TV Vagabundus

TV Vagabundus TV Vagabundus powstało, żeby pokazać Wam, jak wiele umyka gdy podróżujemy z nosem w przewodniku zaliczając kolejne "obowiązkowe" punkty na trasie.

Pozdrawiamy ze Stanów! Powoli wszystko ogarniamy w naszym nowym miejscu do życia, chwilę nam to pewnie zajmie, ale mamy ...
31/01/2023

Pozdrawiamy ze Stanów! Powoli wszystko ogarniamy w naszym nowym miejscu do życia, chwilę nam to pewnie zajmie, ale mamy nadzieję już niedługo będziemy Was częstować ciekawymi wpisami :)

Tymczasem, nasza ostatnia prelekcja w Polsce o naszej wyprawie do Indii została nagrana i możemy ją Wam udostępnić!

„W 180 dni dookoła Indii” Agnieszka i Norbert Kaszycki Klub Podróżnika PTTK i MBP

13ego stycznia wprowadzimy Was w klimat Indii w Pabianicach! To będzie już najprawdopodobniej ostatnia prelekcja przed n...
02/01/2023

13ego stycznia wprowadzimy Was w klimat Indii w Pabianicach! To będzie już najprawdopodobniej ostatnia prelekcja przed naszą przeprowadzką do Ameryki Północnej, a więc też ostatnia okazja do spotkania twarzą w twarz na dłuższy czas. Kto się wybierze? :)

Link do wydarzenia: https://m.facebook.com/events/829780918319134?sfnsn=mo

W przyszłym tygodniu pojawimy się z prelekcją w Krośniewicach :D Ktoś z Was mieszka w okolicy?
30/12/2022

W przyszłym tygodniu pojawimy się z prelekcją w Krośniewicach :D Ktoś z Was mieszka w okolicy?

Po zobaczeniu Indii nic już ponoć nie jest takie same i każde nowe miejsce, każdą nową podróż się do nich porównuje. Można je albo kochać, albo nienawidzić, a najlepiej jedno i drugie. Opowiemy wam dlaczego warto pić przesłodzoną herbatę masala przed świtem na uśpionych ulicach wielomilionowych miast, o magicznej żółtej mgiełce unoszącej się nad Indiami, gdy zachodzi słońce. O tym dlaczego wchodząc na punkty widokowe trzeba uważnie patrzeć pod nogi i dlaczego czasem warto dać się komuś oszukać. Pokażemy miejsca piękne i imponujące, jak i te skromne, ale warte uwagi podróżnika - prawdziwa przygoda przecież zaczyna się poza utartym szlakiem.

Już w przyszły czwartek ruszamy z cyklem "Akcja Inspiracja" i serdecznie zapraszamy na inspirujące spotkanie z podróżnikami 😊

Maroko oczami Pawla 😁
20/12/2022

Maroko oczami Pawla 😁

18/12/2022

Pamiętacie naszą fotograficzną serię o gąsienicach? Tutaj najbardziej fotogeniczna z tych, które spotkaliśmy. Patrzcie jak to się kamufluje 😱 w komentarzu nasze zdjęcie tego cuda!

Zapraszamy na prelekcję! Po raz pierwszy w rodzinnym mieście Agi - w Chełmie. Będą opowieści z Indii, będzie możliwość o...
16/12/2022

Zapraszamy na prelekcję! Po raz pierwszy w rodzinnym mieście Agi - w Chełmie. Będą opowieści z Indii, będzie możliwość obejrzenia i zakupienia książki :) 30 grudnia o 17::00. Przybywajcie!

Jest! Wreszcie, po blisko 3 latach pracy, wydałam moją książkę o naszej 6 miesięcznej podróży po Indiach! Książka jest o...
13/12/2022

Jest! Wreszcie, po blisko 3 latach pracy, wydałam moją książkę o naszej 6 miesięcznej podróży po Indiach! Książka jest opatrzona pięknymi (ach ta skromność :D) zdjęciami, ma 330 stron i przeniesie Was w świat pełen kontrastów, rzeczy wstrętnych i przewspaniałych, historii spotkań z niesamowitymi ludźmi, szalonych przygód i ciekawych obserwacji. Książkę można zakupić u mnie za 49,99zł :) niedługo będę też mieć e-booka - dam znać jak tylko ogarnę jego sprzedaż.

Jeśli chcecie poczuć jak to jest zamieszkać w raju na ziemi, przeżyć z nami burzę piaskową, złapać jednego z najbardziej jadowitych węży Indii, dowiedzieć się jak to naprawdę było z Sentinelsami - ta książka jest właśnie dla Was!

Jeśli ktoś chciałby zakupić książkę z dedykacją np. na prezent świąteczny to proszę o szybki kontakt na messengerze.

Już za kilka godzin... Z kim się widzimy?? 😄Godzina 12:00 TT Warsaw 2022
26/11/2022

Już za kilka godzin... Z kim się widzimy?? 😄

Godzina 12:00 TT Warsaw 2022

Wreszcie! Jestem na etapie druku próbnego, aaa! Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła wziąć ją do rąk 😍Na okładkę ...
11/11/2022

Wreszcie! Jestem na etapie druku próbnego, aaa! Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła wziąć ją do rąk 😍

Na okładkę mojej książki wybrałam ostatecznie fotografię dziewczyny piorącej swoje sari w rzece Tungabhadra, u stóp świątyni w Hampi. To zdjęcie przywołuje wspomnienie wszechogarniającego uczucia spokoju, szczęścia i swobody, którą daje mi wielomiesięczna podróż i przypomina o jednym z najciekawszych miejsc, jakie znalazłam w Indiach.

Hampi. Niegdyś miasto pełne bogactw, przyciągające kupców z całego świata. Z rynkami wypełnionymi jedwabiem i klejnotami, przyprawami i końmi arabskimi, odeszło w niepamięć po ataku islamskich władców w szesnastym wieku. Odkryto je ponownie pod koniec dziewiętnastego wieku, ale wpisane na listę UNESCO zostało dopiero w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku i wciąż jest jeszcze mało znanym miejscem. Aż dziw. Kompleks zajmuje obecnie teren czterdziestu kilometrów kwadratowych i jest nie tylko pełen skarbów architektury, ale też nieziemskich, wręcz marsjańskich widoków i chilloutowego klimatu. Kiedyś było to miejsce pielgrzymek masy hipisów, dziś – backpackersów. Wioska leżąca tam, gdzie dawno, dawno temu małpia armia Hanumana rozrzuciła wzniesienia i skalne łuki na znak swojej potęgi. (...)

Wielkie miasto Hampi u szczytu swojego dobrobytu finansowego i kulturowego było jednym z najlepiej zorganizowanych miast w całej Azji – konkurował z nim tylko Pekin. Mieli systemy kanalizacyjne, dziesiątki świątyń przeróżnych wyznań, pałace królewskie, łaźnie miejskie, liczne bazary… czego dusza zapragnie. Wiele z tych obiektów, jak choćby stajnie dla królewskich słoni czy łaźnie
królowej, można wciąż tu odnaleźć w całkiem dobrym stanie.Jest tylko jeden problem. Wstąpienie Hampi na listę UNESCO wiąże się z pewnym kłopotliwym wymogiem. Otóż w centrum archeologicznym nie powinno być żadnej wioski, nikt nie może tu mieszkać. To znaczy, że rząd indyjski próbuje wszystkich mieszkańców wyeksmitować z ich starych domostw i przegonić na drugą stronę rzeki. Planują tam zostawić dosłownie dwa, trzy hotele, może jakąś restaurację… i tyle. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby im się to miało udać. Przecież to Indie!

Najciekawsze jednak są okoliczności przyrody, w jakich te wszystkie zabytki się znajdują. Okolica Hampi usiana jest wielkimi, okrągłymi głazami w kolorze rdzy. To wciąż jest królestwo małp, niekoniecznie Hanumana. W dzień chowają się w cieniu kamieni lub napadają stragany i domostwa w Hampi. Co rano słychać, jaką rozróbę robią na dachach wioski. Głośny tupot małych nóg na blasze falistej, skrobania pazurków i groźne piski mieszają się ze wściekłymi krzykami ludzi i odgłosem spadających na dach kamieni. Wieczorami małpy odpoczywają na skałach, podziwiając z góry wraz z turystami nieziemskie widoki na Hampi i okolicę.

Gdy tylko spadnie deszcz, rdzawa ziemia barwi na rudo rzekę Tungabhadra. Rybacy płyną tą krwawą rzeką w swoich wielkich, czarnych miednicach i zarzucają co raz sieci. Ciekawe, czy ryby też są krwawe? Tu wszystko wydaje się możliwe. Jak tylko zacznie zachodzić słońce, powietrze przybierze kolor rdzy, dokładnie taki sam jak ziemia. Wszystko przesłoni taka cienka, pomarańczowa mgiełka. Wieczorem myję twarz nad zlewem, a woda barwi się na rudo…

Hampi wspominam do dziś jako wioskę z Marsa, złożoną z kramów, sklepików, kameralnych restauracji i pensjonatów. Można tam spotkać kąpiącego się o świcie słonia, małpy złodziejki i zadziorne krowy pod świątynią. Po restauracjach biegają jaszczurki, po okolicach snują się trzymetrowe węże, przemykając pod okryciem cienia pod skałami. Śmieszne łódki-miednice kołyszą się na
falach czerwonej rzeki, a kłódki w hotelikach testuje sam Hi**er. Przynajmniej naszą, która dumnie głosi: „Hi**er tested OK”…

Adres

Ul. Partyzantów 40
Chełm
22-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy TV Vagabundus umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do TV Vagabundus:

Udostępnij

O NAS

Norbert: Pierwszą żmiję zygzakowatą złapałem w wieku dwunastu lat, na pierwszą kobrę musiałem czekać prawie trzydzieści kolejnych. Jeśli akurat nie żrą mnie pijawki w jakiejś dżungli to siedzę przed komputerem montując kolejny film albo pisząc o wężach i innych tropikalnych potworach. Uwielbiam dżungle pełne pijawek, ciężkie wilgotne powietrze, ogłuszające brzęczenie cykad, ale ponad wszystko fascynują mnie węże, które te spowite w półmroku miejsca zamieszkują... Chociaż, może te węże to tylko taki osobisty pretekst. Sposób na wyznaczenie celu, bo taka dżungla to przeogromny wszechświat stworzeń, roślin, zjawisk ... Świat zamieszkały przez kosmitów i smoki toczące ze sobą nieustanną wojnę na wszystkich frontach...

Agnieszka: Kto nie lubi podróżować? Już jakiś czas temu zdałam sobie sprawę z tego, co mnie pcha w świat... to historie. Opowieści ludzi których spotykam, opowieści o ich życiu, baśnie i legendy, które opowiadają swoim dzieciom i ... moje historie. Historie moich przygód, a niema wielkich przygód bez udziału ludzi...