Na Logikę

Na Logikę Logiczne myślenie podstawą zdrowej egzystencji we współczesnym świecie!

  [*]
11/08/2026

[*]

Główny bohater afery Pandora Gate jest coraz bliżej powrotu do kraju. Brytyjski High Court w Londynie ostatecznie odrzuc...
10/08/2026

Główny bohater afery Pandora Gate jest coraz bliżej powrotu do kraju. Brytyjski High Court w Londynie ostatecznie odrzucił apelację Stuarta K.-B., znanego szerzej jako Stuu, i podtrzymał decyzję o jego ekstradycji.

Prawnicy influencera bezskutecznie próbowali zablokować wyjazd, argumentując, że w Polsce nie ma szans na rzetelny proces z uwagi na presję polityczną - powoływali się przy tym na wypowiedzi byłego premiera z kampanii wyborczej w 2023 roku oraz podważali niezależność polskich sędziów. Zagraniczny wymiar sprawiedliwości stanowczo odrzucił te tłumaczenia, traktując sprawę jako rutynowe śledztwo karne i pozbawiając twórcę kluczowej linii obrony. Mimo że od jesieni 2023 roku podejrzany przebywał na wolności za kaucją, jego możliwości manewru właśnie drastycznie się skurczyły.

W kraju na oskarżonego czekają ciążące na nim poważne zarzuty. Chodzi o dwa czyny o charakterze se*sualnym wobec dziewczynek poniżej 15. roku życia z lat 2015 i 2018 oraz dwa zarzuty dotyczące nakłaniania małoletnich do spożywania alkoholu. Zgodnie z dokumentacją ekstradycyjną grozi mu za to do 12 lat pozbawienia wolności.

Droga do finału nie nastąpi jednak z dnia na dzień. Przedstawiciele warszawskiej prokuratury okręgowej zwracają uwagę, że podejrzanemu przysługuje jeszcze prawo złożenia skargi do Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii, a sam transport realizowany przez Biuro Współpracy Międzynarodowej KGP może zająć od kilku do kilkunastu miesięcy. Bez fizycznej obecności twórcy na miejscu śledczy mają związane ręce i nie mogą formalnie ogłosić mu zarzutów, co skutecznie wstrzymuje rozpoczęcie właściwej rozprawy.

Procedury międzynarodowej machiny sprawiedliwości mogą się dłużyć, ale fakt pozostaje niezmienny: perspektywa długoletniej odsiadki za przestępstwa pɘdof¡lskie i rozpijanie nieletnich to mocne uderzenie w dotychczasowe poczucie bezkarności w sieci. Zgromadzony kapitał, rozpoznawalność i status internetowej gwiazdy nie chronią przed odpowiedzialnością karną. Gdy oskarżony zostanie sprowadzony do Polski, presja społeczna bez wątpienia sprawi, że organy ścigania potraktują tę sprawę priorytetowo.

⚖️ Myślicie, że polski system sprawiedliwości po przejęciu podejrzanego szybko doprowadzi proces do wyroku, czy sprawność działań po raz kolejny ugrzęźnie w biurokracji?

To miał być zwykły, sobotni powrót z pracy do domu, ale zamienił się w trwający ponad dwa lata koszmar, którego finał wł...
08/08/2026

To miał być zwykły, sobotni powrót z pracy do domu, ale zamienił się w trwający ponad dwa lata koszmar, którego finał właśnie poznaliśmy. Prokuratura potwierdziła, że szczątki odnalezione w lesie nieopodal miejscowości Lisiny w województwie kujawsko-pomorskim należą do zaginionej w lipcu 2024 roku 30-letniej Jowity Zielińskiej.

Ciało kobiety spoczywało w płytkim grobie zaledwie pół kilometra od jej domu. Przy szczątkach znajdował się charakterystyczny medalik z literą imienia zmarłego męża - element, z którym Jowita nie rozstawała się. To odkrycie kończy etap niepewności, ale otwiera pełnoprawne śledztwo w sprawie, która od samego początku wygląda na skrupulatnie zaplanowaną zbrodnię.

Przez ponad dwadzieścia cztery miesiące śledczy i bliscy błądzili w gąszczu hipotez, podczas gdy ktoś celowo podrzucał fałszywe tropy, by skierować uwagę służb na ślepe tory. Miesiąc po zaginięciu odnaleziono idealnie zachowany rower Jowity, porzucony cztery kilometry dalej, a w zupełnie innym miejscu, przy autostradzie, natrafiono na jej odzież i opaskę na rękę. Co więcej, dwa miesiące od zniknięcia odnotowano logowanie z jej telefonu, grając organom ścigania na nosie. Teraz, gdy kość wystającą z ziemi przypadkowo zauważyli grzybiarze, stało się jasne, że sprawca od początku próbował zatuszować ślady i skierować poszukiwania jak najdalej od miejsca ukrycia zwłok.

Prokuratura czeka obecnie na kluczowe wyniki sekcji, które mają jednoznacznie wskazać przyczynę śmierci i rodzaj odniesionych obrażeń. Choć sprawa wciąż formalnie prowadzona jest pod kwalifikacją bezprawnego pozbawienia wolności, śledczy nie mają wątpliwości, że wypadek czy dobrowolne zniknięcie dawno zostały wykluczone, a zmiana zarzutów na z@bójstwo jest tylko kwestią czasu. Wyjaśnienie tej tajemnicy, miejmy nadzieję, nadejdzie już wkrótce, jednak pytanie o to, jak blisko zbrodniarza żyła ofiara, pozostaje otwarte.

☠️ Czy Waszym zdaniem to możliwe, żeby sprawca przebywał tuż obok i przez dwa lata bezkarnie obserwował poszukiwania, czy też mamy do czynienia z chłodną kalkulacją kogoś z zewnątrz? Jak oceniacie skuteczność działań w sytuacjach, gdy kluczowy dowód leży zaledwie 500 metrów od domu?

06/08/2026

Nie wszystko, co boli, widać. Od kilku dni zastanawiałem się, czy w ogóle to napisać….

Bo łatwiej jest wrzucić uśmiechnięte zdjęcie. Napisać, że wszystko jest dobrze. Odpisać: „Daję radę”. Przecież tego często się od nas oczekuje. Ale prawda jest taka, że ostatnio jest mi po prostu trudno… dziwnie…

Nie czuję sensu wielu rzeczy. Coraz częściej łóżko woła mnie coraz głośniej. Lato od lat jest dla mnie najtrudniejszym okresem i choć bardzo się staram, są dni, kiedy wszystko waży zdecydowanie za dużo.

Nie piszę tego po to, żeby wzbudzić litość. Piszę, bo od początku obiecałem sobie, że ten profil będzie prawdziwy. Tak samo wtedy, gdy się śmieję, jak i wtedy, gdy ledwo stoję na nogach. Zdrowienie nie wygląda jak prosta linia. To dwa kroki do przodu, jeden do tyłu. Czasem przez kilka tygodni czujesz, że odzyskujesz siebie. A później przychodzi dzień, który zabiera wszystko, co udało się zbudować. I trzeba zaczynać od nowa…. To znaczy tylko tyle, że nadal walczę i się staram…

Mam terapię. Nie jestem z tym sam. I wiem, że kiedyś będzie stabilniej. Dzisiaj po prostu muszę zwolnić. Najtrudniejsze jest to, jak łatwo można uwierzyć w słowa innych. Wystarczy, że ktoś kilka razy da Ci do zrozumienia, że jesteś niewystarczający. Że robisz za mało. Że powinieneś bardziej. Lepiej. Szybciej.

Depresja bardzo lubi takie słowa. Karmi się nimi. Lęk zamienia je w fakty, a nerwica sprawia, że zaczynasz wątpić nawet w to, co wcześniej było dla Ciebie oczywiste. Ostatnio mam dużo zmartwień. W pracy. W życiu prywatnym. I chyba najbardziej zapomniałem o sobie.

Bo ciągle próbuję ratować wszystkich dookoła. Być obecny. Pomagać. Tworzyć. Dawać z siebie wszystko. Tylko że czasami człowiek, który rozdaje światło innym, sam siedzi po ciemku.

Jeśli czytasz to i czujesz, że mógłbym właśnie opisywać Ciebie… proszę, nie zamykaj się z tym sam.

Porozmawiaj z kimś. Zadzwoń. Umów się do specjalisty. Poproś o pomoc. To nie jest słabość. To jeden z największych aktów odwagi.

I jeszcze jedno. Nie wierz we wszystko, co widzisz w internecie. Zdjęcia nie pokazują bezsennych nocy. Rolki nie pokazują ataków lęku. Uśmiech nie zawsze oznacza spokój. Za ekranami często kryją się ludzie, którzy każdego dnia toczą walkę, o której nikt nie ma pojęcia.

Jeśli dziś też walczysz… zostań.

Naprawdę wierzę, że za chwilę znowu będzie dobrze!

A do tego czasu… jesteśmy i będziemy… wspierać się, rozmawiać i walczyć!
Razem. 🤍

Ten, kto to zrobił, to parszywa bɘstia, która zafundowała bez mrugnięcia okiem, trzem bezbronnym psiakom piekło na ziemi...
05/08/2026

Ten, kto to zrobił, to parszywa bɘstia, która zafundowała bez mrugnięcia okiem, trzem bezbronnym psiakom piekło na ziemi. To, co zrobiono tym maluchom, wykracza poza wszelkie granice pojęcia i poruszyło nawet weterynarzy widzących w swojej pracy naprawdę dr@styczne przypadki.

​Trzy małe szczenięta znalezione na ulicy zostały potwornie okalɘczone ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem, bez jakiegokolwiek znieczulenia. U jednego z nich uszy odcięto całkowicie, u dwóch pozostałych wisiały na skrawkach skóry. To nie miało nic wspólnego z nielegalnym zabiegiem kopiowania uszu rasowych psów - to był czysty absolutnie niepojęty s@dyzm, podniesiony do rangi ¤krutnej t¤rtury.

​Zanim maluchy w ogóle otrzymały pomoc, ich los napotkał absurdalny mur - kobieta, która je odnalazła, próbowała zainteresować sprawą różne instytucje, a służby porządkowe miały odmówić przyjęcia zgłoszenia. Na szczęście psiaki trafiły ostatecznie pod skrzydła weterynarzy z Centrum Weterynaryjne Centaur. Dziś są już bezpieczne, przechodzą rekonwalescencję, a po wyleczeniu będą szukać nowych, kochających domów, które pozwolą im choć częściowo zapomnieć o piekle zgotowanym przez zvvyrodnialca.

🤬 Co Waszym zdaniem powinno grozić sprawcy za tak odrażający akt sadyzmu wobec bezbronnych zwierząt? I jak należy reagować, gdy instytucje odpowiedzialne za interwencję pozostają bierne mimo pilnych zgłoszeń?

Podstawowym atrybutem wolności jest WŁASNOŚĆ!~
05/08/2026

Podstawowym atrybutem wolności jest WŁASNOŚĆ!

~

Planowali walkę na kilka dni, a stworzyli największy akt oporu w okupowanej przez hitlerowców Europie - piekło trwało aż...
01/08/2026

Planowali walkę na kilka dni, a stworzyli największy akt oporu w okupowanej przez hitlerowców Europie - piekło trwało aż 63 dni, a cena za pragnienie wolności okazała się porażająco wysoka...

We wtorek, 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 (określonej kryptonimem "W" jak Wolność), wybuchło Powstanie Warszawskie. Cel był jasny: wyzwolić stolicę spod okupacji hitlerowskiej przed przybyciem armii sowieckiej i zapewnić Polsce suwerenność po zakończeniu wojny.

Do walki przystąpiło około 30 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej z Okręgu Warszawskiego. Rzeczywistość była jednak brutalna - zaledwie 10% walczących miało w rękach broń. Naprzeciw nich stanęła 20-tysięczna, w pełni uzbrojona i zmilitaryzowana armia niemiecka, dysponująca pancernymi jednostkami frontowymi, artylerią oraz lotnictwem.

Bez wsparcia sojuszników, na które bezskutecznie liczono, zryw zakleszczony między dwoma potężnymi armiami - sowiecką i niemiecką - powoli się wykrwawiał. Los przedwojennego "Paryża Wschodu" przypieczętował bezwzględny rozkaz Heinricha Himmlera: zabić każdego mieszkańca, nie brać zadnych jeńców, a Warszawę zrównać z ziemią jako zastraszający przykład dla całej Europy.

Ostatni strzał Powstania padł wieczorem 2 października 1944 roku. Bilans był tragiczny: około 18 tysięcy poległych i 25 tysięcy rannych Powstańców oraz aż 150 tysięcy zabitych cywilów. Stolica została zniszczona w blisko 85%, a około 500 tysięcy mieszkańców wypędzono do obozów przejściowych i jenieckich.

🪖 Dziś mija kolejna rocznica tych wydarzeń. Czy w obliczu tak wielkich strat cywilnych i zniszczenia stolicy, decyzja o rozpoczęciu walki bez odpowiedniego uzbrojenia i gwarancji wsparcia sojuszników była koniecznym zrywem, czy tragicznym w skutkach błędem dowództwa? Jak dzisiaj oceniamy ten moralny i militarny wybór?

01/08/2026

Adres

Ciechanów
06-400 TO 06-413

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Na Logikę umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Na Logikę:

Skróty

Udostępnij

Kategoria