Czasopis

Czasopis Беларускі грамадска-культурны часопіс / Białoruskie pismo społec Gdzie kupić?

• Białystok:
1. Centrum Kultury Prawosławnej, ul. św. Mikołaja 5.
2. Mikołaja 3.
3.

Sklepik Bractwa Młodzieży Prawosławnej, ul. św. Kioski „Ruch” i punkty sprzedaży firmy „Ruch” w sklepach:
— ul. Kolejowa 9 (nr 1058),
— ul. Mazowiecka 39 (nr1850),
— ul. Sienkiewicza 5 (nr 1032),
— ul. Boh. Monte Cassino, obok Dworca PKS (nr 1001),
— ul. Suraska 2 (nr 1003),
— ul. Lipowa (nr 1497),
— ul. Bema (nr 3018). Aby „Cz” stale kupować w dowolnie wybranym kiosku, wystarczy takie zapot

rzebowanie zgłosić sprzedawcy.

4. Kioski i punkty sprzedaży prasy firmy Kolporter S.A.:
— na Dworcu PKP,
— na Dworcu PKS,
— ul. Rzymowskiego 22,
— ul. Pułaskiego 61,
— Zagumienna 7,
— ul. Sienkiewicza 82 (przy Urzędzie Pracy),
— Rynek Kościuszki,
— Waszyngtona 18,
— Upalna 80,
— Dojlidy Fabryczne 6,
— Szpital PSK,
— Warszawska 72/8 (LOTTO),
— sklep PMB (ul. Piastowska 25),
— sklep Markpol (ul. Berlinga),
— Hotel Cristal (kiosk),
— sklep Deo Żak (Zwierzyniecka),
— sklep przy ul. Upalnej 82.

5. Hipermarkety:
— Auchan, ul. Produkcyjna 84 (punkt sprzedaży prasy),
— Makro, Al. Jana Pawła II 92 (kioski).

5. Księgarnie:
— „Akcent”, ul. Rynek Kościuszki 17,
— MPiK, ul. Rynek Kościuszki 6.

• Województwo Podlaskie:
1. Kioski i punkty sprzedaży „Ruchu” i „Kolportera” oraz w sklepach m.in:

b) w Bielsku Podlaskim:
— ul. Białowieska 107 (sklep),
— ul. Kaznowskiego 24 (sklep),
— Plac Ratuszowy 15 (kiosk),
— ul. Mickiewicza (kiosk nr 6020),
— Dworzec PKS (kiosk nr 1038). c) w Hajnówce:
— ul. Lipowa 57 (sklep),
— ul. Lipowa 1 (sklep),
— ul. Lipowa 164 (sklep),
— ul. Dworcowa 2 (kiosk),
— ul. 3 Maja (kiosk nr 0012),
— ul. Lipowa (kiosk nr 6026). d) w Sokółce:
— kiosk przy ul. Kolejowej,
— sklep Beta (ul. Grodzieńska 9). e) w Czeremsze:
— ul. 1 Maja 80. f) w Kleszczelach:
— Plac Parkowy 32.

• Warszawa:
— Główna Księgarnia Naukowa im. Bolesława Prusa, ul. Krakowskie Przedmieście 7,
— Centrum Prasy i Książki Narodów Słowiańskich, ul. J. Gagarina 15.

• Wybrzeże:
— Dworzec Główny PKP w Gdańsku, kiosk,
— Dworzec Główny PKP w Sopocie, kiosk,
— Gdańsk, ul. Piwnej 19 (salon prasowy),
— Gdańsk, ul. Trubadurów 6 (salon prasowy)

[У Беларусі]Modły protestantów za Łukaszenkę, Putina i Trumpa na stadionie w MińskuЗАПІСЫ ЧАСУ (IV/V 2026)🔘 Andrzej Pocz...
07/06/2026

[У Беларусі]

Modły protestantów za Łukaszenkę, Putina i Trumpa na stadionie w Mińsku
ЗАПІСЫ ЧАСУ (IV/V 2026)

🔘 Andrzej Poczobut wolny. 28 kwietnia na przejściu granicznym Białowieża-Piererow doszło do wymiany więźniów w formule „pięciu za pięciu”. Białoruś zwolniła trzech obywateli Polski oraz dwóch obywateli Mołdawii. Wśród nich znalazł się Andrzej Poczobut – dziennikarz i działacz polskiej mniejszości, przetrzymywany w więzieniu od 2021 r. Wymiana była częścią większej operacji przeprowadzonej z udziałem siedmiu państw: Polski, Białorusi, USA, Rosji, Ukrainy, Mołdawii i Kazachstanu. Władze polskie szczególne podziękowania skierowały do prezydenta USA i jego administracji.

🔘 9 maja uroczyście obchodzono w całym kraju Dzień Zwycięstwa. W głównych uroczystościach w Mińsku uczestniczył Aleksander Łukaszenka, który kilka godzin wcześniej był na defiladzie na Placu Czerwonym w Moskwie. W wypowiedzi po ceremonii składania wieńców i kwiatów pod Pomnikiem Zwycięstwa białoruski dyktator wezwał do sprowadzenia szczątków radzieckich żołnierzy z Europy. – Trzeba sprowadzić ich do domu – powiedział, komentując w ten sposób liczne przykłady demontowania pomników wdzięczności Armii Czerwonej w niektórych krajach.

🔘 W jednej ze swoich wypowiedzi minister spraw zagranicznych Maksim Ryżankoŭ zadeklarował gotowość do rozmów z polskimi władzami na poziomie wiceministrów spraw zagranicznych. Jak określił, kwestie polskich warunków przywracania relacji z Mińskiem „zostały zdjęte”. Można się domyślać, iż chodziło tu m.in. o zwolnienie z więzienia Andrzeja Poczobuta, a także zmniejszenie presji migracyjnej na granicy. Jak dodał białoruski minister, na wznowieniu relacji „zyskają obie strony”.

🔘 11 maja Aleksander Łukaszenka odbył spotkanie z dowództwem białoruskiej armii, poświęcone państwowym programom zbrojeniowym i państwowemu „porządkowi obronnemu”. Kolejny raz już mówił o przygotowaniach do wojny, której… chciałby uniknąć. Poinformował o działaniach mobilizacyjnych oraz modernizacji uzbrojenia dodając, iż głównymi priorytetami nowego programu zbrojeniowego na lata 2026-2030 będą systemy walki elektronicznej i przeciwrakietowej, rozpoznanie, łączność i obrona powietrzna krótkiego zasięgu.

🔘 W dniach 16-17 maja na stadionie Czyżouka–Arena w Mińsku odbył się wielki religijny protestancki Festiwal Nadziei. Wziął w nim udział znany w świecie popularny kaznodzieja z USA Franklin Grem. W przeddzień festiwalu złożył wizytę Aleksandrowi Łukaszence. Towarzyszyła mu Greta von Sastaren, żona specjalnego wysłannika prezydenta Donalda Trumpa do spraw Białorusi Johna Coale’a. Grem w kazaniu nawoływał do modlitwy za Łukaszenkę i Putina, a on sam odmówił modlitwę za Trumpa. Przy akompaniamencie orkiestry symfonicznej śpiewał 1300-osobowy chór. Wystąpili także popularni białoruscy artyści i wykonawcy z zagranicy. Cały stadion – blisko 10 tys. osób – wraz chórem zaśpiewał na stojąco po białorusku hymn „Mahutny Boża”.

[dalszą część tekstu przeczytasz na naszej stronie www, link w pierwszym komentarzu 👇 oraz papierowym wydaniu]

[У Польшчы]Grecy dziesiątą ustawową mniejszością narodową w PolsceЗАПІСЫ ЧАСУ (IV/V 2026)🔘 29 kwietnia w Warszawie w Cen...
06/06/2026

[У Польшчы]

Grecy dziesiątą ustawową mniejszością narodową w Polsce
ЗАПІСЫ ЧАСУ (IV/V 2026)

🔘 29 kwietnia w Warszawie w Centrum Białoruskiej Solidarności, ul. Oleandrów 6/2, I p., rozpoczęła działalność księgarnia Kamunikat Shop. Utworzyła ją Fundacja Kamunikat, zarządzana przez Jarosława Iwaniuka, która prowadzi białoruską bibliotekę internetową i działalność wydawniczą.

🔘 30 kwietnia Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji dokonał zmian w zakresie kwot dotacji na 2026 r. na realizację zadań w celu zachowania i rozwoju tożsamości kulturowej mniejszości narodowych. Było to możliwe w związku ze zwiększeniem o 3 mln zł środków budżetowych. Organizacje i uprawnione podmioty wnioski mogły składać od 2 do 16 marca. W zaakceptowanym wykazie zwiększenia wyniosły najczęściej 3-5 proc. na wydawanie czasopism (m.in. „Niwy” i „Czasopisu”) oraz 7-20 proc. na organizację imprez kulturalnych. 7 maja został ogłoszony dodatkowy nabór ofert, w którym preferowane są działania z wykorzystaniem form cyfrowych

[dalszą część tekstu przeczytasz na naszej stronie www, link w pierwszym komentarzu 👇 oraz papierowym wydaniu]

[На Падляшшы]XX Zjazd BTSK. Liczne białoruskie akcenty w ramach akcji Noce MuzeówЗАПІСЫ ЧАСУ (IV/V 2026)🔘 26 kwietnia na...
05/06/2026

[На Падляшшы]

XX Zjazd BTSK. Liczne białoruskie akcenty w ramach akcji Noce Muzeów
ЗАПІСЫ ЧАСУ (IV/V 2026)

🔘 26 kwietnia na Skwerze Wolnej Białorusi w pobliżu Konsulatu Republiki Białoruś w Białymstoku odbyło się wydarzenie w ramach akcji Czarnobylski Szlach 2026, poświęcone 40. rocznicy wybuchu w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Uczestnicy wiecu przypomnieli, że katastrofa z 1986 r. była jedną z największych tego typu tragedii w historii. Najbardziej dotknęła Białoruś i Ukrainę i wpłynęła na losy milionów ludzi. Główne przesłanie tegorocznej akcji brzmiało: „Nie – dla nowego Czarnobyla. Nie – dla broni jądrowej w Białorusi”. Podobne akcje odbyły się również Warszawie i Wilnie. Czarnobylski Szlach to coroczny marsz opozycji białoruskiej, który odbywa się 26 kwietnia, w rocznicę katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Po raz pierwszy miał miejsce w 1989 r.

🔘 27 kwietnia w Białymstoku, w ramach białoruskich kursów „Mova nanova”, odbyło się spotkanie z prof. Olegiem Łatyszonkiem. Naukowiec z Uniwersytetu w Białymstoku wystąpił z referatem „Historia Białorusi od poł. XVIII w. do naszych czasów”.

🔘 Od 2 do 23 maja odbywały się doroczne wydarzenia w ramach cyklu „Tam po majowuj rosi”, organizowanego od lat przez Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach. 2 maja obrzędy i pieśni związane z majem, odbywające się dawniej na podlaskich białoruskich wsiach, prezentowano w Zbuczu, 10 maja „Korowaj Jurianski” gościł w Daszach, a 23 maja w Gredelach.

🔘 10 maja w Białymstoku odbył się XX Krajowy Zjazd Delegatów Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego. Podczas spotkania delegaci podsumowali wyniki działalności organizacji w ostatnich latach oraz wybrali nowe władze. Przewodniczącym BTSK na kolejną kadencję został wybrany ponownie Bazyli Siegień.

🔘 W dniach 11-16 maja w prawosławnym soborze św. Trójcy w Hajnówce odbył się kolejny Międzynarodowy Festiwal Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej. Wzięło w nim udział blisko 30 chórów i zespołów z dziewięciu krajów: Polski, Bułgarii, Czarnogóry, Egiptu, Gruzji, Indii, Łotwy, Serbii i Ukrainy (zabrakło wykonawców z Rosji i Białorusi). Grand Prix festiwalu zdobył Młodzieżowy Chór Cerkiewnego Towarzystwa Śpiewaczego „Branko” z Niszu w Serbii. Organizatorem festiwalu jest Stowarzyszenie Miłośnicy Muzyki Cerkiewnej, a honorowym patronatem objął wydarzenie prezydent RP Karol Nawrocki.

🔘 24 maja koncertem finałowym zakończył się w Białymstoku bliźniaczy Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej „Hajnówka”. W przesłuchaniach konkursowych w sali przy ulicy Podleśnej wystąpiło dziewiętnaście chórów z trzynastu krajów Europy i Azji, oprócz Polski m.in. ze Szwecji, Azerbejdżanu, Armenii, Ukrainy i Grecji. W najbardziej prestiżowej kategorii chórów zawodowych równorzędne pierwsze nagrody zdobyły Bizantyjski Chór Aten z Grecji i Chór Kameralny „Woskresinnia” z Iwano-Frankiwska w Ukrainie. Jury w protokole końcowym wyraziło zadowolenie, iż festiwal „cieszy się akceptacją i życzliwym wsparciem najwyższych władz państwowych, miejskich i wojewódzkich”.

🔘 15 maja absolwenci pisali maturę z języka białoruskiego w liceach w Bielsku Podlaskim i Hajnówce. W II Liceum z Białoruskim Językiem Nauczania im. Bronisława Taraszkiewicza w Bielsku Podlaskim do egzaminu na poziomie podstawowym przystąpiły 3 osoby, a 11 było zwolnionych, natomiast w II LO z Dodatkową Nauką Języka Białoruskiego w Hajnówce maturę z białoruskiego pisało 59 uczniów, 15 było zwolnionych z egzaminu. W hajnowskiej szkole matura z języka białoruskiego jest w dalszym ciągu obowiązkowa, w bielskiej placówce natomiast z białoruskiego zrezygnowało wiele osób już w poprzednim roku szkolnym, gdy ministerstwo edukacji i kuratorium podało wytyczne, według których matura z tego języka nie jest już w tej szkole obowiązkowa.

[dalszą część tekstu przeczytasz na naszej stronie www, link w pierwszym komentarzu 👇 oraz papierowym wydaniu]

[Humor]Wołodia – szutnik (2)ZwukiRyhoru͡wski czas zawsze najlepij odmierowaw p͡ojezd. Raz w rokowi koli͡ej myniała swoju...
04/06/2026

[Humor]

Wołodia – szutnik (2)

Zwuki

Ryhoru͡wski czas zawsze najlepij odmierowaw p͡ojezd. Raz w rokowi koli͡ej myniała swoju rozpis’ pojezdouw, ale tak neznaczno. Paru minut w odnu abo druhu storonu. Hławna rozpis’ od prawie sta l͡it buła takaja samaja. Rano dwa pojezda wyznaczali czas. Piersza to „piątka”. Jak perejechała w storonu Bi͡els’ka, to buw znak, że wstawaty treba. Korowy podoity, abo wyberatys’ na robotu i wspi͡ety na druhi pojezd – si͡udemku. Połowyna seła j͡ezdyła w prawo, do B͡ilśka abo Biłostoka. W storonu Czeremchi t͡olko nekotory. Piontka projeżdżała tycho, bez swystania. A jak „s͡iudemka” je͡chała, to jak budylnyk. Ws͡i͡ch ostalnych nedospawszych budyła. Jak bu͡ła na perejizdowi koło Suchow͡ulciów, to swystała dowho i protiahło.

To i najbulsz oporny i linywy śpiochy budyliś. We͡czerom toże dwa pojezda czas wyznaczali. „Tru͡jka” i „piątka” jechali z Biłostoku do Czeromchi. J͡imi woroczaliś tyji szczo do roboty rano pojiechali. Pojezda swystali. Czasom b͡uw to świst korotki, takaja zajawka prywitalna, czasom dowhi i protiahły jak jakojeś nyszczastie stałoś. Prymirno, jak w 1967 rokowi samohod z wolen’skoju molodiożoju na suchowuls’kum perejizdowi pod siudemku wjihaw, to swystała pronikliwo trywożno hołosom dowhim, protiahłym żałosnym. Trywohu obwi͡eszczała.

Spodobaliś tyji hołosa Wołodi. I zadumaw parowoz poudawaty.

Osenni weczera ranowato naczynaliś. Uże jak „truojka” z Bi͡ls’ka perejihała, to temnowato robyłoś. Lude uśpili ranij w hospodarci uprawytyś i najczast͡ij uże w chatach s͡idili. Weczora żdali..

To Wołodia prydumaw, szto poszut͡yti można i parowoz poudawaty. Prychodyw do ch͡aty i kryczaty naczynaw. M͡iew obrobatanu c͡iełu korobku r͡uoznyh hołos͡uw. Dowhi, korotki modulowany, pererywysty. I naczynaw kryczaty. Czasom nyspod͡iwano ot tak z nyczoho. Czasom pytaw, czy można. Wołodin kryk buw mo͡ucny, doniuo͡sły. Aż st͡iny chaty i stekło w oknach dryżało. To najczast͡ij hospodar hlanuw na Wolodiu i nakazowaw stychnuty.

– O żesz ty, durnyj, tycho bud’ ne strasz ludy.

Wołodi sponarawyłas’ taja szutka i uże z mi͡siec chodyw od chaty do chaty podweczorkom i kryczaw. Nu probowaw, ale nychto ne dozwolaw. I taja hulnia tak protiahowałaś. Uże chi͡ba z m͡iesec’ abo i dowsz.

[dalszu czast' sioho tekstu proczytajesz na naszoji storonci www, w linkowi u perszum komentarowi 👇 a takoż u paperowum wydani]

(protiah bude)
Eugeniusz (Gienik) Siemieniuk

[Проза часу]Ваенны карэспандэнтСпачатку ніхто не верыў яго запіскам. Казалі, што ваенны карэспандэнт павінен пісаць пра ...
03/06/2026

[Проза часу]

Ваенны карэспандэнт

Спачатку ніхто не верыў яго запіскам. Казалі, што ваенны карэспандэнт павінен пісаць пра грукат артылерыі, дым над гарадамі, танкі ў гразі і салдат, якія не спалі тры дні. Тым часам Фёдар дасылаў рэдакцыі данясенні пра цішыню. У першай было напісана: «Фронт сёння зрушыўся на некалькі кіламетраў, але самай важнай падзеяй дня быў сабака, які заснуў пасярод вуліцы, і ніхто яго не прагнаў». Рэдактар коратка адказаў: «Дашлі што-небудзь рэальнае». Таму Фёдар даслаў яшчэ адзін даклад. Ён апісаў краму з хлебам, якая адкрылася, нягледзячы на абстрэл. Пра пажылую жанчыну, якая прыйшла па адну булачку і сышла з трыма, бо пекар сказаў: «На заўтра таксама». Апісаў хлопчыка, які збіраў гільзы не для таго, каб гуляць у ваенныя гульні, а каб прадаць іх на металалом і купіць фарбу для свайго ровара. Рэдакцыйны калектыў пачаў нервавацца.

«Дзе баі?» – спыталіся ў яго па тэлефоне. «Ты на вайне ці ў адпачынку?» Потым Фёдар зірнуў у акно разбуранага гатэля. Удалечыні грымела артылерыя. Вельмі далёка. «Я менавіта там, дзе мне трэба быць», – адказаў ён. Нарэшце ён даслаў тэкст, які іх задаволіў. Апісаў там начны абстрэл, ракеты, што праносіліся па небе, будынак, які валіўся як картачны домік. Ён напісаў пра страх і крыкі. Артыкул трапіў на першую старонку. Чытачы былі крануты. Рэдакцыя ганарылася. Аднак Фёдар даслаў яго не з горада, дзе быў. Ён напісаў яго з архіву.

[астатнюю частку тэксту вы можаце прачытаць на нашым сайце: спасылка ў першым каментары 👇 і ў папяровым выданні]

Міра Лукша

Netfliksowe Podlasie, czyli kto tu jest statystąLatem ubiegłego roku Podlasie po raz kolejny stało się plenerem dla międ...
02/06/2026

Netfliksowe Podlasie, czyli kto tu jest statystą

Latem ubiegłego roku Podlasie po raz kolejny stało się plenerem dla międzynarodowej produkcji platformy streamingowej Netflix. Gotowy film w reżyserii Łukasza Kośmickiego można oglądać od 1 kwietnia. Obraz z tytułem właśnie „Podlasie” szybko zebrał przed telewizory i ekrany smartfonów miliony Polaków. Jak można było się spodziewać, zachwytom widzów towarzyszyło oburzenie mieszkańców naszego regionu. Reakcje te wpisują się w dobrze nam znane spory o jego wizerunek, stereotypy czy smaki w kategoriach: centrum/peryferia, większość/mniejszość czy sztuka filmowa/produkcyjniak. Mnie, co zrozumiałe, najbardziej interesowały wątki dotyczące białoruskiej mniejszości i prawosławia. Spoiler alert: nie było ich, ale to nie znaczy, że recenzji nie będzie.

Zacznę nieco optymistycznie. Historyczna część Podlasia faktycznie w ostatnich latach w polskiej kinematografii stała się popularna. Nasz region z różnych powodów filmowcy polubili. Dość powiedzieć, że „Podlasie” to kontynuacja poprzedniego filmu „Nic na siłę”. Twórcy filmowi upatrzyli sobie nasze pogranicze ze względu na walory, których na zachód od Białegostoku – w Dobrzyniewie czy Goniądzu – brak. To piękna snycerka, urokliwe okiennice, zdobienia, kolorowe malowanie oszalowanych drewnianych chałup, zwarta zabudowa, drewniane cerkiewki i kaplice, niewielka gęstość zaludnienia, bujna dziewicza jeszcze przyroda, rozciągnięta między doliną Narwi a Puszczą Białowieską. No i rzecz jasna orientalizmy, czyli pozostałości po naszych niepolskich przodkach odrębnego wyznania.

[dalszą część tekstu przeczytasz na naszej stronie www, link w pierwszym komentarzu 👇 oraz papierowym wydaniu]

Tomasz Sulima

[Уладзімір Караткевіч: чалавек, які даў надзею]Казкі Караткевіча і „светлая” палітыка МашэраваАртыкул-серыял, прысвечаны...
01/06/2026

[Уладзімір Караткевіч: чалавек, які даў надзею]

Казкі Караткевіча і „светлая” палітыка Машэрава
Артыкул-серыял, прысвечаны 95-годдзю са дня нараджэння пісьменніка (ч.7)

Напачатку 1970-х гадоў усё складвалася, здаецца, як мае быць. Крытыкі ўжо не так кусаюцца, а то і ўвогуле хваляць.

Пра Якава Герцовіча забываюць.

З’яўляюцца прыхільнікі нават сярод партыйных дзеячаў.

У побытавым сэнсе ўсё таксама пачынае наладжвацца.

Уладзімір Караткевіч пераязджае ў цэнтр Менска на вуліцу Карла Маркса ў знакаміты пісьменніцкі дом, дзе ў розныя часы жылі такія класікі, як Пятро Глебка, Янка Маўр, Іван Навуменка, Уладзімір Някляеў.

У пятніцу, 19-га лютага 1971 года, наш герой ажаніўся з Валянцінай Браніславаўнай Нікіцінай, якая была ягонай прыхільніцай.

Валяніцна Браніславаўна даглядала за ім, узяла на сябе вырашэнне ўсіх побытавых пытанняў. Яна сачыла, каб крый Божа, ён не прапусціў у праграме перадач мультфільмы, якія Караткевіч вельмі любіў глядзець… „Аспід!”.. – так звярталася яна да яго, – Аспід! Ідзі глядзець свае мультфільмы”.

Нягледзячы на тое, што наш герой выдаваўся і цэнзура асабліва не чапала, але нагодаў для радасці, тым не меньш, было мала.

Тагачасны кіраўнік БССР Машэраў займаўся злачыннай меліярацыяй (Караткевіч адзін з нямногіх, хто адкрыта крытыкаваў гэта ў эсэ „Званы ў прадонні азёр” у 1969-м); зачыняў беларускія школы (да 1969 года каля 30% школьнікаў БССР не вывучалі беларускую мову, а ў Мінску гэты паказчык дасягаў 90%.), таму ў гарадах беларускае навучанне практычна знікла, якое захавалася пераважна ў вёсках і невялікіх населеных пунктах; разбураў Машэраў гістарычныя цэнтры Менска, Віцебска ды іншых беларускіх гарадоў і мястэчак; пры Машэраве адбываліся забойствы асобных нацыянальных дзеячаў (Лявон Баразна).

Караткевіч хаваўся ад „светлай” машэраўскай рэчаіснасці ў мульфільмах і казках.

У той перыяд ён ня толькі глядзеў мультфільмы, але і напісаў нямала казак, напрыклад класічную „Чортаў скарб”, у якой паказваў, што здараецца, калі тваю хату акупіруе дэман, які здзекуецца з цябе і жыцця нікому не дае.

У канцы лютага 1975 года выходзіць зборнік „Казкі” Уладзіміра Караткевіча. Акрамя згаданага „Чортава скарба”, там была надрукаваная цудоўная рэч „Верабей, сава і птушыны суд”, пра дзёрзкага хуліганістага вераб’я, які змагаецца супраць сістэмы.

У казках Караткевіча ўсё заканчвалася шчасліва… А ў жыцці, кажучы паэтычнай мовай, за вясною, поўнай надзеі, наступае няўтульнае лета другой паловы 70-х – першай паловы 80-х. гг.

[астатнюю частку тэксту вы можаце прачытаць на нашым сайце: спасылка ў першым каментары 👇 і ў папяровым выданні]

Васіль Дранько-Майсюк

„Leśny” z Padlipak (1)Z cyklu "Płacz zvanoŭ" (cz. 30)19 stycznia 1945 r., dwa dni pośle taho jak krasnaarmiejcy z I-aj a...
31/05/2026

„Leśny” z Padlipak (1)

Z cyklu "Płacz zvanoŭ" (cz. 30)

19 stycznia 1945 r., dwa dni pośle taho jak krasnaarmiejcy z I-aj armijaj polskaho wojska ŭziali Warszawu, gienierałam Leapoldam Akulickim była raspuszczana Armia Krajowa. Ale mnohija jaje sałdaty i tyja, chto tam zapisaŭso, nie zdalisa. Stwaryli padpolnuju bajewuju arhanizacyju „Wolność i Niepodległość” (WiN) i raszyli dalej wajawać, uże z nowym kamunistycznym paradkam na adwajawanych ad hitlaraŭcaŭ ziemlach. Jaszcze doŭho, bo paru let, wieryli, szto woś, woś paczniecca treciaja suświetnaja wajna. Na hety raz Ameryki z Sawieckim Sajuzam. Akoŭcy mocno byli pirakonany, szto tedy ŭdasca ŭstanawić na nowo dawajennuju Polsku. Tymczasam napadali na pastarunki milicji, uboŭcaŭ, wojsko, kamunistycznuju administracju, zabiwali sakrataroŭ Polskaj Raboczaj Partii (PPR) i ŭsich tych, jakija pawodle ich chililisa da „narodnaj właści”. Na Biełastoczczynie prawia ŭsie jany byli katolikami – dzieści z dalok, ale i tutejszymi, taksama zahranicznikami, repatryjantami – i asabliwo nie dawiarali prawasłaŭnym. Ad ich i ŭsialakich bandydaŭ, zładziejŭ „ruskija” mocno tedy zaciarpieli. Tyja nie dawali im spakojno żyć, a z niekatorych wiosak wyhaniali nawat u repatriacyju ŭ Sawiecki Sajuz.

[astatniuju czastku tekstu wy możacie praczytać na naszym sajcie: spasyłka ŭ pierszym kamientary 👇 i ŭ papiarowym wydanni]

(dalej budzia)
Jurak Chmialeŭski

[Kaliś pisali]Śnieg, krew i „akord”Z cyklu "Sołowki – wyspa tortur i śmierci" (Wspomnienia z katorgi sowieckiej, cz. 25)...
30/05/2026

[Kaliś pisali]

Śnieg, krew i „akord”
Z cyklu "Sołowki – wyspa tortur i śmierci" (Wspomnienia z katorgi sowieckiej, cz. 25)

Idziemy dalej. Że ktoś tam zamarzł, że zginął straszną śmiercią, nas już nie ciekawi. Przecież to zjawisko zwyczajne, na które roztrzęsione nerwy więźnia nie reagują.

Nagle strzał i krzyki. Po przybyciu na roboty kilku więźniów, już przedtem karanych karcerem z oblewaniem wodą, po cichu odłączyło się od partii pracujących i nie chcąc kaleczyć się zaczęło uciekać. Dojrzeli to dozorcy i ławą pognali na nartach za uciekającymi, a dziesiętnicy bocznymi dróżkami.

Już dopadli dwóch i katują „drynami”…

Trzeci dobiegł do utorowanej szerszej drogi i… Strzał, krzyki i ciche konanie.

W oddali już trzecią dobę bez przerwy pracuje ledwo powłócząc nogami partia więźniów pozostawionych w lesie za karę, ponieważ nie wykończyła akordu. Niektórzy stoją ponuro i nie reagują nawet na bicie dozorców i dziesiętników, a do przyniesionego wiadra wody nikt nie dotyka. Tylko skwapliwie pożarli funt czarnego chleba, dany im jako racja dzienna.

W odległości kilku kroków krzykiem i łajaniem zmuszają dozorcy więźnia do pracy. Kategorycznie odmawia, tłumacząc się przemęczeniem, głodem, złym ubraniem, odmrożonymi nogami i rękoma.

Gdy krzyki i różne „pomatuszki” nie pomagają – biją „drynami” i kolbami. Z ust więźnia-kryminalisty w odstępach między uderzeniami dobywają się jęki i wśród najcyniczniejszych przekleństw słowa: pasożyty, męczyciele, gady… i szczyt łajaniny kryminalistów – „lahawyja”.

[dalszą część tekstu przeczytasz na naszej stronie www, link w pierwszym komentarzu 👇 oraz papierowym wydaniu]

(D. c. n.)
Franciszek Pietkiewicz

„Kurjer Wileński”, nr 40 (2282), 19 lutego 1932 r

Białostocka SB i Białorusini (1968-1988)Zgoda na współpracę za paszport do Ameryki. Agent z Hajnówki zwerbowany po nasłu...
29/05/2026

Białostocka SB i Białorusini (1968-1988)

Zgoda na współpracę za paszport do Ameryki. Agent z Hajnówki zwerbowany po nasłuchu Radia Wolna Europa. SB i BAS

Z cyklu "Oficerowie i agenci" (cz. 21)

Penetrując środowisko mniejszości białoruskiej Służba Bezpieczeństwa poszukiwała też informatorów w celu rozpracowywania „białoruskich działaczy nacjonalistycznych z krajów kapitalistycznych”. Jako turyści z Zachodu na Białostocczyznę zaczęli przyjeżdżać coraz częściej. Białoruś sowiecka, skąd przeważnie pochodzili, wciąż była dla nich praktycznie nieosiągalna i budziła strach. Traktowano ich tam bowiem jako kolaborantów z hitlerowskim okupantem. Niektórzy z nich mieli jednak krewnych i znajomych – często jeszcze z działalności białoruskiej w okresie międzywojennym – na Białostocczyźnie. Także na Ziemiach Odzyskanych, dokąd po wojnie się repatriowali. Emigranci białoruscy z Europy Zachodniej i USA czasem korespondowali z nimi, choć ani oni, ani adresaci nie zawsze byli świadomi, że te listy przechodziły przez ręce peerelowskich służb. Bacznie śledziły one także coraz częstsze takie kontakty ze środowiskiem BTSK.

Jednym z namierzonych przez SB emigrantów był Mikoła Pruski z USA (krótka wzmianka o tym znalazła się w czwartym odcinku niniejszego cyklu, opublikowanego w listopadowym numerze z 2024 r.). Miał on rodzinne korzenie koło Stołpców pod Mińskiem. Był już starym kawalerem, skończył czterdzieści lat. Nie mogąc znaleźć kandydatki na żonę w Ameryce, postanowił poszukać takiej na Białostocczyźnie. W tym celu w 1968 r. nawiązał kontakt ze środowiskiem BTSK, a o pomoc zwrócił się do instruktora warszawskiego oddziału organizacji, Wiktora Szweda. Ten zawiózł go do rodzinnej wsi Morze na Hajnowszczyźnie, próbując tam wyswatać mu pannę. Ostatecznie Pruski przyszłą żonę znalazł w Kleszczelach. Była to Wiera M. Załatwienie formalności trwało jednak długo, bo do Ameryki wyjechała dopiero w 1974 r.

[dalszą część tekstu przeczytasz na naszej stronie www, link w pierwszym komentarzu 👇 oraz papierowym wydaniu]

Cdn.
Jerzy Chmielewski

Adres

Ulica L. Zamenhofa 27 (redakcja)
Białystok
15-453

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Czasopis umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Czasopis:

Udostępnij