniach w kraju. Ten tytuł również nie trafi do standardowej dystrybucji.

A tymże tytułem są „Kłamstwa nocy” Gesualda Bufalina w przekładzie i z posłowiem Haliny Kralowej. Książka tak silnie nieobecna na rynku, że nawet na popularnym portalu nie szło jej znaleźć.

https://officyna.com.pl/produkt/klamstwa-nocy/

Szanowni Państwo,W najnowszym numerze Tygodnik Powszechny, Kinga Piotrowiak-Junkiert poleca Państwa uwadze tom drugi "Tr...
12/03/2026

Szanowni Państwo,

W najnowszym numerze Tygodnik Powszechny, Kinga Piotrowiak-Junkiert poleca Państwa uwadze tom drugi "Trylogii siedmiogrodzkiej", do polecenia dołączamy życzenia pięknego przedwiośnia.

Książkę można nabyć tu: https://officyna.com.pl/produkt/zwazone/

A także w: Warszawie (Księgarnia Czarnego, Najlepsza Księgarnia, BookBook Księgarnia Wiejska 14, Trzy Jeże), Łodzi (Księgarnia E. Stompel), Katowicach (Księgarnia Liber), Krakowie (Mocak) i Gdyni (Cafe Księgarnia Vademecum).

Zapraszamy na stronę, do księgarń i do lektury!

Drodzy Państwo!Co te książki jeszcze robią w magazynie?„Pan Mikołaj, czyli serce ludzkie odsłonione” Nicolasa Edme Rétif...
27/02/2026

Drodzy Państwo!
Co te książki jeszcze robią w magazynie?

„Pan Mikołaj, czyli serce ludzkie odsłonione” Nicolasa Edme Rétifa de la Bretonne’a za 9,90 :)
Wielki libertyn i przeciwnik słynnego markiza, kronikarz XVIII w. Paryża, mitoman, pisarz-założyciel dla nurtu autofikcji. A kto go wydaje we Francji? Gallimard! A w której serii? W Plejadzie! Wyżej się nie da.

Inny przekład wspaniałego Ryszarda Engelkinga, czyli „Pani Bovary”, po raz pierwszy ukazał się ponad 150 lat po wydaniu francuskim i wtedy polscy czytelnicy zgodnie zachwycili się tym dziełem. Dzięki tej pracy translatorskiej pojęliśmy wielkość powieści Flauberta. Uwaga, całe 35 zł.

A Pasolini? Na ten przekład czekaliśmy ponad 60 lat. Wielki Pasolini, wspaniała Kasia Skórska, Rzym, jakiego nie ma, twórca, który prowadzi nas po mieście i daje wgląd w swoją wrażliwość, pokazuje, jak patrzył na rzeczywistość, a dzięki tej powieści dostrzegamy powiązania z jego wczesnymi filmami, tak bezkompromisowymi i bolesnymi. Całe 20 zł.

Na św. Hieronima, prosimy tego nie robić tłumaczom i literaturze!

https://officyna.com.pl/kategoria/och-nagroda-och-promocja/

Szanowni Państwo,Skoro otrzymaliśmy niezwykłą nagrodę, czujemy się zobowiązani do odwdzięczenia się tym, bez których ta ...
23/02/2026

Szanowni Państwo,

Skoro otrzymaliśmy niezwykłą nagrodę, czujemy się zobowiązani do odwdzięczenia się tym, bez których ta praca by nie istniała i nie miała najmniejszego sensu.

No więc:

Wpadła nagroda

Wpada promocja

Bo tak wypada.

Od dziś do niedzieli wieczór. Sklep twierdzi, że żadnej promocji nie ma, że ceny ostatnio były właśnie tak przyjazne… skąd on to wziął – nie wiemy. Link do promocji znajduje się na końcu tekstu.

Promocję ułożyliśmy „tematycznie” (mocno autorski ten układ…), ponieważ książki przez rok od premiery zachowują u nas na stronie ceny okładkowe – tych ruszać nie będziemy – to zerkniemy na lata poprzedzające rok 2025.

Co ważne, prosimy, by przed zakupem się zarejestrować/zalogować, inaczej strona zawiesi się na przetwarzaniu, wprowadziliśmy tę konieczność ze względu na ebooki, chcemy, by mieli je Państwo stale w swoim panelu, a nie jedynie w mailu.

Rok zamknęliśmy „Tam, w dole” Jorisa-Karla Huysmansa w przekładzie nieodżałowanego Ryszarda Engelkinga. Rzecz dzieje się w XIX w. Paryżu, gdzie brud rozumiany dosłownie i metaforycznie panoszy się niczym władca tego miasta. Jako uzupełnienie tej lektury proponujemy „Uliczników” Piera Paolo Pasoliniego w przekładzie Katarzyny Skórskiej (nagroda im. L. Staffa!), których akcję autor osadził w powojennym Rzymie, brudnym, nie inaczej, z bohaterami, którzy żyjąc z dnia na dzień, nie kłopoczą się rozważaniami nad etycznym życiem. To od tego świata Pasolini dał tytuł jednemu ze swoich najsłynniejszych esejów, „Po ludobójstwie”, to w tej powieści można poczuć również klimat pierwszych dwóch filmów tego giganta.

Przedostatnią książką zeszłego roku był „Zespół Odepa” Krzysztofa Bartnickiego, kto zna twórczość tego Pana, temu żadne dopowiedzenia się nie są potrzebne, a kto nie zna, niech przeczyta i „Zespół Odepa” i książkę, którą dla lektury korespondencyjnej proponujemy. A jest to „Sweeny wśród drzew” Flanna O’Briena w przekładzie Krzysztofa Fordońskiego. O’Brien stworzył powieść, która jest uznawana wg wielu za pierwszą postmodernistyczną. Postmodernizm to oczywiście nie jest formułka, w której zamknie się wyobraźnię Krzysztofa Bartnickiego (nie bądźmy naiwni), ale jeśli spojrzymy na całość jako brawurowy eksperyment podszyty nietuzinkowym poczuciem humoru, to ten duet trudno będzie przebić nawet sekstetowi.

Przedprzedostatnią książką ubiegłego roku był „Trans, czyli transfer, transgresja, translacja” Jerzego Jarniewicza, trzecia książka tego autora, której podstawą refleksji jest przekład, a że teksty są bardzo ożywcze i dadzą asumpt środowisku literacko-translatorskiemu do długo trwających dyskusji, to partnerować tej pozycji mogą wyłącznie „Zdania, glosy, destylaty” Tomasza Swobody, drugiego czarodzieja krytyki przekładu, człowieka, który tak pisze o translacji, że wraz z lekturą kolejnych jego esejów, puchnie lista książek do przeczytania. A każdemu, kto owe szkice przeczytał, wydaje się, że bliżej jest zrozumienia tej magicznej sztuki, jaką jest przekład.

Kolejną przedostatnią książką roku, który skończył się prawie dwa miesiące temu, jest „Ta ciemna ćma” Andrzeja Kopackiego, oj, jakie gęste są te eseje, nic dziwnego, traktują w końcu o wierszach, które traktują o śmierci… No tak, ale to nie o smutku, a o wnikliwej lekturze jest pisanie, i tu – uwaga, wyjątek – proponujemy wcześniejszą książkę tego samego Autora. Z dwóch powodów, „Ta ciemna ćma” jest swoistą kontynuacją „21 wierszy w przekładzie i szkicach”, a zarazem te dwie książki dzieli naprawdę dużo, warto poczytać o tym, jak wybitny tłumacz przekłada wybrane wiersze i jak o tych przekładach pisze.

„Ten wielki Gatsby” Francisa Scotta Fitzgeralda w przekładzie Macieja Świerkockiego wspaniale rozmawia z „Ziemią niczyją” Eduarda Antonia Parry w przekładzie Tomasza Pindla. Fitzgerald pisze o człowieku z marginesu, który wymyśla się od zera, który widzi sens swego życia w związku z dziewczyną z wyższych sfer i który robi wszystko, by do tychże sfer przynależeć. A Parra? Pisze o tych, którzy nigdy swoich brudnych ulic, rozpadających się domów czy dzielnic nędzy nie opuszczą, gdy Fitzgerald delikatnie sugeruje napięcie erotyczne, Parra pisze tak, że ono się wylewa z kolejnych stron, a fizyczność postaci jest wszechobecna. Wspaniałe opowiadania.

„Ciemny, ciemny las” Jorge Volpiego w przekładzie Tomasza Pindla, tekst mroczny i bolesny powinien zostać uzupełniony antologią przekładów poetyckich Leszka Engelkinga „Moje maski, moje twarze”, dla samego zachwytu, że ktoś taki jak ten wybitny tłumacz był wśród nas, wspomniana antologia (piszemy z pamięci) zawiera przekłady z siedmiu języków.

„Pułapka” Emmanuela Bove’a w przekładzie Jacka Giszczaka jest tekstem pozornie prostym i surowym, u podstawy też kafkowskim, uzupełnijmy go więc literackim majstersztykiem, z wycyzelowanym każdym zdaniem, kilkukrotnie dłuższym, ale z jednym wspólnym punktem: zagubieniem głównych bohaterów. Emma Bovary, podobnie jak Joseph Bridet, daje się zwieść pozorom i pomaga rzeczywistości w założeniu pułapki, w którą ma wpaść. Przełożył nieoceniony Ryszard Engelking.

No i pierwszy tytuł z zeszłego roku, „Pustynia Tatarów” Dina Buzzatiego w przekładzie Alojzego Pałłasza, przejrzanym przez Katarzynę Skórską. Buzzati zajął się tematem ważkim, zachowując prostotę stylu, proponujemy Państwu rewers tej monety, czyli „Pana Profesora dzienniki sekretny”, w której tytułowy profesor Zenon Ela atakuje Artura Przybysławskiego, autora książki „Pan Profesor”, za to, jak został w niej sportretowany. I korzysta z tylu literackich form wyrazu, ile sobie jego profesorska głowa przypomni.

I na koniec promocja bez żadnej okazji. Kiedy kilka lat temu wydawaliśmy „Pana Mikołaja, czyli serce ludzkie odmienione” Nicolasa Edme’a Rétifa de la Bretonne’a w przekładzie Ryszarda Engelkinga, usłyszeliśmy, że w mediach dużo się wydarzy, ponieważ to był przekład w środowisku legendarny, powstający przez wiele lat, będący marzeniem Pana Ryszarda, jedynego w kraju nad Wisłą znawcy i specjalisty od Bretonne’a, pisarza niezwykłego, bardzo ważnego dla literatury francuskiej (co w Polsce nie jest wiedzą powszechną), dla nurtu autofikcji czy miłośników Paryża. Deklaracje deklaracjami, w mediach odpowiedziała nam cisza, a nieduży nakład okazał się zupełnie przestrzelony, proponujemy go więc Państwu za bezcen. Przekładem na łamach „Literatury na Świecie” zachwycał się Marek Bieńczyk, to nam wszystkim powinno wystarczyć.

https://officyna.com.pl/kategoria/och-nagroda-och-promocja/

Szanowni Państwo,Szykowaliśmy zgrabny post o jednej z naszych książek, a tymczasem się okazało, że redakcja Magazynu Lit...
20/02/2026

Szanowni Państwo,

Szykowaliśmy zgrabny post o jednej z naszych książek, a tymczasem się okazało, że redakcja Magazynu Literackiego KSIĄŻKI, przeczytała ich trochę i postanowiła naszą robotę wydawniczą wyróżnić. Właśnie otrzymaliśmy tytuł „Wydawca roku”. To oznacza, że mamy glejt, że warto nas czytać, że to dobre książki, że rok 2025 był dobry (nam lata 2009-2024 też się podobały), że redakcja ML KSIĄŻKI nas czyta (prawda?).
No, to nadrabiamy zaległości, i czytamy Officynę, zostali Państwo pozbawieni ostatnich wymówek.

Szanowni Państwo,„Zważone” Miklósa Bánffyego jest już w magazynie, ślemy natychmiast! Co ważne, wpierw prosimy się zarej...
03/02/2026

Szanowni Państwo,

„Zważone” Miklósa Bánffyego jest już w magazynie, ślemy natychmiast! Co ważne, wpierw prosimy się zarejestrować/zalogować, inaczej zakupy nie będą możliwe.

Ponieważ wielcy Autorzy lubią dobre towarzystwo, to proponujemy zakup małego pakietu literatury węgierskiej, obniżyliśmy również ceny tomu pierwszego „Trylogii...” oraz „Złotego latawca” Dezső Kosztolányiego (wszystkie tytuły przełożyła Irena Makarewicz).

https://officyna.com.pl/produkt/zwazone/

https://officyna.com.pl/produkt/policzone/

https://officyna.com.pl/produkt/zloty-latawiec/

A ponieważ nam mało, to przejrzeliśmy dość uważnie stany magazynowe i wyszło nam, że kilka niedostępnych już lub trudno dostępnych tytułów leży i czeka na Państwa, niektóre w skromnych liczbach, niektóre w dość frywolnych, ale są i mają własną „kategorię”:

https://officyna.com.pl/kategoria/tylko-u-nas/

Udanych zakupów i jeszcze lepszej lektury!

Wydawnictwo Officyna od kilku lat publikuje tytuły stanowiące kanon literatury światowej w nowych przekładach a także takie, które w naszym odczuciu do tego kanonu aspirują.

Szanowni Państwo,Z duża radością zapowiadamy tom drugi „Trylogii siedmiogrodzkiej” Miklósa Bánffyego „Zważone” w przekła...
15/01/2026

Szanowni Państwo,

Z duża radością zapowiadamy tom drugi „Trylogii siedmiogrodzkiej” Miklósa Bánffyego „Zważone” w przekładzie Ireny Makarewicz.

Co ważne, od 03.02.2026 książka będzie dostępna na naszej stronie, a miesiąc później w poniższych księgarniach:

Stompel (Łódź)

Najlepsza (Warszawa)

Wiejska 14 (Warszawa)

Czarnego (Warszawa)

Vademecum (Gdynia)

Mocak (Kraków)

Lista ta może jeszcze ulec rozszerzeniu. Zdecydowaliśmy jednak, że „Zważone” nie będzie wprowadzane do standardowej ogólnopolskiej dystrybucji. To rozwiązanie pozwala nam zachować kontrolę nad dostępnością książki i jej ceną – a w konsekwencji realnie wspierać wydawanie wymagających, wielotomowych (i wielkogabarytowych) tytułów, takich jak „Trylogia siedmiogrodzka”.

Mamy nadzieję, że ten sposób dystrybucji okaże się dla Państwa czytelny i pozwoli nam doprowadzić cały cykl do końca w formie, jaką od początku zakładaliśmy.

https://officyna.com.pl/produkt/zwazone/

[Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.]

Adres

Łódź
93-114

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Officyna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Officyna:

Udostępnij

Kategoria