16/02/2026
☝🏻Miasto nie jest neutralne.
To jedna z najważniejszych tez, o których pisze Magda Milert, z którą w zeszłym tygodniu prowadziłam spotkanie autorskie dla
✨Jak pokazuje Magda, przestrzeń zawsze zakłada jakiegoś użytkownika. No i kiedy tym kimś jest ktoś młody, sprawny, szybki i pewny siebie, reszta musi się dopasować (albo zniknąć z pola widzenia).
✨Milert proponuje więc zmianę perspektywy: zamiast miasta rozumianego jako projekt techniczny (parametry, przepustowość, uporządkowanie), myśleć o mieście jako o systemie troski: o środowisku, które ma nie tylko działać, ale też nie wykluczać (np. hałasem, źle dobranym oświetleniem), nie męczyć i nie karać za to, że ludzkie życie bywa kruche, wolniejsze, zależne, nawet sezonowo słabsze.
✨I tu drobiazgi ważą: czas zielonego światła na przejściu, wysokość krawężnika, ławka w cieniu, brak toalety, szczelina w chodniku. Niby po prostu detale, ale jakby się dobrze zastanowić, bariery i progi w poruszaniu się po mieście. I tu pojawia się ważny zwrot: dostępność nie jako udogodnienie, ale jako elementarne kryterium oceny jakości życia w mieście.
✨Dlatego w książce mocno wybrzmiewa także myślenie o mieście dla wszystkich etapów życia: dla dzieci, nastolatków, seniorów — w duchu testu zasady „8-80” (jeśli przestrzeń jest dobra dla 8-latka i 80-latki, będzie lepsza dla każdego).
✨W tle pytanie o polskie realia po 1989 roku: rozwój bez pomysłu, podporządkowany rynkowi, suburbanizacji, samochodowi i doraźnym interesom, czyli logice, która łatwo produkuje przestrzenny chaos i nierówność doświadczeń.
✨A potem pojawia się pytanie, które Milert stawia bardzo konsekwentnie: czyje życie (i ekhm interesy)chroni i wspiera miasto, a czyje uznaje za koszt uboczny? No bo chodzi o jakieś wspólne prawo do współtworzenia przestrzeni, a nie tylko do korzystania z niej na warunkach prawa silniejszego
✨Poza tym, praca Magdy jest całkiem przystępną i upowszechniającą wiedzę pozycją: ludzie z branży pewnie wskażą to jako słabość, ale mi na przykład brakowało uporządkowania założeń architektonicznych, opowieści o przebudowie Paryża XIX wieku i tego typu spojrzeń insiderskich, a napisanych po prostu sprawnie.