05/03/2026
📉 Beton czy zieleń? Będzie spór o centrum Bemowa ??
Wczorajsza sesja Rady Dzielnicy pokazała, że przyszłość terenu po dawnym Tesco przy ul. Górczewskiej wcale nie jest oczywista. Choć miasto ma ambitną wizję zgodną z głosami mieszkańców, na drodze stają twarde realia prawne i ogromne pieniądze.
Wizja miasta vs. interesy inwestora
Po konsultacjach z radnymi i mieszkańcami miasto zaproponowało plan, który stawia na tereny usługowe, usługi publiczne (szkoły, placówki zdrowotne, kulturę) oraz dużo zieleni. Miejsca na nowe blokowiska przewidziano niewiele. Jednak spółka, która jest użytkownikiem wieczystym aż 73% tego obszaru, przedstawiła na sesji zupełnie inne stanowisko. Ich zdaniem miejska propozycja zbyt mocno ingeruje w ich dotychczasowe założenia gospodarcze i prawo do zagospodarowania terenu.
Patowa sytuacja i 140 milionów w tle.
Spółka dysponuje terenem na podstawie umowy z 1989 roku, która obowiązuje aż do 2089 roku.
💰 Koszt odszkodowań: Spółka szacuje, że za zmianę przeznaczenia 40 tys. mkw. gruntu miasto może zapłacić nawet 140 mln zł.
⏳ Ryzyko zamrożenia: teoretycznie gdy plan wejdzie w życie w obecnej formie, sprawa może na lata utknąć w sądach.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Obecne usługi i parking dla wielu osób są wystarczające, ale na jak długo? Istnieje realne ryzyko, że zamiast nowej szkoły czy parku, przez dekady będziemy mijać ogrodzony, niszczejący teren.
Rada jednogłośnie opowiedziała się za proponowanym planem i przyjęła wizję odszkodowań. Teraz ta opinia trafi do m.st Warszawy.
Czy uda się pogodzić potrzeby mieszkańców z prawem wieczystego użytkowania?
Na razie pewne są tylko kontrowersje.
Czekamy na Wasze głosy! 👇